Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość duszyczka we łzach

Klub skrzywdzonych dusz... szkoda że takiego nie ma bo wstąpiłabym natychmiast..

Polecane posty

a ja dzis bylam z kolezankami u wrózki cyganki, jaja jak berety, nie wiem czy mam sie śmiac czy powaznie traktowac to co mówiła. jaka ja jestem głupia, a teraz spadam do wyrka pomyslec i posklejac to co mowila do kupy. Polecam dziewczyny jak macie okazje gdzies sie własnie do takiej wybrac, to idzcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Duszyczki! Jutro znów do pracy, chociaż się nie chce... U wróżki byłam dawno temu w latach wczesnej młodości, powiedzmy ;). A nawet u 3. I każda z nich wywróżyła mi 2 synów i córkę a mam tylko 2 synów! I na córkę się nie zanosi, bo po pierwsze - już latka nie te, a po drugie - mąż nie zasługuje na żadne dziecko więcej! Chociaż chciałabym, żeby przepowiednia jednej z nich się sprawdziła. Akurat to była taka stara kobieta (juz dawno nie żyje), o której ludzie mówili, ze zawsze mówiła im prawdę. Oby!!! Bo tym wróżkom z netu i TV to nie wierzę, od kiedy w jakimś zamroczeniu wysłałam do dwóch identycznego smsa i otrzymałam dwie krańcowo różne odpowiedzi :) Trzymajcie się i nie dajcię się zwariować! Dobrej nocki - jak wejdziecie tu dziś jeszcze, oraz miłego dnia - jeśli wpadniecie tu jutro. ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CZEŚĆ!!!!!!! :) Cari gdzie jesteś? 🌼 Kasiu kolokwia skończą się prędzej czy pózniej (jeszcze tylko sesja egaminacyjna i już ;) ). Nie poddawaj się i walcz na tych studiach. Musisz się tu pojawić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przecież jesteś moją wirtualną siostrzyczką! 👄 :) Renna czytam książkę. :) Bardzo powoli i wnikliwie. Jestem na 49 stronie i zaczynam trzeci rozdział. Spróbowalam mówić \"stop\" złym myślom według tamtej rady. 2 razy mi się udało! Powiedziałam stop i koniec i te myślenie się zatrzymało! Nawet oczyma wyobrazni zobaczyłam znak stopu :D Bibi :) Do Italii się wybierzemy? :) Rozmarzyłam się.... ANKA! Masz rację - gwózdz do trumny moich problemów tak jawnie nie został tutaj pokazany bo to jednak forum. :o Trochę opisuję wszystko \"dookoła\" ale wprost się tutaj nie da. Anka masz mój mail: cypraea_d@poczta.fm Tylko ostrzegam: gwózdz do trumny jest bardzo gruby chyba! :D Czyli problem raczej rozległy. Ale i tak troszkę lepiej niż było na początku. :) Gwendolinna Ty to masz bujne życie! Zaczynam się trochę gubić. ;) Muszę wrócić do Twych wcześniejszych postów i prześledzić sprawę. Nie udzielam Ci rad sercowych bo jestem tu ostatnią osobą która mogłaby się o to pokusić.... Właściwie sama będziesz wiedziała najlepiej jak postąpić prawda? :) Ę!!!!!! 👄 Wiesz jak tak czytam o tym śnie to wydaje mi się że jest on taki nawet dość wymowny. Widzisz to samo? Może przesadzam ale... Coś mi się skojarzyło.... :) Anka do wróżki iść? Powiem szczerze: chciałabym i nie chciała. :D Naprawdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cari, a mogłabyć odpowiedzieć na pytanie, które Ci poprzednio zadałam? Duszyczko, szczerze mówiąc nie zastanawiałam się nad znaczeniem tego snu i z niczym mi się on nie kojarzy... ale to chyba najbardziej \"klimatowy\" sen jaki w życiu miałam. A Tobie jakie skojarzenie przyszło do głowy? Dziś miałam dzień do..., ale za to w pracy na ścianie kuchennej pojawiło się coś śmiesznego: \"Panie, daj mi siłę do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić, odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować, mądrość, abym ukrył ciała tych, którzy mnie dzisiaj wk...li. Spraw, abym uważał, czy palce, które przydeptuję dziś, nie są połączone z d...ami, w które będę musiał włazić jutro. Pomóż mi zawsze dawać z siebie w pracy 100 %: 12 % w poniedziałek, 23 % we wtorek, 40 % w środę, 20 % w czwartek, 5 % w piątek. I pomóż mi pamiętać, kiedy mam naprawdę zły dzień, I zdaje mi się, że wszyscy dookoła chcą mnie wk...ić, niech nie zapomnę, że do zrobienia smutnego wyrazu twarzy potrzeba aż 42 mięśni, a tylko 4 do wyprostowania środkowego palca i powiedzenia im, że mogą mi skoczyć. Pozdrowionka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przesyłam pozdrowienia od św. Mikołaja duszyczko to było miłe❤️dzięki❤️,ale mam opory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cari, o czymś chyba zapomniałaś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chryste dopiero z pracy wroziłam, to sie nie daje opisac co sie dzieje teraz porzed koncem roku pozdrawiam wszystkie kolezanki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Coś słabo zaglądacie, ale to chyba dobrze :) Duszyczko, jak Ci idzie czytanie? Ja przeczytałam już 3 razy i wbijam sobie do pamięci pewne stwierdzenia, nawet mi to pomaga. A Ty? Zauważyłaś jakąś poprawę? Cari, jak tu wpadniesz, to chodź ze mną do Baru. Chyba jesteś najbardziej \"trunkowa\" wirtualnie z tego towarzystwa - oprócz mnie oczywiście! ;) Czekam. Napijemy się czegoś na rozgrzewkę, bo dziś był okropny dzień. Wiosenka, Anka, Ę, Kasia, Bibi, Gwendolinna - dla Was ❤️ i 🌼, chociaż jakbyscie chciały, to zapraszam na herbatkę z rumem do baru! Saseta - chyba juz wszystko dobrze, skoro nas tak szybko opuściłaś? 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I ja coś o tym wiem... Jezuuuu, jak mnie to maksymalnie WK...WIA, kiedy na dzień przed oddaniem gazety do druku jakiś idiota przyśle tekst - artykuł sponsorowany na 30 tys. znaków, z których trzeba zrobić 13 tys. znaków!!! I ja teraz muszę nad tym siedzieć, a naczelna to pewnie zanocuje w redakcji pod stołem... Znalazłam coś wesołego na tym \"forumie\": KTO UKŁADA KROPKI I PASKI W PAŚCIE DO ZĘBÓW??? 22:15 pasta do zebow no i jak to jest że jak się na taką tubkę naciśnie to one są takie ładne i równiutkie???? 22:16 ja nie wiem Pamiętam tylko że świstak zawija w sreberka... Ale to chyba nie o to chodziło 22:16 ja nie wiem i nie mam pojęcia.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PS: A ja dziś piłam całkiem niewirtualne, przepyszne macedońskie winko :) byłam na konferencji, po której był poczęst(r)unek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć kobitki. Trochę mnie nie było, obijał się człowiek po szerokim świecie, ale w końcu wróciłem. Jutro poczytam co wy tu wyrabiacie, narazie pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkich! Jak dobrze, że już łykend! A w poniedziałek kolejna imprezka służbowa, i znów będzie żarcie i picie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Kobietki!!!!!!!!!!! :) Rzeczywiście coś ostatnio zwolniłyśmy tempo ale to chwilowa niedyspozycja ;) Nadejdzie czas że ożywimy nasze dyskusje. Ostatnio coś nawet nie chciało mi się tutaj przesiadywać i wzięłam się za czytanie. Czytam z cztery książki jednocześnie! \"Potęgę podświadomości\" nadal wnikliwie przerabiam. Zrozumiałam dziwną rzecz która właściwie nie jest żadnym odkryciem i jest prosta jak drut! Może to mały krok ale zrozumiałam że większość spraw na które patrzę negatywnie - jest tak spostrzegana przeze mnie ponieważ to obcy ludzie mi systematycznie wmówili takie patrzenie na coś. Gdy się słyszy przez 10 lat od koleżanki że niedy nie udaje się coś tam bo to się tylko należy \"innej sferze ludzi\" albo gdy się słyszy bzdury kompletne to w końcu tak to wejdzie do głowy że ciężko się tego pozbyć! I z czasem uznaje się daną bzdurę za prawdę. Koniec z tym!!!!!!!!!!! Mam taką koleżankę która mówi o jakimkolwiek zdarzeniu w następujący sposób: 10 minut wymienia pozytywy, zachwala..... po czym następuje słówko \"ALE\" i przez następne 100 minut wymienia wady, złe strony, zagrożenia, brak wiary w powodzenie, przypomina rozczarowania. Jednym słowem klęska. Oczywiście w następnej rozmowie wraca do poprzedniego tematu ale już tylko pamięta tą drugą część. KONIEC Z TYM. Paplanie aby tylko się wygadać a drugiej osobie zostaje to w głowie, utrwala się i potem myśli że tak jest a nie jest!!! Będę otwarta na pozytywne mówienie a nie na głupotę. W tym jest też dużo, DUŻO mojej winy. Jestem osobą której inne osoby lubią się zwierzać ze swoich kłopotów i problemów. Taki cierpliwy słuchać. Dlatego byłam często \"narażona\" na wysłuchiwanie całego potoku złych i negatywnych odczuć. Zostawało to w głowie i z czasem utrwalało się i \"wymuszało\" takie a nie inne spojrzenie na życie. Potem doszły własne przeżycia i...... same wiecie. :) Muszę to zmienić koniecznie!!!!!!!!!!!!!!!!!!! O wiele lepiej się czuję jak to sobie uświadomiłam. Jeżeli już ktoś chce sie ze mną przyjaznić to niech to będzie przyjazn na dobre i na złe a nie tylko na \"złe\". Tylko jak komuś coś dolegało to sobie przypominał o mnie i prosił o wysłuchanie i radę. Koniec z tym. Poradnia nieczynna! Sama muszę wiedzieć jak patrzeć na życie a nie żeby mi czyjeś przemyślenia i kłopoty formowały mój sposób spostrzegania świata. Oczywiście nie będę taka co ma wszystkich w nosie ale jak znowu się zaczną jakieś lamenty i narzekania to włączam czerwoną lampkę z napisem STOP. Dziewczyny czy też macie albo miałyście takich toksycznych znajomych? Którzy dołowali? Albo nawet nie znajomych ale kogoś bliższego? :( Ciężko sobie z tym poradzić prawda? Ę co do tego snu to przyszło mi na myśl że można to podciągnąć i trochę porównać do istnienia, do życia. Białe chmury, lekkie - dzieciństwo. Długa i ciemna - dorastanie, niepewność.. W końcu zielono, drzewa - czyli coś co się kojarzy z nadzieją i pięknem. Może to jakieś etapy w życiu. Chyba to niezbyt mądre co napisałam ale takie miałam pierwsze skojarzenie jak przeczytałam o śnie. :D Gwendolinna wyspałaś się? :D Renna dzięki że mi powiedziałaś o tej książce. Nauczę się jej na pamięć. ;) Co tam się dzieje w tym barze że tak tam biegacie? :D Cari nie miej oporów tylko tutaj bądz. 🌼 Wiedzmin wrócił z wojaży!!!!!!! :D 🖐️ Saseta już chyba ozdrowiała. :) Moja siostrzyczko 👄 ANKO NASZ HURAGANIE JESTEŚ? 🌼 :) Pamiętam o mojej pocztowej obietnicy... Wiedzmin co nam przywiozłeś? :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszystko co chcecie, a najcenniejsze to nowe spojrzenie na człowieka. Hmm czasami do głowy nie wpadnie że inny zrobi wszystko żeby cię wykorzystać i to w taki sposób, że wychodzi na to że ci nie wiadomo jaką łaskę zrobił. To tak jak z politykami, wypiepszy cię na zbity pysk, a ty jeszcze czujesz podniecenie przed czekającą cię wyprawą. No cóż, w trudnych chwilach najlepiej poznać jakie kto ma zamiary i intencje, bo jak jest dobrze, to każdy dla ciebie wszystko, a jak coś zacznie szwankować to radź sobie sam, bo im nieudacznicy nie są potrzebni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Was drodzy klubowicze :) Jestem padnieta. Ani chwli wytchnienia w ciagu calego tygodnia a w dodatku na weekend tez sie nic nie zapowiada :( Non stop tylko kolosy albo jakies referaty. Buuuu Kiedy ja odpoczne?? Na swieta tez jakos nie licze. W ogole to mam obawy dotyczace swiat. Klopoty dalej istnieja i nie widac konca. A jak nadejdzie najgorszy ich koniec moze sie moj swiat zawalic. I tego sie boje najbardziej. Mam do Was pytanie. Czy ktos wierzy w 7 nieszczesliwych lat po rozbiciu lustra?? W moim przypadku albo to jest przypadek, albo zostalo mi jeszcze 6 lat nieszczescia :( Moze dzisiaj ta moja wypowiedz nie jest zwiazla, ale naprawde padam na twarz ze zmeczenia a jeszcze musze cos zrobic :( Papa 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiedyś aby wyleczyć się z tego typu \"wierzeń\" miałem czarnego kota. Ale biedaczek miał nieszczęście, gdzieś zaginął. Gdyby z lustrami była prawda, stukłem może ze 20 a jak narazie uważam się za szczęśliwego człowieka. A z nauką sobie poradzisz, aby przez pierwszy rok przeciągnąć to później będzie dużo łatwiej. Nie wiem jaki to koniec tych problemów, ale trzymam kciuki żeby było dobrze. Koloroych snów, odpoczywaj jak tylko możesz szybko i intensywnie :):):).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam ponownie! Duszyczko, ta długa i ciemna chmura była bardzo wąska i na tym niebie była w poprzek, jak jakaś linia oddzielała te białe i lekkie chmury od tej wyspowatej. Tym dziwniejsze więc to było ;) Chyba mam jedną taką toksyczną znajomą. To moja koleżanka z liceum, która niby ma dobre chęci i chce pomóc, ale robi to w taki sposób, że czuję się oskarżana i dołowana przez nią. Kiedyś jak jej na GG napisałam, że moim marzeniem jest wyprowadzić się wreszcie z domu, to ona natychmiast spytała: \"Ciekawe, co zrobiłaś w tym kierunku\". Naszego wspólnego kolegę, który od 1,5 roku nie może się uporać z pracą magisterską, opiernicza równo, moralizuje, truje. Kiedyś, jak miałam doła, a było to w okolicach moich urodzin, wstawiłam sobie taki opis na GG: \"Jest mi źle, smutno, glizdowato\", a ona na to mi napisała: \"Bo się stara robisz, hihihi\" i w ramach życzeń urodzinowych posłała mi garść moralizatorskich tekstów. Bleeeeeh, jak ja tego nie znoszę... znamy się dosyć dobrze, skądinąd bardzo się lubimy, ale już nie raz i nie dwa się przekonałam, że nie jest to osoba, której powinnam się zwierzać. Moja zbytnia szczerość mnie czasem gubi... Nie lubię też apodyktycznych ludzi i to jest dopiero toksyczne!!! Dobrej nocki i 🌻ki wszystkim!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Duszyczko, brawo!!!!! Reagujesz na tę książkę dokładnie tak ja ja. Czyli będzie dobrze :) Kto idzie ze mną do Baru? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no heja
Nic nie trzeba robić, czas wyleczy rany. Najlepiej iść i sobie kupić nowy ciuch, to zajebiście poprawia nastrój. A jak się nie ma kasy, to trzeba pożyczyć, przepuścić na ten nowy ciuch, a potem się jakoś odda:) Zamiast ciucha może być oczywiście coś innego, np. książka lub balanga, ale ciuch lepiej poprawia:) sprawdzone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🖐️ Gwendolinna nie ma chyba odpowiedzi. Nawet gdy przychodzi najgorsze cierpienia i straszne przeżycie i tak nie wiemy \"dlaczego\". Wszystko co przeżywamy może ma nas czegoś uczyć, może wzmocnić a może i wcale nie. Tylko tak jak ktoś tu powiedział (chyba nasza 18-latka czyli Kasia) że nie może być tak że całe życie będzie tylko ten zły czas a nie przyjdzie dobry. Są doliny to i muszą być góry. Chyba najlepszym wyjściem jest przeczekać i wypatrywać góry a przynajmniej patrzeć w tym kierunku. Mnie też ciężko iść bo plecak doświadczeń jest ciężki i spowalnia krok. Właściwie zrobiłam tylko jeden krok dopiero! ;) Wiesz Gwendolinna mam taką znajomą która mi zawsze powtarzała że jej życie to tylko dół i dół. Żadnych wzniesień. Żadnych osiągnięć. Zdziwiło mnie to bardzo. Wymieniłam jej kilka sukcesów które osiągnęła (i to nie są małe osiągnięcia). A ona na powiedziała wtedy: \"To tylko przypadek. Zbieg okoliczności. Za wielką cenę za to zapłacilam i nie czuję satysfakcji\". Wtedy zrozumiałam że na jedną rzecz, na jedno zdarzenie można bardzo skrajnie patrzeć. Dlatego w tych ciężkich chwilach trzeba szukać kogoś kto spojrzy na nasz problem zupelnie innymi oczami. Podpowie coś i pomoże. Gwendolinna musimy uwierzyć że przed nami jest piękna góra na którą idziemy a z niej widoczne będą bajeczne widoki! Tak musi być! :) \"No heja\" witam. 🌼 Coś w tym jest że sprawienie sobie \"prezentu\" w jakiejkolwiek formie poprawia nastrój. :) Właściwie parę dni temu sama wpadłam na podobny pomysł! :D Kupiłam sobie tak odjazdową bluzkę jakiej jeszcze w życiu nie miałam! Ubiorę się w nią na sylwestra i mam zamiar wyglądać olśniewająco! ;) Nigdzie się nie wybieram i będę w domu sama ale mam zamiar pięknie przeżyć ten czas i nie myśleć tyle o smutkach. Kasiu nie wierz w lustra! Ę to są tacy znajomi którzy działają na zasadzie wystawiania ocen dzieciom. \"Jak dostanie pałę to się spręży i zacznie działać\". U mnie to nie działa. Mobilizuje mnie do działania dobre słowo a nie taka \"ostra szkoła\". Renna 🖐️ :) Teraz już i Ę namówiłaś na ten bar?! :D Muszę zobaczyć co tam się dzieje. Tylko zaglądnę. Cari 🌼 🌼 🌼 🌼 🌼 :) Bibi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upupup
ę wytyka błędy a sama pisze "łykend":D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisałam to w ramach żartu, celowo, a nie dlatego, że nie wiem, jak się pisze \"weekend\". :p!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam!! Gwen wczoraj mi przyszlo smieszne, ale prawdziwe porownanie co do gor i dolin. Nasze zycie sa jak Polskie drogi: sa dziury potem rowniny w potem gorki (progi zwalniajace :D ) Wiec glowa do gory!!MUSI byc lepiej!! Co do tych luster to nigdy nie wierzylam. Teraz nie wiem. Moze faktycznie to tylko zbieg okolicznosci. ale juz sama nie wiem co o tym mysle. Pozdrawiam wszystkich.Wybaczcie nie bede Was wymieniac, bo jeszcze kogos pomine... Pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochana Gwendolinno, trzymaj się jakoś, kurde, kiedyś musi być lepiej! Ja w minionym tygodniu miałam znowu doła i taka mi przyszła refleksja do głowy, że ten rok jest najbardziej obfitującym w doły, jaki kiedykolwiek przeżyłam! Wczoraj i dziś jakby lepiej, ale wydarzyło się coś, co sprawia, że nie sposób wytrzymać w chacie. Dobrze, że Sama-Wiesz-Kto siedzi cicho i mogę się nim nie przejmować. Dla Ciebie dzisiaj szczególnie ❤️, 😘, 🌻 i wiadereczko \\_/ na łezki, a dla całej reszty 🌻uszki i gorące pozdrowienia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gwen dolaczam sie do Ciebie. Mam juz dosc wszystkiego!! Najgorsze jest to, ze nie mam z kim pogadac o problemach. Boje sie, ze to ktos wygada. W ogole wstydze sie o tym mowic. Przepraszam, ze znowu narzekam. Juz tyle razy obiecywalam, ze nie bede, ale nie umiem, nie potrafie. Przynajmniej raz w miesiacu kolejna osoba mnie zawodzi. Dlaczego?? Dlaczego tak musi byc?? Jak wczesniej bylo juz kilka razy napisane nigdy sie tego nie dowiemy :( Przepraszam jeszcze raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gwen dolaczam sie do Ciebie. Mam juz dosc wszystkiego!! Najgorsze jest to, ze nie mam z kim pogadac o problemach. Boje sie, ze to ktos wygada. W ogole wstydze sie o tym mowic. Przepraszam, ze znowu narzekam. Juz tyle razy obiecywalam, ze nie bede, ale nie umiem, nie potrafie. Przynajmniej raz w miesiacu kolejna osoba mnie zawodzi. Dlaczego?? Dlaczego tak musi byc?? Jak wczesniej bylo juz kilka razy napisane nigdy sie tego nie dowiemy :( Przepraszam jeszcze raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×