Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość duszyczka we łzach

Klub skrzywdzonych dusz... szkoda że takiego nie ma bo wstąpiłabym natychmiast..

Polecane posty

Gość sad lady
Witam Was serdecznie, Zaczęłam czytać ten temat od początku,bo jakby od razu poczułam się członkinią Waszego Klubu. W Wigilię zostawił mnie mój chłopak...po 2 latach cudownego związku...ot tak,z dnia na dzień,w Święta i jeszcze przez Gadu-Gadu.Nawet nie zadzwonił...Jako główny powód podał fakt,że jesteśmy ze sobą 2 lata i on zaczyna się bać takiej stablilizacji, boi się, że nie będzie miał już odwrotu, a chciałby poznać jeszcze kogoś innego,żeby zobaczyć jak to jest. W tym momencie cały mój świat się zwalił...Był dla mnie przez te 2 lata największą ostoją, był moją mobilizacją, robiłam dla niego wszystko,bo tak mi zależało,a on twierdził,że i jemu zależało...Rozmawialiśmy o wspólnym życiu, o przyszłości...ale nie aż tak konkretnie,żeby go jakoś przerazić...Teraz zostałam ze wszystkim sama...z milonami czarnych myśli, z brakiem nadziei na lepsze jutro, na następną miłość...Mam wrażenie,że już nigdy nie spojrzę na innego faceta,nie dam się przytulić,bo zawsze będzie tylko on...Nie mogę się z tym pogodzić...Nie rozumiem,jak można kogoś tak z dnia na dzień zostawić...skoro tyle razy zapewniało się go,że jest się dla niego najwspanialszą osobą na świecie i,że zawsze już tak będzie. Najwyraźniej okazałam się najwną istotą,która wirzyła w potęgę miłości...Teraz nie mam już łez,nie mam jego,nie mam nic...I żadne argumenty (być może słuszne) jakoś do mnie nie przemawiają...Przepraszam,że zajmuję Wam miejsce na forum,ale miałam potrzebę wyrzucenia tego z siebie...Pomimo tego,że ciągle wyżalam się siostrze,to wciąż mam ochotę wykrzyczec całemu światu,jak mi źle...:( Pozdrawiam wszystkich!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sad to dla ciebie🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻🌻a dla twojego byłego to szkoda mi słów ,a dla ciebie 🌻🌻🌻🌻🌻🌻 Tak tak coraz szybciej płynie ten czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszystkim życzę uśmiechu: Niech od stycznia po grudzień, Przez dwanaście miesięcy nie skrzywdzeni byli ludzie👄 renna:classic_cool:chodź sie rozgrzać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sad lady, przykro mi, ale poczta wróciła! Nie wiem czemu. W Barze już bylam, ale tylko na wzmocnionej kawce, to czekaj Cari, już z Tobą lecę drugi raz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _-Martyna-_
www.smutna-hmm.blog.onet.pl zapraszam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sad lady, i ja się przyłączam do wszystkich z wyrazami solidarności dla Ciebie 🌻 Jak Wasze plany sylwestrowe? Ja spędzę ten dzień i wieczór w Łóżkowicach pod Kołdrowicami, bo się rozchorowałam, ale przyjdą do mnie ziomki-znajomki. Dobranoc wszystkim!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam!! Sad lady i ja sie przyłączam. Ę moje plany to imprezka z przyjaciolmi :) Juz sie nie moge doczekac tyle, ze dzisiaj jeszcze musze dokonczyc nauke, ktorej jeszcze troche zostalo buuu, ale jutro to odrobie. Jutro chyba tutaj nie zajrze, wiec juz Wam zycze w Nowym Roku spotykania jak najmniej ludzi, którzy potrafia krzywdzic i ranic. I spotykania samych Przyjaciol :) 👄 Papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej.. Sad Lady pozdrawiam i trzymaj się... A ja Sylwestra spedzę sama...Trochę smutno ale co tam, na własne zyczenie z resztą, bo nie mam ochoty na nic.. Wam wszytskim życzę za to wspaniałej zabawy i spełnienia marzeń w Nowym Roku... Ę-kuruj się!!! Pozdrawiam duszyczki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W związku z zakończeniem starego a rozpoczęciem nowego roku, mam zaszczyt złożyć najserdeczniejsze życzenia szanownemu gronu duszyczek, aby się Wam darzyło w polu i w zagrodzie, na gruncie zawodowym i prywatnym, oraz w życiu osobistym 🌼 🌼 🌼 🌼 🌼 🌼 wszystkiego naj naj najlepszego i jeszcze dużo uśmiechu i samych pogodnych dni i aby to był klub weteranów (weteranek) tzn byłych skrzywdzonych duszyczek acha - i bądźcie zdrowe zarówno na ciele jak i na duchu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sad lady
Dziękuję Wam wszystkim...Ja Sylwestra też spędzę sama...nie mam ochoty nigdzie iść.Pewnie będę siedziała i myślała,jak On się teraz bawi,z kim...gdzie...Wiem,że nie powinnam o tym myśleć,ale to silniejsze ode mnie.Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!Jak najmniej bolesnych przeżyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam ostatni raz w starym roku! :) Czyli nastał Sylwester! :) Nie martwcie się - też spędzam całkiem sama ten wieczór. Chętnie bym gdzieś poszła ale zwyczajnie nie mam gdzie. Jedna koleżanka idzie gdzieś tam z mężem do teatru na coś druga do rodziny, trzecia... itd. Nie mam niestety imprezowych znajomych. Ale się nie martwię. Trudno tak już jest to niech jest. Na dziś wieczór przygotowałam sporo dobrej muzyczki i mam zamiar słuchać na maxa głośno! :D Trochę mnie nosi i rozpiera energia i chętnie pobalowałabym gdzieś. ;) Ę dużo zdrówka! :) Renna a do mnie nie piszesz... Kara będzie! :D Gwendolinna co u Ciebie? Kasiu siostrzyczko! 🖐️ Cari ❤️ ❤️ ❤️ Wiedzmin - racja z tym coraz szybszym biegiem lat. Dlaczego tak jest! Przez pracę czy dlaczego. :o Czasem myślę że chciałabym jeszcze tyyyyle zrobić a zwyczajnie... nie zdążę! :D Zapłakana pomyślę o Tobie o północy - to podobno przynosi szczęście. Darielko! 🖐️ :) Sad lady 🌼 Anko wróć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 👄 Życzę wszystkim aby ten rok 2006 przyniósł nam radość, spokój na duszy i spełnienie chociażby 3 konkretnych ale najważniejszych pragnień. :) A jak można i więcej to jak najbardziej! :D Do siego dziewczyny i Wiedzminie! 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niech Nowy Rok będzie dobry, a miesiąc każdy nie chudy, lecz szczodry. Niech miłość każdy dzień opromienia, a smutek w radość się zmienia. Niech chwile w szczęściu i dostatku mijają, a kłopoty i burze szybko znikają. Tego dziś Wam wszystkim życz-ę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ę 🖐️ Przeczytałam jeszcze raz kawał o głowie i nie potrafię zatrzymać śmiechu :D :D :D Niech dwatysiące szósty będzie dla nas w radość i szczęście tłusty! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak to nie piszę, Duszyczko?! Wysłałam Ci życzenia na maila, takie z pokazem fajnym. Może nie doszły. Tyle życzeń tu już padło, że nie wymyślę chyba nic nowego, a wiecie, że życzę Wam wszystkim jak najlepiej! To tylko króciutko i z humorem, dla każdej z Was: Niech taneczny, lekki krok, będzie z Tobą cały rok, Niech prowadzi Cię bez stresu, od sukcesu do sukcesu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niech Nowy Rok pozbawiony będzie przykrości, a składa się jedynie z sukcesów i szczęśliwych chwil gwendolina❤️ duszyczka❤️ bądzcie zdrowi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, Gwendolinna! Nie smuć się! Ja też siedzę w domu jakby sama, bo z kimś koogo nie kocham i nie chcę! Upiekłam Twój placek i teraz wznoszę nim Twoje zdrówko (Mocny, kurcze!!!) Będzie lepiej w Nowym Roku! Dla każdej z nas, jestem tegpo pewna! Potańcz sama trochę, włącz muzykę. Ja tak robię :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja tańczyłam w kuchni robiąc ciasto, tańczyłam robiąc sałatki i będę tańczyć ogladając TV! Na przekór wszystkiemu! A niektóre męskie palanty niech mają co chciały! Czniaj to!!!! (To jest slowo, którego używam zamiast brzydkiego) . Czniaj to wszystko, Gwendolinna! Trafisz na kogoś, kto bedzie o niebo lepszy od tamtego palanta! I masz rację, że jest z jakąś mendą! I ta menda mu bokiem nie raz wyjdzie, dobrze mu tak, zasłużył na to! Popatrz z nadzieją w przyszłość i ciesz się, że idzie Nowy LEPSZY Rok!! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Już sporo zjadłam! A ten humorek to... no dobra, przyznam się.. :) Podjadałam te rodzynki jak robiłam krem, a moczyły się od wczorajszego wieczora :) Teraz zapiłam jeszcze dwoma kileiszkami wina, a o północy wypiję szampana! I wina też! Za to, żeby ten Nowy Rok jednak był lepszy i wierzę mocno, że będzie! Ty też w to uwierz a zobaczysz :) ❤️ (P.S. właśnie ścięłam się nieco z moim niekochanym mężem :P Może też go w Nowym Roku zmienię... A co, pomarzyć nie wolno????!!!!!)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, Gwendolinna! Jesteś tam jeszcze?! Ja po szampanie już jestem ... sama wiesz co... To od razu z Nowym Rokiem! Dla Ciebie szczególnie - dużo szczęścia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witajcie! znalazłam dopiero dziś ten topik. Nie wiem, czy ten klub jest aktualny, ale bardzo bym chciała się przyłączyć. Mężczyzna, z którym byłam ponad rok zostawił mnie w pierwszej godzinie nowego roku ;( o północy mówił, że kocha i pragnie być ze mną całe życie, a pół godziny później wyzywał, krzyczał, rzucał we mnie moimi rzeczami i z nienawiścią w oczach, głosie i zapewne też w sercu zostawił mnie. Przyszedł do mnie w środku nocy... ale nie po to, żeby przeprosić... przyszedł ubliżać mi dalej, rozkazywał i wyzywał kiedy rozkazów spełniać nie chciałam. Wyrzuciłam go z domu... ;( Pierwszy raz bałam się go... Dziewczyny proszę pocieszcie mnie i pradźcie co mam robić bo nie mam tutaj nikogo z kim mogłabym pogadać czy wypłakać się w rękaw ;( ;( ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WITAJCIE W NOWYM 2006! :) Renna nic nie przyszło w poczcie. Może dojdzie z jakimś opóznieniem? :D Jak po Sylwestrze? Renna zrobiłam podobnie jak Ty (muzyczka itd.) Chyba za dużo szampana wlałam w siebie i jeszcze kręci mi się w główce... :D Cari dziękuję za wiadomość tylko nie chce to się otworzyć niestety. Może jak szampan ujdzie ze mnie to jeszcze raz spróbuję. Gwendolinna 🖐️ Potem coś powiem Tobie bo teraz to nie jestem pewna czy logicznie piszę. 👄 Witaj nikka 🖐️ 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niepamięć
Witajcie w nowym roku Gwendolinna, Zapłakana, Sad lady.Także byłam sama. Nie złożę Wam noworocznych życzeń, bo nie wierzę w ich spełnienie.Samotność jest okrutna, samotność wśród ludzi. Moje ukochane, jedyne do obejmowania ramiona były tak daleko.Czy w 2006 r. będziemy mniej samotne? Bzdura! Dzisiaj, jutro będzie taki sam dzień. A dzisiaj jest tak....... "Boze mój wbiłeś we mnie wszystkie noże" . Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niepamięć...Trzeba w coś wierzyć....Czasem jest to trudne, ale trzeba....Mma nadzieję, że 2006 przyniesie szczęście...chociaż żeby spokój przyniósł....ale myslę sobie, że żaden już rok nie może byc gorszy od 2005...to chyba jakieś pocieszenie....20005 wyrzucam z pamięci... nika82-wystawić go za drzwi i już więcej nie wpuścić... dziewczyny - 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz i ja Was witam w Nowym Lepszym Roku! Co prawda o tym, czy rzeczywiście czy był lepszy, pogadamy za rok, ale warto zacząć od założenia, że taki właśnie będzie. W każdym razie ja jestem dobrej myśli. Początek jest nieciekawy, bo zamiast sobie świętować z rodzinką przy obiedzie, siedzę tu sama i leżę w łóżku. Ale niebawem będę miała gościa, więc zawsze mogłoby być gorzej ;) Pozdrawiam wszystkich weteranów i nowych bywalców KSD!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też umarłam do życia
akurat jestem w domu i tak mi się przypomniało, że tu napisałam. Wiedźmin - nie przepadam za prozą Sapkowskiego, ale ładną masz ksywkę. Mam chwilkę czasu na rozmyślania. Oczywiście, że najlepiej jest mieć swoje dziecko. Czasem jednak jest to być może niemożliwe. Może gdybym wzięła cudze to bym się psychicznie odblokowała bo nie jestem zdolna do uczuć żadnych już:(. Akurat 6 rok - choć nie chcę - nigdy nie chciałam - pracuję z dziećmi bo muszę jakoś zarabiać na chleb, ale nie leży to w moim charakterze, ani ngdy nie chciałam takiej pracy. Ale pracy, którą chcę nie mogę dostać:(. Ot Polska:( Usztywniłam się strasznie na okrtuną rzeczywistość tutejszą. Nie uważam, by lekiem na nią była kafeteria. Czasem tu piszę celem wyrzucenia złych emocji z siebie. Równie dobrze można pamiętnik pisać i sobie popłakać. Mam juz swoje lata, a jak byłam młodsza i mi się tyle chciało i miałam tyle zapału to mnie tak strasznie skrzywdzono, ze nawet teraz płaczę nad tym jak to piszę. Czemu? Dlaczego ja? Jak do tego doszło? I zawsze jak mam doła to przypominam sobie wszystko i czuję się zwyczajną szmatą. Ale potem się zbieram bo przecież życie to walka. Robię coś co kocham i trudem strasznym oraz samozaparciem w tej zgniłej rzeczywistości muszę to ukończyć. Zapierając się samam siebie, płacząc nad widokiem kolejnych koleżanek w ciąży. Czy warto? Myślę, że odpowiedź na moje pytanie zna tylko Bóg. Nie wiem czy warto. Tu warto tylko walnąć się przed telewziorem i kraść. Ale gdzie indziej? Może docenią moją ogromną pracę w pojedynkę i moje poświęcenie. Może akurat? Nie wiem. Nie pcham się łokciami dlatego tak często płaczę w Polsce. Nie mam tu już przyjaciół. Wszyscy już powyjeżdżali z fajnych ludzi, których znałam ze studiów, a ja mam już 30 lat i dalej wśród łez, potykając się o stado baranów mijane co dnia, które raczej mnie zadepcze niz jedną kreske pomoże idę sobie walcząc z wiatrakami jak ten Don Kichote. A może jak Wiedźmin? Kto wie? pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też umarłam do życia
Wiecie - jeszcze wam powiem, że może coś w tym wszystkim jest bo jak już przestałam pracować z dziećmi to potem było jeszcze gorzej ze mną. Teraz to zawsze tęsknię do dzieci choć jak ich nie widzę to wcale nie ma źle, ale jednak w tym całym zakłamaniu są to najbradziej szczere i przyjazne istoty prócz zwierząt oczywiście. Nie chcodzi też o to, że nie mam przyjaciół - mam. Najbradzije chodzi o to jak z wiekiem coraz ciężej kolejny raz się otworzyć dla kogoś, kto być może nas zmiesza z błotem i znowu zostawi wśród łez nie wiadomo za co. Ale myślę, że Nowy Rok to właśnie taki moment, żeby zadeccydować i jak kiedyś tak cholernie pośród bezgranicznej rozpaczy zebrałam się w sobie , żeby iść dalej i przestać juz tarzać się z bólu bo to może i tak być bez sensu - ot gość zabawił się i poszedł. Nic nowego - historia jakich wiele. Panna wymyśliła sobie ślub z welonem, a on wolał dziwki wyrywać sobie wesoło. Norma:( Nie o to chodzi, że nie umiem przeżyć tego - chyba umiem. Chodzi mi o to najbardziej chyba, że jestem osobą, która najbardziej na świecie wie co to przyjaźń, a przez tego chuja straciłam wszystkich przyjaciół i na dodatek pracę całkiem niezłą. Potem znowu trafiłam na kolejnych idiotów i juz nie chcę zmieniać niczego tylko błagam, żeby - jeśli normalne jesteście kobiety - postawcie na własną dupę bo przynajmniej nie czuję się jeszcze gorzej niż czułabym się gdyby mną jakieś gówno męskie pomiatało jak mi się to w życiu przydarza za często:( I tyle chciałam napisać w Nowy rok - 5 lat po tym jak powiedziałam, że w Nowy Rok się zbieram psychicznie i idę dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny! :) Tak myślę że może z nowym rokiem warto zmienić nieco charakter klubu. Może nadamy mu jakiś nowy kierunek? Dobra myśl z tym klubem weteranek czyli byłych skrzywdzonych duszyczek. Chodzi o to aby zrobić jakiś krok naprzód. Bo użalać się można latami. Chcialabym abyśmy szukały jakiegoś wyjścia z sytuacji. Wiadomo że problemy będą zawsze i mniejsze i te większe. Nic nie szkodzi z nimi tutaj się dzielić. Ale może będziemy szukały jakiejś drogi, czegokolwiek aby nie stać w miejscu i za rok o tej porze aby cokolwiek polepszyło się w nas samych, w środku. :) Co Wy na to? Właściwie nie będzie to duża, gwałtowna zmiana - ale (przynajmniej w moim wypadku) dobrze byłoby uświadomić sobie że istnieje też dobra strona życia chociaż czasem trudno ją dostrzec. Przydałoby się więcej optymizmu tutaj. Więcej konkretów co robić. Gdybym tak przez następny rok czytała podobne wypowiedzi jakie dała \"Niepamięć\" (bez urazy \"Niepamięć\" - tylko posłużyłam się tym wpisem dla przykładu) - to wpadłabym w gigantyczne złe nastawienie do życia. A tego nie chcę. Mam niestety bardzo wrażliwe i czułe wnętrze na \"złe słowa\" i jak ktoś powie coś przykrego i ogólnie złego czy pesymistycznego - wtedy dlugo to we mnie siedzi. Dziewczyny starajmy się podtrzymywać wzajemnie na duchu. Właściwie do tej pory nam się to nawet dobrze udaje. Jak któraś coś odkryje w sobie, jakieś nowe spojrzenie na świat, na problem, na sprawę, jak którąś \"oświeci\" - niech się z nami podzieli, niech włoży kij w mrowisko! :) Mnie te dobre słowa, ten optymizm i radość są potrzebne jak woda w czasie suszy. Wiele pomogłyście mi swoimi słowami! :) A może zmienimy nazwę naszego klubu? Na jakąś bardziej optymistyczną? :) Jeżeli się zgadzacie - otwieram konkurs na nową nazwę. Jeszcze nie wiem jaka będzie nagroda w tym konkursie. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkicg w Nowym Roku :) U mnie Sylwester byl udany (przynajmniej na chwile zapomnialam o klopotach). Bylam na imprezie z osoba towarzyszaca, ktora bylo moje Sloneczko :) Bylo to troche nieplanowane, ale wyszlo super. Bawil sie z nami do 4 rano, ale kiedy wracalismy to zasnal mi w samochodzie :) Obudzialam Go tylko zeby zaprowadzic Go do lozeczka i przespal prawie caly dzionek. Dzieki tej imprezie przypomnialy mi sie szalenstwa naszej paczki w czasie wakacji. Ahhh jak ten czas leci... Dziewczyny glowy do gory nastepny Sylwester bedzie lepszy. Zreszta nie tylko Sylwester, ale caly rok taki bedzie :) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×