Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość glosrozsadku

Zastanawia mnie jak można być samotnymsinglem i cieszyć się z zycia?

Polecane posty

Orlica oj nie zna :D Pies moich rodziców tez nikomu nie przepuścił - ani mniejszemu ani większemu a zabujał sie na amen w 2-tygodniowej kici :D Ubaw po pachy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ada------> może i przegrałaś ale zawsze lepiej przegrywać w komplecie z kotem, nie? Taa jest, toast za Twoje nieszczęscie wznieśmy:p Orlica------> mój kot już jednego psa wykończył nerwowo, więc to nie prawda że duzy może więcej:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ada---> Wszyscy przegralismy zycie :O Wypijmy za to :D Katarina---> Jak taka mala kicia moze zrobic papke z mozgu wielkiemu brutalowi. To napewno rozczulajacy widok :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stygryda---> A ja slyszalam, ze koty to takie dystyngowane, oschle i ozieble sa... :P Tak taki czworonog moze kogos nerwowo wykonczyc :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Orlica całe dnie leżal przy jej koszyczku (znalazłam ją ślepą jeszcze na ulicy i trzeba było ją karmić mlekiem z pipety, więc jak jechałam do pracy to podrzucałam ja mamie na kilka godzin, żeby ją karmiła) i sie w nią wpatrywał :D Chodził za nią wszędzie a nawet ją mył! Jak zabierałam ją na weekend to się ponoć biedak pozbierac nie mógł taki był osowiały ;) I to jest miłość!! :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Orlica-----> bo to jest tak, jak chcesz coś/kogoś dopaść ale nie możesz za nim nadążyć:D no chyba że pies potrafiłby wskoczyć na szafę:p po kilku takich demolkach rodzinny pies przybywszy do nas z wizyta udaje że kota nie widzi:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chociaz racja moze wykonczyc nerwowo... moj pies tez wychodzi z siebie i staje obok, piane z pyska puszcza, cale osiedle stawia na nogi ujadaniem, a kot spokojnie za plotem siedzi i ze zdziwieniem patrzy na furiata...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sygryda ---? Latwiej udawac, ze sie nie widzi niz wyjsc na glupka :D Katarina---> No to to jest zwierzeca pedofilia przeciez :P Chyba, ze to milosc rodzicielska jest ;) A mnie zawsze rozczulaly takie obrazki jak suka karmi kociatko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może powinam pomyśleć o powiększeniu rodziny? To, że jestem samotna nie musi oznaczać, że mojego kotka skarzę na taki sam los- jutro wybiorę się do schroniska i wydam moją kotkę za mąż:P Wypijmy za zdrowie nasze i naszych kotów- już tylko to nam zostało🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też mam kota, ale kota miałam jak jeszcze miałam faceta, czyli, że to była od początku zła wróżba :) A powiem wam jeszcze jedno. Od kiedy jestem sama częściej spotykam się z ludzmi, jeżdżę na wycieczki, chodzę na różne imprezy, zaczęłam robić nowe rzeczy, jakbym się w pewnym stopniu wyzwoliła, bo prawda jest taka, że długo żyłam tylko dla chłopaka, a teraz odkrywam siebie, czyli rzeczywiście są pozytywne strony bycia starą panną :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to ja stara panna muszę się wypowiedzieć: jeśli ma się naturę singla to samemu jest dobrze, wystarczy pies, kot, dobra książka albo telewizja kablowa, do tego od czasu do czasu przyjaciele (jako prawdziwy singiel mam ich niewielu), oczywiście życie nie byłoby pełne bez pracy no i jakiegoś flirtu czy romansu od czasu do czasu... jak się zakochałam to zamieszkałam z tym którego wybrało serce (ależ górnolotne!!) i godzę się na różne kompromisy bo go kocham... bo nie potrafię sobie wyobrazić dnia bez jego dotyku czy poranka bez jego widoku... ale jeśli miłość umrze (czy jego czy moja) to wrócę do stanu poprzedniego bo konieczność kontaktu z drugą osobą dotyczyła tylko tej jednej wybranej drugiej osoby a nie bycia z kimś, kimkolwiek... możecie mi nie wierzyć ale byłam szczęśliwa... i teraz też jestem... po prostu ważne jest by robić to co jest zgodne z naszą naturą i potrzebami, ja jestem samotnikiem z natury, i zamieszkałam z kimś nie żeby być z kimś tylko by być z tym jednym jedynym i nikim innym!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja chcialam się do łózia walnąć, bo od 3 dni mało sypiam ;) ale przypomniałam sobie, ze traszce kończą się robaki i muszę po pracy do rybkowego zasuwać :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oooo! ależ późno się wstrzeliłam w temat, dyskusja poszła dużo dalej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sygryda.....-----> to jedyne wesele, na którym będę obecna, znajome z obawy, że odbiję im narzeczonych na dzień przed ślubem, przestały mnie zapraszać na tego typu uroczystości:P:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krwawa Orlica :) :D ;) chomika mam na zbyciu, wprawdzie nie kot ... i nie wiem jak się ma do wizerunku OBOWIĄZKOWO NIESZCZĘŚLIWEGO singla, ale zawsze kawałek futerka do ocierania łez ...przecież to głónwna funkcja życiowa singla :D I proszę mnie tu nie imputować ... żadnych freudowskich świństw, że na pewno nie wydaje mnie się to co mnie się wydaje i na pewno nie myślę tak jak myślę, i nie czuję tak jak czuję i w ogóle udaję i życie jest do dupy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak dla mnie
Ada - nie dość, że stara panna to jeszcze masz kotkę starą pannę? Pewnie nie chcesz jej znaleźć kocura z zazdrości. :P Sygryda - jeżeli twój chłop ma powyżej 177 cm to biorę bez oglądania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aana---> Dyskusja poszla dalej, bo zdalysmy sobie sparawe, ze przegralysmy zycie :D Masz racje! Wlasnie o to nam ty chodzi ;) Przynajmniej mi ;) Szafirowe Oczy---> Nie, no musi byc kot, koniecznie. Bo futerkowca to ja juz mam. Ale bez kota to ja stara panna z prawdziwego zdarzenia nie bede 😭 Imputuje, ze... przegralas zycie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak dla mnie
Sygryda - dzięki!!!! Już chcialam sobie kupic kota, ale w tej sytuacji chyba juz nie będzie mi potrzebny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
można a dlaczego nie? znam wiele osób które nie są samotne i wcale nie cieszą się życiem... poddały się presji otoczenia - bo to wypada, bo tak trzeba... jestem singlem ale nie postrzegam tego jako jakąś skazę - cieszę się życiem i biorę z niego ile tylko się da kwestia charakteru - kwestia nastawienia i tyle pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to ja też sie nie łapię, bo męża miałam, teraz faceta mam, ale kot jest i paszczur, to może jednak... bo, koniecznie musze zaznaczyć, że do 24 r. ż. i w latach 2000-2003(listopad) byłam singlem zdeklarowanym to co, mogę przystać do tych, co życie przegrały?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krwawa-----> polecony priorytet nie wyjdzie bo paczka wielka gabarytowo - chyba będzę musiała zafundować w kuriera:) I zrobić otworki w pudle chyba? Jak dla mnie-----> kup kota, kup dokładnie kotkę, podeślesz do mnie na wymianę:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×