Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość emiiilka

Zareczone 19-latki

Polecane posty

Gość tkasiat
olu..no to bedziesz marnym prawnikiem:) skonczyłąm prawo i jedyne na co mialam czas podczas studiów to wytarcie potu z czoła miedzy nauką :) ale ja konczyłam UW a nie prywatna szkółkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ola12345
to widocznie masz mniej chłonny umysł bo ja mam czas na nauke i na normalne zycie! i nadal nie widze w tym związku? co ma do tego małżeństwo? nie wiem w czym mogłoby przeszkadzać! i nie prorokuj prosze jakim ja bede prawnikiem bo nie tobie to oceniac!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tkasiat
no nie wiem, kto ma chłonny umysł: zajecia mialam od 8 do 18, a prawo miliony stron do czytania i wkucia. i niby gdzie mialam zajac sie zyciem jak uczyłąm sie do 22 :) ale dzieki temu pracuje kiedy chce, jak długo chce mam dla meza fure czasu i do tego krag ludzi kłaniajacych mi sie w pas i kupe kasy. A to dlatego, że umialam skupic sie przez 6 lat na nauce, zeby potem odcinac kupony:)nadal twierdze, ze bedziesz marnym prawnikiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brak zaręczyn
A ja będę bronić młode zaręczone (chociaz sama do nich nie należę). Owszem ,bardzo duzo młodych zaręczonych osób jest finansowana przez rodziców (i nie popieram tego), ale nie wszystkie. Mam koleżankę rok starszą, która skończyła zawodówkę fryzjerską, od razu po szkole otworzyła skromny zakład fryzjerski, który zaczął coraz lepiej prosperować. W wieku 19 lat za własne pieniądze urządzili wesele (gości sporo, ale bez zbędnych cudów i udziwnień). Obecnie dziewczyna ma 25 lat, jej zakład fryzjerski dobrze prosperuje, mąż zarabia, wybudowali dom, na Święta się przeprowadzają, w maju urodziła córcię. I to wszystko za swoje własne pieniądze. Udało się dziewczynie i ma prawo mieć satysfakcję. Jedyną pomoc, jaką dostali to mieszkanie u rodziców przez te parę lat po ślubie, no i odpadły jej obowiązki domowe typu gotowanie (bo jej mama to robiła).I mimo że nie ma wykształcenia jest naprawdę mądrą osobą (tzn ma takie dojrzałe i mądre podejście do życia). A ja co? Skończyłam studia, nie mam pracy, męża, domu, dziecka, nic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zarabiam 2,5 tys miesiecznie, jestem fryzjerką i sie tego nie wstydzę bo praca to moja pasja:) dla mnie wystarcza, mąż zarabia 7 tys wiec jest dobrze. I wiesz co wole byc fryzjerka z zamiłowania i z pasja niż znudzona praca pania w biurze. Nie wyobrazam sobie siebie w takiej roli. kazdy ma inne wartosci w zyciu uwazam ze kasa jest wazna ale nie najwazniejsza. Dla mnie najwazniejsza jest rodzina. I wiesz co ci powiem że życie trzeba smakowac małą łyżeczką a nie żreć wielką łychą bo można się zachłysnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ola12345
hihihihi no dobrze każdy moze miec swoje zdanie! hhahhaahha mnustwo ludzi kłaniających Ci sie w pas powiadasz! hahaahahahaha no dobre to tylko pozazdrościc! powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tkasiat
olu..prawniczko...mnóstwo:) no widzisz sama jakim marnym bedziesz prawniekiem:) jak ty napiszesz pozew z takimi bykami. karolko no wybacz, ale fryzjerka nie ma 2,5 na rekę nawet w wawie, i to w takim wieku :) maz 7 tys? jezdzi tirami ? no mowilam ze klasa robotnicza bez ambicji:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ola12345
do brak zaręczyn przepraszam ze sie posłużę Twoim przykładem ale sama widzisz ze to nie jest reguła ze trzeba najpier skonczys studia! ja wole być szcześliwa u boku kogos kogo kocham na zabój. pieniądze to nie wszytsko choć bez nich ciezko ale są ważniejsze rzeczy! choc jak wiadc zdania na ten temat sa podzielone!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ola12345
tkasiat ja jetsem bardzo ciekawa jaka ty jestes żoną!!!! hahahahha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uwierz mi że może zarobic widac malo sie orientujesz, kwestia tego czy ta fryzjerka ma klientki czy nie:) na poczatku zarabiałam 1000zł , a teraz nie schodze ponizej 2,5tys. mam swoje stale klientki, jestem doceniana w pracy, za jakis czas otworze cos swojego. Skoro jestes taka szczesliwa czemu bije od ciebie taka zawiść?? Jestem szczęśliwa i życzę ci tego samego:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tkasiat
dobranoc :) życze samych sukcesów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ola12345
a ja Ci nie życze tkasiat! kim ty wogole jestes zeby tak pisac o ludzich : "klasa robotnicza bez ambicji" jestes żałosna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tkasiat
no moment, moment wszedzie jest klasa robotnicza, średnia i elita :) no fakt, dzis jestem wyjatkowo cięta. Mąż mi wyjechał, a ja nie mogłam uspic synków. już się poprawiam: mam nadzieję, ze bedziecie szczesliwe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po co ta kłótnia, wstyd to jest kraść, praca nie hańbi. Najważniejsze to jest być uczciwym i szczęsliwym. Współczuję nieszczęśliwym ludziom którymi rządzą tylko wartości materialne. Nie ma się co przekonywać do swoich racji. Życ trzeba tak żeby niczego nie żałować. Nie każdy musi mieć studia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brak zaręczyn
Fryzjer może zarabiać naprawdę ładne pieniądze, jeśli ma swój zakład. A to wcale nie jest takie trudne. Poza tym, w Warszawie usługi takie jak fryzjerstwo podobno wcale n ie są takie drogie. I nie rozumiem dlaczego tak się licytujecie? Mam wrażenie, że każda trochę ma jakiś kompleks na punkcie wieku. Jak ktoś chce się poświęcić karierze (w pierwszej kolejności) i nie potrafi tego pogodzić z życiem towarzyskim to niech się poświęca i nie ma pretensji do całego świata. Taki jego wybór i ma do tego prawo. Ale to wcale nie znaczy, że wszystkie małżeństwa ludzi po studiach i z doktoratami są szczęśliwe, a te zabierane we wczesnej młodości nie. Ja jestem zdania, że miłość nie wystarczy do szczęścia i trzeba poczekać aż to pierwsze zauroczenie minie. I dopiero wtedy podejmować tak ważne decyzje jak małżeństwo. Miłością nikt nie pożyje długo, codzienne życie jest trochę bardziej prozaiczne i zwykłe codzienne problemy potrafią zepchnąć miłość na drugi plan. Ja nie chciałam sobie żył wypruwać na studiach, żeby pogodzić i studia i pracę i dlatego ze ślubem zwlekaliśmy. Mimo że bardzo się kochamy, to nie chciałam, żeby takie prozaiczne problemy nam życie niepotrzebnie skomplikowały. Wolałam poczekać jak będziemy w miarę samodzielni finansowo i nie żałuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mikiania
tkasiat cytuje ciebie: *WSZYSTKIE dziewczęta z klasy niższej, mieszkanki wsi, córki z patologicznych rodzin, średniointeligentne (które znam rzecz jasna) brały ślub w mlodym wieku*jestem porazona tym stwierdzeniem.Studiuję psychologię, pochodzę ze wsi, wszyscy wokół nie uważają mnie za średniointeligentną, też się zaręczam, mając 21 lat, ale jak można generalizować, że młodo wychodzą za mąż dziewczyny z klasy niższej, cokolwiek miałoby to znaczyc...???Liczy się to, co się ma w głowie, w sercu, a nie jakie się ma pochodzenie. Mam ciotkę 30lat, brała ślub niedawno i cóż niby dojrzała, a dzieckiem się nie umie zająć, nie pracuje, wg mnie jest głupsza niz nie jedna 12- latka, a nie tylko 19- latka.Zaręczyny , ślub to jednak indywidualna sprawa każdej z nas, a ty to jestes z klay wyższej, bo masz męża prawnika i sama nim jesteś:P???dobre...Trochę więcej tolerancji, a wtedy rzeczywiście będziesz należeć do klasy wyższej:Ppozdro...dla wszystkich normalnych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ola12345
do mikiania świete słowa! popieram Twoją wypowiedz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bfbfbfbfbfb
Karola, widać po Twoich wypowiedziach, że masz poukładane w głowie. Jednak większość 18-19latek to jeszcze dziewczątka, co ledwo szkołę średnią skończyły i prędko chcą wejść w dorosłe życie. I tu nawet nie chodzi o dylemat "życie towarzyskie" (chociaż bardziej na miejscu byłoby stwierdzenie - życie prywatne) albo zawodowe/kształcenie się. Ale prawda jest taka, że mało która dziewczyna w Twoim wieku ma już zawód, pracę, jakiś własny kąt. Bo "chajtnąć" się i pasożytować na rodzicach z wielkiej miłości na zabój, to żadna sztuka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestesmy razem 3,5 roku, w tym rok mieszkalismy przed slubem. Spróbowaliśmy jak to jest i zdecydowalismy sie na slub. Nie zawsze było różowo, ale w życiu tak jest raz lepiej raz gorzej i trzeba się z tym liczyć. Mam super męża ma kilka wad ale jeszcze wiecej zalet, jest cudowny. Dużo pomaga mi w domu. Zawsze mogę na niego liczyć. Gdybyśmy nie byli samodzielni finansowo to nigdy nie zdecydowałabym sie na mieszkanie razem a co dopiero na ślub. Bo to prawda samą miłością człowiek nie żyje. I trochę rozsądku nie zaszkodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niunia99999
Nie kazdy jednakowo dsojrzewa.Więc nie wolno generalizować...Każdy z nas jest inny. Inaczej myśli, inne ma wartości. Samemu się podejmuje decyzję o ślubie...Nie musimy tego akceptoać, czy popierać, wystarczy trochę tolerancji.I napewno ślub w tak młodym wieku nie jest dla nikogo łatwą decyzją, ale każdy ma też swoje powody i nie jest nim zawsze ciąża, jak większość myśli...Niektórzy robią najpierw karierę, nie szukają miłości, rodziny, domu. I niestety czasami bywa tak ,że wkońcu jest za póżno, trudno jest znależć swoją drugą połówkę, a nawet jeśli już się ją znajdzie, problemy z zajściem w ciąże...Ale ja nikogo nie oceniam, ani młodych męzatek ani tych starszych, ja tylko stwierdzam fakty.pzdr..:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja teraz odpowiadam złośliwym kobietom tak: " To że ty wychodziłaś za mąż bo byłaś w ciąży to nie znaczy że ja też" i temat sie urywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaaaaaaaaaaaaaa
ja mam 19 lat jestem zareczona od ok 6 miesiecy... slub planujemy na razie cywilny za pare miesiecy( moj nalega:D ) ale tylko pod warunkiem ze bede miec stala prace.od ponad roku mieszkamy ze soba, tak wyszlo ze musial ze mna zamieszkac.. mialam na glowie dom, szkole mature, nie bylo latwo tym bardziej ze rodzice musieli niestety nagle wyjechac i nie bylam na to przygotowana... wiem ze bylo im ciezko, bali sie ale dalam sobie rade:) szkole skonczylam, mature zdalam i od razu poszlam do pracy zeby rodzicow odciazyc i zeby mogli wrocic:) teraz mieszkamy z moja mama, bo nie chce zebysmy sie wyprowadzili.. jak tylko zaczynam ten temat to mowi ze nie chce byc sama,zebysmy troszke sobie poskladali kase na mieszkanie. i jak na razie mieszka mi sie dobrze dogadujemy sie z nia:) nie wtraca sie a tego sie balam najbardziej ale nie moge jej nic zarzucic..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaaaaaaaaaaaaaa
aha do rachunkow sie oczywiscie dokladamy i to dosc duzo wiec bardziej oplaca sie i mamie i nam zebysmy tu na razie mieszkali:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
emilko tak sie sklada ze wiem ile moze zarabiec twoj chlopak i albo on ciebie oklamuje albo ty sama siebie... bo nas to raczej na te 1100 tygodniowo nie nabierzesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ola12345
a co to ma do rzeczy bo nie bardzo rozumiem? chyba nie rozmawiamy tutaj o zarobkach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po co ta kłótnia?? Nie przekonujcie się do swoich racji. Każda z nas ma swoej życie i jest na swój sposób szczęśliwa. Każda z nas ma inne priorytety w życiu, jedne chcą poświęcić się pracy, inne rodzinie. Wiek nie ma tu znaczenia, bo każdy ma swój rozum. Cieszcie sie z tego co macie i bądźcie szczęśliwe:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do autorki:) Nie przejmuj się w ogóle tymi negatywnymi wypowiedziami! Nie rozumiem dziewczyny po co te głupie wypowiedzi... Cały czas ją krytykujecie, a czy potraficie czytac? Bo mam wrażenie, że nie do końca. Ona nie pytała o zarobki, o pracę itp tylko czy są tu 19-latki które są zaręczone i jak się czują, a niektóre dziewczyny piszą takie głupoty, że aż głowa boli... Dam Ci dobrą radę. Omijaj te beszczelne wypowiedzi i odpisuj tylko dziewczyną, które wypowiadaja się NA TEMAT! Pozdrawiam i życzę powodzenia:):*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zal
Ludzie wy sie troche zastanówcie...! czytalam tylko poczatek tych bzdur bo reszta juz sie nie chce denerwowac... Jaka miara wy mierzycie czlowieka?! Wykrztałcenia?! iNteligencji?! Chyba nie tedy droga... a uwazacie sie za takich madrych... Po co tu piszecie skoro tylko obrazacie lub wysmiewacie autorke-tematu nie rozumiecie o co pytala czy co?! Heh wypowiadaj sie ludzie "wykrztalceni" ktorzy co-licytuja sie w pensji,pozycji,stanowisku,wykrztalceniu,chwala sie zakupami w mediolanie-ludzie w takim razie wy jestescie najbiedniejsi! Bo czlowiek ktory nie potrafi oceniac drugiego wedglug serca czy sumienia sam nie wiele ma w sobie... Zal ze krytykujecie uczucie pracownika fizycznego i kosmetyczke! Dlaczego-bo szanuja ciezko zarobione pieniadze?! Bo chlopak musial wyjechac zeby zarobic na godne zycie?! Czyli wie co znaczy,poswiecenie,ciezka,praca... A te finanse dla przyszlosci rodziny tej autorki tak krytykujecie,wysmiewacie sie ze nie bedzie miala przyszlosci-nie no super! Bo co bo wazniejsze jest zeby dziecko nie mialo milosci ale zeby chodzilo do renomowanego przedszkola?! czy moze zeby nie jezdzilo autobusem do mszkoly tylko mialo szofera...?! Ludzie-to juz chyba margines spoleczny wie co jest wazniejsze w zyciu a co mniej wazne... Nie no ja po prostu nie moge sluchac tych bzdur-wysmiewacie sie z nich a spojrzcie na siebie-tylko tak na prawde bo sadze ze nie jedno z was-zazdrosnikow,baaaaardzo zadrosci autorce i jej facetowi:) PS: Za przyszla panne mloda trzymam kciuki bo szczescie swoje juz znalazla:) a co by sie nie dzialo to najwazniejsze ze ma sie ta druga osobe:)! POWODZENIA i pozdr:)!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bojku ludzie ale wy jestescie durni i pusci:O:O:O:O zal.pl debile po co do zareczyn wykrztalcenie i praca??? zareczyc sie nie mozna bo wy juz tak tu wygurowanie piszecie a tak w rzeczywistosci to sami zyjecie z miesiaca na miesiac. ja tez moge pisac ze jestem po czterech kierunkach studiow i mam stala prace gdzie zarabiam 10000 zl netto. tacy ludzie jak wy chyba nie moga byc szczesliwi . poprostu zyc tylko sobie stawaija jakies reguly. mozna studiowac pracowac i nie jezcyc ze musze jeszcze to czy tamto osiagnac. nie musze zakochiwac sie na przymus w facecie ktory ma kase. glupia ludzka mentalnosc jest teraz taka ze kobiety mysla ze jak wyjda za maz majac 30 lat to jestem super odpowiedzialna.smieszne:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurcze, no nie mogę przeżyć, tak się zbulwersowałam, że muszę tu dodać kilka słów od siebie xD postanowiłam przeczytać cały temat od początku, ale dotarłam do drugiej czy trzeciej strony i już mi ciśnienie skoczyło. Dziewoja skierowała swoje pytanie do swoich rówieśniczek, dziewczyn o podobnych doświadczeniach co ona, a wypowiada się masa zrzędliwych babsztyli, starszych od niej, które potrafią tylko psioczyć na co tylko popadnie. Paranoja po prostu!:P to na dobrą sprawę każdy potrafi, a w przeciwieństwie do niektórych wypowiadających się osób, po Emilki wypowiedziach widać, że dziewczyna mimo młodego wieku ma olej w głowie i nie myśli: "dobra, zaręczę się, hajtnę, a co mi tam, raz się żyje". Może jest młoda, ale ma plan na swoje życie. Każdy jakoś zaczynał. Nie od razu Kraków zbudowano, nieprawdaż? Życzę Wam powodzenia, trzymajcie się, jakoś się ułoży :) PS. Też mam 19 lat :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×