Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zalamana....

co o tym myslicie??

Polecane posty

Gość zalamana....

mam probem z chlopakiem, mieszkamy razem, niby wszystko jest ok, od kiedy pracujemy razem, kolezanka z pracy caly czas mi docina ze jestem gruba, ze mam rece grube:/ i brzuch, gdzie wszyscy mi mowia ze wygladam za chudo..moze przesadzaja, ale 56kg przy 169 to chyba nie otylosc.. . Zmierzam do tego ze wczoraj byla sytuacja dla mnie nie zbyt przyjemna, kolezanka jak zwykle podeszla i zlapala mnie na brzuch, poszla do mojego chlopaka, cos mu powiedziala i ten podlecial...przy wszystkich w pracy!! i zlapal mnie za brzuch i mowi: potrzebujesz wiecej seksu, a mi jak by ktos w morde dal. Gdzie wie on bardzo dobrze jakie mam problemy z jedzeniem, lezalam juz w szpitalu przez odchudzanie, teraz zaczynam z nowu, nie wiem co robiy, moze jaks cudne to dadza mi spokoj. Ale gdy sie pracuje po 15h dziennie, ciezko nic do ust nie wziasc.. sprobuje. A no i potem mowi: nie przejmuj sie, ja tez przytylem.. gdzie ja mam wage caly czas ta sama!! mam na dniach okres i faktycznie troche mi brzuch wywalilo,ale ja juz mam tego dosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co miałam
mówisz ze uwazasz się za chuda a eraz piszesz ze się leczyłas na otyłośc. To w końcu jak jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość same se listę stwórz
to zamiast tu łzy ronić w pysk baranowi, a tej su.ce sypnij przy wszystkich coś jeszcze lepszego. Babom się zawsze wydaje, że mają za grube uda i za małe cycki - wal po tym. "- Ojej, Kasia (czy jak jej tam) co Ci tak piersi opadły?" Języka w gębie nie masz czy jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana....
nie leczylam sie na otylosc, po prostu cos mi walnelo i schudlam do 48kg za szybko, nigdy nie bylam otyla i nie uwazam sie za chuda, po prosu ludzie tam mowia.. mysle ze jestem normalna, a raczej myslalam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość same se listę stwórz
te panna, czytaj ze zrozumieniem :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana....
jest maly problem..nie mieszkamw polsce i umiem dosrac jej tylko po polscu... i tak nic nie zrozumie, a sie tak zdolowalam, poplakalam, a moj facet stwierdzil ze ja sie lubie klocic i czemu jestem smutna ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pulpecik25
No to wspołczuje takiego faceta. On raczej powinien cie bronic przed takimi babami jak tamta kolezanka, a nie jeszcze dołowac. Ja bym z nim powaznie na twoim miejscu pogadala, jak mu cos nie pasuje to niech spada na drzewo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana.......
nie wiem jak zaczac rozmowe z nim, dla niego kazda kobieta jest gruba, bo on to taki pieknis jest,sam do geby kostki czekolady nie wezmie, bo moze przytyc..faktycznie cialo ma wyrzezbione super, ale to wszystko jest ulotne i dla mnie nie ma znaczenia bo go kocham.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pulpecik25
To jak ty z nim wytrzymujesz? Ja bym nie mogła byc z takim facetem co tylko sie wyglad dla niego liczy. Jakis pewnie narcyz z niego. Lepiej poszukaj sobie innego faceta, który doceni cie, i nie beda mu przeszkadzaly jakies zbedne kilogramy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana.......
najgorsze jest to ze jak mowi o moje ciazy, bo chcemy miec dziecko to nie mowi: kiedy bedziesz w ciazy,tylko:kiedy bedziesz gruba..:/ zalamnka, wlasie dociera do mnie to wzsytsko, czy ja na prawde powinnam schudnac????????????????????????????????? moze faktycznie wydaje mi sie ze wygladam normalnie, nosze rozmiar 34, biust nie za duzy:/ niestety 75B;co jest nie tak?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dc
Dziewczyno, nie daj się, przecież Ty jesteś szczuplutka! Ja ważę 60 kg/167 cm i mój chłopak jest zachwycony moim wyglądem. Bardziej niż ja ;-) Ale na pewno nie uważam się za grubaskę, a co dopiero Ty! Twój facet chyba stracił trochę wyczucie, co to jest szczupła sylwetka, już nie mówiąc o tym, że nie powinien Ci docinać jeśli widzi, że to dla Ciebie przykre nawet, gdybyś miała coś do zrzucenia. A nie masz. Głowa do góry i nie daj sobie na nią wejść :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i ty z nim jestes
??? oswiec mnie - dlaczego i po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dc
Rozmiar 34 :-D Ja noszę 38-40 :-P Boże, dziewczyny, skąd wy bierzecie takich facetów... A później dziwić się, że jest tyle anorektyczek, depresji i innych schiz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana.......
dzieki, ale ja juz nie ma sily :( a boje sie rozpoczac diete bo potem nie wiem kiedy skonczyc i boje sie ze dostane jakis wrzodow albo bialaczki, bo moja psychika pod tym wzgledem jest slaba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i ty z nim jestes
ale po co chcesz robic te diete??? Jestes z glupim i prymitywnym facetem i chyba ci sie udziela jego myslenie. A zwiazek powinien rozwijac partnerow, a nie uwsteczniac ich. I nie chrzan ze jestes za gruba!!! bo uznam cie za kretynke warta tylko kretyna i..... sayonara...zyjcie dlugo i szczesliwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tamta dziewczyna zna go juz kupe lat, jest chuda, uwaza sie za najpiekniejsza, wiem ze sie przyjaznia, ale wk.. mnie to po prostu to nie jestm mila gdy 10 razy na godzine ktos ci dosrewa. Poza tym wk..mnie to ze on ciagle ja przytula i caluje w policzek,wiem ze sie lubia ale czasem jest mi nie zrecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dc
Załamana, ja też miałam przejścia z odchudzaniem. Nie pakuj się w to dziewczyno. Dopadną Cię kompulsywne napady i dopiero będziesz miała się czym martwić. Czemu wyszukujesz sobie problemy tam, gdzie ich nie ma?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martusiaaaa84
Zalamana ,ignoruj to bo sie wykonczysz. Musisz sie dowartosciowac w swoich oczach, bo to jest najwazniejsze!!! Nich oceniajac Ciebie nie maja wplywu na Twoje samopoczucie! A wierz mi wiem co czujesz, moj chlopak mowil mi ze przytylam, spaslam sie ze, nie pociagam go juz.Wtedy przy 172 wazylam 63!!! Teraz waze 57 i juz mi tak nie mowi, ale to ja sie zle czuje, bo boje sie na kazdym kroku, ze przytyje i znowu bedzie tak samo!!! A on ma teraz do mnie pretnesje ze nie chce z nim chodzic na pizze tak jak kiedys:/ Masz odpowiednie wymiary, kolezanka jest wredna i tyle i chce siebie dowartosciowac Twoim kosztem. Musisz miec wlasne zdanie i o nie walczyc. Jezeli bedziesz sie czula piekna przed sama soba i dla siebie, to opinie innych przestana sie liczyc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziekuje za pomoc, jestescie super:*:* musze teraz isc sie myc, odzwe sie ok 19, mam duzo pracy, jeszcze nic od rana nie zjadlam bo cos mi walnelo, musze sie nad tym wszystkim zastanowic:( piszcie jeszcze, potem przeczytam, papa:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dc
Krótka analiza: Twój facet: chce imponować, a wygląd odgrywa w tym dużą rolę. Dlatego tak dba o siebie, chce być nieskazitelny. Ciebie traktuje jak część swojego wychuchanego wizerunku, chce się Tobą pochwalić i bardzo zwraca uwagę na to, co sądzą o nim i o Tobie jego znajomi, w tym ta koleżanka. Wasza koleżanka: narcyz. Nie chce Twojego faceta, możesz go sobie zostawić, ale on ma się zachwycać nią, a nie Tobą. Bo nią muszą się zachwycać wszyscy, tak się dziewczyna dowartościowuje. Wyszukuje w Tobie wady, żeby samej sobie wydać się jeszcze ładniejszą, a ponieważ Twój chłopak to podchwytuje to jeszcze bardziej poprawia jej to samopoczucie. Ty: Widzisz, że on nie jest zadowolony z Twojego wyglądu, chciałabyś, żeby w waszym związku było dobrze a jednocześnie czujesz opór przed podporządkowaniem się jego wydumanym ideałom. Nie znasz swojej wartości. Jesteś gotowa się poświęcić i głodzić, żeby mu się podobać, ale jednocześnie boli Cię to, że musisz tak zrobić, że on nie akceptuje Cię takiej, jaką jesteś tym bardziej, że z Twoim wyglądem wszystko jest jak najbardziej ok. Więc czemu on tego nie dostrzega? Czemu mu się nie podobasz? Właśnie jemu, bo to na jego podziwie i akceptaci Ci przecież zależy. Piszesz tu, bo szukasz współczucia, piszesz, że nie spałaś, nie jadłaś, chcesz, żebyśmy się nad Tobą trochę poużalały bo w związku tego nie masz, masz tylko dyktaturę dążenia do idealnego wyglądu. Ale i tak pewnie już podjęłaś decyzję, że się poświęcisz i schudniesz, bo nie możesz znieść myśli, że mu się nie podobasz. Tylko może za mocno to odbierasz i powinnaś czasem powiedzieć swojemu facetowi, nawet w myślach "pocałuj się w nos, sam też nie jesteś idealny i nie mam zamiaru się dla Ciebie katować" 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dc
Załamana, odezwij się :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestem, dzieki za rady, nie wiem co robic, boje sie glodzic,wiem co mnie czeka.. potem opor przed kazdym kesem i wiecznie nie zadowolona z zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzielny-toster
waga 56 przy wzroście 165? przecież to jest idealne. Przy każdych wyliczeniach BIO coś takiego jest uważane za niedowagę. Naprawdę nie trzeba być patykiem, żeby być piękną. Masz idealne wymiary, kobiecą figurę, więc nie musisz sie pchać w odchudzanie. Jedz zdrowo i po sprawie. Zauważ w sobie, że jesteś najprościej w świecie - kobieca! A nie jakiś wieszak na ubrania, który kompletnie nie ma w sobie seksapilu! Jak Cię następnym razem babka złapie za brzuch to jej strzel w mordę poprostu, gdyż jest to wtargnięcie w strefe prywatną. I nie przejmuj się głupią piz......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×