Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

akitkaa

ale mnie trafiło, jestem w szoku

Polecane posty

Gość kawunia niunia
juffie - tez mam takie wrazenie :) Tylko, ze cala sie rozpływam jak go widze i z nim rozmawiam - a potem do cholery nie moge o nim zapomniec jeszcze bardziej :O Ale tak jak piszesz nie jest tak znowu najgorzej. Moje malzenstwo ma 2 lata i ma sie dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a na serio, to mam nadzieje, że się wcześniej wystresuje i już nie będę miała siły się stresować jutro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cremosa
Dziewczyny, mnie też trafiło. Tylko u mnie jest taka sytuacja, że ja od 4 lat jetsem mężatką i mamy dziecko. Myślałam, ze jak wyjde za maż to będzie stabilizacja uczuciowa. No i była, dopóki JEGO nie zobaczyłam. Własciwie to trafiło mnie po kilku spotkaniach. Nie potrafię tego wyjaśnić. Cały czas o nim myślę. Dodam jeszcze, że nic miedzy nami nie ma i on pewnie wcale sie nie domysla jak na mnie działa. A ja w Jego obecności drżę. Tak na mnie działa jego zapach, widok tych pięknych oczu i ten głos. Przeraża mnie, ze dojrzała kobieta ustabilizowana może zachowywać a raczej czuć sie jak nastolatka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kawunia niunia
cremosa - witaj w klubie :) Zycie pisze jednak dzwine scenariusze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przepraszam, że Wam nic nie radzę, ale nie jestem dziś w stanie, jutro czeka mnie poważna rozmowa z tym drugim...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam... widac ten stan dotyka nie tylko takie wariatki jak my akitkaa :P ale tez ustabiliozowane mezatki. Ja tez nie wiem co mam wam poradzic, moge tylko powiedziec, ze mi przykro, ze w takim momencie zycia, po podjeciu takich decyzji, wydarzylo sie cos takiego. Mialam jednak duzo szczescia, ze mnie dopadlo przed decyzja o zamazpojsciu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie mowilas nic.. czyli ze on byl gotowy i chcial sie oswiadczac, tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz może nie aż tak bardzo, ale mówił że przydała by się nam stabilizacja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moj chlopak tez tak mowil, a ja caly czas stara spiewke, ze nie jestem gotowa.. od 7 lat :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skąd ja to znam :( . kurczę on zupełnie się nie domyśla, że w mojej głowie jest ktoś inny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moj sie domyslal, to znaczy koledzy :P mu zasugerowali, ze to na pewno chodzi o kogos trzeciego.. nie masz pojecia jak sie ciesze, ze sie nie zgodzilam, ze nie przyklasnelam tym propozycjom o slubie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ech :) a ja juz zmykam do domu, milego dnia kolezanki moje! bede wieczorkiem, raczej... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uciekaj, miłego popołudnia :) mnie wieczorkiem chyba nie będzie, najwyżej moment około 19... będziesz około 19?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dlaczego meczycie swoich chlopakow skoro jest ten drugi? a swoja droga, moj tez sie nic nie domyslal, no kiedy patrzyl na tel, dostawalam smsy to bylo dla niego podejrzane, nie myslalam z jestem az tak...sprytna, moze raczej wyrachowana. To okropne, ja sama na siebie nie moglam patrzec, nie gryziecie sie z tym ze zdradzacie? ze ranicie. nie wiem jaka jest u Was sytuacja, ja mialam chlopaka ktory kochal mnie, a ten drugi tez kochal, wiec o wiele gorzej, bo ranilam ich obydwoch

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikaaaa...> ja się z tym drugim nie spotykam, żadnego kontaktu z nim nie mam... no ale zdrada emocjonalna jest nie da się ukryć....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mowie tu o juffci, sorki jesli przekrecilam nick a pewnie tak;P wyjdzcie z tego poki jeszcze mozna, albo zostawcie faceta dla tego innego. Tez tak sie gubilam, miedzy jednym a drugim, jak juz pisalam - mylilam ich imiona, widze nie jestescie na takim etapie jak ja. Wydaje mi sie ze to w ogole nie jest zdrada skoro zadnego kontaktu nie ma... dzieki Bogu skonczylam z tym i teraz jestem szczesliwa, tak jak chcialam. Szczesliwa i pewna swoich uczuc:) czego i Wam zycze, by odnaleźć wlasciwa droge

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z ktorym jestes szczesliwa
mika?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co wy gadacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do mikaaa -----> chyba nie przeczytalas wszystkiego, nikogo nie ranie, nie oszukuje i nie myla mi sie imiona. Podjelam decyzje juz dawno i teraz jestem szczesliwa. MOj byly chlopak tez. Fakt, bylo ciezko i tez nie moglam na siebie patrzec. Tyle, ze do zdrady nie doszlo. Emocjonalnej owszem.. Byl w mojej glowie, marzeniach, ale nic miedzy nami sie nie wydarzylo, dopoki nie rozstalam sie z moim chlopakiem. do akitkaa -----> witam, jestem na chwile, a ty? zyjesz jeszcze przed tym co cie jutro czeka?:P a dzis mam tak samo ma spotkanie,nie? aaaa, tak bym chciala zeby wam sie wszystko poukladalo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przyznam ze calego nie przeczytalam, tylko wybiorczo, przytoczylam tylko swoj glupi przyklad ktory powinien byc hmm przestroga. Bo u mnie tak sie zaczelo. Zwariowalam z milosci jakby... to byla pierwsza milosc. Nagle zwiazek nie mial dla mnie znaczenia, stabilizacja itp. ... ale wiecie o czym pisze przepraszam, zmylila mnie Twoja stopka - linijka. a ja nie jestem ani z jednym ani z drugim bo mam trzeciego he:P i to jest to! a z tamtymi koniec znajomosci, zero kontaktu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nic sie nie stalo :) moze zwiazek z tym trzecim to tez jest sposob :D ja jestem z tym \"drugim\". Tez oszalalam i generalnie szaleje dalej. To co nas laczy jest takie... sama nie umiem tego nazwac. Metafizyczne? I trwa juz ponad rok, a emocje nie slabna. Ta stopka dotyczy wlasnie jego. Pozdrawiam cie i zycze dalszego szczescia w tej.. jakze zaskakujacej sferze zycia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×