Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tośka_28

PAŹDZIERNIK 2008

Polecane posty

justa --> ja mialam od porodu 2 okresy, jeden po 4 tygodniach, drugi po nastepnych 7 i trzeci jakos sie jeszcze nie pojawil a juz 12 tygodni minelo od ostatniego, i tez juz moj R. jechal po test :P. z wlosami to byla tragedia, teraz nadal wypadaja ale juz mniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc dziewczyny ja jak zwykle ranny ptaszek (tzn chodzi raczej o damianka...!) lezy juz na macie i probuje chyba jak najmocniej uda mu sie krzyknac :D Co do okresu to ja mialam po 6 tygodniach potem po 8 nastepnych potem chyba po 5 no i teraz czekam zobaczymy... A z wlosami to mi tez strasznie wychodza tylko ze ja mam strasznie duzo tych wlosow wiec nie widac po mnie... no chyba ze sie mi myje glowe ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć :) U mnie co do okresu to nadal nic. A jeśli chodzi o włosy to też zauważyłam ze zaczynają jakoś dziwnie wypadać. Ale skoro widzę ze każdej z nas dotyczy ten problem widocznie tak jest normalnie. W ciąży włosy się wzmacniają a po ... łysiejemy hihihi Żartuję oczywiście :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PolaL - to już jej sprawa czy się przejmie czy nie. Wie, o jaką stawkę gra. albo przystopuje albo będzie Blanie na zdjęciach oglądać. Ja się nie ugnę bo widze co ta jej nienawiść do wszystkiego zrobiła z moim mężem i nie zafunduje tego dziecku, o nie! W końcu przestało wiać czyli albo spacer albo przynajmniej posiadówa na balkonie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Artigiana--> i masz absolutną rację :) Ja lubię też mieć wszystko postawione jasno. Zapomniałam napisać że u mnie już skończył się dzień dobroci dla mamusi i Szymek spał normalnie tzn, co 2,5h cycuszek :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PolaL - to znowu nie pospałaś specjalnie. Moja dziś o 6;00 śpiewała, a przed 7;00 jak już wszystkich obudziła to poszła spać i jeszcze dosypiała agentka jedna.:) mąż do mnie dzwonił i przekazywał ciekawe wiesci. Otóż mamusia kochana przyszła do niego do pracy i powiedziała że ona (cytuje dokładnie) ma w nosie to czy wnuczkę widuje czy nie. Nie zależy jej. Koniec cytatu. No to jeszcze ktoś ma jakieś pytania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artigiana --> nie zazdroszcze ale rozumiem, takie cyrki to u mnie w rodzinie to tylko moja wlasna matka wyczynia, moze nie dokladnie takie same ale takie same nonsensy, tylko, ze mi akurat zalezy na kontaktach z nia i jej z malym i tak sobie stoje miedzy mlotem a kowadlem, nic na to nie moge poradzic. a wogole to dzisiaj mam taki humor, ze lepiej do mnie nie podchodzic, maly chcial cycka cala noc, jak mu zabieralam to byl ryk, wiec spal u mnie w lozku, ja spalam na ramionach a on z moim cyckiem w buzi, zjadl moze z 3 razy a tak to sie budzil tylko zeby sie poprzytulac i pomacac, mnie ramiona odpadaja bo kladlam na nich glowe i w albo jedna strone albo w druga malego przekrecalam. a poza tym moj R. zaczyna prace o 12 dzis a juz siedzi na silowni wiec od rana na paracetamolu od niewyspania z obolalymi ramionami i marudzacym olim siedze sama do 21.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej a ja dzisiaj od rana w rozjazdach. Byłam w urzędzie pracy się zarejstrować. Moj mąż od 6 rano zajmował mi kolejkę a i tak byłam piąta:) Potem przed 8 zostawiłam Wiktorka ze szwagierką i pojechałam do urzedu. Niestety to była tylko weryfikacja dokumentów a rejstrację mam w sobotę. No ale dostanę przynajmniej zasiłek coś ok 300 zł. Śmieszny pieniądz, ale lepsze to niż nic:D Idę się zdrzemnąć, póki mały śpi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Artigiana, no to masz teściową z głowy - ciekawe na jak długo:) U nas znowu kicha - chyba tak na zmianę. Tzn jakies 4 pobudki - przestałam liczyć, tylko znowu budził sie z płaczem, a rano usmiechniety i zadowolony. Jak sie obudziłam od \"zapachu kupska\" to sobie pełzal po lózeczku. Przebrałam, zaniosłam na matę ale po pół godziny się rozryczał, to wziełam go do łóżka i jeszcze pospaliśmy - do czasu kiedy sasiad nie zaczął czymś walić w kaloryfer. Teraz zjadl, zaniosłam go do lóżeczka, bo to jego pora, a ten łapie zajączki na poscieli. Czy Wasze dzieciaczki tez tak slinią kołderki? Moj cały róg sobie wkłada i ssie. Ja dzisiaj się zbiore i zadzwonie do tesciowej, bo męzowi przykro, ze mama sama - a czy to moja wina? ile razy mam ją zapraszać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wy dziewczyny tak narzekacie na tesciowe a ja bym wlasna matke na tesciowa podmienila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paula - no ciekawe na jak długo, bo za dwa tygodnie święta. I już się zapowiedziała ze przyjedzie i bedzie pomagać ( to znaczy ja wszystko zrobie a ona skrytykuje) Falsa - mnie też zależało na tym by dziecko miało kontakt z babcią. Tylko ze trzeba brać pod uwagę to że za rok czy dwa Blanka będzie już o wiele rozumniejszym stworzeniem i będą do niej docierać teksty typu (od razu przepraszam jeśli kogos urażę ale to są tylko cytaty), że tych skurwysynów gejów to się kastrowac powinno i getto w oświęcimiu dla nich zrobić i robić to co z żydami. Albo że nie mamy prawa kupować niczego co nie jest polskiego pochodzenia bo kraj zdradzamy. Ja na prawdę walczę zm eżem często bo on ma takie teksty powtarzane od maleńkości tak zakorzenione, że teraz na prawdę trudno to z niego wyplewić. Nie mogę pozwolić jako matka by Blanka już jako dziecko rozdzielała ludzi na złych i lepszych i by wygłaszała takie teksty, a same wiecie jak dzieci szybko łapią. Powiedziałam teściowej że może sobie ziać tym jadem ale nie u nas w domu a ona dalej swoje. to powiedz Falsa jaki miałam wybor?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej dziewczyny Podczytuję Was cały czas, ale jakoś nie mogłam się przybrać żeby coś napisać. Mimi zrobiła mi dzisiaj pobudkę około 5.00. I tak jest prawie codziennie. Czy Ona nie mogłaby pospać chociaż do 7.00??? Och jak bym się cieszyła... Zasypia już o stałej porze i z tego bardzo się cieszę, bo wiem, że to zaowocuje w przyszłości. Nauczyła się, że po 19 jest pora spania. Układam ją na boczku i zasypia sama :) A mamusia ma caaaały wieczór dla siebie. Co do kup to prawie w każdej pieluszce znajduję niespodziankę. Od 3 dni robi jakimiś takimi małymi plackami. Trochę się zaczęłam martwić bo mniej je moja panna. Nie wiem czy mleko jej nie smakuje czy jak? Warzywka wcina, obiadki i deserki bez problemu, ale mleka to po 60 ml. Artigiana może nie powinnam pytać, ale czy Twoja teściowa mieszka sama?? Może ma takie odjazdy z samotności. Wcześniej pisałam na forum o swojej i mój mąż uważa, że ona taka jest bo nie ma tej drugiej połówki. Nazywa to : Syndromem starej panny! Na biegunie zimna pogoda dzisiaj przepiękna. Słońce zagląda do okien i jest przepięknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artigiana --> rozumiem, bo ja bym chetnie tez sie odciela i miala problem z glowy tylko ze to moja mama i dlatego nie moge bo ja kocham. moja matka za to atakuje bez przerwy mnie i rhysa (tyle, ze on o tym nie wie). wogole to rhys ma zakaz wejscia do jej domu, moge przyjechac tylko ja z dzieckiem, z wielu powodow, bo on jest tylko ojcem mojego dziecka i dziecko temu niewinne, no i poza tym jest baptysta a baptysci zieja nienawiscia do katolikow i chca ich wyniszczyc no i wiele wiele innych rzeczy ale wstyd mi tu na forum przytaczac. rhys nic o tym nie i mu nie powiem, bo mi przykro i glupio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
artigiana może sobie myśleć co chce ta twoja teściowa ale przy dziecku powinna się powstrzymać, w pełni się z toba zgadzam i trzeba w miarę możliwości dziecko nauczyć tolerancji. mój ojciec tez jest rasistą bo nienawidzi murzynów... ale zna moje zdanie na ten temat i raczej nie ma dyskusji, zresztą u mnie w rodzinie wszyscy są tak za kacperkeim że szok. i takie powinno być stanowisko dfziadków-dziecko ponad wszystko-najważniejsze mi mały usnoł więc się wezmę za coś w domu, bo zapuściłam chatę ostatnio:) i jak tak czytam o tych teściowych to ja na moja powyzywam sobie w duchu albo do męża ale duzo rozmawiamy ze soba, kawkujemy, i dobrze mam się współżyje, do dziecka tez ma fajne podejście-a myślałam że będzie inaczej bo to taka kabita \"bezuczuciowa\", ale na szczęście się myliłam, chetnie zostaje z małym i go bawi także nie powinnam chyba juz na nia narzekać....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
conqita - tak, mieszka sama od 5 lat, ale tak samo było jak mieszkali wszyscy razem, tzn bartek, teściowa i jej rodzice. Dokładnie tak samo. Falsa - no dokładnie rozumiem co czujesz bo ja mimo że to jego matka to też często Bartkowi nie mówię co potrafi o nim powiedzieć. Tylko sobie potem idę gdzieś w kąt i czesto popłacze że ta "rodzina" właśnie tak wygląda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
conqita, jak Milenka kładzie sie spac o 19 to nic dziwnego, ze wstaje o 5:). Spróbuj patentu z ubraniem jej i wyniesieniem na matę. Moze jeszcze pospisz. Bo ja to juz chyba nigdy sie nie wyspię. Falsa, mojemu Piotrowi tez jest przykro, że ma szajbnietą matke, nic na to nie poradzisz, rodziców sie nie wybiera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jeszcze.... w sobote mieliśmy impreze rodzinną, no i byla tesciowa, jakies ciotki i znajoma ciotek - Pani teresa. Pani Teresa jest bardzo bezposrednia i szczera. Pyta się mojej tesciowej - no szczesliwa jesteś Jadzia, ze masz takiego fajnego wnusia, a ona no pewnie ze tak, moja laleczka kochana. Pani Teresa znowu: no to teraz masz zajecie, pomagasz synowej na pewno, nie boisz się z nim zostawac na dluzej? Ja prawie sikałam ze smiechu pod stołem, a moja tesciowa na to: wiesz, ja sie go boje brac na rece, poza tym mam tyle zajeć. Pani Teresa: ale żeś sobie wytłumaczenie znalazła, przeciez to twoj wnuk! Musisz pomóc dzieciom, ja na to, ze dziekuje, ale sobie radzimy. Pewnie, ze radzimy - nie mamy wyjścia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
paula01 ja próbowałam ją przetrzymywać do 21.00 i nic to nie daje. Ona i tak obudzi się o 5.00. Próbuję też tak jak Ty robisz. Zmieniam pampera i kładę na matę. Nie podoba jej się, krzyczy, mruczy, marudzi. Biorę do swego łóżka - też nie dobrze. Wkładam do nosidła, włączam bajki - Mimi w krzyk. Po prostu z rana jest nieznośna. A teraz koza śpi już z 1,5 h bo się niewyspała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
paula --> ja mialam podobna sytuacje, gadalam z mama na skype i przyszla sasiadka i ona sie pyta : to kiedy przyjedziecie do nas malego pokazac? juz dlugo cie nie bylo, a rhysa to trzeba zabrac nad morze bo droge wybudowali teraz nowa, godzine sie tylko jedzie, a moze z nim w gory a ciotka wam mieszkanie uzyczy w poznaniu pozwiedzacie itd. a moja matka z tylu glowa kiwa i ze tak oczywiscie przyjezdzacie. a potem sasiadka poszla i ona do mnie: no ty chyba nie myslisz z rhysrm przyjezdzac, tylko ty i maly. a ja ze za granice on malego nie pusci tylko ze mna i ze i tak przyjedziemy a jak rhysa nie wpusci to ja sobie da sasiadki pojde zeby sie spotkac z tata tam i do ciotki i mnie to nie obchodzi co ona gada bo juz 2 lata w polsce nie bylam a ona ze to moja wina ze nie przyjechalam wczesniej a ja ze chyba jej bo mialam zakaz pokazywania sie w domu z brzuchem a ona ze moja wina ze w ciazy bylam to ona nie chciala mnie widziec. no i znowu nie gadamy z miesiac chyba. jeszcze bylo wiele wiele innych rzeczy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goa29
--> Falsa to ile ty masz lat ,że matka CIe z brzuchem w domu nie chciala widzeć ? No i widzę, że nie masz lekko ale głowa do góry ważne że masz męza Olinka i ze sie kochacie w koncu to z nim bedziesz teraz życie spedzac a nie z matką. A matke musisz poo prostu tolerowac taka jaka jest i trudno nie zmienisz jaj. --> Atrtigiana no to ta twoja tesciowa to faktycznie niezle ma poglądy a ciekawe co by bylo jaj jej dziecko byloby gejem lub lesbijka. Przypuszczm ,że moja by to tłumaczyla choroba nieuleczalna i traktowalaby jak inwalide bo ma do tego sklonnosci , jednego 26 letniego synusia tzryma w domu , utrzymuje a on nierob cholerny tylko ich wykorzystuje i udaje ciagle ze jest chory psychicznie( od przecpania mu sie w mozgu potegowalo ) i teraz ma wymowke na nieróbstwo, a tesc schorowany zasuwa calymi dniami ,żeby ich utzrymać, żal mi go ale sami sobie na to pozwalaja No to sie wygadałąm bo w domu jak cos mowie mojemu mezowi na jego braciszka to tez go tłumaczył cały czas ale juz od jakiegos czasu zaczyna przegladac na oczy i powoli mi przytakuje ale starzy jego i tak swoje. Tak wiec tesciowa woli biegac kolo 26 letniego nieroba niz wnuczki odwiedzic. A Oliwka od przedwczoraj ma katarek i daje jej cebion mam nadzieje ze jaj przejdzie tylko najgorsze ze starsza córke dzisiaj tez zostawiłam w domu bo bardziej byla przeziebiona i boje sie ze ja zarazi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja właśnie dostałam decyzję o świadczeniach rodzinnych. Przysługuje mi zasiłek i dodatek z tytułu wychowania dziecka w okresie korzystania z urlopu wychowawczego. Niewiele tego, ale zawsze parę dodatkowych groszy na pampersy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oooo mamusiu..... ja po rozmowie z teściową..... Gada ze mną jakbym była obca: no no yhym. po raz setny: a piotrus usiadł jak miał 5,5 miesiaca, a piotrus to, a piotruś sramto, powinnas mu dawac butlę, soki mozna wprowadzac po 1 kropelce..... No i najlepsze - mój mąz jest 75 rocznik, w Polsce była bieda, a moja tesciowa dla swojego synka miała wszystko to co ja:). jak ja jej mówie ze kupiłam to i tamto, to ona tez miała. A ostatnio chciała mi dac butelke ze smoczkiem po Piotrusiu:) wyobrazacie sobie? Jak dawała mi ciuszki po nim (sic!) takie z drapiacej włóczki, na dodatek różowe, to sie nie odzywałam, ale przy butelce to juz powiedziałam, ze chyba nie wyobraza sobie, ze dam dziecku smoczek, który lezal 34 lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goa29
--> Paula no to Ci wspólczuje z całego serca , ja na szczescie jak mowilam nie mam tego problemu bo ona wogole sie nie pokazuje wiec i tez nie wtraca czasami jedynie wtraci cos typu " a nie za cienko ja ubralas albo a nie odkrywa jej sie uszko w tej czapeczce" albo tym podobne. Zobaczymy co bedzie z moja mama od przyszłego tygodnia, bo nie ukrywam ,że ma tez ciezki charakter ale dla wnusi zrobi wszystko i mam nadzieje ze bardziej mi doradzi niz zaszkodzi tym bardziej ze wlasnie konczy opieke nad juz 11 miesieczna dzidzia sasiadki i jest nabiezaco z dzidziusiami. No a poza tym moja Oliwka wczoraj jak zasnela o 21 to o 22 mi sie obudzila od katarku i myslałąm ,że nocke mam z glowy ale na szczescie o 22,30 zasnela i spala do 6,00 a potem znow do 8,00 i teraz od 10,30 znow spi. Mam nadzieje ze zaraz sie obudzi bo chce ja wziąc na spacer poki troszke slonca widać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goa29
-->Falsa, mam do Ciebie pytanie w jakich sklepach dla dzidzi warto u was kupowac i kiedy zaczynaja sie przeceny w tych markowych typu mothercare, mark&spencer , next itp. ,no i jakie tam sa przykladowe ceny, bo nie ukrywam ,że chetnie bym sobie kiedys przyleciala troche ciuszkow nakupowac dla dzieci no i siebie najlepiej w okresie najwiekszych przecen ale nie wiem dokladnie kiedy teraz bedą jak mozesz mi przykladowo podac to bede wdzieczna. Widzisz u mnie w Poznaniu to bilety do Londynu sa tansze niz ubranka dla dzieci i warto by bylo nawet przyleciec na zakupy na 1 dzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
goa --> najtansze i sliczne ciuszki sa w supermarketach typu tesco, asda.. naprawde sa przesliczne i tak tane ze ciezko sie powstrzymac. poza tym primark, peacocks i matalan. next, mothercare to juz drogie ciuszki, no chyba ze sa przeceny. najlepsze przeceny sa po swietach, wtedy cena sa naprawde super - to co kosztowalo 10 funtow kosztuje 5, 2 albo 1. w roku tez jest kikla wyprzedazy ale wtedy kazdy sklep ma w swoim czasie , najwiecej po sezonie, np. letnich ciuszkow w lipcu juz sie zaczynaja i zimowych tak jak mowilam wczesniej po swietach. tyle ze do tych tanszych sieci to caly rok a nadal masz super jakosc i sliczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
goa --> kiedys pracowalam w marks&spencer i to sa takie same ciuchy tylko, ze maja metke markowa. polecam ci te tanie sklepy, ja tam zawsze kupuje i znajomi tez.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goa29
--> dzieki Falsa masz racje, George , ladybird tez znam i sa super i faktycznie ceny przyzwoite, ale chyba nieomieszkam przyjechac w Lipcu na te wasze wyprzedaze i przy okazji zwiedze Londyn. A cherokee to z Tesco też jest u Was chyba i te ciuszki też sa ok. Wiesz nie ukrywam ,że widze b. dużą różnice pomiedzy ciuszkami polskimi i angielskimi . Dla przykladu dostalam w prezencie spioszek polskiej firmy ladny to on byl ale po 1 praniu zmechacil sie i skurczyl i juz nie byl ladny a koszulki z kolei sie rozwlekaja tak wiec nie kupuje nic polskiego bo sie nie oplaca wydawac na raz pieniedzy i wole kupic mniej a lepsze lub w przecenach wlasnie. W styczniu w mothercare kupilam super ciuszki i np za trzy bluzeczki placilam po przecenie 25-30zl a za dwie pary spodenek od18-20zl. no i dwie super sukienki wizytowe jedna na chrzciny a druga na komunie i byly przecenione z110zl na 55zl wiec okazje tez sie zdarzaja ale rzadko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wrrrr, jaka noc taki dzień. Wczoraj miał byc kurier z 40-kilowa przesyłką, nie było go. Maz wydzwaniał cały wieczór czemu nie przyjechał, próbowal dostać jego numer telefonu, zeby sie umówic, to nie mozna podawac numeru. dzisiaj dzwoni domofonem i mówi ze ma ktoś zejsc i mu pomóc. Mówie ze jestem sama z małym dzieckiem, a on na to ze jakiegos mężczyzne prosi. Mówie mu ze meżczyzna ma pół roku a on ze on takiej cięzkiej paczki nie wniesie. No to ja mu mówię, że ma ja sobie wsadzić na samochód i przyjechac jak ktos bedzie i walnełam domofonem. Co za kretyn, juz któryś raz. Płaci sie ciezkie pieniądze za przesyłki, a oni twierdzą ze tyle nie wniosa, to po co przyjmują?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×