Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
gniazdo1

Marwasku byłeś jak Anioł zesłany z nieba...a teraz tylko ból...

Polecane posty

Nie widzę sensu dalszej dyskusji z wami.Każdy z nas ma inne zdanie.Moje wynika z podobnych doświadczeń dlatego jestem w stanie zrozumieć Gniazdo. Szkoda mi czasu na bezproduktywne ględzenie o niczym. Żegnam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość popłakałam sie jak dziecko
nie wszyscy sa wrazliwi... zona napewno nie jestes skorpionem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Moje wynika z podobnych doświadczeń dlatego jestem w stanie zrozumieć Gniazdo. " Zaslepiony fanatyka zawsze zrozumie innego fanatyka :D czesc zmanierowany wnuku smirnowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jutro kolejna transfuzja za pomoca krwi od obcego dawcy...mam nadzieje ze tym razem pomoze...caly tydzien probowalam roznych sposobow by Cie odszukac i namowic do oddania krwi dla naszej corki...niestety jestes gluchy na moe wolanie o pomoc dla dziecka...kontakt z Twoja rodzina (bratem) to jak kontakt z wrogim calkiem mi czlowiekiem... proba wmowienia mi teraz ze masz inna grupe krwi hest bezcelowa...wiem z kim bylam i z kim sie kochalam...wiem jaka grupe krwi masz bo sam mi ja podawales i wiem jaka ma nasza corka....jest zgodna z Twoja grupa...badania na ojcostwo sie nie lekam bo wykaze , ze jestes ojcem...Twoja rodzina probuje Cie chronic...tylko przed czym i przed kim?...nic nie oczekuje oprocz pomocy w postaci Twojej krwi...nic wiecej... Ktos zaoferowal mi pomoc w odszukaniu Cie i namowieniu do oddania krwi...to osoba ktora chciala kiedys mnie zdobyc...wiedzial ze nigdy sie to nie uda a teraz chcial sie przypodobac obietnicami i zmyslonymi historyjkami...juz wiem ze to wszystko czego dowiedzialam sie o Tobie w srode i kolejne dni nigdy nie mialo miejsca...za wiele rzeczy sie nie zgadzalo...ta cala historia o Marzenie to miala byc metoda abym Cie znienawidzila i poczula zazdrosc...a tym sposobem moze tej osobie ktora zaproponowala pomoc, udaloby sie do mnie zblizyc...urwalam kontakt z tym osobnikiem...w takiej sytuacji gdy ja szukam wszelkiego sposobu by zdobyc krew od Ciebie dla naszej coreczki....gdzie sytuacaja jest dla naszej corki tragiczna a kazda proba kontaktu z Toba jest pozostawiona bez odpowiedzi ...ta osoba zadrwila tak mocno, ze nie ma szans zadnych nawet na jakikolwiek kontakt ze mna... Podjelam kroki prawne...jutro zostana dostarczone do prokuratury dokumenty lekarskie stwierdzajace , ze Twoja krew jest konieczna...wiesz ze nie chcialam rozwiazan silowych, po drodze prawnej...niestety czas ucieka a Ty jestes na los corki obojetny...moja milosc do Ciebie nie zabije naszej corki...zostalam przez Ciebie postawiona przed wyborem...Ty albo zycie naszej coreczki...wybralam Jej zycie...zlapie sie wszelkiego sposobu by Jej pomoc...by mogla zyc...by byla zdrowa...to co Ci pisalam w smsach i nagrywalam na poczte przez ten ostatni tydzien ...bylo tym co we mnie...prawda mojego ja...i zrozum jedno ...nie wlacze o Ciebie bo Ty juz wybrales i moje uczcucia nic juz dla Ciebie nie znacza...walcze o zycie dla naszej corki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wnuk smirnofa
wiem, ze co do uczuc sciemniasz ale brawo za kroki prawne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Ktos zaoferowal mi pomoc w odszukaniu Cie i namowieniu do oddania krwi...to osoba ktora chciala kiedys mnie zdobyc." jesli to Sasza i Iwan, to nie polecam.... tzn krew wytoczą, ale zmarnują całą... "Podjelam kroki prawne...jutro zostana dostarczone do prokuratury dokumenty lekarskie stwierdzajace , ze Twoja krew jest konieczna...wiesz ze nie chcialam rozwiazan silowych, po drodze prawnej..." nie rob sobie jaj... nie da sie doprowadzic kogos przed są przy uzyciu organow scigania i sądownie zmusic do oddania krwi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
komiczne tobie sie nie chce nawet dokładnie poczytać.... bo wiedziałbyś ze jestem facetem... wiele z tych bajek i jak to piszesz frazesów ma odzwierciedlenie w życiu.........ale żeby to wiedzieć trzeba trochę pożyć na tym świecie i poznać co to bogactwo, ale i bieda co to przyjaciele prawdziwi i za twoje pieniądze... trzeba przeżyć ogromne szczęście i wielkie tragedie.... ja tego doświadczyłem i nie wstydzę sie łez i uśmiechu który pojawiał się przy czytaniu tych bajek....... a widzisz ten świat właśnie jest dlatego taki że żądzą nim ludzie cyniczni i martwiący sie głównie o pieniądze i generalnie dąży on do samounicestwienia i jeszcze jedno nie wypowiadam sie na temat byłego partnera gniazda, bo uważam ze to tylko ona ma do tego prawo...... a co Jej da stwierdzanie oczywistych rzeczy na przykład prze zemnie czy przez Ciebie.... Ona wie co jest złe i właśnie wyrzuca to tu z siebie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wnuk smirnofa
komiczne niechze zrobi co mozna ze strony prawnej choc szczerze radzilabym marwaska p[rzebadac zanim iwan utoczy mu krwi tepym nozem kuchennym :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rockandroll - czyTy myslisz ze jestes jedyną osobą, ktora cos przezyla? ozenilem sie z (jak sie wydawalo) kobieta mojego zycia... zapragnela mocnych wrazen, puszczala sie na lewo i prawo.... rozwiodlem sie... druga moja wielka milosc umarla gdzies, nawet nie wiem gdzie - na raka trzustki, bo nie chciala bym ja ogladal w agonii... kolejna laska, z ktora naprawde bylem slnie związany wyjechala, bo wybrala kariere... chciala zebym z nia jechal... ja chcialem, zeby zostala... potem ona żałowała, chciala wrocic.... ale nie wnikajac w szczegoly nie dalo sie juz poskladać tego co zostalo rozerwane... to tylko wycinek z mego zycia... a Ty mi piszesz o jakichs doswiadczeniach? wiem, ze jestes facetem, ale z ewidentnie kobiecym umyslem... ja jestem twardy, co nie znaczy, ze potrafie kochac... ale zdrowo, normalnie i uczciwie... dociera to do Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no więc właśnie, już pisałam, paragraf 2 art 162 KK mówi jasno, że człowiek MA PRAWO odmówić poddania się zabiegom lekarskim mającym na celu ratowanie zdrowia i/lub życia innego człowieka, więc Gniazdo nic nie zdziała drogą prawną :-o moim zdaniem powinna faktycznie poprosić o pomoc Iwana ;) i zrobić to... powiedzmy mniej oficjalnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wnuk smirnofa
ja tam nie wiem co ona moze. komiczne wie. ale prawo jest po to, zeby trzymac spoleczenstwo w ramach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do komentatorow nie musicie mi podbijac topika...istnienie tego topika nie ma na celu by znalazl sie w rankingu "najpoczytalniejszych" >>>>komiczne Twoje interpretacje moich slow jak zwykle sa spudlowane...ta ciaza jest jedyna jaka byla... a poroniony zostal jeden z plodow w 3 tc ciazy ...to byla ciaza dwujajowa...reszty nie bede prostowac bo i po co... widze ze wielu z Was nie potrafi pojac ,iz uczucie nienawisci jest mi obce i interpretuje to jako, ze moj Ex jest o wiele dla mnie wazniejszy od Corki...i tlumaczycie to tytulem topiku...a potem nawiazujecie do mojej inteligencji lub jej braku...hmmm...a ja bym polemizowalam co do inteligencji i umiejetnosci czytania wielu z Was... mimo to ❤️ dla Was bo w kazdym mozna troche dobra odnalezc a tak naprawde nie rozumiem po co te dyskusje? co chcecie mi swoimi slowai przekazac? i jaki w tym cel macie? to moje realia i moja droga, ktora wybralam....moglam wybrac inaczej...zdecydowac sie na aborcje...nie byloby tej calej sprawy z krwia i nie byloby tyle wysilku fizycznego i psychicznego by ratowac corke...jednak wybralam Jej zycie...czy Waszym zdaniem dokonalam zlego wyboru? bo w moim odczuciu ta droga , ktora wybralam byla jedyna...mimo zagrozenia dla mnie i zagrozenia , ze dziecko moze nie przetrwac... a co do mojego Ex...pozwolcie mi miec takie odczucia jakie we mnie sa...to nie jest tak, ze kocham Go za to co robi a raczej czego nie robi teraz...sa tez negatywne odczucia w stosunku do Niego ale nie potrafie nienawidziec... i to by bylo na tyle ...dalsze proby pokazania mi co robie zle...nie maja zadnego celu...bo wiem ze droge wybralam najlepsza...droge i walke , ktore prowadza do szansy na zycie dla mojej corki...droga do szczescia mimo ze jest pelna bolesnych zdarzen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Komiczne, nie czytałam. Jak juz będe mogła chodzić, to poszukam:P Wnuk, ja tez wiem i mowię ze ona nic nie może. Każdy z nas ma jakieś przezycia, im wiecej lat na karku tym ich wiecej, czasem te gorsze przeważają. Tylko trzeba wybierać co ważniejsze, choć przyznaję że nie zawsze sie jest w stanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ja - jestem strasznie ciekaw jak ty wygladasz :) "Komiczne, nie czytałam. Jak juz będe mogła chodzić, to poszukam" az tak jest kiepsko? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"dalsze proby pokazania mi co robie zle...nie maja zadnego celu...bo wiem ze droge wybralam najlepsza.." kazdy wojownik jihadu powtorzy to jak mantre Ps nienawic jest ludzka... zdolnosc odczuwania wszystkich emocji, w tym nienawisci jest miara czlowieczenstwa... nie umiesz jej odczuwac? kim wiec jestes?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×