Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Krisser

Sex w małżeństwie a raczej jego brak

Polecane posty

Gość ziemniaczek w mundurku
@ tak_jest_w_życiu "jak nie ma np. nic tydzien mowie sobie ze napewno dzis cos bedzie bo np. w czyms pomagalem, bylem mily, przytuallem sie, itd." Wiesz, na sex nie trzeba pracować. A przynajmniej nie powinno być tak, że jedna strona musi na sex zasłużyć dobrymi uczynkami. Ja nie robię nic "spacjalnego", by przypodobać się mojemu mężowi. Bo nawet gdybym co sobotę myła i odkurzała samochód, co wieczór pastowała mu buty i gorliwie donosiła zimne piwo z lodówki (choć to ostatnie czasami mi się zdarza :P ) to nic, by to nie zmieniło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak_jest_w_zyciu
ja nei mialem silnej woli, jednak od pewnego czasu jest z tym coraz lepiej i tak potrafie 2 tygodnie, 3 tygodnie zlac ja.... tez wtedy nie ma przytulanie czulosc, co chwile o cos ja spieprze, co chwile cos mnei denerwuje itd. (nawet nie wiem czy jak ja co chwile o cos opieprzam czy czasem ona tego nie lubi...takiego traktowania ze facet ma wladze koniec kropka ) tylko widzicie 3 tygodnie mam wszystko w dupie ale co z tego jak sam sobie robie szkode, i naszemu zwiazkowi.... to wlasnie ten wielki problem, bo jak musze wytrzymam ale co z tego... najlepiekj odbzykac sie za domem i wtedy zupelnie miec zlew... ale gdzie ta bliskosc, te wspolne chwile itd... mam klasyczny przyklad.... kumpela mojej kobiety jest z gosciem, gdy ja moja poznalem akurat on latal co wekend na dyskoteki, mial swoja laske gleboko, okazalo sie pozniej ze na boku ma jakas panienke co slini sie na niego moja mi to zawsze opowiadala i mowila ze chamstwo itd, ale jak to facet chce pobzykac (i ciekawe ze kumpel moze ale jak sprawa ma sie mnie to juz nei moze tak byc, wytlumaczcie mi to, ze kolega zdradzil dziewczyne to ok, bo to facet, ale jak ja cos mam zrobic to kiniec swiata...) no i zwierzala sie ze jej kumpela jest zalamana, ma dosyc itd., na co ja ze rzeczywiscie ona jest biedna ze jak on mogl to zrobic.... jaki ja bylem baran, juz doskonale teraz wiem ze powinienem odrazu z niego przyklad brac a nie jak frajer sie jej przypasowac.... ona opowiadala ze miedzy nimi seks jest na pol roku bo on nie chce i sie dziwi jak to mozliwe (tez mnei to dziwilo) teraz juz wiem doskonale ze nie bedzie sie prosil, ma to w dupie koniec kropka.... wiec widzicie najlepiej zlac, tylko czemu ma to sluzyc, w moim przypadku zlewam ja i nic to nie dalo, bardzoej poroznilo, ale coz... konczy sie era proszenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fever O_0
stary nawet jak zaczniesz chodzić na rzęsach to aby uratować związek potrzebna jest wola obu stron a nie jednostronne starania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak_jest_w_zyciu
wiem wiem za dobre uczynki to idzie sie do domu, :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak_jest_w_zyciu
no to co mam zrobic zeby bylo ok? mam odejsc? nie chce bo mamy dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sexwwielkimmiescie
u mnie tez to nic nie dawalo, no i swiete slowa... nie musimy im nadskakiwac zeby na sex sobie zasluzyc, to nie jest instrument do karania i nagrazania. A ta stopniowa frustracja ktora wynika z naszych sytuacji zamienia sie potem na zdrady i prawdziwe rozpacze... tylko ze my za wiele zrobic nie mozemy, bo jestesmy na tej gorszej pozycji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak_jest_w_zyciu
na mnie juz czas, druga praca wzywa.... dziekuje wam, przynajmnie troche wyrzucilem i mam lepszy humor, czuje tez troche cisnienie mi opadlo :):) zycze wszystkim milego wieczoru, udanego ;) sexwwielkimmiescie: widze ze doskonale mnei rozumiesz i ubolewam tej twojej sytuacji bo mam twoja kpoie tego :):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fever O_0
sexwwielkimmiescie: dpbrze to napisałaś kobiety często traktują seks jak nagrodę za dobre zachowanie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziemniaczek w mundurku
@ Fever Nie generalizuj. :) Mojemu się zdarzały się niewinne próby szantażu. Tyle, że się nie dałam i dał sobie spokój. Np. oboje odpoczywamy (ja czytam książkę, On na kompie) - dzieci śpią i On mówi do mnie: "Zrób mi kanapki", ja mówię: "Sam możesz wstać i zrobić", On się odwraca do mnie z uśmieszkiem: "Wiesz, jak mam mieć siłę na później to nie mogę się przemęczać".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fever O_0
czyli metoda marchewki i kija nie dotyczy tylko kobiet :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BBBRRRRRRR
ale jazda trzymam za was kciuki :) ale i tak staniecie sie tacy ja ja:)-kwestia czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fever O_0
BBBRRRRR tzn jacy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziemniaczek w mundurku
@ Fever To znaczy, ze pójdziemy w tango na boku. :) Pyszna zapiekanka na mieście a w domu niedosmażony kotlet. ;) Wolę opcję z dwoma mężami. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fever O_0
Ja mam za sobą skok w bok nie polecam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziemniaczek w mundurku
Dlatego też tego nie planuję. Szanuję wybór BRRRR ale ja znam siebie i wiem, że psychicznie bym tego nie udźwignęła. Poza tym jestem już takim typem, że muszę kogoś PRZYNAJMNIEJ lubić, by pójść z nim do łóżka. Myślę, że nie potrafiłabym się odciąć emocjonalnie. Więc zdrady nawet nie rozważam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sexwwielkimmiescie
no ze zdrada to ciezki temat.... nigdy nie wiemy ile wytrzymamy. Dla mnie zdrada jest wstrętna, ale w niektórych przypadkaaach uzasadniona, i nie chodzi mi tylko o to, że sama znajduję się w beznadziejnej sytuacji, ale już wcześniej miałam na tę sprawę taki pogląd, chociaż nawet w koszmarach nie przypuszczałam, że coś takiego mnie spotka. Nie będę się natomiast zarzekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BBBRRRRRRR
Zapiekanka fajna jest:) W tle naszych kliknieć powinna lecieć MARIA AWARIA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BBBRRRRRRR
do fever dlaczego nie polecasz? do pozostałych nawet nie wiecie jakie ja miałem żelazne zasady i silną podstawę. Sam jestem w szoku jak sie mój światopogląd zmienił-zmusiła a w zasadzie zmieniła mnie frustracja brak zrozumienia,brak akceptacji własnej seksualności. Robiłemm wszystko aby moja ciemna strona zniknęła .Głuchy na skowyt w kroczu,zlewający wszelkie oznaki jakie dawała moja seksualnośc tłumiłem wszystko jak mołem. Najbardziej dziwnym było to że im bardziej chciałem nie czuć czułem coraz bardziej :) Środki farmakolooczne otępiały mnie (potrafiłem usnać na czerwonym świetle na skrzyżowaniu) ale nie potrafiły zmienić mnie w czującego inaczej :) Wiec poddałem sie -jestem jaki jestem, czy mi z tym dobrze ? :) jest mi dużo lżej JEDYNE CZEGO SIE BOJĘ TO ŻE MOGĘ STRACIĆ ŻONKĘ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BBBRRRRRRR
Ale myśle że jako zgorzkniały , sfrustrowany dupek mam większe szanse na jej stratę niż jako tylko dupek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no właśnie- jest ryzyko straty mężusia czy żonki, a człowiek się jednak przyzwyczaja... a z drugiej strony... jest ryzyko, jest zabawa choć u mnie, nie tak jak u bbbrrrrrrrr, mężuś nic nie wie, nie domyśla się ani nawet nie podejrzewa, że ja coć kombinuję na boku. Jak by to wyszło to by mi związek pierrrdolnął z wielkim hukiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak_jest_w_zyciu
witam wszystkich, zycze odrazu udanego dnia... no wiec u mnie oczywiscie norma jest ze przychodze ostatnio i nawet obiadu nie ma do odgrzania, kompletnie nic, Pani jest zla wiec nic nie robi.... ale mnie to nie zlamie... jak u was wczoraj cos mieliscie, czy poraz kolejny rozczarowanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BBBRRRRRRR
...A tak myśliwy unosi zabitą zwierzynę z lasu, aby zaświadczyła, że nie daremno ćwiczył się w strzelaniu i nie dlatego uchodził w samotność, żeby miał wrócić z pustymi rękami Każdy jest myśliwym. Kochanka jest pięknym trofeum podnoszącym własną wartość choćby we własnych oczach. Niech zaświadczy że nie daremno ćwiczyłem sie w strzelaniu :) bibizzooo chyba też polubie ten wierszyk:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak_jest_w_zyciu
apropo zdrad u mnie wygladalo to tak: w poprzednim zwiazku zdradzalem, wiem ze to bylo nie fair ale coz..., ale powiedzmy ze sytuacja, ze miedzy nami nie bylo dobrze, az w koncu zebralem sie na odwage i zakonczylem tamten zwiazek gdy zerwalem obiecalem sobie ze nastepny zwiazek bedzie z mojej strony idealny, ze ja nie zdradze, nie bede sie interesowal kombinowaniem itd. wprost wspanialy facet, ktory jest na kazde zawolanie, uczynny, zaradny, jedyny w swoim rodzaju.... niestety, nie docenila ona tego bo lub zaczela wykorzystywac, a ja poprostu chcialem jej dac szczescie.... wiec moim zdaniem jak jedna ze strona da wiecej jest skazana na porazke, coz zycie... oczywiscie skonczylo sie dobre na jej zyczenie, teraz znow rozmyslam o zdradzie, o tym podnieceniu gdy poznajesz jakas nowa kobiete... co do zdrady, mialem juz kiedys panie na boku i niestety czesto wychodzilo na jaw dlatego troche sie boje ze znow wpadne, a nie mam zamiaru sie rozstac.... ale z drugiej strony gdy co srobiosz na boku, ta adrenalina, to ryzyko, az milo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziemniaczek w mundurku
Dzień Dobry. U mnie piękny poranek. Wczoraj był czwarty UDANY wieczór z rzędu. :) Nie wiem co w niego wstąpiło ale nie narzekam. No w sumie, nie żeby za mną latał :O ale jak zaczynam się łasić i mruczeć, że go chcę to się nie broni. Wczoraj nawet się zdobył na grę wstępną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do tak_jest_w_zyciu
a ile macie lat ty i twoja partnerka? bo ona się wydaje bardzo niedojrzała z tego co piszesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak_jest_w_zyciu
ziemniaczek w mundurku: fajnie ze jest ok, ale powiedz szczerze, i tak sie lasisz, wiec jeszcze przed Toba droga dluga:) wiecie zastanawia mnie to strasznie bo ja po sobie nie jestem wstanie wyobrazic jakbym mogl wytrzymac pare dni? u mnie juz rano jest ciezkie jak zazwyczaj budze sie ze wzwodem, i najlepsze ze zrobie sobie sniadanie, szykuje sie a on caly czas twardy... wiec chyba tak ma kazdy facet (no albo poprostu sa dwa rodzaje facetow, tacy co chca caly czas i tacy co nei musza?? ) (odnosnie, kiedys mialem bardzo ciekawa rozmowe, dowiedzialem sie ze mezczyzni dziela sie na facetow z cechami meskimi i damskimi :) pierwsi to wlasnie chca caly czas, druga grupa nie musi, .... rano gdy krece sie w domu w luznych bokserkach, widac jak mocno mi stoi.... a moja zwroci na to uwage, bo zazwyczaj mowi - co ci tak stoi? i gdy powiem ze pragne ja, ze marze o niej, snilem o niej, ze mam oochote, co kolwiek powiem to zawsze odpowie -acha i koniec tematu, dziewczyny z rana jak jest taka sytuacja to wierzcie mi ze jest mega orgazm, wiec nie czekajcie tylko umilajcie swoim facetom poranki:):) a jesli Ty do tak_jest_w_zyciu: mlodzi i maly staz ja mam 30 ona 29 razem jestesmy 5 lat, mieszkamy od 2 wspolnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a tak sie zastanawiam
Czesc u nas tez posucha, z roznych wzgledow w sumie, ale wlasciwie to doszlo do tego, ze nam obydwojgu sie nie chce, i oboje przestalismy sie starac. Czulosci jest bardzo duzo, kochamy sie bardzo, tylko libido juz nie takie... czy ktos ma tez moze taka sytuacje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziemniaczek w mundurku
@ Tak_jest_w_zyciu Spoko. Ja 30 lat skończyłam w marcu. Mój mąż też równo 30 lat. 7 lat po ślubie. 10 lat razem. Co do długiej drogi. Baardzo długa. I nie sądzę, by nasze role się odwróciły, by to On się łasił. No chyba, że znajdę sobie inny obiekt zainteresowania i już nie będę za nim latać. Pewnie wtedy On zacznie gonić króliczka. Bo teraz niby po co ma się wysilać jak wie, że ja i tak sama do niego przyjdę. A ja jestem tak głupia, że lazę do niego nawet jak wiem, że nie powinnam. @tak się zastanawiam Nie wiem co Ci doradzić. Mój mąż nie lubi czułości. Nie lubi się całować, przytulać, głaskać, czulić. Jedynie podczas sexu. I nawet wtedy jest bardziej AGRESYWNY niż czuły. Czułości ogranicza do buziaka jak wraca z pracy. A tak poza tym to go nie dotykać, nie przytulać, nie całować bo łaskocze, nie lubi, przeszkadza. Jak się da przytulić to na 30 sekund z miną męczennika, że mi się odechciewa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tak_jest_w_zyciu
hm.. mam podobnie wiec moja nie nawidzi sie calowac, nie lubi tulic, nie mowi milych rzeczy, nie raz poruszalem ten temat ale jak zwykle z wszystkim przesada i ona uwaza ze daje bardzo duzo czulosci. odnosnie seksu, podczas nie calujemy sie, jak robilem jej wczesniej dobrze jezykiem, bo nie lubi ona swojego smaku... przytulanie dla mojej kobiety to tylko jak oglada tv i mowi do mnie..: przytul sie.... no ewentualnie czasem sama czasem sie przytuli, ale hm.. malo tego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to czemu sie z nimi hajtalisci
czemu sie pobraliscie w takim razie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×