Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

smutna niedziela

Kto jest w związku na odległość??

Polecane posty

Gość ...JednaJedyna...
ryjekkk - tak Damian :) Z tym wielkim sercem w zupełności się zgadzam, z tymi pozostałymi cechami zresztą również :) Kochane chłopaki, pewnie obaj ;) A z tego, co wiem z opowiadań to mój Damian też kiedyś za młodzika chodził na treningi z karate chyba, więc jakieś podobne zainteresowania nawet mają. Niestety Damian przerwał naukę, a szkoda... Za to gratuluje Twemu synowi, ma chłopak talent i pewnie mamusię rozpiera duma :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O kurde !:D Cześć Angel 🖐️:Dgadaj nam tu szybko ,jak było ?:D Mordo ty nasza już dawno nie pisałaś :D jak tam ręką zdrowa ?:D Kurde teraz to ty penie kasiata dziewczyna jesteś :P zaprosisz koleżeństwo na browarka ?:classic_cool: dla mnie soczek proszę ,nie będę taka a dla Misski i Czekolady to kilka zgrzewek bo to pijaczki są z resztą sama wiesz ,co ci pisać będę :Ddla Philla of kors yerba mate :P :D a i dla nowej koleżanki cosik :D Jak tym razem ci się trafiło ,fajna robota czy obóz pracy ? Jedna jedyna - a ile ty masz latek ,jeśli można zapytać ?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Aniołku miło Cię widzieć w zdrowiu:) Ryjku no to ładnie młody zapodał. Oby tak dalej. Jedyneczko z grubsza wyglądało to tak. Poznałem moją żonę przez internet. Odległość 350km. Bujaliśmy się pociągami prawie 3 lata. Potem wzięliśmy ślub i próbowaliśmy przesadzić Małżowinkę w moje okolice. Ale nie wyszło. I znowu 1,5 roku pociągów. Któregoś dnia mój prezes mnie wnerwił to spakowałem graty i w kwietniu minął rok jak mieszkami razem. Jest ciężko bo ja mam bardzo specyficzne umiejętności zawodowe i mam kłopoty znaleźć tu odpowiednie zajęcie, ale jesteśmy razem i idzie ku dobremu. Od 20 września mamy "swoje miejsce na ziemi". Kiedyś stanie tam dom, będzie pies Heniek i sto czterdzieści dzieciaków :). No i to by było na tyle ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hm..Heniek brzmi dobrze :classic_cool: mój ojciec chrzestny ma na imię Heniek :D Heniek ,pies zdechł !:classic_cool::D Phill z tą liczbą dzieci to chyba troszkę odleciałeś :D ale wiesz zawsze możesz małą drużynę piłkarską tudzież zapaśniczą "wyprodukować " :classic_cool::D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...JednaJedyna...
Filozofku urzekła mnie Twa historia :) I rzeczywiście bardzo podobna do mojej... Też per Internet się poznaliśmy, tyle że My dążymy jeszcze do zamieszkania Razem, więc wszystko przed Nami. Właśnie Go pożegnałam, weekend był cudowny, więc to troszkę odgania smutek, ale i tak nie jest za fajnie... Bo ja już tęsknie... Życzę oczywiście ogromu szczęścia. Co do powrotu niejakiego Aniołka i oblewania tegoż powrotu to ja poproszę Martini z mleczkiem, bo chodzi za mną od dawien dawna i coś dojść nie może ;P (wiem, wiem, jestem wymagająca) ;) Ryjku mam 19 lat. Czasem się dziwie, że tak mało, gdy sobie myślę, co już mnie w życiu spotkało... Ściskam Was mocniutko 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobry wszystkim :) Ależ się nieprzyzwoicie wręcz cieszę, że nasz Aniołek zawitał i wszystko u niej dobrze :) :) Juz wcześniej coś przylukałam, że na nk zaglądała :P i takie miałam przeczucie, że coś naskrobie :) Z tej okazji ja tez mogę się ewentualnie napić czegoś dobrego, a druga okazja to taka, że teraz nie jestem najmłodsza na topiku... hurrrra :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć wszystkim:) Jedyna to tylko życzyć konsekwencji w dążeniach:) A tak nawiasem to martini, nie chodziło czasem o malibu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...JednaJedyna...
Witam :) Hehe, oczywiście, macie rację. Ale co tam, po tylu przeżyciach w weekend też by Wam się pomyliło :P Ale gapa ze mnie ;) Czekoladko to ile masz latek, jeśli można wiedzieć, że przede mną byłaś najmłodsza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
He he no widzisz Czekoladko jaki mamy wyostrzony zmysł jeśli chodzi o drinki :) No dobra mnie dzisiaj odpadł basen za to spotkanie biznesowe czeka :) Biorę się za obiadek i do dzieła :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...JednaJedyna...
Jeśli tak bardzo chcecie to (na własną odpowiedzialność) wypróbujcie to Martini z mlekiem :P Nie żebym chciała Was otruć, ale skoro tak bardzo pragniecie jakiejś innowacyjności w świecie drinków ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spoko, będzie też lód i cytrynka :D :D Hmmm, a możliwe, że tylko na wakacje, zawita znowu to się dowiemy :P chyba, że Ryjek lub Phill mają pewniejszą wiedzę w tym temacie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja również moge przyłączyć się do tego angielskiego, bo mam wrażenie ostatnio, że zamiast przybywać mi wiedzy z języka, to mi jej ubywa... Czekoladko tylko uważaj, cobyś się nie zatruła tym nowoczesnym drinkiem, bo będzie nie daj Bóg na mnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Obawiam się że to martini źle się skończy. Martini zawiera pewną ilość kwasów i zmieszanie jej z mlekiem mogło by wywołać podobną reakcję jak dolanie wody z ogórków. Boje się dociekać jakie może wywołać skutki. Niestety nie mam żadnej wiedzy o Aniołku. Tylko to co sama napisała :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filozof Czekolada sama, na własną odpowiedzialność chce spróbować, ja tam jej do niczego nie namawiałam. Ale to dobrze, że takie ładne porównanie jej naświetliłeś, może kobitka się rozmyśli z tym niepewnym eksperymentem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No widzisz, ja też mleka nie lubię, ale z Martini, tfu! z Malibu bym się napiła :) Ja również się żegnam. Dobranoc 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaktaktonie
hm...7miesięcy mija juak mój facet wyjechał za ocean i jutro wraca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×