Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

marta113

Clostilbegyt i bromergon - moze sie uda 2

Polecane posty

Irka oby tak dalej :) mój Tadzio wczoraj skoczył 8 m-cy nawet nie wiem kiedy to zleciało, zobaczysz jak szybko mija czas z Maleństwem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powaznie twoj syn ma na imie tadeusz?? dziewczyno wyobrazasz sobie jak bedzie nastolatkiem albo mlodym mezczyzna w wieku ok 20 lat i co dziewczyna do niego "tadek" bedzie mowila?? co za obciach:/ jest tyle ladnych imion i nie musza byc one starodawne. to juz lepsze imie jan-janek-jasiek z tych starszych imion!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do tej pow. "gość" jeśli nie masz nic istotnego w temacie do dodania to daruj sobie komentowanie imienia dziecka, każdy nadaje takie jakie jemu się podoba, a innym guzik do tego!!! a tak na marginesie Młody ma imię po obydwu dziadkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Irka997
Monika31, nie przejmuj się. Od czasu do czasu zawsze jakiś debil się trafi. Pojawił się pod nickiem "gość" więc zapewne wstydzi się swojego imienia a imię Tadeusz jest absolutnie piękne! Teraz na pewno "gość" włączy się do dyskusji i napisze, że od Irki lepsza byłaby Eulalia albo Waleria a ja jestem bezmózgą idiotką ale lejmy na to. A jak będzie dalej nieuprzejmy to się zgłosi ten fakt do admina. :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LANCOME 23
Hejka jestem nowa i witam wszytskich gorąco:) troszke przeczytałam kilka postów:) za 2 tygodnie bede brała clo teraz biore przez 10 dni luteinę mam nadzieję że pomoże zajść w ciąże bo od 6 miesięcy sie staram o maluszka i nic:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No nie wierzę ... to forum jeszcze ... No dobra niezmiernie się cieszę, że jeszcze ktoś tu zagląda :) vldk - malutko wiem na temat Twoich starań, ale powiem tak. Ja z moim M... staramy się już ... 4 lata. Zero zabezpieczeń ... "tańce, hulanki swawola" i co? I d*p.... Wiem fajnie się czyta "odpuścić i samo wyjdzie" ... Ja się poddałam. Nie mam już sił. Myślałam, że jak odpuszczę i przestane o tym myśleć będzie ok. Niestety ... wróciliśmy niedawno z wczasów i pierwszy sen jaki mi się przyśnił pokazywał mnie w parku, karmiącą piersią dziewczynkę. Obudziłam się zlana potem i rozpłakałam. MASAKRA. Nie sądziłam, że gdzieś głęboko w psychice siedzi to wszystko. Oczywiście po kilku dniach dostałam @ i :( M... pociesza, że sam jest dzieciakiem i dlatego nie "dostaniemy" nikogo na wychowanie :) I cóż ... może w "tym szaleństwie jest metoda" ... może wyczerpałam limit dzieci na to wcielenie ... A pytania od teściów "Kiedy będzie maleństwo" skończyły się, kiedy powiedziałam oficjalnie, że to u mojego M... "robaczki" nie działają do końca tak jak trzeba, a leczyć się nie chce. Byliśmy u zielarki ... 3 miechy picia ziół. Jakieś odtruwanie ... hmmmmmm żadnych efektów nie zauważyliśmy, tylko M... cierpi na pogorszenie stanu skóry - dermatologa będzie musiał odwiedzić. Ale co tam zadzwonię jeszcze raz do tej bioenergo... i umówię się na ostatnie spotkanie. A później ... będziemy żyć dalej. Inseminacja czy in vitro nie wchodzi w grę. Ale za Ciebie vldk trzymam kciuki :) Irka997 - mam nadzieję, że wszystko ok. Monika31 - buziaki dla Ciebie i małego Tadzia. Pozdrawiam. Trzymajcie się ciepło. I wiadomo czego na teście ciążowym :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tylko tak króciutko ku pokrzepieniu tych co juz stracili nadzieje, pisalam tu 4 lata temu moi chlopcy- tak, tak blizniaki maja juz po 3 lata. Zaszlam w ciaze po braniu bromergonu, clo i pregnylu. Trzeba uwiezyc i naprawde odpuscic, wiem ze to ciezkie do wykonania, ale trzymam za wszystkich kciuki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość EwelinaF
Hej Dziewczyny! Jest t u jeszcze ktoś? Czytam Wasze posty juz od jakiegos czasu. Ja tez staram sie o dzdzię juz dokładnie rok. Gdyby nie to forum to chyba bym się załamała, bo mój mąż jest juz nieźle zdołowany gdy kolejny raz muszę go rozczarować...:( 2 tyg temu zaczęłam zażywać clo 0,5 tbl i bromek tez 0,5 tbl bo nie miałam owu. Widziałam ze niektórym z Was się po tym udało, a niektórym niestety nie... Nie wiem w ogóle co o tym myśleć. Wspomóżcie mnie dobrym słowem!!!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przede wszystkim trzeba ufac lekarzowi, troszke odpuscic stres w staraniach i sie uda ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość EwelinaF
No tak by było njprościej ale... po prostu się o tym myśli bo się tego pragnie. Jutro idę na USG i się okaże czy bedzie pęcherzyk czy nie. Kolejny stracony miesiąc mnie chyba dobije...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Irka997
Hej Dziewczęta!!! Darkness - jestem pewna, że dostaniesz w końcu upragnioną gwiazdkę z nieba! Dojdziesz do takiego etapu, że naprawdę będzie Ci już wszystko jedno, pogodzisz się losem i wtedy - bach!!! Ewelina - mi akurat bromergon, clo i pregnyl nie pomógl.Brałam bodajże przez 6 kolejnych cykli i dłuższe ciągnięcie tego leczenia nie miało sensu; do tego 2 nieudane inseminacje oczywiście na cyklach stymulowanych zastrzykami - i też nic... Jedynym lekarstwem okazał się czas i odpuszczenie sobie Ale to, że mi bromergon i clo nie pomogły to o niczym nie świadczy - trzeba wierzyć, że się uda a jak się nie uda to trzeba wierzyć że uda się kiedy indziej. :-) Monika31 i inne dziewczyny - kończę właśnie 25tc, wiem, że to chłopiec. Trwa dyskusja na temat imion - na razie wygrywa Leon, na drugie Tadeusz :-) poza tym wszystko w porządku :-) Trzymam kciuki za wszystkie starające się dziewczyny!!!!! Całuję!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Irka nie musze chyba pisac ze imiona mi sie podobaja? no to juz masz z górki ;) mój urwisek własnie zasnał mi na rekach przy piersi bo jeszcze karmie.... sam siada i wstaje, chodzi trzymajac sie czegos np w łózeczku lub kojcu i do 8 sekund stoi bez trzymania sie czegos - raczkowanie sobie odpuszcza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiedys Plotka taka rybka
Witajcie Kochane!!! Nie odzywalam sie wieki, ale odkad wrocilam do pracy na pelen etat (3 miesiace po porodzie) nie mam juz na nic czasu. Pracuje od pon. do piatku a weekendy poswiecam Filipkowi :) Filipek w tamtym tygodniu skonczyl roczek! Zaczal chodzic jak mial 10 miesiecy i teraz juz biega jak szalony :) Ma 10 zabkow. Jest bardzo zywym i ciagle usmiechnietym dzieckiem. Juz nie pamietam jak wygladalo zycie bez niego! A co u was? Ilosia, Zagladasz tu jeszcze? Co u ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nareszcie ktoś się odezwał :) Monika i Plotka - uściski dla Was i waszych urwisów :P Irka - nie muszę chyba pisać jak bardzo kibicuję, żeby wszystko było jak należy :) Przesyłam dużo pozytywnej energii. Może i masz rację z z tym "odpuszczeniem sobie..." Opowiem wam dziewczyny jaki miała "zajefa..." tydzień. 13 września syn zakomunikował z rana, że zginęły mu klucze (musiałam iść do pracy, więc cały dzień zamartwiania się czy nikt chaty nie obrobi - na szczęście klucze znalazły się popołudniu). To jednak nie koniec atrakcji. tego samego dnia, koleżanka z pracy otworzyła raptownie drzwi, kiedy ja biegłam korytarzem. Odbiłam się od nich i z niezłym impetem upadłam na podłogę (i tu znów plusik - nic nie złamałam, tylko potężnie stłuczone przedramię). 15 mieliśmy z M... stłuczkę - koleś wjechał na nas na rondzie (jego wina), ale my cali :). 16 M... miał wypadek (pijany wjechał w to samo miejsce, co dzień wcześniej poprzedni i uciekł z miejsca wypadku. Na szczęście kierowca tira który jechał za moim M... zdążył zahamować i znów bez szwanku na zdrowiu :) ) natomiast 17 - syn zadzwonił do mnie, że w szkole go pobili. Uwierzcie mi, że miałam dość (na szczęście okazało się, że chciał mi zrobić taki żarcik - normalnie miałam ochotę go rozszarpać - rzecz jasna nic takiego nie zrobiłam :) I co Wy na to? Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że dziś piątek i to już 3 dzień (odpukać "stuk" "stuk") kiedy nic złego się nie dzieje. Coś mi się wydaje, że "Szef" tam wysoko ma niezły ubaw ze mnie ... i po co mnie tak stresuje??? Chyba musi mnie barrrrrrdzo kochać ... heheheheh :) Pozdrawiam dziewczyny i dużo słońca życzę ... bo u mnie zimno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście zapomniałam się zalogować przy poprzedniej wiadomości :) ale jestem "rozgranięta" :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj i znów ciszaaaaaaaaaaaa zapadła Co tam u Was? Pewnie pamiętacie niedawne incydenty z mojego życia (poprzedni wpis) ... otóż okazało się, że to było za mało jak na mnie. 30 września szykowałam się do pracy, a syn do szkoły. Już mieliśmy wychodzić, gdy położył się na łóżku, rękę na klatce piersiowej i zaczął narzekać na ból w okolicy serca i z prawej strony też oraz że nie może złapać powietrza. Musiałam iść do pracy, więc do lekarza pojechał z nim mój tato. Skończyło się to wszystko pobytem w szpitalu, serią badań i ... rzecz jasna nic nie ustalili. Dostałam tylko skierowanie do kardiologa, a w CZMP w Łodzi na ten rok terminów wolnych już nie ma, na przyszły rok jeszcze nie ma zapisów. I co ... znów zostaje wizyta prywatna :( Powiedzcie mi tylko, po co płacimy składki zdrowotne? Pozdrowienia pachnące grzybami które właśnie suszę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Irka997
Hej Darkness, żyjesz????? u mnie coraz ciężej, czuję się jakbym była w 165 tygodniu ciąży a nie w 28. Ważę już chyba tonę i na dodatek zaczęłam puchnąć... Ech! podtrzymuję się na duchu myśleniem, że każdy dzień przybliża mnie do porodu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość VXXxxKasiaxxXXV
Hey Dziewczyny;) Mam na imię Kasia i od pół roku staram się o Dzidzie. mam ten sam problem co większość z was czyli brak owu:/ Byłam u lekarza i zapisała mi Clo. od 5 dnia cyklu przez 5 dni i później do niej mam iść na kontrolę. ostatnio jak byłam to miałam pęcherzyk ale po 3 dniach jak byłam znów to już go nie było :/ Dziś dostałam @ jestem pełna nadzieji i czekam tylko na 5 dzień. dzięki temu forum wierzę, że się wkońcu uda ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Irka - nawet nie wiesz jak chciałabym być na Twoim miejscu ... ok ... no dobra ... wiem, że mam już jedno dziecko, ale naprawdę chciałabym móc znów przytulać takie maleństwo. A co do puchnięcia - pilnuj się, żeby nie daj Boże nie przyplątało się jakieś zatrucie ciążowe, czy cukrzyca ciążowa. Uważaj na siebie. Wybieram się do lekarza rodzinnego po skierowanie na badania krwi. Przy okazji za jednym "kłuciem" chciałabym też zrobić hormony. I tu pytanie : czy wiecie może, czy wystarczą LH, FSH, estradiol, testosteron progesteron i oczywiście TSH, FT3 i FT4? Czy są jakieś konkretne dni cyklu w których trzeba zrobić takie badanie? Wolałabym iść na konsultację z "ginem" już z gotowymi wynikami. Więc ... pomóżcie :) Może któraś z Was wie dokładnie "które i kiedy" ? Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Irka - jeszcze jedno. We wrześniowym numerze "M jak mama" na stronach 22-23 był artykuł dotyczący "puchnięć w ciąży". Spróbuj jeśli chcesz znaleźć to w necie. Moim zdaniem w tej chwili to chyba najlepsze czasopismo o tej tematyce w rozsądnej cenie na rynku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vxxxxkasiaxxxxv
Zagląda tu ktoś jeszcze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Irka997
Hej, zaglądamy, zaglądamy i trzymamy kciuki za wszystkie Dziewczyny, które próbują!!! vxxxxkasiaxxxxv - nie martw się na pewno się uda. prędzej czy póżniej ale na pewno się uda!!!! :-) Darkness - coś tam kiedyś słyszałam, że jeśli chodzi o hormon tarczycy to wystarczy zrobić TSH (dzień cyklu obojętny, trzeba być na czczo) nie musisz robić FT3 i FT4 bo z tego co pamiętam to TSH jest najbardziej miarodajnym badaniem poziomu hormonu tarczycy a FT3 i FT4 tylko pokazują czy jest problem czy go nie ma a TSH pokazuje jak duży jest problem. Jakoś tak :-) ja mam przecież hashimoto, przed ciążą musiałam kontrolować poziom TSH co trzy miesiące, w ciąży co miesiąc, nikt mi nie zleca badania ft3 i ft4 więc odpuść. a jak będzie konieczne badanie to Ci lekarz sam powie. u mnie aktualnie leci 32 tc, przede mną więc jeszcze 8 najcięższych tygodni. już mam + 18 kg na liczniku :-/ no ale cierp ciało jak żeś chciało. jeśli chodzi o puchnięcie to jak najbardziej można je ogranicz przez picie dużej ilości wody. sprawdziłam - na mnie działa. Pozdrawiam wszystkie Dziewczyny i całuję gorąco.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkie panie które jeszcze tutaj zaglądają :) Irka - TSH, FT3 i FT4 mam w normie. Ponieważ ostatnio źle się czułam, poprosiłam lekarza rodzinnego o skierowanie na badania. Morfologia ok, cukier, trójglicerydy, cholesterol, próby wątrobowe itd ... Tylko żelazo nieco podwyższone (muszę zrezygnować z łykania bellisy). Co do hormonów ... na razie ich nie badam. Poszukałam nieco informacji i opinii w necie o łódzkich klinikach GAMETA, GRAVITA, SALVE i wybieramy się z mężem 28 listopada na wizytę. Zobaczymy co nam powiedzą. Podjęłam tą decyzję ... bo licznik już chyba cofa :P Kochane, jeśli któraś z Was ma jakieś doświadczenia z tymi instytucjami, to proszę podzielcie się opiniami. Może znacie jakiegoś dobrego lekarza? Pomóżcie proszę :) Dużo uśmiechu na co dzień :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Irka997
Hej Darkness, Nie pamiętam czy byłaś już kiedyś w klinice leczenia niepłodności. Ja byłam (2 nieudane inseminacje) i na mnie wizyty działały potwornie przygnębiająco mimo miłej atmosfery i kolorowych ścian. To, co rzuciło mi się przede wszystkim w oczy to typowy obraz par oczekujących na swoją kolej w korytarzu. Ona zawsze smutna ale zdeterminowana a on zawsze milczący z udręczonym spojrzeniem na twarzy... Bardzo ciężkie przeżycie dla obojga, dlatego Darkness pamiętaj - nic na siłę. Idźcie potem do kina lub jeszcze lepiej do jakiejś fajnej restauracyjki na pastę i winko i rozmawiajcie, rozmawiajcie, rozmawiajcie!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Irka - w klinice byliśmy tylko raz, ale to tylko M... robił badania nasienia. Pamiętam, że par jak mówisz było mnóstwo. Szczerze, jedziemy tak tylko dlatego, iż ostatnio M... sam po "przytulaniu" rzucił hasło "No niech się wreszcie uda" ... Te słowa to był taki chyba ostatni już "motorek do działania". 28 listopada mamy tą konsultację i zobaczymy co nam lekarz powie. Pewnie znów trzeba będzie zrobić badanie "pływaków", a ja zmuszona będę do zbadania hormonów (dobrze, że chociaż tarczyca działa jak trzeba). A co do rozmowy ... uwierz, że ciężko ... Kiedy jedziemy do siostry mojego M... on bawi się i wygłupia z dzieciakami (6 lat chrześniak i 1,5 jego siostra) i widać, że chciałby mieć swoje. Ale jak się nie uda - to trudno. Przecież żyć trzeba dalej. Tyle jest do zrobienia i zobaczenia :) A już niedługo 2 część Hobbita :D Ps. Tak piszę, że jak się nie uda to nic tam ... tylko, ze dziś w nocy śniło mi się, że byliśmy rodzicami pięcioraczków...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czołem dziewczynki :) Smutno ... odnoszę wrażenie, ze forum "umarło"... A miałam cichą nadzieje, że jeszcze ktoś będzie nas wspierał ... chociaż raz na tydzień :P Jestem po wizycie w Gravicie. Odnieśliśmy razem z mężem bardzo pozytywne wrażenie jeśli chodzi o osobę dr. Gontarka. Poświęcił nam 25 min (darmowe konsultacje) i mimo, iż miał umówionych innych pacjentów absolutnie mu się nie spieszyło. Pokazałam aktualne swoje badania i generalnie wszystko co w tym właśnie temacie znalazłam w domu ... i tak jak myślałam ... pierwsze co, to badanie robaczków ... Powtórzył to chyba 3 razy, żeby do mojego męża dotarło ... a najważniejsze ... Mój M... zapisał się od razu na to badanie. Jestem w szoku :D Ja muszę zrobić hormony (dodam, że to co wyczytałam w necie to prawda :) ) zatem nie zaskoczył mnie zaleceniami :) I jak już będę miała wyniki, to od 21dc do @ mam się zgłosić na ocenę jajników ... zapewne "staraczki" powiedzą "STANDARD" ... Kochane ... to mój ostatni "zryw" ... Proszę o jakieś słowa pociechy ... hehehe i dodanie "starej babie" otuchy. Pozdrowionka i uściski w szczególności dla Irki ... ale rzecz jasna ... dla pozostałych również :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Irka997
Hej Hej!!! Darkness, trzymamy kciuki, nie poddawaj się. Daj koniecznie znać jak zrobisz badania i jak będziesz już po konsultacji! Co do "starości" - popatrz na Hale Berry, Steczkowską, Maciąg czy inne gwiazdy po 40 - rodzą zdrowe dzieci! Na pewno dobrze będzie. Ja też nie jestem taka młoda - na początku stycznia skończę 39 lat ;-) i mam nadzieję, że tuż przed moimi urodzinami urodzi się mój synek :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej!!!! Darkness napisz co i jak po badaniach, trzymam kciuki!!!! sorki za pytanie a nie myśleliście o podejściu do rządowego programu z in vitro? gdybym Tadziulka nie miała to pewno bym podeszła ;) Irka trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie ;) Tadzio skończył już rok, aż trudno w to uwierzyć... kochany z niego urwisek, a no i jeszcze go karmie piersią więc******szczoszek z niego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Irka - dziękuję za słowa wsparcia :) ... Po 40 - stce ... ale to gwiazdy ... nie muszą się martwić o tak banalny temat jak pieniądze ... i zapewne wydają krocie na wszelkie konsultacje itp ... Czytałam ostatnio o badaniach prenatalnych (takich bezpiecznych, nie zagrożonych poronieniem - koszt ok 2500zł - duuuuuużo) Monika31 - miło , że się odezwałaś :) Co do programu - pierwsza sprawa, że trzeba chyba mieć przynajmniej jeden rok udokumentowanego leczenia się na niepłodność. Nie mamy czegoś takiego - po badaniach nasienia mojego M... w 2010 odpuściłam sobie i to był błąd. A druga sprawa - szansa zakończenia in vitro ciążą to mniej niż 50%, a koszty ... duże i dlatego nie wiem czy na takie rozwiązanie się zdecydujemy. Przytulaski dla Tadzia ... niech rośnie rodzicom ku uciesze :D Pozdrowienia dla wszystkich odwiedzających jeszcze to forum :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Irka997
Hej Dziewczęta, Ja już jestem na ostatniej prostej, do rozwiązania zostało mniej niż miesiąc. Fizycznie jakoś daję radę, chociaż sił brak ale psychicznie leżę już na dwóch łopatkach. 9 miesiąc ciąży to jak na razie najgorszy okres w moim życiu - z dnia na dzień jest coraz trudniej, dzień bez płaczu dniem straconym, oczekiwanie połączone ze zwątpieniem czy to się kiedyś skończy a jeżeli ewentualnie się skończy to czy happy endem. Do tego jeszcze siedzenie w domu mnie dobija... Oby do świąt! a potem jeszcze tydzień i może już! :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×