Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość szparaga88

spinning

Polecane posty

Buty przeszly chrzest;)Jedzie sie w nich rewelacyjnie-bez porownania:) Kucharko jak Ci idzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kucharka od siedmiu bolesci
o, to super, ze buty daly rade;) ciezko sie je wpina i wypina? jak one sie fachowo nazywaja?bo chcialam poczytac o nich w necie i nie moge znalezc za bardzo, tylko jakies buty spd, ale to jeszcz eo czym innym pisali. i serio wzielas o 2 rozmiary wieksze? noga nie lata? ja mam jeszcze wolne od cwiczen:( juz odliczam dni, jutro juz czwartek, wiec z gorki;) z tego wszystkiego rano gdy wtsane sprzatam cala chalupe, bo mi ruchu brakuje:P kurcze, nie wiem co mam z tym kolanem, czy juz tak sobie wmowilam, ze cos sie dzieje, ale boli mnie prawe troche. ciagle sie boje, ze zlapie jakas kontuzje i nie bede mogla trenowac spinningu, a bardzo chce. a przeciez rower mniej obciaza stawy niz bieganie, a wczesniej biegalam i nic sie nie dzialo, hmm ide dzis sie troche pobawic ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kucharka od siedmiu bolesci
brzydula, zyjesz?:) ja wrocilam do cwicen, dzis rowery, znow bylam dupa slaba, ale luz:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🖐️Kucharka:) Zyje choc po weekendzie myslalam,ze umieram:PZaszalalo sie;) W butach super sie jezdzi:)Wieksze 2 numery ale nie lataja;)Na razie wpinam najpierw sam but a pozniej wkladam stope:DMam nadzieje,ze niedlugo uda mi sie wpiac but ze stopa:)Mam takie http://www.bike-land.pl/buty-rowerowe-shimano-mtb-spd-shm086-nowosc-2009-p-531.html To sa wlasnie buty spd.Do nich trzeba dokupic te haki do zaczepiania:) Dzisiaj bylam na pumpie i power spinningu:)A prosto po cwiczeniach poszlam z kolezankami na piwko;) Jak Tobie idzie?;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kucharka od siedmiu bolesci
ahaaa, to takie buty:P ja ostatnio znow na spinningu zmaulalam, ja to nie wiem, ale jestem slaba jak starsza kobieta, wszyscy jada a ja musze usiasc:P, no ale luz, wyrobie sie;) teraz troche choruje, bo po spinningu sie wykapalam i do razu wyszlam na mroz slabo ubrana, to slonce mnie zmylilo, ale sobie cwicze i tak:O:D dzis mialam magic bar- ze sztangami, ile nagle ludzi sie rzucilo na te zajecia, wczesniej to bylo z 8 osob, a dzis z 20:D po frekwencji widac, ze lato sie zbliza;) a co to jest punp? a power spinning, to jeszcze wiekszy wycisk niz zwykly spinning?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pump to to samo co u Ciebie magic bar:) power spinning to intensywny trenning dla zaawansowanych:)Ogolnie szybkie tembo,bez przerw,szybkie zmiany pozycji:) Przymierzam sie rozpoczac 6 weidera ale codziennie odkladam start;)Ciezko w domu sie zmobilizowac Ja dzisiaj ide na spiniol i na BUP(brzuch+uda+posladki)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez to mam i ciezko z tym
widze tez cwiczysz codziennie chyba, co? jak dlugo? zalezalo CI na schudnieciu, czy mialas inny cel? jesli tak, to ile zrzucilas?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kucharka od siedmiu bolesci
to bylam ja, oczywiscie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dopiero wrocilam z cwiczen:) Wiesz mialam o to samo Ciebie zapytac:)Czy chcesz schudnac?Jaki masz wzrost i ile wazysz-jezeli mozesz napisac;) Ja jak zaczelam ponad rok temu to chcialam schudnac przede wszystkim.Nie moglam sie zebrac do pierwszych zajec i ten moj poczatek odkladalam i jak pewnego dnia stanelam na wage to nastepnego bylam na zajeciach:)Nie wiedzac co to spinning(myslalam,ze siedzi sie i jedzie)wybralam nieswiadomie na pierwszy trening:P na poczatku chodzilam 2 razy w tyg po godzinie i sie zastanawialam ile tak wytrwam.Nie sadzilam,ze od cwiczen mozna sie uzaleznic:) Wagowo schudlam 10kg ale to na samym poczatku-przez pierwsze 3 miesiace:) Teraz wagowo raczej nie leci ale sylwetka nabiera rzezby i objetosciowo jakby ubywa:) Diety nie trzymam;)Jestem uzalezniona tez od slodyczy:) A Ty jaki masz cel?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kucharka od siedmiu bolesci
ja teraz zaczelam 6 miesiac cwiczen. jakis czas wczesniej, podczas z ktorejs z sesji na studiach jak zwykle zajadalam stres i zaczynalo sie mnie robic coraz wiecej, ale jakos tego nie odczuwalam, dopiero pozniej przymierzylam spodnie, ktore nosilam pare miesiecy wczesniej i zobaczylam, ze nie moge je nawet na uda naciagnac:O mysle, co jest?:O:D ogolnie mialam bardzo statyczny tryb zycia i czulam, ze zaczynam wiotczec, nie mam kondycji i jestem taka zastana a mam przeciez dopiero 21 lat:O mam 175 cm wzrostu i waze teraz 62 kg, przed cwiczeniami wazylam 68, glownie w ciagu 3-4 pierwszych miesiacow mi lecialo. tez sie uzaleznilam:) teraz chcialabym sie jeszcze bardziej ujedrnic, wymodelowac sylwetke itp, ale ogolnie cwiczac nie mysle o tym, raczej jest to skutkiem ubocznym, a nie glownym celem, chociaz oczywiscie na tym tez mi zalezy;) tez sie zastanawialam ile wytrwam, pamietam, ze raz mialam takie male zalamanie, cwiczac na biezni, mowie cholera no nie chce mi sie-wtedy jeszcze nie chodzilam na aerobik,a cwiczenia na silowni mnie troche nudza-, ale zaraz szybko sobie pomyslalam, ze cwicze dopiero ok.miesiaca, juz widze efekty i na pewno nie chce wrocic do tego co bylo wczesniej i juz wiecej sie nie zastanawialam ;) i tak zostalalam. a jakie smaopoczucie jest po wysilku fizycznym, prawda?:) poznalam tam fajnych ludzi, dla samej atmosfekry w klubie chce sie tam chodzic;) a w sumie moze glownym moim celem bylo i jest ujedrnienie sie, bo pamietam, ze wszyscy zawsze mi mowili, jakiej to ja nie mam figury, a ja dobrze wygladalam tylko w ciuchach, a tak, to moje cialo, bylo jakies dziwne, dopiero teraz to widze. mialam za malo miesni w stosunku do tluszczu;) niekiedy duzo tezsze dziewczyny wygladaja apetyczniej, bo sa takie zbite,a ja bylam galareta:) diety tez nie mam jako takiej, jestem raczej ich przeciwniczka, slodycze tez jem, staram sie ograniczac, ale jem i schabowego tez sobie nie odmawiam:Pstaram sie jesc tylko mniejsze porcje i czesciej ;) kurcze, chora jestem i nie wiem, czy isc jutro na spinning, bede tam zdychac, ale nie chce tracic wejscia, bo pozniej nie bede miala okazji nadrobic, zobacze z ranca;) dobranoc, towarzyszko;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WITAM Ale ja Wam zazdroszcze tej pasji do spinningu ,ja byłam raz ale potem 2 dni mnie pupa bolała...i jakoś przestałam chodzić ale za to areoby uwielbiam...cały czas czytam Was i kibicuje i pewnie jak bede maiła wicej czasu i kasy to bede i na spinning cgodziła tylko co z ta p...:)? Tez chce ujedrnic tylko cialo bo przy wzroście 170 waże 55 kg i jestem od Was starcza ,przynajmniej od Brzyduli i kucharki....pozdrawiam i trzymajcie się ciepło:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kucharka od siedmiu bolesci
malinka-->hej, pomysl sobie, ze fajny jest ten bol pupy, bo wiadomo, ze cos pracuje i sie ksztaltuje;) mnie w sumie jakos nie bola miesnie po spinningu, moze za male obcizenie daje, albo juz w miare zlapalam kondycje, nie wiem. jednak poszlam dzis na ten spinning, a pozniej do lekarza, mam antybiotyk:P, mam nadzieje, ze szybko sie wylecze;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kucharka :) ale mnie pupa bolała od krzesełka bo czasami musiałam uściąść przy pedałowaniu:) wracaj do zdrowia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kucharka od siedmiu bolesci
a ten bol, tez mnie bardzo bolal tylek, ale tylko po 1 treningu, pozniej juz sie przyzwyczail;) dziekuje;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🖐️ witam nowa kolezanke:) Kucharka masz karnet miesieczny?NIe mozesz go zawiesic na czas choroby? U nas mozna zawiesic do tygodnia kazdy karnet a pozniej on sie przedluzqa o ten czas:) Wiesz w chorobie powinnas sie oszczedzac.Mozesz sie doprawic i dostac zapalenia pluc:( Gratuluje samozaparcia i zazdroszcze figury:) Ja wczoraj tylko pump ale i tak slabo sie przykladalam.Jakis dziwny dzien byl Dzisiaj pojde na spinning(moze 2 godz)i jak dam rade na BUP Tez sie cos podziebilam i mnie ta cholera dusi:O Pozdrawiam Was cieplutko🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kucharka od siedmiu bolesci
tak, mam karnet miesieczny, ale nie mam takiej mozliwosci, zeby zawiesci,a szkoda, bo bardzo fajna sprawa. w sumie nie powinnam cwiczyc biorac antybiotyk, ale jakos ogolnie juz sie dobrze czuje. jestes wariatka, ze chodzisz na 2 godziny spinningu i jeszcze pozniej pump:D heh a samozaparcia mozemy sobie obie pogratulowac:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam a ja sobie wczoraj poszalałam na body shape z taśmami...uwielbiam to ,dałam z siebie ostatnie poty...ale było super... a o spinnigu caly czas mysle tylko doby mi juz barkuje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kucharka od siedmiu bolesci
z tasmami? brzmi ciekawie, na czym to polega? to s atakie gumy jakies itp? to prawda, doba jets z akrotka na wszystkie obowiazki i przyjemnosci ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak to są takie gumy ,z którymi sie robi ćwiczenia i na brzuch i na biodra ...wycisk niezły...ale fajny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja dzisiaj 2 godzinki pedalowalam:)Dzielna bylam chociaz w trakcie musialam sie inhalowac:( Kucharka szkoda,ze nie mozesz zawiesic karnetu.Wiesz u nas sa uwzglednione trudne dni kobiety-niektore zawieszaja i niechodza przez ten czas;) Malinka cwiczysz sama w domu?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kucharka od siedmiu bolesci
no jasne, to bardzo fajna opcja, jakos u Was lepiej jest w tych klubach, a pomyslec, ze klub do ktorego chodze i tak jest najfajniejszy ze wszystkich w olku i taki najbardziej nastawiony na klienta, bo w innych to zupelnie juz jest drogo. fajnie, kolonrzeg rzadzi;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Panie :) Z przyjemnością prześledziłem ten wątek. Jakieś dwa miesiące temu postanowiłem zrzucić 10 kilo i poprawić kondycję. Dodam, że nigdy regularnie nie trenowałem. Zacząłem od biegania na bieżni, ale już po trzech tygodniach zaczęły mnie boleć kolana. Przesiadłem się więc na zwykły rower treningowy. Od jakichś pięciu tygodni trzy razy w tygodniu przejeżdżam ok 20 km w 40 min. Uznałem, że to świetny wynik, a w siłowni zobaczyłem reklamę spinningu. Czas pozwolił mi tylko na zapisanie się na zajęcia typu "Easy". Byłem nawet trochę rozczarowany, bo stwierdziłem, że dla takiego kozaka jak ja to będzie za nudne. Taaaaa.... Po 15 minutach pedałowania i czterech seriach na stojąco miałem ochotę umrzeć. Tętno skoczyło mi do 99 proc. maksymalnego i musiałem już prawie do końca pedałować na siedząco. A myślałem, że jestem dobry.. To trochę załamujące, tym bardziej, że reszta ekipy radziła sobie doskonale, a dziewczyna przede mną została na drugą godzinę pt. "Mountain Race". Masochistka. Powiedzcie mi proszę, po którym razie będzie widać jakiś kurde postęp? Nie chcę się ośmieszać przed innymi. Fakt, że na początku popełniałem chyba typowy błąd i stawałem na pedałach przy małym obciążeniu, co jest chyba jeszcze bardziej męczące niż przy bardziej podkręconej śrubie. Mimo to za tydzień ide.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarek witaj:) z kazdym treningiem bedzie coraz lepiej.wazna jest technika-sluchaj polecen:) U mnie dzisiaj bylo tez 2 nowych panow:)Na wstepe powiedzieli,ze luzik dadza rade,bo duzo jezdza rowerem:)Tylko sie usmiechnelam;) Jarek trening czyni mistrzem:) Pisz jak Ci idzie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja znowu odlozylam rozpoczecie 6weidera:( Trzymajcie kciuki,zeby mi sie dzisiaj udalo wystartowac:) Mam pytanie-bierzecie jakies suplementy do tych cwiczen?Chodzi mi o l karnityne lub inne spalacze tluszczu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki dziewczyny za słowa wsparcia:) Na spining mogę chodzić tylko raz w tygodniu, w piątek, a w pozostałe dwa dni potrenuję na stacjonarnym :) Muszę się poprawić, bo wstyd mi przed Panią trener :) Pozdrawiam, napiszę w piątek wieczorem jak mi poszło (chyba, że wcześniej będę miał zawał, albo zakwasy nie pozwolą mi podejść do kompa, hehehe)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kucharka od siedmiu bolesci
brzydula-->ja nie biore, jestem przeciwniczka. a Ty cos lykasz? jarek--> u mnie 1 trening wygladal podobnie, na drugim juz spokojnie dawalam rade. pamietam, ze przed 1 trinigiem, az zle spalam ze zdenerwowania, pred 2 to samo, bo wiedzialam juz co minie czeka, ale jednak organizm za drugim razme juz byl przygotowany i poszlo duzo lepiej. a masz mozliwosc chodzenia czesciej na spinning?mam na mysli,z ebys zmainiel swoj trening na rowerze na spinning, czy raczje ogranicza Cie karnet? pozdrawiam i powodzenia;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moje ograniczenia wynikają z braku czasu - na normalny rower chodzę przed południem, a zajęcia ze spinningu są po południu - w moim wypadku wchodzi w grę tylko piątek. Mam wykupiony karnet miesięczny na całą siłownię (ProActiv w Katowicach), a za spinning dopłacam jednorazowo jakieś 7 złotych, więc to nie problem finansowy. Może następnym razem na rowerze (czyli jutro) wrzucę sobie jakiś bardziej ambitniejszy program (na przykład jazda górska) i to mnie chociaż minimalnie przygotuje do piekiełka, które mnie czeka w piątek ;) Ciekawe jest to, że nie mam żadnych zakwasów po wczorajszym, chociaż naprawdę dałem z siebie wiele. Chyba instruktorka pokazała dobrze jak się robi stretching, bo zwykle po jeżdżeniu następnego dnia czuję nogi. A zacząłem ćwiczyć kiedy w grudniu lekarka stwierdziła u mnie nadciśnienie i zapisała mi piguły. Tak sobie pomyślałem, że w wieku 38 lat trochę głupio zaczynać z prochami na serce i zabrałem się za siebie. No i tu efekty widać. Tablety odstawiłem, a ciśnienie mam idealne. Mam 175 cm wzrostu i w grudniu ważyłem 86 kg. Dzisiaj mam 81. Mój plan to zejść do idealnego bmi czyli 75 - 73 kg. Ciekawe ile to potrwa. A wiecie co mnie zmotywowało? Ktoś napisał na forum, że "czasem pojawiają się na spinningu przypadkowe osoby i po jednym razie się wykruszają." Nie chcę być jednym z nich. Pozdrowienia dla wszystkich :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kucharka od siedmiu bolesci
hehe, to napisala brzydula, tez nie chcialam bym jedna z tych osob:P ale to dziala tylko na ambitne osoby:P ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie:) Wlasnie sie zastanawialam na jakim forum kolega to przeczytal i nawet sobie pomyslalam,ze ktos napisal prawde bo u nas tak jest:P Najgorszy jest ten pierwszy raz.Jak ktos sie zniecheci to juz najczesciej wiecej na spinning nie przychodzi Pamietam sama swoj debiut.Wszyscy jada a ja po kilku minutach siedze:O myslalam,ze nie do wykonania jest przejechac cala godzine;) Kucharka ja bralam l karnitynke a teraz łykam Dyma-Burn Xtreme Dymatize-spalacz tluszczu Rozpoczelam 6 weidera.Jestem wielka:)i to 13nastego;) Malinka jak Tobie idzie?:) Pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×