Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pompolola

Zdrada i ból

Polecane posty

Gość pompolola

Miałam ostatnio bardzo, bardzo straszną przygodę... Muszę o tym napisać, wyrzucić to z siebie, bo inaczej chyba zwariuję... Czuję się strasznie, jest mi tak ciężko... Mam takiego znajomego. Nazywa się Jurek. Między nami zawsze była chemia, ale on ma dziewczynę od paru lat. Spędzamy ze sobą dużo czasu i niby się „przyjaźnimy”, ale wiadomo, że coś tm jest na rzeczy... W każdym razie. Byliśmy przedwczoraj gdzieś na piwie, bo ja byłam jakoś strasznie przybita pracą i w ogóle, potwornie się upiliśmy we dwójkę i... no cóż. Skończyło się tak, że obudziłam się rano u niego. Jak już napisałam, byliśmy oboje strasznie pijani i po prostu hamulce puściły. Postanowiliśmy udawać, że nic się nie stało, chociż było nam super i było jasne, że jakby Jurek nie miał dziewczyny, to sprawa byłaby prosta... No ale nie można przecież tak po prostu zadzwonić do kobiety, z którą jest się 3 lata i powiedzieć jej: sorry, zrywam z tobą. Dziewczyna Jurka miała przyjść do niego wczesnym popołudniem. Chcialam się zmyć, ale Jurek nalegał, żebym została. W sumie nie było w tym nic dziwnego, że siedzę sobie u niego i piję kawkę, zdarzało się to wiele razy wcześniej. No więc zostalam. Ona przyszła i zaczęło się piekło. Najpierw chyba coś wyczuła, jakąś inną energię między nami czy co, no a potem było najgorsze... Usiadła na łóżku i zauważyła, że na całym łóżku rozsiane są moje włosy... Fakt, że strasznie mi wypadają, poza tym są charakterystyczne, bo są bardzo długie i rude, a było ich rzeczywiście sporo. Jakoś o tym nie pomyślałam wcześniej. No i zaczął się sajgon. Awantura byla potworna, ona zaczęła najpierw jego ostarżać, a potem na mnie się rzuciła, myślałam normalnie, że mnie zabije, taka była wściekła... Aż się popłakałam ze strachu i wogle, no ale co, sama jestem sobie winna, wiem to doskonale... Teraz z Jurkiem nie mam w ogóle kontaktu, oni się nie rozstali, ale jemu nie wolno się ze mną kontaktować... Piszę to też po to, żeby przestrzec inne dziewczyny, nie róbcie takiego błędu, jak ja zrobiłam... To bardzo, bardzo boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak to, oni się rozstali a jemu nie wolno się z tobą kontaktować? A sytuacja... hmm... nawet ci współczuć nie wypada. A przestrogi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość danieletta
Nie musisz przestrzegać, bo żadna z nas nie jest tak głupia i pozbawiona kręgosłupu moralnego, żeby zrobić coś takiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przestroga chyba
jest taka, żeby bardziej uważać w taich sytuacjach ;) jakbyś sprzątnęła te włosy, to by był luz i moglibyście dalej sypiać ze sobą za jej plecami :D albo trzeba było łykać onozis na te wypadające włosy, to też by nie było sytuacji, bo nie zostawiałabyś śladów. albo mogłaś mieć na głowie taki czepek, jak się nosi na basen. włosów byś nie zostawiała, a on miałby wrażenie, że się bzyka z łysą :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trutti
Ja też bym w zyciu nie wrocila do faceta, ktory mnie zdradzil... nie ma w ogole takiej opcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MAriusz BHP
faktycznie popełniłaś błąd że zostałaś do jej przyjścia :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eee_tam_pindoly
ale ten Twoj Jurek to jakis zajebisty perwers jest: konfrontuje kochanke, z ktora wlasnie sie gzil, z ukochana dziewczyna, niby nigdy nic... poza tym i tak grubymi nicmi szyta prowokacja straszniescie sie upili (rozumiem: zjazd) - ale bylo wam super (rozumiem: zupelna pamiec wydarzen) -> na drugi dzien luz-blues (zamiast zayebistego kaca) nie mowiac juz o rudej lysiejacej dlugowlosej pracujacej lasce, przyjazniacej sie z jurkiem ktory ma od 3 lat dziewczyne - kto zna, no kto ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pompolola
Proszę bardzo, jak uważasz, że to prowokacja, to sobie tak myśl! Nic mnie nie obchodzi, co sądzi o mnie jakiś frustrat siedzący w nocy przed kompem. Nikt Ci nie każe wierzyć w to, co piszę, ja chciałam tylko to z siebie wyrzucić, ale nikogo na siłę przekonywać nie będę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a tak tylko napisze
No ale nie można przecież tak po prostu zadzwonić do kobiety, z którą jest się 3 lata i powiedzieć jej: sorry, zrywam z tobą. Nie, faktycznie, lepiej nic nie mówić, tylko pieprzyć inną na boku :O CO za świat :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eee_tam_pindoly
No, to że tak wytrwale czatujesz przy swoim temacie nieco uwiarygadnia tę historię ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Głupia to ta jego,że go w dupe nie kopnęła.A ja nawet jak się nachleje to mam hamulce przed takimi rzeczami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drummka
to mnie tylko utwierdza w przekonaniu, ze nie mozna pozwalac chlopowi przyjaznic sie z dziewczynami, bo nie ma czegos takiego, jak przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×