Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mąż odszedł dzisiaj

mąż odszedł dzisiaj

Polecane posty

Gość kot13
"Z badań naukowców ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej i Uniwersytetu Gdańskiego wynika, że niemal 90 proc. z nas było przez kogoś namawiane do zdrady partnera. Mniej więcej co trzecia osoba zdobywa swe miłosne szczęście, niszcząc inny związek. - Etycznie kradzież mężów jest co najmniej dwuznaczna, natomiast znamienne jest, że te kobiety są złodziejkami mężów tylko dla byłych żon. Pozostałym jawią się jako szczęśliwe, cudowne kobiety - uważa dr Tomasz Sobierajski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Kobieta polująca na cudzego partnera jest oczywiście surowiej oceniania przez kobiety niż przez mężczyzn. Nie ma się co dziwić. Ż y j e m y w ś w i e c i e , w k t ó r y m k o bi e t y n a d s k a k u j ą m ę ż c z y z n o m, walczą o nich, starają się o ich względy. - Dlaczego oni mieliby się przeciw temu buntować? - pyta dr Tomasz Sobierajski. " http://zdrowie.onet.pl/1597049,2040,0,3,,polawiaczki_skarbow,styl_zycia.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaabbbcccdddeee
Ja nie oczekuję, że osoba, która ze mną mieszka będzie mieszkać ze mną na całe życie, skąd mam wiedzieć co będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kot13
Pani ABC zapewne nie jest Pani mężatką, a już na pewno nie po ślubie kościelnym jak rozumiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abc i Kot - czy Wy jesteście normalne za przeproszeniem? Wchodzę, chcę sobie poczytać TEMAT a muszę się przedzierać przez 10 stron waszych beznadziejnych wywodów ! Nie macie gg?! :///

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kot13
a inni uczestnicy tak sobie chwalą naszą dysputę;-) cóż, nad gustami nie dyskutuje się:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tyle lat po slubie i bez dzieci ... moze mi umknelo czy autorka dala odpowiedz dlaczego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kot13
Autorka pragnie dziecka z tego co pisała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak to tyle lat po ślubie
? Autorka napisała "niecałe 2 lata" po ślubie. Więc co w tym dziwnego, że nie ma dziecka? Nie żyjemy w średniowieczu, żeby dzieciaka płodzić od nocy poślubnej aż do chwalebnego skutku, a potem zaraz następnego i następnego :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zniecierpliwiony
Jednak żadna pani wysiłku nie podjęła by się zastanowić i ewentualnie odpowiedzieć dlaczego małżeństwo jej nie wypaliło. Ciekawe. Ciekawe a może odpowiedź jest oczywista.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a teraz i ja sie wypowiem
przyznaje nie czytalam całego topiku, ale wypowie atorki wszystkie. Wiec droga pani- okiem prawnika. Nie jest bez znaczenia czy będzie orzeczenie o winie czy nie. To co niektórzy nazywają klasą ja nazywam głupotą. Podjął decyzje, że odchodzi- narazie, Ty musisz się wyprowadzić- ok, Nie chce mu sie naqwet ściemniac, że jesteś choć troche wazna po latach, związku, mażeństwa. Dla mnie to jasne- am inną, sprytną, która do rozwodu nie chce się ujawniac, bo i po co miałaby byc startna. Orzeczenie o winie, ma ten walor, że 1. możesz żądać alimentów, nawet jesli ich teraz nie potrzebujesz, nie wiesz co cie spotka za 5 lat. Bez orzekania o winie, czy li to nazywacie za porozumieniem stron daje także i jemu to uprawnienie względem Ciebie, póki nie ożeni się z inną. Nie wiesz co się stanie w przyszłości, a gorzko mozesz pozałować swojej głupoty (gdy np. twój ex ulegnie wypadkowi, a Ty bedziesz miała zakichany obowiazek ...) To zadna klasa tylko strach, tlumaczenie, że bedzie dlużej trwało- no i co? spieszysz się? gdybys mu powiedziała , że chcesz orzeczenie o winie, to juz nie bedzie taki przyjazny, urabia cie z egoizmu, poswieca w jego przekonaniu, to chłodna kalkulacja- bede miły szybko da rozwód, a potem niech spada. Bedziesz sie czuła jak frajerka gdy sie zoreientujesz jak dokładnie postepiłaś z jego planem... no i ze jednak nie odchodził w próznie. ( faceci nie mają odwagi zmieniac swoejgo zycia, strach przed nowym, a zwłaszcza nowym- próznią, lubia ciepło, spokój i brak problemów. Przekonasz sie o tym gdy od razu po rozwodzie zobaczysz go zakochanego i ujawnionego, bo zakochany to juz jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A teraz ja sie wypowiem- zgadzam sie w 100% z Twoją wypowiedzią! Ja też uważam że to nie klasa, a czysta głupota ! Brawo !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tablica informacyjna
alimentów??!! Czy Ciebie pokopało? :O Dlaczego jeden dorosły człowiek ma płacic drugiemu dorosłemu zdolnemu do pracy człowiekowi alimenty? Co to za argument że kiedyś sie moze pogorszyć?! Tak długo jak dorosłe kobiety będą robić z siebie kwęczące niezdolne do samodzielnego życia ofiary, tak długo panowie będą szukali sposobu żeby to ominąć. Jesteś dorosła, zarób na siebie. Jakbym była facetem to po przeczytaniu tego co piszecie unikałabym ślubu jak ognia:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szkoda tylko skarbie
że czytać ze zrozumieniem nie potrafisz :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też uważam za błąd zgodę
Popieram w 100% wypowiedź "a teraz i ja sie wypowiem". Dobrze, że jest więcej takich głosów rozsądku. Jestem jednak przekonana, że autorka ich nie posłucha. Jasne, że to widać jak na dłoni, jak on ją urabia jak miło. A jego pewność decyzji, spokój, dążenie bez rozterek do jak najszybszego definitywnego załatwienie sprawy, oznacza oczywiście właśnie tylko jedno - nową kobietę, w której jest zakochany. Sprytną kobietę dodatkowo, która się nie ujawnia, bo dobrze wie, że to jej i kochasiowi pokrzyżowałoby plany. Ujawniona kochanka może oznaczać rozwód z winy kochasia. A tego to by nie chcieli, o nie. Osoba powyżej dobrze pisze: wspomnij mu, że nie zgodzisz się na rozwód bez orzekania o winie, bo Twojej winy tu nie ma, to zobaczysz, jak szybko mu maska uprzejmości z twarzy spadnie. tablica informacyjna - proponuję pomyśleć, zanim się coś napisze. Mniej głupot się wtedy naprodukuje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tablica informacyjna
a ja proponuję nie popierać samej siebie i dlaczego głupie dupy wpieracie jej że on kogoś ma z tak wielką pewnością ?? siedzicie mu w rozporku czy co? proponuję nie myśleć stereotypami, mniej głupot się wtedy napisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaabbbcccdddeee
Nie żyję w związku małzeńskim, jakoś nie mam na razie parcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jako dupa będę jej
wmawiała, że ma, oczywiście nie napiszę, że na 100 %, bo mogę się mylić... ale doskonale ktoś doradził, niech spokojnie powie, że zgadza się na rozwód i nie będzie wojny, ale orzeczenie winy nastąpi, bo to jemu nie pasuje ten związek, to on szuka innego życia i tyle, jeżeli jemu tak bardzo zależy na spokojnym rozwodzie, na odejściu bez zbędnych gierek, to się zgodzi! przecież orzeczenie jego winy, nie jest równoznaczne z alimentowaniem, jeżeli podzielą się dorobkiem, to nikomu się nie polepszy ani pogorszy a ona będzie miała pewność, że kochała, że chciała tego związku, tylko nie było wzajemności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tablica informacyjna
aaa...to rozumiem że jak jej sąd tego nie napisze na papierku to ona takiej świadomości nie będzie miała...:D biedna nieświadoma kobieta, gdyby nie wy nie wiedziałaby że mąż ma dupę na boku, gdyby nie sąd nie miałaby pojęcia że kochała i chciała związku :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaabbbcccdddeee
Dokładnie, przecież człowiek sam wie pewne rzeczy i nie musi mieć tego napisane, dla mnie osobiście wazniejsze jest to co ja wiem, tak człowiek sam od siebie i raczej nie podziałałby na mnie żaden papier, ale może mam takie podejście bo widzę jak niekiedy wyroki zapadają, nie mają wiele wspólnego z prawdą jaka jest faktycznie i jakoś tak do tych "papierków" podchodzę z rezerwą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ToOnCieZostawil
dokładnie. klasa,duma i głupota to nie to samo!!! Orzekanie o winie to ubezpieczenie samego siebie w wypadku, gdy drugiej połówce się coś w łebku poprzewraca!!!Nie bądź frajerką!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaabbbcccdddeee
A w jaki sposób to ma ubezpieczyć i co się może poprzewracać byłemu facetowi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mammaiiaiaiaa
Moj facet a bylsimy ze soba rok czasu.Odszedl wczoraj od nas.Ja mam 1,5 letnia corcie z poprzedniego zwiazku.Jest mi strasznie ciezko i tak zle bez niego.A my z corcia obie chore( teraz corcia spi),Dzis przyszedl po swoje rzeczy.Mieszkamy same.Nie mam nikogo bliskiego z kim moge o tym pogadac.A teraz jestem uziemiona w domu.Dzis jak przyszedl po swoje rzeczy mala tak sie ucieszyla jak go zobaczyla.I krzyczy tata, tata.A on az sie poplakal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pragnę Was poinformować że jeśli sąd orzeknie winę męża a jej sie kiedyś coś nie daj Boże stanie czy zachoruje to ex mąż będzie miał prawny obowiązek łożyć na nią alimenty :) Tak samo jest jeśli ojciec płaci alimenty na dziecko (lub ma w dupie i nie płaci) ale jak jest stary i schorowany to może sądownie może dojść do tego, że dziecko JEMU będzie płacić alimenty. Zgadzam się- mąż jest milusi i sympatyczny bo na 99% ma sprytną kochankę i chce być miły żeby swoją starą urobić żeby mu dała szybciutko rozwód bez winy. Hah frajer.. Myśli że jest cwany :) Mam nadzieję że autorka tematu nie okaże się naiwną lamą i jednak będzie walczyć o rozwód z orzeczeniem o jego winie. Jeśli tego nie zrobi może to być drugi jej największy błąd w życiu- pierwszym był ślub z tym dzieciakiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak dla mnie rozwód
bez orzekania o winie dopuszczalny jest wtedy, gdy oboje chca tego rozwodu. Ale skoro jednemu sie znudziło, to jego wina że jest egoistą i bezmózgowcem. Autorko. Poczuwasz się do winy? Uwazasz ze zasłużyłaś na to, aby Ciebie porzucić jak starą skarpetę? Pomiatać Tobą? Nie masz godności? Uwierz, facet nie odchodzi w próżnię. Za rokiem czeka kochanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skąd wy to wiecie
A może facet po prostu już nie czuje tego, wypaliło się uczucie. Wątpie, żeby zawsze powodem odejścia jednej ze stron był ktoś trzeci. Czasami są inne powody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja ciotunia
po rozwodzie bez orzeczenia winy, chociaż on , wredny gad i zdrajca był winny, a teraz ??? On niby bezrobotny i chory, a tak naprawdę pracuje i dużo zarabia na czarno, prowadzi kosztowne życie, (fura super , podróże po najlepszych zagranicznych kurortach, a to Chiny, a to Egipt i Bora-Bora, stac go na hazard i kosztowne lachociągi, szkoda gadać) ale taki biedny że byłą żonę sadzi o ....alimenty na siebie , bo on taki chory i bezrobotny....śmieje się w nos.....oficjalnie nie posiada nic....spryciarz...chce byłej żonie dokopać a była żona żyje z niewielkiej renty...ledwo jej starcza na baaardzo skromne życie I pewnie uda mu się zedrzeć z niej połowę skromnej renty...zgodnie z prawem uzyska od niej alimenty ......ona pewnie nie przeżyje i pewnie umrze z głodu....ale gadowi chyba o to chodzi Więc tyle powiem, jak któraś z was rezygnuje z orzeczenia winy winowajcy....to jest głuuupia Być może po rozwodzie żona sama nie sięgnie po alimenty od winnego zdrajcy........ale może się zdarzyć że były wredny mąż wykorzysta głupotę byłej żonki. i brak orzeczenia jego ewidentnej winy.....i z niej ściągnie alimenty dla siebie.. tak działa prawo......parę dodatkowych groszy zawsze się przyda ....bo dziiiwki kosztowne są ....a kochankodziiwki jeszcze kosztowniejsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ok atakujecie kobietę
że ma nie starać się o orzeczenie winy i macie w dupie jej uczucia, jej miłość, jej złamane serce i przegrane życie dlaczego? bo ma być dobrze facetowi, któremu się znudziło (który ma prawdopodobnie już nową laskę), bo ma mu ułatwić to odejście i pomachać na pożegnanie łapką? ona jest beeeee Waszym zdaniem, no świetnie! czyli ten pan jest dla Was cacy???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kot13
Pani ABC rozumiem w takim razie , że Pani rozważania są czysto teoretyczne:-) Po raz kolejny zwracam uwagę na to , że zakochanie się w tym wypadku nie ma nic do rzeczy gdyż ma to związek z emocjami a ludzie zawierając związek małżeński winni się kierowac nie tylko miłością ,ale i rozumem - zwłaszcza przy podpisywaniu papierków. pwotarzam- nikt mężowi autorki nie przystawiał pistoletu do głowy gdy się żenił a także to nie średniowiecze- nie każdy musi wchodzić w związek małżenski. A jeśli już to czyni- niech umie wywiązywać się z zawartych umów lub odchodzi z godnoscią.W tym wypadku pan proponuje wzięcie winy na siebie i nie ma problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JA MAM PYTANIE DO AUTORKI- jak zachował się w Twoje urodziny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też uważam za błąd zgodę
tablico, nie ośmieszaj się :O to, że Ty masz widocznie zwyczaj sama siebie popierać na forach, nie znaczy że wszyscy tak mają, naprawdę :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×