Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bollybolly

moja narzeczona nie ma ochoty spedzac czasu z moja siostra

Polecane posty

Gość bollybolly
chyba powinienem se znalezc dziewczyne z gor, bede mial spokoj chociaz, za to pracy nie bedzie porazka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dscfac
skoro autor myli pólnoc z południem to juz nie mam zadnych pytan :D:D:D moze naprawde nie miala kasy na kiecke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AAAA.....999
Mhm. Do kogoś tam wyżej - no jeśli dla Ciebie najzupełniej normlane jest pojawianie się na rodzinnych spędach i weselach samej mimo że masz narzeczonego, któremu po prostu nie chce się z Tobą wychodzić to - IMHO - masz dziwaczny związek. No ale co kto lubi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a to moje zdanie
to ze Twoja dziewczyna nie chce sie spotykac z Twoja siostra dla mnie jest normalne.. ale uwazam, ze na przyjecia rodzinne albo wesele powinna jednak z Toba pojsc.. wesele to dla mnie obowiazkowo, przeciez czasami znajomego sie bierze jako osobe towarzyszaca, poprostu dziwne ze chciala zebys sam jechal i bawil sie z innymi ... ja np tez nie jestem rodzinna nie lubie nawet do swojej rodziny jezdzic.. no ale na swieta chrzciny urodziny wesela jestem nie trzeba czesto kogos odwiedzac ale jesli jest to wieksza okazja to poprostu nie wypada nie przyjsc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dscfac
ma dziewczyne na miejscu , tam gdzie prace a chce w gorach szukac- i tu macie dwod ze ubóstwia swoich rodzicow tak jak swoja siostre . :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bollybolly
kazdy moze sie pomylic!!! moi rodzice i siostra, oni sadza ze moja dziewczyna ich nie lubi ona mowi ze nic do nich nie ma... ale wiadomo jak to wyglada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bollybolly
samemu na weselu (i to jeszcze majac kogos) to jest totalna porazka i cios

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AAA... powiem wiecej, generalnie niezaleznie od tego czy jestem sama czy akurat w zwiazku to nie chodze na zadne wesela itd :D Na tamta impreze szlam wyjatkowo z przyczyn, o ktorych pisac tutaj nie bede. I wybacz, zeby moj facet odwolywal miedzynardowa konferencje naukowa, ktora planowal z rocznym wyprzedzeniem, po to, zeby wiekowej ciotce zaspiewac 100lat, bo byc moze ja mialabym taki kaprys :D:D Musialbym byc chora psychicznie, zeby wyjechac do niego z takim tekstem :D:D:D :o:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurcze ale masz chłopie problem...życzę Ci żebyś nie miał większych...oczywiście jeśli to nie jest jakaś prowokacja!!!! A jak to prawda to zajmij sie swoją dziewczyną..późno już zamiast tu wypisywac te bzdury to idz do dziewczyny , napijcie sie winka i..dalej wiesz co masz robic a nie wymyslac takie problemy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dscfac
jezu ludzie sami chodza na wesela i żyja , popadacie w jakies zupelnie beznadziejne schematy . a skoro autor chce rzucic prace i przeprowadzic sie tam gdzie sa jego rodzice to wszystko jasne . :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dscfac
tak tak winko i na jeźdzca :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agata bugata
Ja jestem bardzo podobny typ co ona. Z chłopakiem jestem ponad 2 lata, mieszkamy razem. Jego rodziców poznalam dopiero po pół roku, tak bardzo nie miałam ochoty jechać (mieszkaliśmy w różnych miastach). Jego siostrę poznałam dopiero parę miesięcy temu (ona mieszkała w jeszcze innym mieście, daleko). Jego najlepszego przyjaciela nie poznałam do dziś, bo mój chłopak nie może namówić mnie na wyjazd. Okropna jestem... Ale jeśli chodzi o jego rodzinę - to po tym jak ich poznałam, obowiązkowo jeźdżę tam z nim, na wszystkie uroczystości też razem, mimo że ja jestem zupełnie nietowarzyską osobą, taka domatorka, której wystarczy towarzystwo mojego faceta i mojego psa. Nie lubię tłumów, nie lubię takich spotkań, nie lubię wysilać się na rozmowy... I mimo że na każdy taki wyjazd lub ich przyjazd tu dostaję wręcz białej gorączki, stresuje mnie, to nigdy przenigdy nie marudzę, nie daję nawet po sobie poznać że tego nie chcę. Towarzyszę mu gdy trzeba. Tak samo jak on mnie na spotkaniach mojej rodziny. W związku z powyższym uważam że Twoja dziewczyna po prostu ma Cię gdzieś. Ważniejsza jest dla niej jej wygoda, lenistwo, niechcenie, do zrobienia przyjemności Tobie. A jeśli chodzi o siostrę to popieram dziewczyny z topiku, jesteś chyba od siostry uzależnione, to nie jest dobre. Może spróbuj jakoś inaczej je do siebie przekonać, nie tak na siłę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AAAA.....999
"I wybacz, zeby moj facet odwolywal miedzynardowa konferencje naukowa, ktora planowal z rocznym wyprzedzeniem, po to, zeby wiekowej ciotce zaspiewac 100lat, bo byc moze ja mialabym taki kaprys" Eee.. ? Że co? A nie widzisz różnicy między: "jestem poza granicami Polski na konferencji" a "nie chce mi się" ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dscfac
również pozdrawiam drodzy parafianie :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ano widze, ale w takim razie nie wiem do kogo nawiazywalas w poprzednich swoich wypowiedziach... Poza tym ona tylko CZASAMI z nim nie jedzie!!!! W ogole co oni robia zawodowo? Ja akurat mam teraz urlop, ale kiedy pracuje, to naprawde ostatnia rzecza o jakiej bym marzyla to weekend spedzony na podrozy na drugi koniec kraju w celu spotkania rodziny mojego faceta. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dscfac
moze dziewczyna jest niesmiala, nietowarzyska , niekoniecznie musi miec go w dupie no ale ileż razy moge o tym pisac 😭:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie widze autora na topiku to może mnie usłuchnoł i sączy winko ze swoja dziewczyna..::))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AAAA.....999
No u mnie tez nie ma tak, że mój facet mówi: "jedziemy tego i tego, przygotuj się" - to musi być dopasowane też do mnie. Urlop akurat niekonieczny, bo jak coś to jedziemy na weekend. No ale nie ma tak, ze gdy ja nie mogę to on i tak jedzie. Jeździmy razem. Może mam jakieś storoświeckie poglądy, ale uważam że para z długim stażem, któa planuje małżeństwo i od dawna w sumie już żyje jak małżeństwo - powinna "bywać" razem, a nie osobno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dscfac, juz pisalam, ze dialog konstruktywny z tym osobnikiem jest niemozliwy; on nie chce rozmawiac, nie chce wymiany pogladow i nie chce dojsc do zadnych sensownych wnioskow... w zwiazku z czym stwierdzam, ze albo jest 1. tepy 2. zaslepiony swoim egoizmem i miloscia do siostry i mamy 3.prowokatorem kafetryjnym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dscfac
ale z tego co autor nam zdradził z swego bujnego zycia osobistego to nie mieszkaja razem , jesli juz mamy być drobiazgowi :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dscfac
mysle ze wszystkie czy punkty są równie prawdopodobne z czego 1 i 2 nierozerwalnie sie ze soba wiąża :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no tak ..ale może sie z nią spotkac....i miło spedzic czas...a nie tu bzdury wypisywac..gdyby nie to ze mój facet w robocie, a dzieci u dziadków na wakacjach to inne rzeczy bym teraz robiła :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bollybolly
widze ze robie furore i jak mnie nie ma przez chwile to juz nie wytrzymujecie. to nie jest tak ze ona nie chce niby.... ma jakies problemy z wyjazdami....po tym jak wybrala sie keidys do pracy do anglii i przezyla tam jakies niemile rzeczy....od tej pory sie boi, nie lubi...chodzi do psychologa...w tej sprawie:| ale myslalem ze jej to przejdzie w koncu. ile ja mam czekac. ona mowi zebym przestal ja zmuszac,ze im bardziej napieram tym ona sie stresuje. ale nie kumam czemu do mojej siostry isc nie moze, nie musi tam spac. ehhh to sa jakies pierdoly. normalni ludzie nie maja takich problemow ja to rozumiem aczkolwiek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no kurcze nadal tu jestes....idz do dziewczyny a nie wypłakuj sie tutaj...no chyba ze w pracy jest??? a jak nie to kup dobre wino i zajmi sie nia na miejscu a nie zmuszaj do czegoś czego nie lubi..oczywiscie pod warunkiem ze to nie jest prowo...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sugerujesz, ze albo Ty jestes nienormalny albo Twoja dziewczyna albo oboje jednoczesnie , piszac, ze normalni nie maja takich problemow :D No to juz jakis pierwszy sensowny wniosek :o 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zatem powtorze po raz ostatni i ide - zerwij z nia :) Poszukaj nowej laski, najlepiej takiej, ktora bedzie spragniona bardziej kontaktu z Twoja rodzina niz z Toba :D 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dscfac
"to nie jest tak ze ona nie chce niby.... ma jakies problemy z wyjazdami....po tym jak wybrala sie keidys do pracy do anglii i przezyla tam jakies niemile rzeczy....od tej pory sie boi, nie lubi...chodzi do psychologa...w tej sprawie:|" no to juz w ogóle dobry sie robisz gościu dziewczyna ma problemy ze soba a ty zamiast jej wspierac to jeszcze kopiesz leżącego :O zastanów sie troche a nie tylko ja ja ja , o sobie myslisz tylko . nie dorosłes do prawdziwego zwiazku w ktorym pelno zrozumienia i wsparcia nie ma to jak egoizm w najczystszej postaci teraz sie serio zbulwersowalam . no dziewczyny, ktore pisaly ze jak by panienka sie tak zalila to facet bylby tym złym, gdzie sie podziałyście :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dscfac
sorry za błędy ale jestem wstrzasnieta tym wszystkim moze dziewczyna zostala zgwalcona , ktos ja porwal , jechala długo w bagażniku, pracowala w anglii jako prostytutka , a ty sie dziwisz ze do ludzi nie ciągnie . wrrr , głupota ludzka nie zna granic :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsggdfgd
mizantropka nie badz tak hop do przodu. drogi autorze tematu - "uwazam ze moja siostra jest super"... nie myslisz ze moze Twoja dziewczyna boi sie ze nie bedzie tez taka "super" jak Twoja siostra? Jesli ciagle ja namawiasz -ona coraz bardziej sie stresuje. Poza tym jesli ciagle mowisz o swojej siostrze "ona to... ona tamto".. "ona jest taka super"... to to moze odstraszac. niektorzy uwazaja swoje siostry za idealy. Najlepiej to chca z nimi zamieszkac i sprzatac w domu i bawic jej dzieci. Sluchaj, moze ona sie boi ze bedzie to zwiazek bardziej z twoja siostra niz z Toba? ona sie wiaze z Toba, a nie z nia. oczywiscie uwazam za przesade calkowite unikanie Twojej rodziny, ale Ty tez musisz miec umiar i nie rozprawiac o swojej siostrze 24 h na dobe i nie ciagac tam ciagle swojej dziewczyny. we wszystkim trzeba miec umiar, siostra to siostra - to nie z nia sie zenisz, nie z nia masz dzieci! Ona ma swoje zycie - Ty masz swoje. Niektorzy faceci tego nie rozgraniczaja i maja obsesje wzgledem wlasnych siostr. bo one sa przeciez "takie super" daj dziewczynie luzu niech odpocznie od tego zgielku "siostra!siostra"! a wkrotce zobaczysz ze sama bedzie chciala ja odwiedzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×