Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kasia25000

nie wiem co mam zrobić:-( doradzcie...

Polecane posty

Musisz sie trzymac! skoro wine zwali na Ciebie, oznacza to, ze nie jest wart Ciebie! jego wina, jego wielka wina!! moja kolezanke ostatnio ni zowod, ni z pietruszki zostawil facet, nie mogla w to uwierzyc, nie klocili sie w ogole, on sam planowal zamieszkanie razem, zareczyny itp a tu w koncu zerwal, bo on chce byc sam, a okazalo sie po tyg, ze juz ma inna dziewczyne.. Facetow nie zrozumiesz, to bezmozgi i chuje. Musisz sie z nim rozprawic i rozstac sie. Jesli jemu nie zalezy, to tylko tracisz z nim czas. Wiadomo, to nie jest latwe! mOja kolezanka plakala ciagle, do pracy nie poszla przez pierwszy tydz, wziela zwolnienie, potem plakala, ciagle myslala, ale juz jest ok, chociaz trwalo to z miesiac. glowa do gory !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasztanowa Krycha
Jeszcze się zastanawiam, może jak ten Twój chłopak będzie u Ciebie i Ci powie, co Ci powie o tej Monice, to może jeszcze do niej zadzwonić i skonfrontować z nią co on powiedizał? Może ona też nie wie o Tobie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Awarganda25
i jak tam sytuacja? czekam na sprawozdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zza frzeki
nie czekaj, nie czekaj, bo się nie doczekasz... Kasia dalej myśli... Na działanie braknie jej czasu i energii. A przede wszystkim odwagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia25000
czesc dziewczyny... no wie sprawa wygląda tak ze zjawił sie on u mnie dopiero o 21 choc był ze mna umówiony na 19...od razu jak przyszedł to zapytalam o ta monike on troche sie zmieszał ale zaprzeczył ze nikogo takieg nie zna i zebym o nic go nie podejrzewała.a ja do niego to zadzwonmy pod ten numer i sie przekonamy czy nie ma zadnej moniki. A on zaczał na mnie krzyczec ze nie bedzie nigdzie dzwonił,ze mu nie ufam po tylu latach naszej znajomosci:-( i ze nie da sie ze mna zyc bo wymyslam swoje chore jazdy...a ja coraz bardziej wkurzona ze jezeli nie da sie ze mna zyc to nikt go tutaj przeciez nie trzyma.... i on wtedy bez zadnego słowa wyszedł:-( masakrycznie sie czuje,cala noc nie spalam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskaczek
Przeczytałam właśnie topik, i jestem w szoku że facet jest taką świnią - i jeszcze odwraca kota do góry ogonem! Trzeba było powiedzieć, że to któryś sms z kolei który dostałaś i tyle... I że co mu szkodzi zadzwonić żeby Cię uspokoić :classic_cool: I dodać że martwisz się bo ostatnio czujesz się olewana, widzisz że pilnuje telefonu jak sztabki złota, i jest to dla Ciebie podejrzane. Jak dalej nie będzie się zgadzał na dzwonienie, to powiedz że akurat widziałaś że ma ją wpisaną pod innym numerem, i że do niej pisał, i że skoro ona jest osobą którą on chce ukrywać i się wypierać, to znaczy że jest dla niego ważniejsza, niż Ty. A Ty w takim związku być nie chcesz, więc - do widzenia. I tutaj sobie przez 2 tygodnie poobserwuj, co on będzie robił - czy będzie chciał wrócić, starać się o Ciebie, naprawić, zadzwonić przy Tobie do tej całej Moniki (tylko to MUSI wyjść od niego! nie że Ty mu powiesz co ma zrobić żeby naprawić po rozstaniu!). Innej opcji niestety nie widzę. A jak oleje zerwanie - to zobaczysz, że nie był wart Twoich łez.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia25000
jestem na niego okropnie wkurzona i nie zamierzam sie do niego odzywac...chociaz on pewnie na to czeka ale sie nie doczeka:-( jego duma jest tak duza ze on pierwszy sie do mnie nie odezwie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskaczek
Wyślij smsa, że wiesz już wszystko. I że nie chcesz go znać za to, jak Cię oszukiwał, wpisując ją pod innym nazwiskiem i imieniem, i mając ją na boku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia25000
naprawde nie moge tego zrozumiec ze jezeli mu juz na mnie nie zalezy i chce byc juz z tamta to nie miał tyle odwagi zeby wczoraj sie mi do tego przyznac, co mu juz zalezalo?chyba troche szczerosci mi sie nalezy po tylu wspólnych latach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cxcfvffg
nie pisz do niego, czekaj na jego reakcje....a jak oleje cie to ty olej jego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia25000
dokłanie masz rcje nie mem zamiaru do niego pisac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agata-----
mi sie wydaje ze zle to rozgeralas, no ale spoko tak czy siak widac ze facet sie wystarszyl, o czym swiadczy jego ucieczka, po zatym gdyby nic nie mial za uszmai to by staral sie wszytsko wyjasnic i opanowac sytuacje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agata-----
ja bym chyba postawila na szczerosc, zadzwonilabym do tej laski i powiedziala jaka jest sytuacja, poprosila o dyskrecje, byc moze ona nie ma pojecia ze on np ma dziewczyne. Wiadomo to jest ryzyko, ale wydaje mi sie ze gierki nic tu nie dadza, bo facet wyraznie nie ma zamiaru sie przyznac i tylko bedzie zwalal wine na Ciebie, dlatego potrzebne Ci sa jakies dowody, czy to nie na pewno kolezanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasztanowa Krycha
Czyli Monika na pewno jest, bo gdyby np była to tylko koleżanka, to powiedziałby, że przecież to tylko koleżanka. A on zwiał gdzie pieprz rośnie! Na pewno się z nim nie kontaktuj, choćby nie wiem jak kusiło. Swoją drogą z takim facetem (jego agresywnością, impulsywnością, pomijając zdradę) wytrzymać tyle lat, to trzeba potrafić. Marnujesz się przy nim Kasiu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cxcfvffg
tak, nie poznizaj sie i nie dzwon do niej. Ona tez moze kryc twojego faceta, zaloze sie ze on juz sie skontaktowal z tamta i byc moze ona wszystko wie o tobie... ale sie kryja. Niewiem, ale nie dzwon do niej. Nie rob nic. Wiem, ze latwo tak powiedziec, napewno cie kusi zeby do niego zadzwonic, cos dalej wyjasnic bo nie wiesz tak naprawde na czym stoisz ale poczekaj na rozwuj sytuacji. Badz twarda i nie skop tego, niuech on pierwszy sie odezwie o ile wogole to zrobi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia25000
jezeli ta dziewczyna o mnie nie wie to mysle ze jezeli bym do niej zadzwoniła to moze sie dziewczyna zmieszac ale jezeli wie o mnie i to wcale jej nie przeszkadza albo moze jej powiedział ze zerwie ze mna ale nie moze sie do tego zebrac...juz sama nie wiem:-( a jak to jest tylkom taka przelotna znajomosc i chodzi im wyłacznie o seks i on tez ma taki stosunek do tej znajomosci z moim K. :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia25000
tak kusi mnie zeby do niego napisac ale wiem ze nie moge tego zrobi i jak narazie mi sie to udaje i mam nadzieje ze mi sie uda wytrzyma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agata-----
no wlasnie jaki znowu rozwoj sytuacji, jesli autorka nic nie zrobi, to wsyztsko bedzie powoli umierac, on sie bedzie caly czas wymigiwal od wyjasien, a dziewczyna bedzie cierpiec. Wiem bo ja mialam podobna sytuacje. U mnie bylo tak, ze ja musialam to wszytsko zakonczyc i chlopak wiecej sie nie odezwal ani ja do niego :P MIalam wtedy 23 lata, ale to byl roczny "zwiazek".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cxcfvffg
dlatego nie ryzykuj i nie dzwon do nikogo. On ma teraz czas zeby przemyslec, cos ustalic i zastanoiwic sie co dalej. I daj znac nam .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agata-----
czyli wszystko w jego rekach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia25000
do agata: to wedlug ciebie mam jeszcze o ten zwiazek walczyc? mam pierwsza wyciagnac reke choc ja nic zlego nie zrobilam???????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to,że pisała do niego jakaś dziewczyna to o niczym nie świadczy,ale to,że podpisał ją jako swojego kolegę- owszem. To całkowicie zmienia postać rzeczy. Skoro podpisuje ją inaczej to ma coś do ukrycia,w ten sposób nie chce wzbudzać podejrzeń- to logiczne i nie widzę akurat w tym innego wytłumaczenia. Sms-y nic nie sugerowały hmm..a moze tylko takie zostawił,a resztę usunął ?? Kurczę jak na moje oko to nie masz co się łudzić. Ewidentnie coś nie gea i to bardzo ... na pewno tak jak poprzednicy Ci radzili musisz zadzwnoić do tej dziewczyny ... miejmy nadzieje,że jakos sytuacja się rozjaśni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agata-----
Ale ja nie mowie ze ty masz do niego reke wyciagac, on Cie skrzywdzil, a nie Ty jego, fakt! i dlatego Tobie naleza sie wyjasnienia. Narazie to on dla Ciebie szacunku nie ma, i to ze sie nie odzywasz teraz do niego i unosisz sie "duma" jest dla niego na reke bo nie musi sie Tobie spowiadac. Wedlug mnie im szybciej sie skonfrontujesz z nim i rozwiazecie problem tym lepiej dla Ciebie. Byliscie ze soba tak dlugo, masz prawo zadzwonic do niego i poprosic o wyjasnienie i co dalej. A to ze ty sie pierwsza odezwiesz to w tym wypadku nie ma juz zadnego znaczenia, jesli Cie z ta Monika zdradzil lub probowal zdradzic, to naprawde juz nie masz sie o co martwic. Pisze Ci to poniewaz sama stracilam sporo czasu i duzo lez wylalam niepotrzebnie na kogos kto nie byl tego wart. I przeczekiwanie sytuacji nic Ci nie pomoze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj..przeczytałam tylko Twój topik i rzuciłam okiem tylko na pierwsze komentarze,a tu widzę,że sprawa już poszła do przodu... Zachował się jak tchórz i tyle... nie miał argumentów żeby się bronić..postawiłaś go pod ścianą i tyle. Nie wiedział co ma robić i zwiał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie przyznał się bo był w szoku .. sam nie wiedział jak się zachoować. . . i co powiedzieć żeby ratować własny tyłek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia25000
tak bardzo bym chciała zeby mi to wszystko wyjasnił ale przynajmniej narazie nie bede sie pierwsza do niego odzywac:-( on tak czesto robił jak sie klócilismy to mowił ze on juz dzis nie ma wiecej do powiedzenia i wychodził...:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agata-----
spoko, ale pamietaj kto na tym najwiecej traci;>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie daj się, miej swoją dumę, swój honor, żeby później nie mógł Ci zarzucić, że nie miałaś godności i sama pierwsza się odzywałaś, bo tak Ci zależało. Teraz wszystko na pewno widzisz w czarnych barwach, ale czas leczy rany i na pewno nie zasługujesz na to, żeby ktoś Cię oszukiwał. Też należę do tych osób, które są bardzo nieufne i wiem jak boli to, że ta osoba, którą kochasz nad życie właśnie zawodzi i burzy ten cały mur zaufania. Ale tak jak pisałam wyżej, musisz mieć dumę i szacunek - do samej siebie, bo jeśli sama się nie poszanujesz, to nikt Cię nie poszanuje, a uwierz mi - wiem, co mówię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia25000
ja w tym wszystkim trace najwiecej, trace kilka lat mojego zycia, osobe na której naprawde bardzo mi zalezy........a on moze jedynie zyskac,pewnie fajna dziewczyne:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×