Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Unknownman

NASZ SEKS DAWNIEJ I DZIŚ:)

Polecane posty

praca jest ok sama w sobie, tylko chodzi o innych ludzi bardziej. W innych miejscach to są mądrzejsi i daja np dwie panie na zmianę i może jest bardziej przyjazna atmosfera. Ale jak to sie mói, tego się nie da opisać, to trzeba przeżyć:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość toriandjean
U mnie kiedyś był... Taki seks delikatny... Raczej bez większych ekscesów ;) A dziś... mmm... Każdy z nas się otwarł, podzielił fantazjami... Jest zajebiście :D Ostro, namiętnie i zawsze coś nowego. Lubimy eksperymentować, nie wstydzimy się siebie. Po 6 latach bycia razem nadal kochamy się przynajmniej raz-2 razy dziennie. Czasem częściej :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
toriandjean gratulujemy pożycia i współżycia;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość młoda pani domu
Ja jestem na stażu, jeśli chodzi o rodziców to niektórym mam do zarzucenia to, że przyprowadzają dzieci przeziębione i chore do przedszkola (dają lewe zaświadczenia że dziecko jest zdrowe - trudno jest im wytłumaczyc, że dziecko się męczy w przedszkolu i że nie mamy tu opieki lekarza), dzieci na antybiotykach albo przyprowadzają dziecko o 6.00 do przedszkola i odbierają o 17.00 - jak na 3 latka to zdecydowanie za długo! To tyle jeśli chodzi o rodziców. Bardziej przeszkadza mi atmosfera - niektóre nauczycielki nie mają powołania, chcą przyjsc do pracy, notabene na 5 godzin i miec święty spokój, żeby taki 3 latek wszystko robił sam, bo inaczej od razu jest "jakiś nienormalny". Wiadomo: dopóki nikt dzieci nie bije i nie wyżywa się to dyrekcja nie zwróci uwagi. Jednak ciężko jest z rozwojem emocjonalnym i traktowaniem dzieci w ludzki sposób... A poza tym jestem mało asertywna i daję sobie w kaszę dmuchac, ciągle mnie krytykują (wczoraj: że przytuliłam płaczącą od TYLKO kilku minut dziewczynkę, że mam JEDYNIE licencjat itd)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no tak - oczywiście :) Ja tego szczęścia nie mam zeby codziennie, bo pracujemy i czasem się mijamy, ale jeśli tylko jest okazja.. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
np w czasie mijania;) młoda żona współczuję, bo wiem jak to wygląda:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
młoda - współczuję, póki jesteś "młoda" w miejscu pracy to tak będzie. Ja powiem ci, że właściwie mam podobnie - starsza "koleżanka" z pracy wie wszystko lepiej i ma wiecznie do mnie o cos pretensje, ale to inne układy już..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Młoda ma rację, niektóre to też przychodzą własnie by tylko odbębnić czas, nie zwracają uwagi na dzieci tylko stoją w oknie i kawkę piją, a potem obgadują te porządnie pracujące i dołki kopią pod nimi:/ moja żona akurat jest sama teraz i ma stażystkę do pomocy na miesiąc, więc o tyle lepiej ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość młoda pani domu
Mam nadzieję, że nie czeka mnie i męża abstynencja seksualna przez te 2 lata, kiedy będę tam pracowac :S

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
młoda głowa do góry, nie trzeba się załamywac tylko spróbowac zawalczyć o swoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trzeba wyluzować i nie przynosić pracy do domu :) Czasem prawie niewykonalne, ale trzeba próbować :) Adam - wiesz że jakby była taka możliwość to.. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiem Gosia, wiem:) ale Ty też wiesz, że żartuję, chociaż dla chcącego nic trudnego;):P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
naprawdę? u mnie słońće przez chmury się przedera i wieje trochę, ale nic nie padało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to gdzieś sąsiadujemy, chociaż ja płd-wsch:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzień dobry Gosia;) widze nawet w te same dni bywamy na kafe:P jak tam nie zamarzłaś nie zasypało Cię?;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heheh:) chyba faktycznie mam nosa;) albo Ty za mocnych perfum uzywasz:P:P:P oj ja też dopiero przyszedłem do domu to zmarzłem jak nie wiem, szczególnie w ręce:( -17 o siódmej było u nas:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dalej za pracą się rozglądasz i leniuchujesz w domu? Mi dokuczał chłód w ręce na kierownicy :o nim się mój rumak rozgrzeje.. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no oczywiście, że tak:) ja rano odwoziłem żonę to nawet się nie zagrzał wcale taki mróz:( ale na szczęście zapala bez problemu. Ja z rana wziąłem sobie kijowe rękawiczki i nie wiem czy sobie nie odmroziłem rąk:( jak przyszedłem do domu to tak zaczeły bolec i piec jakby mi ktoś zgniatał, az prawie omdlałem z bólu bez kitu:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam benzynę to daje radę :) a, ze tak wścibska będę, jak długo nie pracujesz i z czego teraz się utrzymujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem czy wrażliwy, tak to jest jak się weźmie gumowe rękawiczki:( mam trochę oszczędności po tamtej pracy a żona tez nie najgorzej zarabia, poza tym nie mieszkam w mieście...więc rozumiesz. No ja mam dieselka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×