Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Kooralinkaa

Rodzimy wiosną-latem 2011 :-)

Polecane posty

eeeeh, ja tylko odliczam czas do 30.tygodnia to sie bezpieczniej poczuje, chociaz wiadomo chcialabym urodzic w terminie, wczesniaki to zawsze ryzyko. Chyba musimy tylko duzo odpoczywac i byc dobrej mysli... A masz tylko te skurcze czy szyjka sie skraca i jakies inne komplikacje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :) Również się dopisuję - termin ana 12 kwietnia 2011 r, pierwsza ciąża. Aktualnie 23 tydzień :-) vikkka - ja też tak miałam od kilku dni - twardnienie brzucha, skurcze, napinanie się - niby nie bolało za bardzo, ale nie było to przyjemne. Postanowiliśmy z Mężem udać się z tym do lekarza - dostałam leki i nakaz leżenia w łóżku. Co prawda nie doszło do rozwarcia ani skrócenia szyjki, ale nie wiadomo, jakby się to potoczyło za kilka dni... Nie chcę Cię straszyć, ale to jednak o Maleństwo chodzi - lepiej to zbadać i być spokojnym - nawet jeśli lekarz zrobi z nas histeryczkę ;-) Przynajmniej ja tak uważam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na szczęście z szyjka wszystko jest ok, lekarz twierdzi, ze te bóle przez szybko powiększająca sie macice i rosnące dzieci, zalecił w miarę możliwości spacerki ( niestety jestem na zwolnieniu)- a ja przez ten ból ledwo co chodzę, pogoda za oknem tez nie bardzo :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam, witam :) Mnie niestety lekarz powiedział, że przy tych lekach wystarczającym wysiłkiem jest spacer do toalety :( Więc na razie o spacerku na świeżym powietrzu mogę sobie pomarzyć :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć Ines! :) ja też uważam, że lepiej przesadzać, niż czegoś nie dopilnować. sama jak idę do lekarza, to mam kartkę z pytaniami, z których większość to tak na prawdę moje strachy. ale za to śpię spokojnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co prawda są lekarze, którzy na żadne pytania nie za chętnie odpowiadają, robią z pacjentki histeryczkę - ale to myślę, że wtedy warto po prostu zmienić gin. Ja na szczęście od początku trafiłam na bardzo rzetelnego, który zawsze ma dużo mi i Mężowi do powiedzenia, wytłumaczenia. Zawsze chętny i otwarty na wszelkie pytania i wątpliwości - rozumie Nasze obawy. I też uważa, że to o życie dziecka chodzi, więc lepiej wszystko sprawdzić, dopytać, dobadać niż żałować przez całe życie... Ale też nie panikuje, nie wyolbrzymia problemów, nie straszy pacjentek - więc jeśli mówi, że wszystko jest OK, to jesteśmy spokojni :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ines, a znasz już płeć? bo idę na usg za dwa tygodnie i jestem ciekawa, czy już poznam płeć. to będzie 20 tydzień. jak myślicie? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
podstawa to trafić na dobrego lekarza zainteresowanego pacjentką, ja narazie jestem zadowolona, szczególnie ze już miała do czynienia z wieloma... tak z prespektywy czasu od samego początku starał mi sie pomóc, a nie faszerowac lekami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koralinko - nikt z nas Cię nie odtrącił jeśli chodzi o topik MAJ 2011. Ale skoro chcesz powielać temat za tematem - masz takie prawo. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie znamy płci dziecka - ale tylko dlatego, że oboje z Mężem chcemy mieć "kinderniespodziankę" do samej chwili narodzin :-) Ale z tego co się orientowałam, to już ok 18 tygodnia (niektórzy tweirdzą, że nawet wcześniej) na dobrym sprzęcie takie badanie jest już wiarygodne - ale to też wszystko zależy od tego, czy Dzidziuś będzie chciał sie "ujawnić" :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja idę 28.12 - my z kolei chcemy wiedzieć, tacy jesteśmy ciekawscy :) ostatnio dziecko tak się wierciło, że jeśli powtórzy to teraz, to z poznania płci nici! ostatnio było widać tylko tyle, że lubi machać nogami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U nas rodzina bardzo chce wiedzieć i nie rozumie Naszej decyzji :-) Ale dla Nas to jak czytanie książki od końca :-) Choć czasem tak mnie troche kusi, żeby sprawdzić hihi... :-) Ale mam już ponad połowę za sobą, więc tyle wytrzymałam to teraz już tylko z górki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stokrotka >> poczułam pierwszy raz ruchy w połowie 17 tygodnia. to były na pewno one :) a u was jak z tym jest? co do płci, to my mamy zamiar zostawić tę informację dla siebie, jak się już dowiemy. nie chcę zostać obsypana niebieskimi albo różowymi gadżetami, a niestety rodzina już to zapowiadała. więc im zrobimy psikus :p w końcu i tak się dowiedzą w maju!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
XliloX - też tak miałam, że czułam ruchy w połowie 17 tygodnia. A może tydzień/dwa tygodnie później to nawet Mężowi udało się wyłapać mocnego kopniaka :-) Teraz rusza się coraz częściej i dużo bardziej intensywnie, nie tylko w chwilach odpoczynku - przynajmniej daje Nam znać o sobie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja własnie nie jestem pewna :( czasem coś jak by bulgotanie, my chcemy znać płeć jesli tylko bedą chciały się ujawnić, wkoncu muszę wiedzieć w jakie zestawy kolorystyczne kupować :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no, to jest właśnie takie jakby bulgotanie :) jak już wyeliminujesz wszystko inne, to się okaże, że ten bulgot to właśnie TO! chciałam was jeszcze zapytać o brzuszki - duże już są? u mnie jeszcze dwa tygodnie temu praktycznie nic nie było widać, ale jak już wyskoczył, to musiałam szybko spodnie ciążowe kupować :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
#stokrotka# - No to takie bulgotanie to jest właśnie TO :-) Takie jakby "gazy" - tylko że niżej (ja przynajmniej tak to odczuwałam) :) A może sobie sama wmówiłam, że to już wtedy były ruchy?? hihi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja to już prawie miesiąc w ciążowych spodniach chodzę, ze względu na bole brzucha nie chciałam dodatkow uciskać sie spodniami, a brzuszek to mi sie wydaje, że taki konkretny mam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A też lubicie podkreślać ubraniem swój brzuszek? Czy ukrywacie go pod ciuszkami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja również - i czasem nawet się wściekam, że pod kurtką nic nie widać hihi :-) Ale jeszcze z 2-3 tygodnie i trzeba będzie poszukać coś większego, bo w tę się już nie dopnę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vikka
no ja juz od 18tyg w ciazowych spodenkach smigam bo wszystko za male :P a ile wam kg przybylo? Bo mi kurcze juz 7... no ale jak na 22 tydzien to chyba nie jakos strasznie duzo, mam nadzieje ze do konca wiecej niz kolejne 7 sie nie uzbiera :) A co do skurczy i twardnienia to jak pisalam bylismy u lekarza tydzien temu i wszystko jest ok, nic sie nie skraca, nic nie otwiera, ale wiecie jak jest, pierwsza ciaza i czlowiek i tak sie niepokoi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vikka - masz rację, nie ma co zwlekać - dobrze mieć wszystko pod kontrolą i spać spokojnie :) Najgorsze jest, jak się ma jakieś objawy, nie było się jeszcze u lekarza i wejdzie się na jakieś forum... Wtedy wszystko mnie przeraża :( ale z drugiej strony dzięki doświadczeniom innych dziewczyn sama zdecydowałam się na wizytę i teraz jestem na tabletkach i nakazie leżenia w łóżku... Ale też wiem, że w porę zareagowaliśmy i będzie wszystko dobrze :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×