Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

pablinka

ZACZYNAMY STARANIA 2011/2012

Polecane posty

Cześć dziewczyny :) w końcu cos ruszylo na topiku,ja to chyba bije rekordy w długosci starania sie bo to juz prawie 2 lata,staram sie nie poddawac mimo wszystko ,na kazda z nas przyjdzie pora wczesniej czy pozniej bedziemy w ciąży :) Anusia86 ja mierze juz dosyc długo temp w pochwie,ale pod jezykiem tez chyba nie jest zle .Tylko nalezy mierzyc przed wstaniem z łózka i mniej wiecej o tej samej godzinie zeby była wiarygodna. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Anusia zapisaliśmy sie do kliniki gameta i chodzimy do syna profesora Radwana... tzn byliśmy raz na badaniach i niby wsio ok maż dostał tylko tabletki na wzmocnienie żołnierzyków i tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
anvers, sipp - fajnie, ze u Was cos sie ruszylo. Anus - ja mierzylam w pochwie (uznalam, ze u zrodla najwiarygodniej :-D ) Termometr jest cienki i sliski, wiec to nie byla zadna filozofia go wsunac te 5 cm w glab :-D Trzymam za wszystkie kciuki!!!! Ja sie nie mam czym chwalic, bo ciaza z problemami. Juz od miesiaca leze (w tym 2 tyg. w szpitalu) a do tp daleeeeeeko :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Anusia zerknij se do mnie na moje wykresy: http://owulator.pl/1540/94503 Ostatnie trzy wykresy mierzyłam w pochwie, a poprzednie w ustach i zobacz jaka jest różnica- odkąd mierze w pochwie wreszcie są czytelne, wcześniej były bardziej zębate.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Doczytałam,że mierzyłaś...a wiesiołek widze brałaś...ile razy dziennie??i po ile tabl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podczas krwawienie nie mierze wpisuję temp. fikcyjną a kiedy już plamię to mierze. Wiesiołek biorę dwa razy dziennie do owulacji i ja mimo, że nie miałam problemu ze śluzem to po wiesiołku jest rewelacyjnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka! ja temp nie mierzylam, jakos sienei moglam przekonac, x razy robilam monitoring i obserwuje sluz, wlasnie taki idealnie plodny mialam 13dc. co do jakosci plemnikow, to nam gin przepisal dla m promen, poprawia podobno zywotnosc i ich ruchliwosc. wiec wcina te tabletki chociaz zachwycony nie jest no i folik. mnie gin zmienia tab srednio raz na 3 miesiace, ale biore standardowo clo, luteine i jodik. zobaczymy co to bedzie, ostatnie dni mnie bolalo jak na @ i piersi mialam strasznie tkliwe, ale dzisiaj juz nie ma objawow zadnych, wiec teraz spokojnei biore nadal leki i czekam na @, albo jej brak:) mongrana-- mam nadzieje, ze wszystko sie ulozy i bedzie dobrze,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mycha głowa do góry, wiem co czujesz przechodzę to już 10 cykli no ale najważniejsze to powstrzymać pesymizm:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka dzis bylam na badaniu HSG. Zajechalam do szpitala, maz czekal w poczekalni, godzinke przed mialam wziac jakas tabletke przeciwbolowa, przyszla po mnie pielegniarka, zaprowadzila mnie do takiej jakby szatni przez ktora wchodzi sie do sali na to badanie. Kazala rozebrac mi sie tylko ze spodni i majtek, pytala czy wiem jak to wyglada, czekalam na lekarza z 10 min, po czym kazali mi sie polozyc na stol, samo badanie trwalo jakies 5 min, co do bolu to zabolalo mnie ale to byl taki bol jak silniejszy bol brzucha podczas okresu, po badaniu dostalam podpaske na ten plyn i moglam sie ubrac i isc do domu, badanie wykon ywal mi moj gin do ktorego chodze, mam tez po badaniu niewielkie plamienia ale to normalne,a wynik badania byl swietny, czyli oba jajowody sa drożne, jestem taka zadwolona :), chcialam powiedziec tez innym dziewczynom, ktore beda mialy takie badanie zeby nie sluchaly tego co pisza o tym na necie, bo kazdy kobiecy organizm jest inny, i nie trzeba od razu nastawiac sie ze to bol nie do zniesienia, jak to mowia nie taki diabel straszny jak go maluja :), teraz tylko sie zastanawiam skoro jajowody sa drozne to czemu mi sie nie udaje?? we wtodrek ide do gina i zobaczymy jak tam pecherzyk czy rosnie czy nie, ale postanowilam ze traz zajme sie unormowaniem moich cykli, jestem optymistycznie nastawiona, idzie wiosna (u mnie jest sporo stopni na plusie) to moze bocian w tym roku do mnie przyleci hehe :) milego weekendu wam zycze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koszalińskie mamusie
Koszałki czyli KOSZALIŃSKIE MAMUSIE to organizacja zrzeszająca przyszłe i obecne mamy z Koszalina i okolic, które wychowanie swoich dzieci biorą za ekscytujące i przyjemne wyzwanie, nie problem. Ta organizacja powstała by ułatwić nam codzienne życie z naszymi pociechami, sprawić by z pozoru monotonne i męczące obowiązki napełniały radością. Tu możemy wymieniać się doświadczeniami, dodawać sobie ot...Zobacz więcej Informacje ogólne Jeśli nas "POLUBISZ" będziesz miała dostęp do informacji o: - bezpłatnych spotkaniach dla mam, które odbywają się w Koszalinie - naszych wspólnych spotkaniach - wydarzeniach dla mam i maluchów - organizowanych przez nas konkursach - organizowanych przez nas warsztatach dla aktywnych mam Jeśli nas "POLUBISZ" będziesz mogła uczestniczyć we wszystkich naszych przedsięwzięciach, umiejętnie wychodzić na przeciw nowym zadaniom i w końcu pozwolić by coś co jest dobre stało się jeszcze lepsze. Znajdziesz nas na Facebooku http://www.facebook.com/koszalki E-mail koszalki.koszalin@gmail.com

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cisza jak makiem zasial... wczoraj bylam u gina na wizycie, pecherzyki pieknie rosna ale nie sa jeszcze duze, nastepna wizyta w sobote.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
też trzymam anvers:) U mnie kolejny cykl zmierza do @ niestety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka! anvers-- trzymam kciuki coby pecherzyki ladnei roslyu i peklaly samodzielnie. ja w sobote robie test, podczas aplikowania sobie luteiny zauwazylam kilka dni temu, ze szyjka zrobila sie miekka. wiec moze cos z tego bedzie. na razie sie nie nastawiam ani nic, tylko spokojnie czekam do soboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka :) sipp - czekamy na wiesci :) dobre wiesci :) ja dzis bylam na wizycie, w lewym jajniku i prawym po jednym wiekszym pecherzyku, pieknie rosna, ale jeszcze nie sa za wielkie, nastepna wizyta we czawrtek, nie nastawiam sie na ten cykl ale ciesze sie ze wogole rosna i jakos zaczelo dochodzic do ladu, pozdrawam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cieszę się anvers, sipp trzyma nas w niepewności niestety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka! test zrobilam w piatek bo ajkos mnei tak natchnelo, ale wyszedl co najmniej dyskusyjny, kolor drugiej kreski byl cieniem cienia. wiec doszlam do wniosku, ze albo test lipny, albo za wczesnie i w sumie to cholera wie co naprawde moze oznaczac. wiec powtoerzylam dzisiaj rano, wyszla druga kreska, ale nie ciemna, jednak jednoznacznie widoczna a nie jako cien, pojechalam wiec na bete. jako ze maz dzis w delegacji to musialam sie sama zawiezc do szpitala i ze szpitala do pracy, jako, ze krew mam bycza (bardzo gesta i prozniowe pojemniczki nie daja jej rady) a zyly twarde jak stal to kobietka musiala 2 razy mnie kluc - i tak miala niezly wynik, bo rekordzistka 10 razy mnie klula zanim udalo jej sie pobrac krew. no ale nie o tym mialo byc, tak wiec jak juz sie poprawnie wklula za pomoca samej igly to pozniej nie mozna bylo prawie zatamowac krwi, wiec prowadzenie samochodu bylo jazda conajmniej interesujaca... wyniki bede miala po 15, wiec napisze jaka beta wieczorem, w srode pojde zrobic czy przyrost jest poprawny. anvers -- super ze pecherzyki sie dobrze rozwijaja:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja @ nie przyszła wczoraj dziś tempka dalej wysoko ale narazie negatywny. Sipp czuję że bd Ci dziś gratulować:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyniki mam, sa bez szalu, 28,1 mIU/ml. dzwonilam do gina, powiedzial, ze szalu nie ma, ze trzeba poczekac tydzien i za tydzien powtorzyc, po powtorce dopiero mozna stwierdzic co i jak. mowi, ze moglo dojc do poznego zaplodnienia, ale sam nie wie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sipp ja bym się cieszyłą na Twoim miejscu normy dla tego badania są takie: 3-4 tydzień ciąży: 9-130 mlU/ml 4-5 tydzień ciąży: 75-2600 mlU/ml 5-6 tydzień ciąży: 850-20800 mlU/ml 6-7 tydzień ciąży: 4000-100200 mlU/ml

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ewus-- u mniewychodzi, ze za soba mam juz 4 tyg i 2 dni, wiec idzie 5 tydzien wiec moj wynik jest ponizej normy. powtorze w srode lub czwartek w innym labolatorium i zobacze jak rosnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale 4 tydzień licząc od dnia miesiączki czy od zapłodnienia?? Bo te normy są podane właśnie licząc od dnia zapłodnienia a nie od dnia miesiączki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
podałam inne normy;p tydzień liczony od ostatniej miesiączki mlU/ml 3....5 - 50 4....4 - 426 5....19 - 7340 6....1080 - 56500 7....87650 - 229000 8....122570 - 288000 13...161330 - 254000

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A koleżanka z innego forum miała dokładnie w dniu czwartego tygodnia 72,4 a po dwóch dniach miała już 463,4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×