Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość malina299

Inseminacja

Polecane posty

Gość aneczka26lalala
Hej milena80 plamienia moga oznaczac implantacje jednak ja na twoim miejscu wstrzymałabym sie juz z poprawianiem tymbardziej ze plamienia masz po stosunku a ewentualna ciaza moze juz byc ja miałam zakaz seksu i nie wspolzylismy 8 miesiecy no a potem jeszcze okres pologu:) i dalismy rade:) trzymam kciuki:) a bete na twoim miejscu zrobiłabym 14 dni po IUI! po 11 moze jeszcze nic nie wyjsc! mnie test z bliznietami wyszedl dopiero 15 dnia po IUI i to ledwo widoczna 2 kreska taki przeswit tylko:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie koleżanki :) Niedawno wróciliśmy od lekarza, czekaliśmy na wizytę do 21 umierając ze strachu, dziś wynik wczorajszej bety 915 więc w miarę ładny przyrost, pecherzyk dobrze usadowiony a wg lekarza parametry zadowalające choć jest nieco słaby jak na ten tydzień i musimy mu pomoc lekami i witaminami, do tego kształt nie idealny okrągły tylko taki podluzny troszkę :/ Lekarz już mi chciał L4 wypisać i mam dużo wypoczywac, Kurcze nam, kobietom naznaczonym nieplodnoscia (cyt. Bahati) chyba nie jest dane poddac sie euforii i cieszyć ciaza bezstresowo, a może tak nigdy nie jest? Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i życzę Wam zdrowia i sił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malina Dzięki za wsparcie. :) Czy Bóg tak chciał nie wiem i nie chcę wiedzieć. Wiem tylko tyle, że dzieci rodzą osoby które bez żadnych skrupułów potrafią zabić sześcioro, natomiast nie rodzą te które zrobiłyby wszystko aby dzieci żyły... Niestety mamy bardzo ciężki krzyż...i pytanie DLACZEGO? Bardzo gorąco Cię pozdrawiam. x Nazwęjąhania Najlepszym rozwiązaniem jest niewiedza, przy niej nie ma żadnego stresu. Jeżeli para bez problemu zachodzi w ciążę to nie zwraca uwagi na to że coś może się złego stać, a jeżeli nawet to chwilę później znów się udaje. Kilkuletnia walka odciska swoje piętno, a chodzenie po lekarzach uświadamia Cię jakie wszystko jest kruche i niepewne. Wiemy o zagrożeniach więc drżymy o przyszłość. Bierz L4, wypoczywaj i dbaj o Was. Pozdrawiam i trzymam kciuki za Maluszka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alexis :)
Nazwęjąhania - bardzo mocno wierzę, że wszystko z Waszym maleństwem będzie dobrze i Ty też bądź dobrej myśli. Odpoczywaj, nie stresuj się (łatwo powiedzieć....) i dbaj o Was :) Za wszystkie testujące, oczekujące trzymam kciuki! Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj malinko my staramy się ale naturalnie... lekarka powiedziała że jesteśmy zdrowi nie potrafi nam pomóc i ostatnią rzeczą jaką mogłabym nam zaproponować to in vitro- powiedziała ze według niej jest 99,9% gwarancji na zagnieżdżenie się zarodka. Jestem zdrowa nie mam żadnych anatomicznych przeciwwskazań(wynik laparoskopii) - jednym słowem organizm jest przystosowany do ciąży....... kazała odstawić leki stymulacyjne i dać znać o podjętej przez nas decyzji ... Na in vitro na dzień dzisiejszy nas nie stać, więc wierzymy i staramy się własnymi siłami. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brzuuuusio
Bethi,.a Immunologia Dna plemnika Kariotyp??? Nie ma czegoś takiego jak 99% szans:-( Nawet u super płodnej pary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Bethi Wygląda na to że diagnoza Wam postawiona jest dosyć częsta (Usłyszeliśmy prawie to samo). Lekarze sztukę mówienia prawd cząstkowych opanowali do perfekcji... W dzisiejszym świecie liczy się reklama. W medycynie nie ma żadnych gwarancji. Szanse, które dała na zagnieżdżenie się zarodka mają się nijak do tego co nas interesuje, czyli urodzenia dziecka. Zagnieżdżenie to bardzo ważny etap, ale jest dużo przed nim i jeszcze więcej po... I jak powiedziała Pomarańczowa - badania... Których bardzo często się nie robi... Mam nadzieję, że szybko dołączycie do grona tych, którym medycyna nie pomogła, a pomogła natura. :) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bethi, ja nie wierzyłabym lekarzowi, który w takiej sytuacji mówi "jesteście zdrowi", im więcej się czyta tym więcej wie się o tym jak mnóstwo jest badań mogących pomóc w diagnozie niepłodności a większość lekazry nie robi tych najbardziej podstawoych i łatwo dostepnych. Czasami przyczyna okazuje się poważna, a czasami błacha i łatwa do pokoania. Niestety słowa Waszej gin o skuteczności in vitro na poziomie 99 ukazują jej kompletny brak kompetencji :( Nigdzie nie ma takich danych, ba nawet super płodna para, która nie miewa problemów z poczeciem nie ma takich szans przy jednej próbie. Średnio powodzenie in vitro to 25-30 procent u kobiet przed 35 rokirm zycia. A średnie powodzenie 3 prób in vitro to 50 %....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0zmartwiona0
Witam, dziewczyny jaką Wy dużą wiedzę macie na temat tego problemu z zajściem, jednym sie udaje inne dopiero próbują, jest sporo dziewczyn tu na forum. Fajne że mozna się coś poradzić. Ja jestem w tej grupie co wciąż póbują :( Poradzcie proszę i podpowiedzcie mi jakie badania hormonalne są ważne w tych staraniach? Jakie zrobić by ewentualnie podjąć leczenie? Co jest najistoniejsze w tym wszystkim? PROSZĘ DORADZCIE COŚ, CZUJE SIE BEZRADA :( Mój lekarz proponuje in vitro w zasadze bazując tylko na niskim AMH (0.19) PROSZĘ POMÓŻCIE, ZROBIE JE NA WŁASNĄ RĘKE, NIE CHEC SIEDZIEĆ W MIEJSCU :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0zmartwiona0
Jakie badania hormonalne to raz, a dwa jaka stymulacja jest dobra przed inseminacją? rozważam tez ta myśl. Jaki lek jest skuteczny? Pozdrawiam Was serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem dziewczyny że lekarze nas zbywają zdaję sobie sprawę ze mówiąc o 99 % chodzi im o to abyśmy bardziej pozytywnie podchodziły do zabiegu :) wiem że jest wiele czynników wpływających na powodzenie in vitro. mam już dosyć lekarzy- 5 lat chodzenia proszenia badań jak na razie wrażeń mi pod tym kątem wystarczy.... teraz wspomagam się naturalnie brak tablet tylko pije ziółka i liczę na powodzenie :) Pozdrawiam Was immunologia ok dna i kariotyp nie zbadany...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej ,zmartwiona' powiedz jeszcze ile się już starcie? Ja mogę podać zestaw badań po poronieniach, przy bezowocnych próbach to po roku na pewno droznosc, z hormonów to cała tarczyca, LH, FSH, TSH, PROLAKTYNA, i na pewno nasienie. Robiłas coś z tego? Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Warto pomóc stymulacją, chociażby dlatego, że z np. 2 jajeczkami łatwiej trafić w odpowiedni moment..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja pierwsza IUI niestety nieudana :( dziś przyszła ta małpa smuuuutbno, ale cóż robić dzwonilam do gin co dalej, brac clo czy jak? powiedział, ze teraz bez stymulacji (troche szkoda) ale on chyba lepiej wie ja bym chciala tak wszystko za jednym razem (3 IUI) a jak sie nie uda to In vitro, a czasu malo - mam juz 33 lata (5 lat staran) mowilam sobie -nie bede plakac- ale emocje wziely gore :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0zmartwiona0
Już pisze, otóż robiłam badania w ponad rok temu: TSH i ANTY-TPO przy górnej granicy, PROGESTERON bardzo wysoki, ponad norme (14! przy normie 1,0-4,5) FSH szleje (17 i 10 przy normie 3,03-8,08) :( ANDROSTENDION troche ponad norme. LH ok AMH 0,19 Powiedzcie co myśleć o takich wynikach? Co powinnam jeszcze zrobic, jakie badania są wazne? Jakimi lekami stymulację zrobic, brałam CLO (2x1) ale nie udało się zajśc w ciążę :( Mam 34 lata i staramy sie ponad 4 lata. Mysle o inseminacji, ale przecież ważne sa tez wyniki :( POSZĘ PORADZCIE COŚ, NIE MAM JUŻ SIŁ WALCZYĆ, A TAK BARDZO CHCE DZIECIĄTKO :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny glowa do gory trzeba myslec pozytywnie i wierzyc a przede wszystkim walczyc i sie nie poddawac zmartwiona ja sie juz 5lat staram za pare mc czeka mnie ivf a mimo tego bede walczyc do konca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zmartwiona, czy zawsze sie leczysz u tego samego lekarza? Twoje wyniki powinny być do poprawienia odpowiednia terapia hormonalna, moje hormony tarczycy i wysoka prolaktyne lekarz poprawił w 1 miesiąc co tworzyło nam drogę do udanej iui :) może warto zasięgnąć opinii innego specjalisty? Inv jest oczywiście rozwiązaniem jeśli macie pieniądze ale próbę IUI można i warto podjąć przy czym jedno i drugie po terapii hormonalnej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kinia24 Przykro mi, ale to dopiero początek walki, pierwsza bitwa za Tobą teraz zbierz siły przed kolejna. Życzę Ci dużo siły i spokoju a przede wszystkim mądrego lekarza, który wie co robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0zmartwiona0
Czyli mając takie wyniki nie ma szans na dziecko? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie no nieee
0zmartwiona0 nie panikuj a najpierw wyleczy i potem bierz sie za inseminacje nie ty 1 nie ostatnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moj mąż w poniedziałek idzie na badanie nasienia zobaczymy jak wyniki. Okropnie się boję....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0zmartwiona0
chyba nie do konca tego potrzebowałam...zrozumienia i ewentualnej podopowiedzi, dzięki... eh ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aneczka26lalala
Ozmartwiona:) oczywiscie badania sa wazne i powinnas je wykonywac na biezaco rok to troche duzo a hormony zmieniaja sie z dnia na dzien prawda jest rowniez ze zawsze hormony mozna wyregulowac choc to dosc zmudna praca napisz cos wiecej czy leczysz sie u jednego lekarza czy jestes pod opieka kliniki zawsze warto sprobowac inseminacji zanim pomyslisz o invitro! moze warto zmienic lekarza? czy jest to opinia tylko jednego lekarza czy kilku?? a jak twoj mąz jak nasienie jak twoje owulacje?? badz dobrej mysli:) wiara czyni cuda napewno doczekasz sie swojego dzieciatka ja sie doczekałam dwoch:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0zmartwiona0
aneczka wiem, ze muszą być aktualne zeby coś stwierdzić, dlatego zapytałam jakie badanie jest wazne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OZmartwiona, nie można napisac, które badanie jest najwazniejsze....Kazda z nas ma inne doświadczenia, inne dolegliwości, przeszła inne badania i żadna Ci nie napisze, że najwazniejsze jest "to czy to" :( Badań jest naprawdę mnóstwo, ale jedne są czasami zalezne od wyniku drugich. Podstawa to badanie nasienia, poziomu twoich hormonów, monitoring cyklu w celu sprawdzenia czy pęchrzyki pękają, immunologia, sprawdzenie czy śluz nie jest wrogi, hsg - sprawdzenie drożnośći jajowodów....reszta w zalezności od wyników. Tak smao nie mozna po wynikach ocenić szansy na dziecko...Są ludzie , którym lekarze nie dawali szans, in vitro się nie udawałao a zachodzili w ciążę...My wyniki mieliśmy ok a w ciążę zaszliśmy po ponad 4 latach starań...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zmartwiona no te badania obilas rok temu wiec tez jakis czas minol leczysz sie w jakiej klinice? warto wybrac sie do innego widzisz my konsultowalismy wyniki meza u dwoch lekarzy i po leczeniu meza wyniki nadal byly zle i zostaje nam tulko in vitro czasem leczwnie trwa szukanie przyczyn nie powodzen tak samo musisz sie uzbroic w cierpliwosc bo nic innego ci nie zostaje js tez mam dosc statamy sie 5lat i wiele przeszlam juz tego ale walcze za pare mc lodchodze do in vitro i tez sie nie zalamuje a gdzie masz badanie na wrogi sluz,hsg ,masz owulacje facet badal nasienie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0zmartwiona0
Witam HSG - jajowody drożne Nasienie - OK Wrogi śluz nie rozbiłam, ale jak bym szła na inse, to po co? Martwię się, bo siedzę bezradnie, wizyte w klinice mam dopiero za miesiąc i mnie nosi. Brałam CLO pęcherzyki ładnie rosły. Jakie to wszystko ciężkie :( Dzieki za odzew tym, które zechciały się odezwać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
0zmartwiona0 ja bym na twoim miejscu najpierw IUi spróbowała po co od razu in vitro skoro wyniki sie ok. Powiedz mi kochana czy brałaś coś na pękanie pęcherzyków? Lekarz do ktorego chodzisz jaki ma plan postepowania w stosunku do was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malina trzymam kciuki za poniedziałek! Zmartwiona, pomysł nad konsultacja jeszcze gdzieś, przy niskim AMH szkoda troche czasu i trzeba działać, nie strasze cię, sama mam b.niska rezerwę i tez postanowiliśmy działać a nie czekać na naturalny cud.... Pozdrawiam wszystkie staraczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 0zmatrwiona0
Miałam raz inse i od dłuższego czasu monitoring, jest pęcherzyk, niby ok, a ciąży brak :( Byłam od dłuższego czasu na CLO (2x1/4-9dc) później monitoring i decyzja, że można przystapić do insemin. i to było w 11dc (23pęch.) za 2 dni monit. pęch.13 czyli znak ze ładnie pękł.... Do in vitro nie podejde, bo koszty niestety mnie przerastają :( Jedyne co to insem. ale chce wiedzieć, ze wszystko jest OK (jajowody drożne są, nasienie OK tylko własnie te HORMONY tu się zamartwiam) :( by inse miała sens, a kasa nie została wydana niepotrzebnie... Słuchajcie to nie o to chodzi byście dały mi złotą receptę (bo gdyby tak było, nie było by tu NAS) ale właśnie ciepłe słowo i rozmowę, chyba Wy wszystkie tu w tym celu jesteście, podobnie jak ja.... malinka Spokojnie, jakość nasienia można poprawić, ale to pewnie wiesz i nie chce sie wymądrzać ;) Gorzej z nami kobietami, tu pojawia się problem, czasem kilka jednocześnie.... Dziękuje serdecznie dziewczynom, które zechciały odpowiedzieć. Pozdówki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×