Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość samotna_2011

Samotne mamusie i tatusiowie

Polecane posty

no wlasnie ja tez nic o tym nie wiem.wiem tylko ze wlasnie jak w papierach jest ojciec nieznany to wtedy sie dostaje.ale treaz czytam ta stronke co ktos mi wyslal i tam jest napisane ze jesli nie mam zasadzonych sadownie alimentow i mam status panna to nalezy mi sie tez ten zasilek dla samotnych.evi jak bedziesz w tym uzedzie do dowiedz sie i daj znac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka jest dodatkiem do zasiłku rodzinnego. Istotną zmianą jest to, że będzie on przysługiwał niezależnie od tego, czy alimenty były zasądzone i są wypłacane czy nie. Warunkiem jest spełnienie kryterium dochodowego uprawniającego do otrzymania zasiłku rodzinnego czyli dochód na osobę w rodzinie niższy lub równy 504 zł netto. (583 z; w rodzinie z dzieckiem niepełnosprawnym) oraz status osoby samotnie wychowującej dziecko (stan cywilny: panna, orzeczona sądownie separacja lub rozwód). Jednak w przypadku osób, które pobierały alimenty z Funduszu Alimentacyjnego ustalono roczny okres przejściowy na prawne uregulowanie sytuacji. Oznacza to, że jeśli pobierałaś alimenty z Funduszu, do 1 maja 2005 będziesz otrzymywać dodatek, nawet jeśli formalnie jesteś mężatką. Wysokość dodatku - 170 zł na dziecko (250 zł jeżeli jest ono niepełnosprawne).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ok ale to dopiero w nastepnym tyg albo za 2. ale napewno napisze :) ja to uwazam, ze trzeba wyciagnac od panstwa ile sie da, tak samo z tymi bcikowymi, bo sa dwa, jedno przysluguje wszystkim, a drugie w zaleznosci od dochodow. a ostatnio czytalam, ze znowu zeby dostac becikowe trzeba byc pod kontrola lekarza nie pozniej nic 10 tydzien, dla mnie to jest smieszne, nie kazda kobieta wie ze jest w ciazy, a czasami musi czekac na wizyte i zanim dotrze do lekarza to juz jest po 10 tyg. ja mialam szczescie, bo akurat wprowadzili ze wystarczy zaś. ze sie chociaz raz bylo u lekarza, a pierwszy raz bylam w 11 tyg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no tak wiem tam jest napisane ze bym otrzymala ale ja mowie o tym: dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka - przysługuje matce (lub ojcu) dziecka, jeśli nie zostały zasądzone alimenty na rzecz dziecka, ponieważ drugi z rodziców nie żyje lub ojciec dziecka jest nieznany albo powództwo o ustalenie alimentów od drugiego z rodziców zostało oddalone; dodatek wypłacany jest co miesiąc w wysokości 170 zł na dziecko (nie więcej jednak niż 340 zł na rodzinę) i wlasnie o tym mowie...jesli patrzac na to nie dostalabym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez juz uciekam, dobrej nocki dla was i waszych dzieciaczków :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej! wow posiedziałyście wczoraj dziewczyny ! Maialam w panach zajrzec, ale zanim sie obrobilam z robata minelo troche czasu - potem na chwile przysiadlam i oooooodlot :D szok! samotna mami - oczywiscie ze Cie przyjmiemy, tak jak inne samotne mamusie (moze i jakis tatus sie nawinie). Ja tez mieszkam z rodzicami, mam prace ale musze sie jednak rozgladac za nowa :( Z tym skresleniem przez pracodawcow to czasem prawda, ale szczesliwie nie jakas regula :) Lece robic obiadek zajrze wieczorem buziaki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny:-)Przeczytałam cały wasz topik i widzę,że mamy te same niepokoje i problemy...Jestem starsza no i mam dwie córeczki i również bardzo skomplikowaną sytuację.Niestety.. Dziś właśnie złożyłam papiery do funduszu alimentacyjnego to jestem na bieżąco z przepisami:-) Też jestem zainteresowana odebraniem praw ojcu,ale rozmawiałam z prawniczką i mówiła że niby sądy źle patrzą,jeśli dziecko jest zbyt małe,że minął zbyt krótki czas,że trzeba dać ojcu więcej czasu itp itd Za tydzień Mała kończy roczek i chyba wrócę do tematu... Pozdrawiam wszystkie samotne mamusie.Też mam nadzieję,że razem łatwiej będzie znieść samotne jesienne wieczory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samotna mami - ja jeszcze jestem na macierzynskim. Z poczatkiem listopada powinnam wrocic do pracy6. Dogadalam sie ze do konca roku pociagne w niej (to mala firma i ledwo zipie) no chyba ze trafi sie cos szybciej. Wiadomo wiec ze rozgladam sie sama, tak jest bezpieczniej, abym potem nie zostala na lodzie w razie w. Jak wroce do pracy z mala zostanie moja mama. Mam to ogromne szczescie i ulatwienie. Samamama38 - witamy 🌼 musze sie Wam pochwalic od wczoraj robimy z coreczka malutkie kroczki do przodu. Sprobowala wczoraj ociupinke marcheweczki, a dzisiaj rozcienczony soczek z jabluszka :-) aleee jej smakowalo :) zawsze cos nowego a nie tylko mleko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też już wróciłam do pracy na pełen etat,z maleńką zostaje moja mama.Szczęście,bo mieszka bardzo blisko od nas:-) Też moja firma ledwo zipie,bałam się o pracę,ale dziwnie mnie zostawili.Zwolniono prawie wszystkich.Mam więcej pracy,pensja nie wzrosła,ale cieszę się,że jest praca,bo te zasiłki i alimenty to na opłaty nie starczą:-(. Samotna_2011-a karmisz piersią?Ja jeszcze tak,jakoś nie mam sumienia odstawiać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej dziewczyny. tak wlasnie czytam ja tez kamrmi synka piersia za miesiac wracam do pracy a maly do zlobka i tak sie zastanawiam czy juz zaprzestac karmienia. szkoda mi uwielbiam patrzec jak maly jest przy cycu, zreszta wygoda straszna. Powiedzcie mi czy da sie tak utrzyma laktaje zebym np kamila przed praca i kolo 17? A wy w jakih godzinach karmicie piersia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samotna_2011 twije dziecie ile ma mc? moj od 3 dni dostaje marchewke i bardzo mu smakuje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gmaja......spokojnie utrzymasz laktację,możesz raz w pracy zrobić przerwę na odciągnięcie pokarmu.Ja pracuję od 6 do 14,z dojazdami nie ma mnie w domu ponad 9 godzin i nie ma żadnego problemu z laktacją.Wygoda jest ogromna,fakt:-).Poza tym ja po prostu lubię te nasze chwile gdy Mała leży wtulona we mnie i patrzy w oczy:-)Jest to szczególna bliskość i jeszcze troszeczkę chcę się nią pocieszyć:-) Za chwilę dzieciaczki będą coraz więcej jadły,poznają nowe smaki i tego mleka będzie coraz mniej naturalnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Byłyśmy właśnie na podwórku w piaskownicy i tak jakoś serce ścisnęło jak widzialam tam ojców z dzieciaczkami:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Starsza ma 8 lat,młodsza za tydzień kończy roczek.Jestem po dwóch niedanych związkaach więc o kolejnym raczej już nie pomyślę:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samasama38-jesli moge spytac dlaczego drugi zwiazek sie nie udal?i czy facet mial dzieci swoje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak,miał syna-dziś ma prawie 17 lat.To był bardzo trudny burzliwy związek,cztery lata walki o tę miłość bo wierzyłam że warto.Córka go zaakceptowała,mieli bardzo dobry kontakt,dbał o nią i chyba kochał.Zamieszkaliśmy razem dopiero już jak byłam w ciąży gdyż wiązało to się z przeprowadzką o 400 km. I to go przerosło.Wspólne życie okazało się niemożliwe:-(.Zupełnie mi nie pomagał,nie dawał pieniędzy ani na jedzenie ani na rachunki.Jak urodziła się Mała stał się agresywny.Miała trzy tygodnie i poprosiłam by dołożył mi do czynszu.Wtedy rzucił mi w twarz że jak nie mam na czynsz to powinnam iść do roboty a nie gnić w domu.Na odpowiedź że i tak wszystko sama utrzymuję i opłacam z oszczędności-uderzył mnie.Eh...i to był koniec:-(. Spakowałam się choć wiązało się to też zz zabraniem córki ze szkoły,było mnóstwo problemów ale tam zostać nie mogłam... Dziś przyjeżdża do córki raz w miesiącu.Mieszka razem z synem i czeka aż do niego wrócimy. Jutro ma przyjechać na kilka dni,na Małej urodziny.Alimentów nie płaci bo niby nie akceptuje pobytu dziecka w moim mieście... I taki to był związek...Niby strasznie kocha mnie i córkę ale już mu nie zaufam.Zbyt bardzo mnie skrzywdził.I dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej :) Jejku niby tyle nas rózni a jednak jakie jestesmy podobne. Nie tylko w tym, ze jestesmy samotnymi matkami... Kazda jak opowiada swoja historie to druga odnajduje jakies podobienstwo w niej do swoich przezyc... Moja mala ma 3 mjiesiace. Nie karmie jej od poczatku. Tzn w szpitalu probowalam - mala sie nie najadala, poranila mi bardzo piersi. Wszystko mozna byloby przetrzymac ale ja niestety doswiadczylam jeszcze co to depresja poporodowa.... Nikomu jej nie zycze. Tylko dzieki moim rodzicom nie odrzuciklam malej od siebie. Mysle ze byl to efekt ze tyle spraw spadlo na glowe. Samo macierzynstwo to ogromna zmiana, a tu jeszcze walacy sie zwiazek (nawet w szpiatlu powiedzial mi ze jestem beznadziejna ze nie karmie malej piersia :( ) problemy z praca.... Troszke to trwalo ale teraz przyznaje dam sie pokroic za mala - jest ona moim najwiekszym szczesciem :) teraz dla niej tez sie staram to wszystko poukladac. Zaluje, czasem ze nie mam dobrych wspomnien tez z ciazy (wieczne awantury), ze mogloby to sie inaczej ulozyc - ale mala nie pozwala sie smucic. Mam pytanie do Was - moze ktoras tez tak ma jak ja... Chcecie wiecej dzieci? (kiedys gdyby ulozylo Wam sie zycie). Ja nie wiem - chyba raczej nie. Podswiadomie balabym sie powtorki z rozrywkl.... :( dzisiaj dawcy siostra ma nas odwiedzic - jest chrzesna malej. Ide sie uszykowac. Milego dzionka dziewczyny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niestety nazwisko dalam ojca.... mialam nadzieje, ze wszystko sie jeszcze ulozy o ja naiwna - to byl najwiekszy moj blad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No fakt że w tych historiach tyle podobnych elementów.....:-(. Co do nazwiska też żałuję że dałam jego.Teraz ja ze Starszą mamy inne,Mała-inne.Niby to w dzisiejszych czasach nie jest niczym dziwnym,ale... Kiedyś ktoś mi powiedział,żebym uważała by w przyszłości tatuś nie podał corki o alimenty dla siebie.Pracuje na czarno,więc jak go kiedyś bieda przyciśnie to może tak zrobić.Dlatego myślę o tym odebraniu praw...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny to ja samotna3232... tyle jest już 'samotnych nicow' ze zaczelo to sie troche zlewac w calosc, wiec zeby bylo przjrzysciej zmieniam swoj. Ja nazwisko dałam ojca i chyba tez zaluję. Choc musze przyzanc ze ma bardzoo ładne i z imieniem fajnie brzmi. Dzieci ? ja bardzo chcialabym miec jeszcze jedno. Ale z kims ODPOWIEDZIALNYM, czułym, WSPIERAJĄCYM. Depresja? mi mało brakowalo. Mały non stop przy cycku, a ja sprowadzona do roli mlekociągu czulam sie nawet nie jak chodzacy ale wciaz lezacy laktator. Lezacy bo syn doslownie caly czas byl do mnie podwieszony. Potem zjadlam cos co mu zaszkodzilo i musialam odciagac mleko i wylewac to sie bez przerwy darł ze nie dostaje mojego mleka tylko mieszankę. Jak w koncu go znow przystawilam to zapanowala bloga cisza, ale ja znow lezalam i lezalam. I tak upojnie i rozrywkowo minal nam pierwszy miesiac zycia. Potem zaczeło juz byc lepiej. Choc zmeczona jestem permanentnie od roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja takze dalam nazwisko ojca tez zaluje bo moglam dac swoje.ja najchetniej to bym chciala sie calkowicie odizolowac od ex..chcialabym sie wcale nie odzywac i calkowicie zerwac kontakt.ale zapomnialam ze do roznych rzeczy bedzie mi potrzebny np do tego glupiego rodzinnego badz nawet do paszportu;/ i jestem tym troche podlamana bo jesli bede go o cokolwiek prosila to bedzie wielki problem..;/ pamietam jak rok temu skaladalam o rodzinne to bylo wielkie halo o to ze musi isc do urzedu po dochody jeczal jeczal i z wyrzutami do mnie ze tyle roboty o glupie 68 zl.to powiedzlam mu ze jak mu nie pasuje to bedzie placil o 100 zl wiecej na dziecko i problem ma z glowy.to odrazu sie zamknal.wiem ze to nie duze pieniadze ale na chodniku tez nie lezy..jak daja czemu mam nie wziasc;/ on bedzie mial teraz drugie dziecko;/ dobil mnie ten fakt.ale co ja mam poradzic?nic..marze o tym zeby juz nigdy go nie spotkac ale wiem ze juz niedlugo znowu bede musiala sie do niego odezwac bo znowu trzeba skladac papiery o rodzinne;/ masakra chcialabym odebrac mu prawa ale kompletnie nie mam o tym pojecia i pewnie by mi sienie udalo..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejdziewczyny, ja tez dalam nazwisko ojca, bo jak go rejestrowalismy to jeszcze by;ismy ze soba. w sumie dla mnie to nie jest problem ze nosi jego nazwisk, tym bardziej ze z imieniem lepiej brzmi niz moje:) Co do kolejnych dzieci ja bym chciala choc wlasnie boje sie powtorki z rozrywki. no ale najpierw musze znalesc odpowiedniego partneta, a z tym moze byc gorzej no chyba ze wygram lotka i bedzie mnie stac na kolejne dziecko to dawcow jest wielu na tym swiecie:) Ja mam taki niedosyt ciazy, wlasnie przez to ze sie klocilam z facetem to nie cieszylam sie zabrdzo z tej ciazy. a teraz z perspektywy wiem ze powinnam go wtedy olac i zajac sie soba i swoim brzusiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co do obebranoia praw ojcu, to ja tego nie zrobie bo gdyby mnie sie cos stalo to wole zeby maly byl z ojcem niz w domu dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×