Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

anusiadanusia

żywienie optymalne najszybiej leczy otyłosc?

Polecane posty

Też żo, ja nie wiem, co było przyczyną chorób u tej osoby opisywanej przez gościa, kluczowym słowem wydaje się być - "mało jadłam, nie byłam głodna". Raczej właśnie to jest przyczyną pogorszenia się samopoczucia i zrujnowania zdrowia. Nie czuje się głodu, więc się nie je na tyle wystarczająco, aby zapewnić podaż wszystkich niezbędnych mikroelementów i makroelementów. Poza tym prawda jest taka, że jak ktoś jest chory i przechodzi na tą dietę, to od razu odczuwa jej zbawienne efekty, człowiek zdrowy może nie widzieć korzyści i wszystkie swoje błędy w stosowaniu zwalać na Kwaśniewskiego. Gdzie w tym rozum? Jeśli coś się zaczyna niedobrego dziać należy interweniować natychmiast, nie liczyć na to, że samo się jakoś ułoży. A najlepiej udać do lekarza optymalnego, który się przynajmniej na tej diecie zna. x Forum dobrej diety odwiedzam sporadycznie, atmosfera mi nie leży podobnie jak na forum dra. Zerknę i poczytam, jakoś ostatnio ciężko mnie zirytować, a może by się przydało, mam niskie ciśnienie i może wreszcie coś mi je podniesie :D ;) x Miłego dnia 🖐️ :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze nie kazdemu sluzy ta dieta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na pewno są osoby, którym dieta nie służy, więc powinny ją przerwać i zamienić na inną, a nie tkwić na niej 8 lat i czekać, że coś się zmieni, choć powoli czujemy się coraz gorzej. To jest właśnie fanatyzm, wiara za wszelką cenę w słowa napisane przez kogoś (w tym wypadku dra Kwaśniewskiego) do tego stopnia silna, że choć organizm mówi, ba -krzyczy - DOŚĆ!, nadal w tym tkwimy. Stan zdrowia powinien się polepszać, jeśli się pogarsza to: a) źle stosujemy dietę i powinniśmy ją jak najszybciej zweryfikować u kompetentnego lekarza otymalnego lub b) dieta jest nie dla nas z różnych względów. Proste i logiczne? Dla mnie i owszem. x Też żo, przeczytałam kawałek i powiem, że dla mnie to zwykły projekt. Tak się tu na kafeterii nazywa osoby, które zakładają różne tematy w celu wywołania wśród userów określonej reakcji. Nie wierzę, że można się tak kajać przed kimś, a ten facet niemal pełza u stóp pana J. Dziwne. Choć oczywiście istnieje możliwość, że taki ma styl bycia - wieczny maleńki człowieczek czołgający się u czyichś stóp w celu osiągnięcia korzyści własnych. x Walka pomiędzy forum dobra dieta a kwaśniewskiego wygląda mniej więcej tak: - To moja dieta jest najlepsza! - Nie, to moja!!! - Nieprawda, ja jestem mądrzejszy i w ogóle mam lepsze cukierki od ciebie. - To ja mam smaczniejsze cukierki i... bardziej kolorowe! - Wypchaj się! Jesteś głupi! - A Ty masz wszy!!! .................... Koniec dyskusji. I wszystko byłoby piękne, gdyby to nie dorośli ludzie byli, ale przedszkolaki. x Nie można mieć wszystkiego, czyż nie? Jak się ma wiedzę, to brak dojrzałości emocjonalnej kładzie wszystko niestety :O x Paaa 🖐️ x PS. tylko mnie to rozbawiło, ciśnienie nadal niskie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ej.....wdając się w bezsensowne dyskusje,sami stwarzamy ciężką atmosferę na forum. Olać głupie wpisy proponuję i już :)... Niektórzy ,to sobie z nudów stawiają za cel tzw."rozwalenie" jakiegoś topiku.....rywalizują nawet między sobą na czas......nie o młodych ludziach ja mówię.....młodość swoje prawa ma.......ale najczęściej tak spędzają czas niezadowoleni z życia emeryci.......i jeszcze bezwstydnie chwalą się tym......fuj...... Przecie taki typ,to nawet na "niebiańskim odżywianiu" nigdy zdrowy nie będzie..... Amen. Ps. Optymalni piszcie dalej.....może jakieś fajne przepisy ktoś ma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nadin_ka
chciałam zapytać praktykujących optymalnych, którzy wypiekali chleb biszkoptowy - bo mam właśnie problem - wiecznie jest taki jakby zakalcowy na spodzie - nie wiem co robię źle - do przepisu się stosuję... :/, moje 8 letnie dziecko o niczym innym nie mówi - tylko o chlebie - a ten nie bardzo jej smakuje... może ktoś ma jakąś swoją optymalną modyfikację i zechce się ze mną podzielić???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A białka dobrze ubijasz....ganc na sztywno być muszą.....no i temp.piekarnika też ważna jest. Dziecku cieniutka pajdka chleba na kolacje,czy śniadanie nie powinna zaszkodzić...... Ludzie chorzy i dorośli zaczynający się optymalnie odżywiać powinni być na diecie optymalnej liczyć co i ile mogą zjeść..reszta ludzi i dzieci wystarczy tylko odżywiać się optymalnie.....tzn.nadal trzymać się zalecanych proporcji...ale już nie trzeba z wagą i długopisem w dłoni.......chociaż zdrowy człowiek licząc na początku b,t w...uczy się ile czego ma sobie na talerz nałożyć Dzieciaczki więcej się ruszają.....umysłowo w szkole też.....wiecej węgli zjeść mogą(paliwo dla mózgu)....tak samo jest i u ludzi dorosłych....pracownicy umysłowi wiecej węglowodanów potrzebują a fizyczni wiecej białka........budowa ciała też waźna jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdześ tam wcześniej podałam przepis na bułeczki z płatkami owsianymi (przepis z wczasów optymalnych)....jest chlebek orzechowy,na bazie kokosu,.....w niektórych sklepach można dostać chleb o niskiej zawartości węglowodanów.......poszukaj ...1pajdka u mnie ma tylko 3,4 g węglowodanów.....wiem,że w Polsce też podobny znaleźć można.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i jeszcze coś...znam pana optymalnego,który od lat je cienką pajdkę chleba do śniadania i na kolację......za to bardzo,rzadko,je owoce. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam, dawno tu nie zaglądałam bo myślałam, że wątek umarł:) mało kto pisał ale widze, że od jakiegoś czasu znowu tu plotkujecie:) będe zaglądac tu teraz częściej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lepsza ciężka atmosfera na topiku (cokolwiek to znaczy) niż martwy topik, a takim był, pomimo usilnych starań Wolke. :) Poza tym ja nie widzę ciężkości atmosfery. Nikt nie zmusza do stosowania tej diety, jeśli komuś nie pasuje i stan zdrowia mu się pogarsza na niej, niech przejdzie na inną. Nie uważam jednak, że powinniśmy milczeć, gdy ktoś pisze nieprawdę, jak to ma miało miejsce wcześniej lub też, gdy wyciąga się pojedyncze przypadki osób, którym się pogorszyło i na tej podstawie ocenia dietę, skoro nie mamy możliwości stwierdzić tego, czemu się pogorszyło? Napisać można przecież wszystko, to MY sami wiemy jak się czujemy, kiedy stosujemy ten właśnie model żywienia, nikt inny. x Przepisów na tym topiku jest całe mnóstwo, skoro ktoś potrafi znaleźć jakiś wpis sprzed kilku lat i zadaje sobie trud, powinien nie mieć problemów z odszukaniem interesujących go rzeczy.:) Niemal każdy "normalny" przepis można dostosować do żywienia optymalnego. Wyjątek - makarony, drożdżówki, pierogi, tu trzeba użyć mąki, choćby w minimalnych ilościach, a nie każdy chce się nią żywić. x Nadinko, ja nigdy nie robiłam chleba biszkoptowego. Ważne jest na pewno to, abyś zostawiła wystygnięcie chlebka w lekko uchylonym piekarniku. Możliwe też, że nie ubijasz wystarczająco dokładnie białek. Powinny być bardzo sztywne. Ja piekłam przez lata chlebek z sera i otrębów: 250 g sera białego tłustego 100 g otrębów 100 g kokosu 100-200 g roztopionego masła 5-7 jaj - osobno żółtka, osobno ubite białka szczypta soli łyżeczka proszku do pieczenia Ser rozgnieść palcami, dodać żółtka oraz roztopione (niezbyt gorące) masło. Suche składniki osobno wymieszać, wsypać do mokrych i na końcu całość połączyć z białkami, tzn. białka po łyżce dodawać do masy i bardzo delikatnie mieszać, aby napowietrzyć maksymalnie ciasto. Przełożyć do foremki i piec 35-45 min w temp około 185-190 stopni. Wierzch można posypać słonecznikiem, czarnuszką lub płatkami migdałów. Chleb jest pyszny i sycący i ten zapach............. x Ostatnio zamiast otrębów daję zmielone migdały (ze skórką) lub zmielone orzechy. Jest jeszcze smaczniejszy. Masła możesz dać pół kostki, możesz stopić całą. Otrębów nie wliczasz w bilans węglowodanów, nie wchłaniają się. x Osobiście jestem przeciwniczką mąk i kasz wszelakich nawet w minimalnych ilościach, ale decyzję odnośnie tego należy podjąć samemu. Warto przed jej podjęciem przeczytać pojawiające się w coraz większych ilościach książki, choćby "dietę bez pszenicy". 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moje jutrzejsze menu: Placki z dyni: Dynię utrzeć na tarce o najmniejszych oczkach, lekko posypać solą (jeśli chcemy zjeść na słono) i po pół godzinie odcisnąć z nadmiaru wody. Dodać jajka (w zależności od ilości dyni), osobno białka ubite, osobno żółtka. Można też dodać łyżkę, dwie mascarpone. Usmażyć na złoty kolor. Jak ktoś nie obawia się mąki, może dodać łyżkę, dwie mąki. Ja nie daję. x Sernik na zimno z dyni: Dynię (około 1 kg, można nieco mniej) obrać, pokroić w kostkę i zalać kilkoma łyżkami wody, zagotować wraz z cukrem do miękkości - dam dwie -trzy łyżki. Zostawić do ostygnięcia, wcisnąć sok z cytryny. Część odłożyć do polania wierzchu, większość zmiksować i następnie połączyć z serem. Ja użyję 500 g mascarpone, 250 g zwykłego sera i 100 - 150 g stopionego masła. Do masy dodać rozpuszczoną żelatynę (30 g). Pozostawić do stężenia w lodówce. Pozostałą część również zmiksować i dodać do niej żelatynę rozpuszczoną w niewielkiej ilości wody (10 g żelatyny w 30 ml wody). Wylać na wierzch. Smacznego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja polecam przepisy ze strony www.jedzoptymalnie.pl/kulinaria.php Budyń robię właśnie z przepisu z podanej przeze mnie strony. Czekoladę własnej produkcji również. Czekolady kupne napędzają mi głód, nie wiem czmu, może to jakiś efekt psychiczny, ale pomimo to staram się ich unikać. Poza tym we własnoręcznie robionej wiem co jem, nie ma w niej żadnych E "ulepszaczy" i zaiera znacznie mniej węglowodanów niż kupna gorzka. Miłego dnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nadin_ka
Gość wiem,że jak dam cienką kromkę chleba to nic się dziecku nie stanie - problem polega na tym,że moja córka mogłaby zjeść takich kromek dziennie z 6 albo 7 - bez niczego - suche - nie chce masła ani wędliny....a od kiedy wyrzuciłam mączne jest znaczna poprawa w jej stanie zdrowia i skóry - wcześniej atopowej... Moje żo chętnie przeszperałabym cały topik - i z pewnością przy chwilce wolnego będę tak czynić, i wyciągać wszystko co mnie interesuje, ale przy 3 dzieciaków potrzebuję coś na szybko :), dzięki za wrzucone przepisy :D Kropeczka budyń robiłam - jest super - pyszny i sycący a tak z innej beczki - czy ktoś ma jakiś sprawdzony sposób - moja 2 latka od rana wymiotuje - wczoraj była u dziadków i pojadła słodyczy,dużo... 3 wafle - cokolwiek wypije bądź zje za 10 - 15 min oddaje z powrotem ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też żo
Nadinka, co kilkanaście minut podawaj jej 2-3 łyżeczki cieplej, przegotowanej wody i nic poza tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Aha jeszcze jedno, ja nie wierzę, że ta pani nie miała pasożytów. Przy tak dużej ilości toksyn i innych, że nie miała pierwotniaków, mniejszych robaczków czy przerostu pleśni i grzybów. No nie wierzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nadinko, zrób tak, jak piszą dziewczyny, spróbuj poić dziecinę małymi łyczkami co jakiś czas. Taka domowa wersja kroplówki. Najważniejsze, aby się dzieciątko nie odwodniło.🌻 x Myślę, że każdy z nas popełnia błędy żywieniowe. Nic nie wiemy o tej pani, poza tym, co sama napisała. Może jej się wydawało, że wszystko prawidłowo stosowała, a może po prostu ta dieta nie była dla niej? Są osoby, które w ogóle nie chudną pomimo znacznej otyłości na tej diecie. Nie tylko na tej, na żadnej niskowęglowodanowej i wysokotłuszczowej nie chudną. Może to jest też kwestia hormonów, jakichś ukrytych chorób, które się zaostrzyły, zamiast stracić na intensywności? Nie wiem. Jednego jestem pewna, negatywne objawy musiały zacząć się pojawiać stopniowo. Pogorszenie koncentracji, coraz więcej wyprysków. Na co więc ta pani czekała? Nie wiem. x Jeszcze odniosę się do jednego z wyrażeń często używanych - przebiałczenie. Jest to nazwa umowna, nie ma takiej jednostki chorobowej, choć w biochemiach są opisywane negatywne skutki spożywania nadmiernej ilości białka - ale uwaga! - białka pełnowartościowego, a o takie coraz trudniej. Zdrowych ludzi to nie dotyczy, zdrowych, czyli bez zaburzeń odżywiania w tym wypadku. Osoby nie mające problemu z jedzeniem, mogą białko jeść do syta. Sam organizm wyreguluje tę potrzebę. Osoby takie jak ja, mające wieloletnie zawirowania z odżywianiem, niestety muszą się ograniczać przez całe życie i uważać, aby nie przesadzać. x Lecę, paa 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie moje żo, nie ma czegoś takiego jak przebiałkowanie. Można nabawić się nietolerancji laktozy, albo dostać alergii na jajka, ale na pewno człowiek się nie przebiałkuje, ponieważ organizm ludzki nie syntetyzuje białka. Prędzej mu nerki siądą. Co do tych osób otyłych, które nie chudną na optymalce to prawdopodobnie są to problemy z trzustką, wynikające głównie z problemów hormonalnych. Tym osobom nie wolno za dużo tłuszczu. Dla osób z problemami tarczycowymi, insulinoodp***ością, kobiet z nadmiarem androgenów, które maja ogromny wpływ na powstawanie insulinoodp***ości i zaburzeniami kortyzolu jest dieta wysokobiałkowa-niskowęglowodanowa. Sama to kilka lat temu usłyszałam od mojego ginekologa. Trzeba wyrzucić z diety węglowodany, zostawić do 50g, i mocno ograniczyć tłuszcz. Albo po prostu zastosować się do reguł Dukana. Na tej diecie te osoby chudną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co macie dzisiaj na obiad?ja wątróbke drobiową z sosem musztardowym, oprócz tego kupiłam dwie dorodne golonki i gotuje je już drugą godzine, będą na jutrzejszy obiad, mąż też lubi golonki mimo że nie jest na ŻO, więc będziemy pałaszowac. Lubie golonko zapiekane z serem i podczas pieczenia podlewane piwem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam wszystkich :) chlebek się piecze - dam znać, co wyszło :), moje żo korzystam z twojego przepisu :D wolke, bułeczki też spróbuje! Sytuacja z wymiotami opanowana ! hurrrraaaa! dzięki za rady!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie dziś gotowana golonka i placki z dyni. Nieco je zmodyfikowałam, dodałam do masy 1/3 kostki masła i piekę w piekarniku. Ułatwiłam więc sobie życie, nie musze tkwić przy patelni;) Dynia na sernik na zimno się już studzi. Dam jednak do niego samo pół kg mascarpone i ubiję 200 ml śmietanki. Plus 800 g dyni zmiksowanej. Ot, cała filozofia na pyszne ciacho. Na śniadanie jadłam sałatkę - kawałek wędzonego łososia, kawałek twarogu białego, ogórek konserwowy, papryka konserwowa, papryka zwykła, pół pomidora, awokado, słonecznik, 2 plastry boczku, wszystko polane łychą oliwy z oliwek z bazylią. Miłego dnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odnośnie sernika, wyjęłam serek mascarpone z lodówki, dodałam do niego lekko ciepłą dynię i lekko ciepłe masło i było ok. Ale przestało być, kiedy dodałam lodowatą ubitą śmietanę :P Lekko się zwarzyło. ;) Nie popełniajcie mojego błędu!!! Wszystko powinno być mniej więcej w podobnej temperaturze. Zapomniałam dodać, że kluczowy dla podkreślenia smaku jest olejek waniliowy. Wylizałam miskę :P Pychaaaaa! Choć tym razem brzydka pycha! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moje Zo....uratować wszystko można :) wstawiamy miskę z taką zważoną masą na garnek z gotującą się wodą i intensywnie mieszamy....gladziusieńki produkt nam wyjdzie,bo wszystkie skladniki dojdą do tej samej temperatury i ślicznie sie połączą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A nam mówiono,że nadmiar białka powoduje szybsze starzenie sie organow wewnętrznych. Widzę,że forum odżyło...fajnie...cieszę się bardzo. Ja już nic na siłę ciągnąć nie będę..... Pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×