Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość .........a jeśli........

Nigdy nie będę Twoja

Polecane posty

Gość ............a jeśli...........
No i zjadłam uda ;) W zdaniu: Nie zawsze uda się uratować coś co wygasało powoli. Smaczne były :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elżbieta Bathory
Jak się kocha na prawdę, jak jest wspólnota dusz, to się nigdy nie zdradza, ba nawet się o tym nie myśli. Ty tak daleko ode mnie I ja tak strasznie daleko Nocy zwierzchnik przyjdzie By spijać moje łzy Na barłogu cierpienia, wiary Leżysz, płaczesz Ty I łączmy się znów w bólu istnienia Nocą, czuję na swych wargach Rozpalony żar Twoich ust Koisz mój strach Skrzydłami aniołów I zabijasz... W ogrodzie bezsennych nocy Wciąż czekam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie myśli się na początku trwania zawiązku a potem ... to samo życie, niestety. Miłość ma różne oblicza od zauroczenia po przywiązanie, w ostatniej fazie często dochodzi do zdrad:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fantassy
Nigdy nie będę Twoja.. a tak mi dobrze przy Tobie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ehhhhhhhhhh..
jan.stark - zagladasz tu jeszcze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nigdy juz nie bede Twoja...
A ja uwazam ze gdzie kocha sie naprawde i szczerze, tam nie ma zdrady..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...........a jeśli..........
A gdzie zaczyna się zdrada?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdrada zaczyna się wtedy gdy robisz coś czego nie chciałabyś (chciałbyś) by to robiła Twoja ukochana osoba z inną osobą. No i Twoje wyrzuty sumienia dają znać o sobie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nigdy juz nie bede Twoja...
Co z tego ze ktos ma wyrzuty sumienia, jak robi to dalej? To nie jest prawdziwa milosc tylko przywiazanie. Nie wierze w taka "milosc"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a moze bede twoja
a może ............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIGDY NIE BĘDĘ
TWOJA! NIGDY!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ela Bathory
Zdradzić można myślą, mową i uczynkiem ;). U mnie coraz gorzej, tzn. nie zmierzamy do zakończenia tej relacji. Nie mogę. Wiem, że nie powinnam tak postępować, ale to jest silniejsze ode mnie. Od niego chyba też, bo ciągle przychodzi do mnie pod byle pretekstem, dotyka, przytula....a ja coraz bardziej si.ę nakręcam. P.S. Ktoś zaklepał mój nick.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak Ciebie dotyka i przytula to wcale nie oznacza, że to prawdziwa miłość . Może chodzi mu o kontakt fizyczny, pożąda Cię, podobasz mu się:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ela Bathory
Jasne, że tak może być. Nie twierdzę inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ela Bathory
To na pewno silne zauroczenie, z którym próbuję walczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ela Bathory
Ale to walka z wiatrakami. Nie mam innej drogi, muszę upaść...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz Elu przeczytałam Twoje wpisy i zastanawia mnie jedno skoro on nie ma zony to na co Wy te 6 lat zmarnowaliście na domysły???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie sprawa wygląda inaczej ja jestem wolna a mój ma poukładane życie, co nie przeszkadza nam we flirtowaniu ze sobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ela Bathory
To prawda, że nie ma żony, ale ma wieloletnią konkubinę, a ja mam męża. Poza tym jest jeszcze spora różnica wieku i praca....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ela Bathory
Ewelinko, piszesz, że ma poukładane życie. Żona to w sumie jeszcze nie problem, a dzieci ma? Widocznie nie jest szczęśliwy w swoim związku skoro szuka bliskości gdzie indziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Elu, jak masz męża to inna sprawa, on ma hamulce, faceci tak mają. A mój ma rodzinę w komplecie (dwóch dorosłych synów) Nie wiem czy jest szczęśliwy w związku? Są dwie opcje albo jest tak szczęśliwy , że dzieli się szczęściem bo nie może go udźwignąć . Druga wersja to szuka czułości gdzie indziej bo ma jej za mało. Tego nie wiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ela Bathory
Ja synowie są dorośli to ewentualnie może się rozwieść. Pytanie tylko czy Ty tego chcesz? Czy będzie Ci z nim dobrze na dłuższą metę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Synowie studiują także jeszcze z 5 lat płaciłby alimenty, jest bardzo majętny i ma żonkę, która ma wszystko pod kontrolą także sama widzisz, że rozwód nie wchodzi w grę. Byłby goły i wesoły bo znając jego zonę oskubałaby go do zera ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..........a jeśli............
Ja uważam, że tylko bardzo silne i prawdziwe uczucie jest zdolne popchnąć człowieka do radykalnych zmian. Znam pary, które nie oglądając się na nic dążyły do tego, by być razem. Jest to możliwe, ale do tego potrzeba wiele odwagi, bo często trzeba stanąć przeciwko najbliższym. Prawdziwa miłość to huragan zdolny zniszczyć wszystko i wprowadzić nowy porządek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nigdy juz nie bede Twoja...
A ja dowiedzialam sie ze mojego spotkam w lutym na imprezie i zamierzam sie tak odstawic ze spadnie z krzesla:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ela Bathory
Ewelinko, nie chcę tu nikogo krytykować, ale ja akurat wolałabym nie mieć forsy, a mieć miłość, dla prawdziwego uczucia jestem w stanie wiele poświęcić. Nie mniej jednak sama tkwię w dziwnym układzie i nie robię nic żeby to zmienić. Może się boję? Bo jak machina pójdzie w ruch, to już nikt ani nic jej nie zatrzyma. Pozdrawiam Ciebie i innym w tą piękną, jesienną niedzielę! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ela Bathory
*innych miało być :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×