Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Wa wka

Zyjacy w dlugich zwiazkach bez slubu...

Polecane posty

Gość ja pier.................
Bożże 16 stron w ciągu jednej doby... ile dziwek na tym forum, masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakiś element obawt ,braku zaufania ,strach ,że po ślubie wszystko isę zmieni zupełnie tka jakby slub był jakimś urokiem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość allium, idź do pracy albo
Spoko, allium jak widać jest nieomylna, a jej racja jest jejsza niż wajsza :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
allium, idź do pracy albo dziecko ,skad ty możesz wiedzieć czego ja chcę ?:) a kobiet przecież n ikt do rozmowy nie zmusza , rozmawiamy sobie i tyle . Przecież wiadomo że oni one za mnie ,ani ja za nie życia nie przeżyję - ale porozwaniać zawsze można :) jak wolisz temat o analach i innych fascynujących zjawiskach - to stąd spadaj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
że chęci nie masz to żadna tajemnica - może warto sie zastanowić skąd owa niechęć wypływa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pani psycholoŻka
allium co nas powstrzymuje? nic. my po prostu nie odczuwamy potrzeby wziecia slubu. juz Ci podawalam przyklad. po co mam isc do sklepu i kupic kawior skoro wiem ze go do ust nie wezme? to samo ze slubem. po co mam brac slub skoro on nic nowego do mojego zycia nie wniesie? skoro nie bede miala z tego zadnych korzysci? i my sie nie obawiamy ze po slubie wszystko sie zmieni. mysle ze raczej pary ktore przed slubem ze soba nie mieszkaja maja ten problem - bo wezma slub i nagle wszystko sie zmieni, zamieszkaja razem itd. dla nas slub to jak wyjscie do kina - mozemy jutro wyjsc z domu, wziac slub, wrocic, zrobic kolacje i zmyc gary, jak zwykle. nic sie nie zmieni, wiec nie ma zadnych obaw. allium, ale to nie jest niechęć tylko brak takiej potrzeby. zrozumiałabym, gdyby ze ślubu coś wynikało, gdyby ślub faktycznie coś zmieniał. ale co moze zmienic slub?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro małżeństwo jest dla ciebie niczym to może rzeczywiście lepiej bedize żyć w konkubinacie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość allium, idź do pracy albo
Nie nie Allium, to dziewczyny rozmawiają, ty tylko obśmiewasz ich argumenty nie podając żadnych swoich w zamian. To jest rozmowa Twoim zdaniem? Z psem można bardziej konstruktywnie pogadać aniżeli z Tobą :D Co też właśnie idę czynić :D🖐️ p.s. Allium, pochwal się przy okazji swoim małżeńskim stażem :) Ile lat trwasz już w szczęśliwym, ślubnym związku? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dodam jeszcze
allium wytlumacz mi dlaczego slub uwazasz za akt zaufania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daaaaa
takie zwiazki zyjace jak normalnie malzenestwo, wychowujace dzieci, faktycznie po slubie roznicy nie odczuwaja. inaczej jest z parami, ktore sa razem latami, ale ciagle w podswiadomosci jest mysl, ze moze to nie ten, moze jeszcze kogos spotkam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dwerer345454
calluna czołowa konkubina na tym forum, czy ty tłusta krowo nie pracujesz??? ja tego nie rozumiem. ciągle siedzi na forum grubaśnica i usiłuje wszystkim udowodnić jaka to jest szczęsliwa będąc posuwana w swoją tłustą dupę na kocią łapę. calluna jest typem nr 6 z tej strony: http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/8022,10-sposobow-jak-zostac-stara-panna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grołlink
Allium nawraca ateistów na topikach o Bogu i Biblii...Chyba nie ma z nią więc co dyskutować:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
caluna - to co oczywiste nie jest dla ciebie . to ,ze masz problem z pojmowaniem skądinąd podstawowych pojęć to nie jest wian całego świata tylko twoja . i tego ,ze niczego nowego , żadnego nowego spojrzenia nie chcesz do głowy dopuścić , Choćby tylko po to żeby je rozważyć .ale ktoś dla kogo wyrocznia jest kafei znajomi , którzy ponieśli klęskę w małzęntwach - to czego sie spodziewać ?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grołlink
Allium a co jest Twoją wyrocznią? Biblia i Pam Buk? :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cukierek88
pani psycholoŻka wlasnie doczytalam że jestesmy w tym samym wieku :) gratuluje ci 9 lat to ladny staz. Ja z moim jestem 6 lat i od 4 lat mieszkamy razem. Mam pytanko czy rodzice i znajomi nie wtracaja się w wasze zycie ? Tzn nie nalegaja zebyscie slub brali? Moze już pisalas o tym ale nie mogę znalesc. Bo moi chca za wszelka cene wywrzec na nas slub. Wkurza mnie to niesamowicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dodam jeszcze allium wytlumacz mi dlaczego slub uwazasz za akt zaufania? jeśli jesteś człowiekiem dojrzałym i właściwie pojmujesz akt ślubu to w momencie jego składani - podpisywania - przysięgania - składasz na recę partnera swoją przyszłość z nim . Wobec ludzi a często i Boga, nie w ukryciu ale jawnie . trzeba wiele odwagi i miłości , wiele zaufania i dobrej woli ,zęby najpierw sie tego podjąć a pożniej tego dotrzymywać co dnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesli istnieja liczne osoby, dla ktorych to, co dla Ciebie jest oczywiste , nie jest oczywiste -> to, co myslisz, ze jest oczywiste, nie jest oczywiste. Dla wiekszosci ludzi oczywiste jest, ze zdrowie jest wartoscia. Ale malzenstwo do oczywistosci nie nalezy. dwerer345454 - lepiej miec tlusta dupe, niz byc mialkim intelektualnie nieszczesnikiem, ktory dowartosciowuje sie, zrzedzac i marudzac oraz tryskajac jadem na innych. Usmiechnij sie czasem, poczytaj ksiazki, a moze sie znajdzie ktos, kto Cie przygarnie ;-) P.s. Jestem w pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cukierek88
Owszem chcę slubu ale nie pozwole sobie na to żeby ktos wymuszal na mnie i na moim to że mamy się pobrac i kropka. Ja nie wtracam się w zycie innych i nie chcę żeby ktos się wtracal w moje zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wa wka
jeszcze wiecej odagi, zaufania i milosci kosztuje dotzrymanie wiernosci komus z kim nie laczy cie papierek bo tutaj musisz polegac na uczuciach i codziennej wierze w WAS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"jeśli jesteś człowiekiem dojrzałym i właściwie pojmujesz akt ślubu to w momencie jego składani - podpisywania - przysięgania - składasz na recę partnera swoją przyszłość z nim . Wobec ludzi a często i Boga, nie w ukryciu ale jawnie" Rozumiem zatem, ze moge przysiac facetowi wiernosc w ogrodku wsrod agrestu i jesli zrobie to przy mojej mamie i jego bracie, bez podpisywania zadnych papierow, to bedzie to samo? Bo bedzie jawnie? Przy swiadkach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"jeszcze wiecej odagi, zaufania i milosci kosztuje dotzrymanie wiernosci komus z kim nie laczy cie papierek bo tutaj musisz polegac na uczuciach i codziennej wierze w WAS" true

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
caluna - nie rżnij głupa . przeżywasz jakis " dzień świstaka" , ze codziennie od nowa trzeba ic pewne rzeczy przypominać? co pisałam wczoraj o przysiędze przy agreście ? a m oze celowo spłycasz dyskusję bo nie masz nic madergo do powiedzenia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grołlink
Powtórzę pytanie: Allium, jaki masz stać małżeński? I co jest Twoją wyrocznią? Biblia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
już sie rozpędziłam żeby odpowiadać n a pytania kogoś kto wierzy w pam buka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pani psycholoŻka
cukierek -> na początku moi rodzice (zwlaszcza mama) robili mi straszne jazdy. teraz juz sie przyzwyczaili, ale czasami sie im zdarza wspomniec cos o slubie. chociaz ogolnie traktuja go juz jako czlonka rodziny i chyba sie pogodzili z mysla ze poki co zadnego slubu nie bedzie :) allium ale zwiazek bez slubu to tez zlozenie przyszlosci na rece partnera. i to nie jest w ukryciu, bo przeciez wszyscy widza ze jestesmy razem. a skoro jestesmy to nie dla zabawy tylko na powaznie. "trzeba wiele odwagi i miłości , wiele zaufania i dobrej woli ,zęby najpierw sie tego podjąć a pożniej tego dotrzymywać co dnia" -> bez ślubu też. i w dodatku bez slubu masz swiadomosc, ze facet z toba jest bo chce, a nie dlatego ze nie chce mu sie zalatwiac rozwodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli coś spłycam, to nauczyłam się od Ciebie. To Twoja taktyka - nie zwracać uwagi na sens wypowiedzi, a czepiać się mało znaczących słówek. A sens głębszy jest taki, że nie umiesz wykazać ważności małżeństwa, jego wyższości nad dobrym życiem bez ślubu. Proszona zaś o argumenty za każdym razem piszesz, że jest to przysięga. Więc chcę wiedzieć czym różni się przysięga małżeńska od niemałżeńskiej skoro dla Ciebie nie chodzi o utrudnianie podjecia decyzji o odejsciu przez instytucje. Ostatnim argumentem jaki podalas jest to, ze jest to przysiega przy swiadkach. Wiec wykazuje smiesznosc Twych blednych zalozen. Teraz, jak widze, ta smiesznosc jest widoczna nawet dla Ciebie, skoro twierdzisz, ze to jednak nie o to chodzi, prawda? Jeden argument. Ale madry i prawdziwy. Podaj jeden argument na rzecz slubu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×