Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

mariola89k

odchudzanie-07.01.2013 ;-) zapraszam

Polecane posty

Gość agazgaga
trzy dni i juz 2,5kg w dół kobieto to jest sukces mam tyle samo wzrostu co ty zaczynałam od tej 67 i po półtora miesiąca mam dopiero 2 kg mniej to lepiej ty mi powiedz jak ty to robisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anahi
Witam was ,ja też jestem na diecie od poniedziałku . Ważyłam 77, 8 kg po ciąży a dziś było 75,8 :) mam nadzieje że schudne chociaz do 67 :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Anahi to mamy podobną sytuacje, tylko ja chcę schudnąć do 65. Zresztą Chcę po prostu czuć się dobrze w swoim ciele, jak zobaczę, że jest dobrze to przestanę się odchudzać, ale nadal będę starała się jeść zdrowo. 2,5 kg w 3 dni to może być bardzo złudne, może woda się odkładała i teraz jest jej trochę mniej, bo spalić 2,5 kg tłuszczu nawet nie wiem z jakimi ćwiczeniami to raczej nie możliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fiholetowa
agazgaga* jak to robię? lekkie śniadanie, drugie śniadanie to jabłko, obiad w zależności od upodobań, ja całkowicie odstawiłam ziemniaki, makaron, nie słodze, po obiedzie znów jabłko i na kolacje np. 1 ugotowane jajko lub jakaś sałatka ;) muszę wytrwać.. ćwiczenia, nie biegam, ale skakanka i brzuszki, nie za dużo oczywiście, ale cos tam ćwiczę ;) cel 1-> 60kg cel 2 -> 55kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agazgaga
fioletova no to ja podobnie tylko z ziemniaków nie potrafie zrezygnowac ale jem ich tylko ciutek i to z wody na obiad a reszta tak samo z jabłkami i sałatkami, tylko ze duzo cwicze. Ale nic! Dziewczyny walczymy walczymy jeszcze troche nam czasu zostało do wymarzonego bikini :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Azkas
juhuu, spadł mi jeden kg w tym tygodniu, ale radocha :) Już myslałam że się znowu nic nie ruszy, a tu rano wchodzę na wagę i niespodzianka :) szkoda że w cm na biodrach nie ubyło ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anahi
20letniaA no jak bym schudłą do 65 albo wiecej to by było extra :) ja jestem pierwszy raz na diecie ,przed pierwsza ciąża ważyłą 65 kg po ciaży spadło do 72 i tak zostało az do drugiej ciąży w ktorej dobiłam do 88 kg :0 teraz zakończyłam karmienie piersią i się zabieram za siebie.Mam nadzieje że mi się uda choć bedzie cieżko bo kocham jeść :/ co do tych 2 kg to też mi się wydaje że woda zwłaszcza że pije dużo herbaty czerwonej ale i tak mnie to cieszy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiadomo, każdy spadek cieszy, mój rekord to 87 z tym, że nie wiem czy waga nie była zepsuta bo, aż mi się wierzyć nie chce. W ciąży nigdy nie byłam mam 20 lat. Słuchajcie podobno super jest wypić po każdym posiłku szkalnkę świeżego soku z grejfruta :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jem, jem, jem.... Nie mogę się powstrzymać :( Jem!!!!!!! Nie mogę się powstrzymać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jem, jem, jem.... Nie mogę się powstrzymać :( Jem!!!!!!! Nie mogę się powstrzymać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kobitki ja Wy to robicie ?? że chudniecie po tak krótkim czasie .Ja walcze już tydzień i nic :-( biegam co wieczór i trzymam się jadłospisu .Nic nie podjadam ,gotuje na parze ,żadnych słodyczy i nic :-(Pomocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Morelka mam podobnie niestety... Najważniejsze to ustal sobie konkretny cel. Możesz przecież jeść, ale coś zdrowego i stopniowo zmniejszaj dawki jedzenia, może da rade? Boszka bo to trzeba jednak trochę czasu niestety zanim to ruszy... Ja ważę 76 kg, jeszcze 11 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agazgaga
morelka jedz jabłka, surowa marchewkę, zuj gume mnie osobiscie guma bardzo pomaga tym bardziej ze kiedys paliłam papierochy i jeszcze czasem czuje głód a wtedy wiadomo czekolada dlatego zuje gume mocno mietowa po niej juz nic tak dobrze nie smakuje :-). Tutaj kiedys któras dziewczyna polecała błonnik ponoc swietnie zapycha zołądek może spróbuj i chyba masz zbyt drastyczna diete skoro jestes cały czas głodna . boszka ja zanim cokolwiek zrzuciłam minał miesiąc wiec cierpliwości, poczytaj troche w necie o zatrzymaniu metabolizmu czasem zbyt intensywne cwiczenia lub zbyt restrykcyjna dieta powoduja ze organizm sie broni! zacznij sie mierzyc czasem kg stoja w miejscu a cm ubywa, nie poddawaj się walcz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie guma się nie sprawdza bo mnie po niej ssie z głodu :( Moim zdaniem, żeby nie jeść nie wiadomo kiedy to warto sobie ustalić godziny posiłku. Co 3 godzinki. A jak np jest pokusa to nawet zjeść, ale za to zrezygnować z jednego posiłku, ja tak robię. Nie ma co się katować bo szybciej się zniechęcisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ech dziewczynki- zniechęciłam się na maxa... Muszę coś pozmieniać w dietce, bo nie daję rady........ Ale od pn zacznę :D Teraz troszkę pofolguję, a potem zacisnę pasa i dziś zamówię sobie błonnik :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Błonnik można sobie kupić w marketach, ja widziałam fajny w kauflandzie :) Też już czasem nie wyrabiam z dietą, ćwiczenia powoli zwiększam. Dzisiaj np jak zapaliłam papierosa to zakręciło mi się w głowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anahi
20letnia Agonia to tak jak ja :) waże 75,8 i tak do 65 bym chciała Morelka moze wafle ryzowe ci pomogą ? ja jedno jajko dziennie jem a ono troche trzyma ,głodu nie czuje :) widze ,ze powoli mi się organizm przyzwyczaja bo zjem troche i jestem najedzona a kiedyś to mogłam jeść i jeść wyczytałam ze duzo błonnika maja brokuły a ja je uwielbiam u mnie waga poszla w góre po neidzielnym obżarstwie ale już wróciła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fiholetowa
witam ;) chyba sukces jest 11 maja- 65,5kg dziś - 64 ;) jabłuszka, jabłuszka ;d jesteś głodna? zjedz jabłko ;) śniadanie jem normalnie, później jabłko, obiad, jabłko, kolacja ;) Damy rade ! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Anahi to super :D Mamy tak samo, ja mam 176 cm wzrostu, a Ty? Ja na jabłuszka mam uczulenie :( jak na większość surowych owoców i warzyw :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi na głód pomagają czerwone grejpfruty, też fajnie zapychają a mają mało kcal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anahi
ja mam 170 cm :) woda tez zapycha ale na chwile

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny dzięki za wsparcie.No wreszcie coś ruszyło.Po tyg mam 1,5 kg mniej dziś stanełam na wyroczni no i 77,2 a było 78,8 przy wzroście 164 :-) to mnie podniosło na duchu no i dodało motywacji że warto.Trzymam kciuki za reszte babeczek a te które mają aktualnie doła to nie poddawajcie się.Razem damy rade.Czasami wystarczy dobre słowo od którejś z Was i odrazu robi się lepiej na serduchu :-) POWODZENIA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agazgaga
czytałam gdzies ze wafle ryżowe nie sa plecane poniewaz podnosza glikogen czy cos takiego bardzo szybko a pozniej on szybko sapada i dalej jest sie głodnym . Jabłka trzeba jesc ze skórka bo w niej jest duzo błonnika a i jeszcze czytałam (i chyba nawet chodakowska tez tak poleca ale nie jestem pewna niewazne) zeby do południa jesc weglowodany a pozniej białko a po treningu najlepiej zjesc owoc. jajka mozna jesc to swietne zródło białka a najlepiej samo białko bez zołtka tak twierdzi mel b. A teraz tak troche z innej beczki czy moze cierpi któras z was na zaparcia? troche wstydliwy problem ale jakby mi któras poradziłajak sie z nimi uporac to pewnie tez by mi pomogło w utracie wagi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie cierpię co prawda na zaparcia, ale wiem, że najlepiej działają na nie płatki owsiane na wodzie i kisiel z siemienia lnianego :) Siemię lniane można już dostać odtłuszczone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na zaparcia suszone śliwki są podobno dobre albo kefir :) a i jeszcze otręby owsiane;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Suszone śliwki można namoczyć na noc 5-6 sztuk ciepłą przegotowana wodą- ok pół szklanki, a rano wypić i zjeść śliwki. Albo kawa sypana z rana... Obżeram się :D Grzeszę i jestem zadowolona... Do pn mam urlop :D Za to zacznę ćwiczyć dwa razy w tyg po min 45 minut... Rower, steper, albo cokolwiek, ale nie ma zmiłuj- dwa razy będę odbębniać swoje :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bąbbelek
Ja zawsze miałam problem z odchudzaniem,cierpiałam nie jedząc,a ćwicząc jeszcze bardziej a z drugiej strony chciałam być szczuplejsza i to w miare szybko.I w końcu znalazłam sposób jak to zrobić i ja jestem bardzo zadowolona,oczywiście to sprawa gustu ale mnie wyleczył z kompleksów Adipex który kupuję w Czechach w aptece,stosuje go niepierwszy raz już kiedyś kilka lat temu odchudzałam się na nim,jest to mocny lek ale ja czuję się po nim świetnie wyniki badań też mam dobre a schudłam 10 kilo w niecałe 2 miesiące nie męcząc się strasznie i bez nerwówki którą zawsze miałam z powodu braku słodyczy,które tak lubie.Teraz znów go sobie zamawiam jestem z Wrocławia,jeżeli ktoś jest zainteresowany mogę sprzedać 50 sztuk za 150 zł lub 30 miesięczna kuracja za 100zł,najlepiej osobiście bo dużo jest oszustów a ja nie chciałabym żeby ktoś niebył pewien tel 792662943.pozdrawiam i powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja czytałam o tym leku i nie wiem czy to takie genialne. Już chyba lepiej wciągć amfetaminę :P Ja też uwielbiam jeść, a nawet żreć. Tak bezgraniczeń, kocham jedzenie :P Wszystko ciastka, ciasta, pączki, czipsy, paluszki, batoniki... długo by wymieniać. A cola to jest już uzależnienie naprawdę... Nie znoszę ćwiczeń, ale... Ale najważniejsze jest nastawianie. Wręcz wmawianie sobie, to naprawdę pomaga. Ja mam w głowie ciągle to, że chcę być szczupła, wmawiam sobie, że nie lubię coli, nie mam ochoty na słodycze... Ale to nie raz czy dwa, cały czas :D Czasem nie pomaga, ale wiadomo. To samo z ćwiczeniami, nie znosiłam, bolała mnie głowa, nie chciało mi się, ale prawda jest taka, że trzeba się przestawić, ćwiczenia są przyjemne, i naprawdę jak się rano poćwiczy to w ciągu dnia ma się dużo więcej energii. Nie chcę Wam truć, ale dziewuchy!! Przyszłą wiosna, czas ruszyć dupsko, jeść zdrowiej i naprawdę dacie radę bez "dopalaczy" Wierzę w Was, że Wam się uda i w siebie też wierzę! Bo kto da radę jak nie my? Najważniejsze to po chwilowym załamaniu wracać do zdrowego trybu życia i nie zniechęcać się, nie katować dietą. Zbyt rygorystyczna jest na krótko, z lżejszą dłużej to potrwa, ale też dłużej dacie radę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bąbbelek
Teraz jak już schudłam pierwszą dyche i nie jest mi tak bardzo wstyd wychodzić na ulice mogę skorzystać z Twojej rady ale dla mnie początki muszą być spektakularne,żeby zachęcić mnie i nakręcić pozytywnie a do tego Adipex nadawał się świetnie.A co do amfy to uwierz nie polecam na długo terminowe stosowanie,masakra.A przy tym leku o którym też czytała moje badania i próby wątrobowe są rewelacyjne i nie podzielam tych opini

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×