Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość maciek...!

moja narzeczona w ciazy zwariowala ;( pomocy

Polecane posty

Gość maciek...!

Moja narzeczona (4 lata zwiazku) jest w 3 mscu ciazy. Od ok miesiaca zrobila sie nie do zniesienia,ciagle ma humorki,fochy i pretensje. Potrafi byc na mnie zla o to,ze wracajac z pracy stalem w korku i bylem pol godziny pozniej w domu... czesto mowi mi,ze NIE WiE czy mnie KOCHA! I ze czasem ma ochote sie rozstac....jest to bardzo przykre dla mnie bo swiata poza nia nie widze... czy takie humorki w ciazy sa normalne? Kobiety pomocy...;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uspokój się
to tylko hormony... może być gorzej... ale przy nastepnej ciąży jusz będzie lepiej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podobno, że tak, a powiedz
humory zaczęly się zanim jeszcze dowiedziała się, że jestw ciązy czy już po tym, jak się dowiedziała ? nagle ? ja włąsnie wkraczam w 5 miesiąc i nie mam żadnych fochów, choć wszyscy mówią mi od początku, że to ciągle przede mną... może z nią pogadaj, przytul... okaż zainteresowanie , niech czuję się bezpiecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maciek...!
Przed ciaza tez miala dni kiedy byla nieznosna ale to zwykle przed okresem,teraz jesttaka dzien w dzien ;( o wszystko jest z. la... dzis np rano gdy wstalem a ona jeszcze spala zrobilem sniadanie, potem polozylem sie obok niej i chcialem ja obudzic a ona pierwsze co powiedziala gdy otwarla oczy '' no mozesz sobie do mamusi jechac na caly dzien bo ja dzis nie chce cie ogladac''...nie wiem do czego to powiedziala ;// czasem naprawde sie zastanawiam czy ona mniejeszcze. Kocha...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maciek...!
Mam taka nadzieje... a czy wy tez mowilyscie swoim facetom,ze macie ochote sie rozstac? To mnie boli najbardziej....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobieta_32145
Tia...najpierw wszystkie glupie i nieracjonalne zachowania zwalacie na hormlny,pkresy,ciaze a pozniej sie dziwicie,ze kobiet nikt powaznie noe traktuje,ze mniej zarabiamy itp. Same sobie zapracowalyscie na takie postrzeganie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalale
można mieć humory ale bez przesady ! myśle ze ona sprawdza cię ile zniesiesz ! może postaw sie jej np. jak mowi że nie kocha to powiedz że ok. wyjdz z domu daj jej do pomyślenia ; ) jak wrócisz zapytaj czy chce być z tobą jeśli nie to nie zasługuje na ciebie ale myśle że zmądrzeje! ale może ona ma jakies mażenie może ślub, jest w ciązy więc kobietą zmienia sie w głowie chcą uwić tzw. gniazdko dla potomka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maciek...!
...ona nie chce rozmawiac na temat slubu...mowi,ze woli sie upewnic czy chce ze mna byc niz potem zalowac i brac rozwod... juz tak robilem,ze wychodzilem z domu...na niej to nie robilo wiekszego wrazenia...ona wie,ze oddalbym zycie za nia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podobno, że tak, a powiedz
no ja nie zwalam na hormony nie mówię, że nigdy w naszym kilkuletnim związku nie było focha no ale zazwyczaj był jakis powód tutaj to dziwne, pogadaj z nią, może się boi tych zmian , które ida, no nie wiem, powiedz, że jesteście w tym razem, bądź przy niej osobiście uważam, że dziewczyna przegięła sama jestemw ciązy jak pisze, i nie mam komfortu takiego jak ona mój mąż pięc dniw tygodniu spędza na wyjazdach i na prac yw innym mieście a dałabym wszytsko, aby byl przy mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
facet gdzie łeb by wiazac sie :D as sie dał babie.. teraz musisz postawic na swoim .. a znow gdy jej sie odwidzi to ładnie wycycka cie z kasy alimentami... takie baby pieprzniete

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie mozna słow o rozstaniu trłumaczyć hormonami, nie można braku miłości tłumaczyc hormonami nie wyobrażam sobie powiedzieć czegoś takiego do parnera( podczas dwóch ciąż nie przyszło mi to do głowy), "homurki" tak, ale bez przesady:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podobno niektóre kobiety z ciąży mają zmienne nastroje i różne zachcianki spowodowane NIBY zmianami hormonalnymi, nie wiem, ja niczego takiego nie miałam ani w ciąży ani w ogóle nigdy :) no ale skoro dziewczyna autora tak ma, albo życzy sobie mieć bo w końcu jest W CIĄŻY :p nie pozostaje nic, jak tylko to wszystko przeczekać i mieć nadzieję że nie pozostanie na zawsze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kazdy inaczej reaguje na duże zmiany hormonalne. Może ją po prostu wszystko denerwuje, a on jest na pierwszej linii ognia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalale
kurde też miałam humorki w ciązy ale bez przesady moj mąż poprostu sie nie odzywał po 3 dniach milczenia ja przepraszałam i wiedziałam że nie mogę przesadzać! przeciesz to ty utrzymujesz dom zależy ci na niej ,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maciek...!
To nie jest o konca tak,ze ja utrzymuje dom. Owszem pracuje ale ona tez pracuje...z tym,ze jej praca polega na dogladaniu ludzi i rozkazach... ( jest wlascicielka firmy po rodzicach) Teraz siedzi w domu i robi wszystko praktycznie przez telefon... Moj problem chyba polega na tym,ze ona jest pewna tego,ze od niej nie odejde i perfidnie to wykorzystuje....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podobno, że tak, a powiedz
aaa, czyli taki charakterek to nie wiem, jeśli wcześniej nie chciała tego zmienić, to teraz ma tylko dobrą wymówkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I uważasz, że ona ma łatwiejszą pracę? Taką w ogóle nie stresującą? Prawdopodobnie jest bardziej zmęczona od ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maciuś ty już
w jej oczach jesteś pierdoła, na początku napisałem ci spokojnie to tylko hormony, ale po tym co napisałeś to juz nie jestem taki pewien. Tak jak pisały Ci kolezanki, sa granice, a ona każąc Ci sie wynosić cokolwiek je przekracza... a te teksty Twoje w stylu ona wie, że oddał bym za nią życie sa porażające... już nie masz w jej oczach szucunku, a ten brak ślubu..? pomyśl... a może to nawet nie Twoje dziecko i ona teraz ma poważny dylemat i nie wie co zrobić? a może chodzi o firmę po rodzicach? zaproponuj intercyzę i zobacz reakcję, a jak powie wynoś sie, to Wyjdź i nie wracaj po chwili, nie ośmieszaj się... miłości tym nie zyskasz a jedynie pogardę... i NIE JĘCZ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ta dziwka cię zagnębi, w ogóle cię nie szanuje. Wyrzuć to kurwisko z domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hormony hormonami, ale Twoja narzeczona mocno przegina. To co do Ciebie mówi "jedz do mamusi, nie chcę cię oglądać" to nie humory, to zwyczajne chamstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jakie to żałosne!
Byłam dwa razy w ciąży i nie przypominam sobie żebym stroiła fochy.Raczej byłam senna i wiecznie bym spała do czwartego miesiąca ciąży,potem było już lepiej.Porozmawiaj z nią, o co jej biega, może ma kogoś, może nie z Tobą jest w ciązy dlatego mówi że chce się z Tobą rozstać?! A ty z pewnością niczego nie domyślasz się:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ?????????????????
Po co być z kimś kto doprowadza Cię do zmartwień jest powodem stresów, i załamuje Cię? Jedna tabl RU i masz spokój. Jeśli będziesz chcił to poznasz i będziesz z kimś lepszym kogo pokochasz i kto zacznie Cię szanować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja błonka
myślę , że ta twoja to typowy leń / baba, co to tylko ma wielkie wymagania. Współczuję nienarodzonemu:( -nieźle się wpakowałeś -siebie i dziecko. Cóż , będziesz się teraz męczył z babą aż dziecko samo powie tato-weź zostaw matkę w pizdu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
'', może nie z Tobą jest w ciązy '' I to jest bardzo prawdopodobne, pewnie sie puścila szmata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalale
szkoda mi cię ! tyle miałam do powiedzenia w tym temacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maciek...!
Nie mowie,ze jej praca jest lekka,wiem ile nerwow ja to kosztuje bo nigdy nie ma idealnie... jestem na 99% pewny,ze to moje dziecko bo wszystko pasuje... bylismy wtedy na wczasach odpoczac od wszystkiego i wtedy zaszla w ciaze, bylem z nia wtedy 24h na dobe wiec raczej o zdradzie nie mozna mowic... zaproponowalem jej dzis kino, zgodzila sie. Poki co ma dosc dobry humor ale irytuje mnie to,ze chodze kolo niej jak na szpilkach zeby czasem jej niczym nie urazic...;/ Ps; nie wyrzuce jej z domu bo to ja mieszkam u niej. Tzn w jej mieszkaniu ale rachunki itp oplacamy wspolnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chodzić jak na szpilkach noo
i być uzleżnionym od humorów panienki brawo i współczuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak dla mnie to jesteś DUPEK.To tyle w tym temacie.Będąc na Twoim miejscu przywołał bym ją do porządku! To znaczy,albo się uspokoi, przestanie pokazywać swoje fochy,albo zostawiam babę! Wolałbym płacić alimenty (jeżeli faktycznie to Twoje dziecko)? Niż męczyć się z kimś psychicznym.Na poczatek dla przykładu odejdz i popatrz na jej reakcję.Zobaczysz jak spokornieje:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwne to
Ja rozumiem, ze mozna miec zly dzien itp, ale nie mozna zwalac wszystkiego nahormony i to znosic. Mi tez zdarza sie, ze przed okresem mam o wsystko pretensje i wtedy moj narzeczony "stawia mnie do pionu". I odwrotnie jak on ma zly dzien to mowie mu, ze jak ma problem albo wlasnie zly dzien to niech cos ze soba zrobi, bo ja nie zamierzam znosic krzykow i pretensji o byle co. U nas dziala tylko, ze my mamy do siebie szacunek i jak wiem, ze przesadzilam to go przepraszam i odwrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×