Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Polecane posty

Ja chodzę do luxmedu i tutaj osobno robi się usg, a osobno jest konsultacja z ginekologiem prowadzącym ciąże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć kobiety:-) dziś od samego rana próbuję przeczytać wszystkie wpisy żeby każdego ''zapoznać'' :-) nie wiem jak u was ale mi od rana towarzyszy ból głowy:-/ i ta pogoda -deszcz wrrrr:-/ ledwo zawiozłam synka do przedszkola i już bym chętnie poszła spać, czy wam tez dokucza senność tak bardzo jak mnie ???:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deszcz? w Lublinie piękna pogoda :) Princessa, no ciekawe czy coś się rozkręci, szczerze powiedziawszy mam nadzieję, że nie, bo muszę ogarnąć 4 egzaminy w pierwszej połowie czerwca :) Moja mama w trzech ciążach tylko w jednej miała mdłości (jak ja teraz) i to była ciążą ze mną, a z moimi braćmi ponoć zerooo objawów, wogóle nie czuła, że w ciąży jest, pracowała całe ciąże na full obrotach, dopiero pod koniec dokuczały jej bóle kręgosłupa. Liczę, że coś odziedziczę i na mdłościach się skończy. Kurde mam jeszcze jeden problem w ostatnim tygodniu, z biegunek przerzuciło mi się na zaparcia :D zna ktoś jakieś sposoby? dodam, że picie 2l wody dziennie i jedzenie warzyw i owoców nie działa ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej babeczki! U mnie jak to u mnie dzień rozpoczęłam pawikiem. Ciągle mnie męczą nudnosci i do tego MEGA zgaga. Wczoraj chciałam wziąć taką miętową zawiesinę na zgage (nie pamietam nazwy) ale jak tylko miałam to w ustach myślałam że zwróce zjedzone wcześniej sniadanie. Nie przeszło mi to przez gardło i wyplulam. a b Dominisiu osobiscie nie znam skutecznej metody na zaparcia. Taki już urok tych ciąż że ni idzie całkiem normalnie funkcjonować. Ja czekam na koniec moich mega nudności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dumna mamo- ja wczesniej byłam ciągkle senna. Teraz mimo że w wiekszosci czas spedzam w lozku jakos nie moge zasnąć. Nawet bym chciała zeby przesypiać ten mój okropny stan ale nie moge zasnąć :( Wczoraj mi sie zaczął 11 tydzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja właśnie zaczęłam 10 tydzień:-) z tymi zaparciami to też mam nie mały problem:-/ może to właśnie od tego wywaliło mi brzuch jakby to co najmniej 4 miesiąc ciąży był.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem wam ze jak na razie zaparcia mi nie dolegaja, wrecz przeciwnie jak w zegarku a wczesniej przed roznie bywalo. W sumie teraz duzo jablek jem, 2 dziennie minimum, ciemne pieczywko, swiezo wyciskane soki, platki owsiane itd. No i ruch. Zobaczymy jak bedzie pozniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dominisia co do mnie to zaczyna sie rozkrecac.. Wykrakalam. Od wczorajszego popoludnia tak mnie mdli strasznie.. Ale pawika jak na razie nie bylo ;) nie moge sie zmusic mimio tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na zaparcia najlepiej napić się rano kawy z duża ilością mleka. Jakiś czas temu pisałyśmy o awansach w pracy i naszych ciążach - ogólnie kwestii czy mówić, czy zataić i zgarnąć awans. Ja powiedziałam ostatecznie tylko kierownikowi projektu, zrozumiał moją sytuację i pierwszy raz od 6 lat zachował się jak człowiek - dzisiaj poinformował mnie, że zmieniają mi stanowisko, dzięki czemu po urlopie macierzyńskim będę już miała dwuletni staż pracy. Bardzo mi tym gestem pomogli, a paradoksalnie ciąża zadziałała na moją korzyść. Mam nadzieję, że dziewczynom, które wtedy miały ten sam dylemat, też się udało!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tam bez kawy umiem zyc i raczej nie mam zamiaru jej pic, zwlaszcza ze powinno sie zrezygnowac z kawy albo ograniczyc. chociaz wiem ze dla nie ktorych dziewczyn to ciezka sprawa zrezygnowac z porannego "kopa" :) na mnie niestety nie dziala tak jak energetyki itd wiec sie tym nie truje :) no ale rzeczywiscie slyszalam ze niektorym pomaga na wyproznianie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co przeczytalam o wymiotach w ciazy... co sadzicie??? "...Według wielu danych ich natężenie koreluje ściśle z poziomem stężenia hormonu ciążowego, czyli gonadotropiny kosmówkowej. Wymioty mogą osiągać największe nasilenie właśnie między 8 a 12 tygodniem ciąży. Warto jednak podkreślić, że u kobiet z wymiotami podczas ciąży występuje teoretycznie mniejsze ryzyko poronienia, obumarcia płodu, porodu przedwczesnego czy wewnątrzmacicznego ograniczenia wzrastania płodu. "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Eh to akurat mnie martwi taki info bo w poprzednich dwoch conajmniej co chwile prawie zygalam jesli nie mdlilo mnie cala ciaze na maxa a teraz prawie nic :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny powinniście się cieszyć że nie macie mdlosci , ja bym z radości skakala , znam dziewczyny które wogóle nie miały mdlosci i urodziły zdrowe dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paniczna mama - niby masz racje ale czasem jest jakis niepokoj, to moja 3 ciaza i czuje niepokoj od poczatku i ten brak mdlosci, ktore zawsze byly....Teraz nie mowi ze sie nic nie dzieje najgorzej jest jak nic nie jem to poprostu muli masakrycznie, wiec na sile cos wciskam i chwile lepiej Co do kawy ja pije jedna rano - normalna - gin zawsze mowil i przy poprzednich ciazach ze jedna moze byc a po poludniu czasem bezkofeinowa ale nie zawsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wstawilam tutaj tego by straszyc a tylko pokazac jakie durnoty wymyslaja a my biedne pozniej to czytamy i sie martwimy. szukalam potwierdzenia naukowego ale nie znalazlam, tak wiec DURNOTAAAA po prostu wszystkie sie naczytalysmy i nasluchalysmy o ksiazkowych objawach.. jak powinno byc, a nie moze do nas dotrzec ze kazda kobieta inaczej to przechodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Princessa - wiem wiem, kazda to napewno inaczej :) ja raczej sie nie odnosze do netu czy innych ale siebie z poprzednich ciaz, ze 2 byly podobne a ta inna...ale lekarz pociesza ze kazda moze byc inna... Ktoras pisala o brzuszku 4 mc - ja chyba przebije mam juz na 6 jak nic wielka piłka a do tego mi zostaly nogi patyki i rece :) i tu kolejna uwaga lekarza ze widac ta ciaza taka jest a w 2 poprzednie mimo mulenia mdlosci zygania chudlam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W poprzedniej ciąży rzygałam do samego końca od 7 mies ciążą zagrożona przedwczesnym porodem co chwilę w szpitalu leżałam odwodniona , zaszłam drugi raz w ciążę bo się naczytałam że każda ciążą jest inna myślałam że w drugiej będzie lepiej a tu już 3 tydzień ledwo żyje mam powtórkę z pierwszej identycznie jest z tym że w pierwszej miałam lepiej bo mogłam się położyć i spać cały dzień mama mi obiad gotowala , a teraz sama muszę gotować jest to dla mnie trudne bo jak tylko wchodzę do kuchni zaczyna mnie mdlic poza tym muszę zająć się dzieckiem które muszę codzień wozić do zerowki ciężko mi jak cholera :-/ dlatego w dniu kiedy przestanie mnie mdlic pewnie z radości wejdę na trampoline i sobie skocze :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja z kolei słyszałam, że jak nasze mamy nie wymiotowały, to my też nie będziemy. U mnie jak na razie się to sprawdza. Mama przeszła 3 ciąże i nie wymiotowała. Ale potwierdzenia naukowego pewnie ta teza nie ma żadnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no coz moja mama roznie miala, raz rzygala a raz nie, moja siostra ktora dopiero co urodzila miala straszne mdlosci i wymioty, tez byla w szpitalu pod kroplowka, pozniej tez same problemy zdrowotne. ale corcia na szczescie zdrowa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paniczna - wspolczuje wiem co poniekad przechodzisz bo ja nie zygalam ale prawie i jak jechalam na porodowke to mnie mulilo...i tak dwie ciaza, a ta inna. Tez w 1 zyla moja mama ale chorowala wiec lekko nie bylo ale choc pomogla a 2 i teraz tez sama z tym ze 2 pierwsze to wogole jako samotna ... lekko nie jest rozumiem Cie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jak trafiłam z wymiotami do szpitala to oczywiscie pierwsze co usłyszalam ze to dobrze dla dziecka jak są mdlosci bo to znaczy ze duzo hormonu a ten wlasnie teraz trzyma ciąże. Oczywiscie nie znaczy to ze te ktore nie maja tych dolegliwosci stracą ciąże. Potem mialam USG i znow ta sama pogadanka od drugiego lekarze jak to dobrze ze sa te mdlosci. Wyniki morfologi mialam tragiczne a mimo to na usg okazalo sie ze dzidzius duzy i ma sie dobrze. Byl wtedy większy tak jakby o 4 dni (to chyba duzo na tym etapie). Tak czy siak w moim gronie znajomych ktroe juz wiedzą co to ciąża nie zdarzyly sie przypadki uciążliwych nudnosci i wymiotów. Wszystkie panie urodziły zdrowe dzieci. Także mdlosci mozliwe ze wplywaja korzystnie na dziecko ale z pewnoscią ich brak nie powinien byc niepokojący.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja mama źle się czuła ze mną i siostra i z braćmi dobrze się czuła , siostra w ciąży też źle się czuła a urodziła chłopca więc nie ma reguły myślę.dziewczyny mam pytanie jeszcze mieszkacie same czy z rodzicami / teściami ?ja mieszkam z teściami i powiem wam że jak byłam w niedzielę u mamy to w ten dzień czułam się dobrze nie rewelacyjnie ale mogłam trochę funkcjonować, zastanawiam się czy nie jestem jakas psychiczna :-|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mieszkam z moimi rodzicami tzn osobno ale na jednym podwórku. i mimo iż to moja mama to mnie czasami do szału doprowadza ale cóż...plus w tym taki że chociaż nie śpimy w jednym domu:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co ci lekarze maja mówić.. Jak jakaś babeczka wymiotuje na siódmy zagonek, to pocieszają, że to znaczy, że wysoki poziom hormonu jest. Jak nie wymiotuje, to sie każą cieszyć, że takie z nich szczęściary. A hormonów pewnie każda z nas na danym etapie ciąży ma mniej więcej tyle samo, tylko różnie na nie reagujemy. Np. po duphastonie jedne babki mają fatalne samopoczucie a inne nie widzą żadnego wpływu... A przecież ten sam progesteron w tym samym momencie. A mnie dziś mdli okropnie, na szczęście z przerwami. Pojechałam na domowy obiad do miasta. Nie jestem w stanie gotować, na myśl o tym wszystko mi się podnosi, wolałabym głodna siedzieć. A mam mocny żołądek, nie sądzę, żebym wymiotowała w ogole. Dziwny klimat, ale co zrobić. Jeszcze trochę, aby do końca pierwszego trymestru. Pomaga mi przebywanie na dworze i spacerowanie. Jedna z dziewczyn mówiła o zbawiennej herbatce. Trzeba próbować :) A mój gin mówił mi, żeby nie palić, zrezygnować z kawy lub ją mocno ograniczyć. Za to nie ma nic przeciwko lampce wina do obiadu albo piwku przy grillu. I jak się robi wielkie oczy to mówi: "panie już takie rzeczy wymyślają..." ;) Pamiętam jak jedna moja kumpelka (skądinąd mama naprawdę oddana dzieciom) paliła w ciąży papierosy, ale tłumaczyła sie, że np. z coli zrezygnowała :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paniczna mama a może czułaś się lepiej, bo gdzieś wyszłaś, na czymś innym skupiłaś uwagę, przewietrzyłaś się? Ja w towarzystwie mojej teściowej czułabym się fatalnie. Nie mam nic takiego przeciwko niej, ale jestem tego pewna ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paniczna mama czemu sie czujesz jak psychiczna? nie masz powodu.. wiadomo ze zawsze lepiej jest na swoim bez gadania nad uchem, ale to gadanie jest czesto przydatne jak i dziadkowie. ja to od 18 roku zyje samodzielnie, teraz mieszkamy z chlopakiem na swoim, przyszli dziadkowie dwie ulice dalej wiec uwazam ze jest super. ale rozumiem osoby ktore zyja z rodzicami, dziadkami, tesciami. kazdy dazy do czego innego w zyciu. a to jest bardzo wygodne lecz uwazam ze meczace ale to moje zdanie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Babeczki a jaki mace posmak w ustach w trakcie dnia? Ja mam zgagowy kwasno-gorzki i to obrzydlistwo podejrzewam jest w polowie przyczyną moich wymiotów. Nie jestem w stanie przelknąć śliny i non-stop pluję do mojej miseczki na wymioty. Troche ulgi przynoszą mi cukierki Werthels Original ale to tylko podczas ssania bo jak tylko skoncze znow momentalnie czuje to poskudztwo. :( Mianuje się meczennicą Grudniówek :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Provitamina, ja wsuwam tik-taki owocowe, to też mi pomaga, mysle, ze ten posmak w ustach miałam przez te nudności i wymioty, teraz trochę lepej, ale cukiereczki muszą byc pod reką:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×