Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Dieta MZ tak do 1200kcal ZAPRASZAM 2014

Polecane posty

SKINNY a ile razy w tygodniu, bo ja zamierzan silownie wprowadzic na stale 2-3 razy (na razie)[juz sie zapisałam]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma co dać się zwariować Vivi i taka kolacyjka od czasu do czasu to nic złego. O ile nie zdarza się to za często. Jutro praca, potem spotkanie z narzeczonym, więc jedynie rano zrobię serię brzuszków i kilka innych cudeniek i tyle. Bo nie będę mieć kiedy ćwiczyć kurcze. Teraz kawkę sobie piję :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DZIEWCZYNY jest 20:30, wychodze z redakcji, czeka mnie w domu romantyczna kolacja+ winio ( w glowie mam chore mysli "ile to kalorii") ale ide.., (bo) macie racje :nie ma co dać sie zwariować ..../męzczyzna tego nie zrozumuie";) )/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja od roku chodziłam w miarę regularnie na siłownię 2-3 razy w tygodniu; w wakacje 3-4 razy/tydz. I pewnie podobnie będzie tym razem. Ja zobaczę po miesiącu ćwiczeń z ewa ch czy cokolwiek się dzieje z moim ciałem, jeśli nic - wrócę na siłkę. Ale prawdę powiedziawszy, myślę, że zmiany z Ewa mogą być całkiem znaczne. Chcę z nią ćwiczyć 3-4 razy w tygodniu, bo na tyle mam realne szanse. Już widzę, że brzuch robi się twardszy. Te ćwiczenia naprawdę dają nieźle w kość, a to tylko skalpel ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vivi, mój mężczyzna rozumie :D bo sam jest bardziej skrupulatny w liczeniu kcal i doborze pokarmów niż ja :D To ja bym czasem wołała o drugi kieliszek, a on : kochanie, nie możemy :D No, ale dobrze, że go mam, bo mobilizuje mnie swoim podejściem bardzo. Nie folguje sobie, więc ja też sie trzymam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SKINNY to fajnie masz, ja kiedys nie liczylam kalorii i bylam szczupla, moj mezczyna cwiczy na silowni, ale nie liczy kalorii, wiec dla niego to'obcy temat" i tego (chyba) nie rozumie;) Sama jestem ciekawa jak silownia 'zadziala"u mnie teraz..OK, WYCH(DZĘ:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie, jak wiesz, mój ćwiczyć, tłuszczu to chyba już prawie w ogóle nie ma, sam mięsień, ale jest pięknie wyrzeźbiony. Wszystko od zawsze waży na wadze, liczy. Pewnie niewiele bab by to wytrzymało :D Późno wychodzisz z pracy Vivi, czy zawsze tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pijecie zieloną herbatę z cynamonem ? Podobno fajnie przyspiesza i wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej. Cynamon nie jest jednak wskazany dla osób z wrażliwymi jelitami. * Dobranoc 😴 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🖐️ Nie cierpię wtorków, muszę wstać przed 6 i cały dzień chodzę jak zombi, a tu jeszcze trzeba ćwiczyć. Poza tym obudziłam się dziś z bólem głowy :O * Menu: p1: 35g owsiane górskie, 15g rodzynki, 8g orzechy włoskie, 35g banan p2 i p3: jogurt grecki light z truskawkami Piątnica 150g, wasa 40g, serek chrzanowy 15g, banan 120g p4: 60g ryż brązowy, filet z piersi z kurczaka 100g, oliwa z oliwek 4g, surówka 200g p5: serek wiejski 150g Piątnica lub tuńczyk w wodzie 60g, wasa 20g, sałata, pomidor * Dziś planuję rower i sam brzuch z chodakowską. Ale to nie ćwiczenia ze skalpela, tylko takie osobne na brzuch, z jej płytki. * Vivi, jak tam kolacja? ;) Dragonette, udanej randeczki ;) MIłego dnia dla wszystkich :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SKINNY, z pracy zdarza mi sie wychodzic jeszcze pozniej,czasem wczesniej, róźnie to bywa:). Kolacja wczorajsza udana, kalorycznosc całego dnia na pewno zamknęła się na 1800 kcal, ani to źle,ani dobrze;) Mam nadzieje ze uda mi się teraz trzymać limit 1200-1400 kcal, bo taki sobie wyznaczyłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vivi, to Ty biedna całe dnie spędzasz w pracy? Współczuję. Ja zaraz zabieram się za rower, a potem brzuch z ewa ch. - 15min. Jedzeniowo plan wykonany :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SKINNY ja uwielbiam swoja parce, jest twrócza, i przynosi mi duzą satysfakce, uwielbiam poswiecać jej czas:) A dziś juz wrociłam, jest przyjemna pogoda i też ide zaraz na rower:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vivi, ja też lubię swoją pracę, ale jednak bardziej uwielbiam czemuś innemu poświęcać czas niż jej ;) Plan ćwiczeniowym wykonany !! :) brzuch piecze!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wrociłam z roweru, było świetnie:) SKINNY, moja praca to moja pasja, wiec to zupełnie inna sprawa:)...ps ostanio mało tu nas, a przed moim wyjazdem wyglądało,że przynajmniej kilka nowych dziewczyn będzie z nami się tu udzielało:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vivi, tak zawsze jest na forach :) Ja póki nie osiągnę celu, nigdzie się nie wybieram :) Ale na dziś zamykam już lapa. Dobranoc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczyny, gratki dla was za spadki w cm i wymiary. Wróciłam późnym wieczorem w niedzielę z Warszawy, wyjazd był bardzo udany. Folgowałam sobie, ale tylko z mojej winy. Strasznie dużo zjadłam w wieczór panieński i jednego dnia na rekolekcjach. Byłam przed okresem i czułam tam wzmożony apetyty. Jedzenie było na ciepło i dietetyczne. Dostałam okres w poniedziałek i nie ważę się, ale próbuję z norweską wg własnego jadłospisu i zważę się i zmierzę dopiero ok. 26 maja. Pogoda jest psia, więc nie jeżdżę rowerem, ale ćwiczę. Biorę już hantelki 2 kg, to jest dla mnie sukces, bo zaczynałam od 0,5 kg. Teraz będę trochę mniej pisać,bo muszę się uczyć. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Marzycielko, fajnie ze sie odzezwalas:), Mnie tamten zastoj na wadze sktutecznie odzwyczail od wazenie,teraz tylko raz na miesiac:)) Chyba ogolnie to forum troche 'przymiera"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🖐️ Marzycielko, widzę, że jakieś kombinacje dietetyczne wprowadzasz? Dieta norweska? Muszę poczytać co to ;) * Ja dzisiaj ważyłam się: 59,2kg. wymiary: kolano: 37cm udo:54cm biodra: 92cm talia: 67,5 cm biust: 91cm Jak zwykle najszybciej leci mi z brzucha i bardzo dobrze :) :) A udziszcza jak u Ciebie Dragoneete, długo są oporne, ale spoko - damy im radę :D * Nie do końca wiem jak będzie wyglądać mój obiad dzisiaj i czy będę mogła ćwiczyć. Zależy od pogody, a co za tym idzie co wymyślimy do zrobienia z moim facetem. Mamy pewien plan. * Prawdopodobne menu: p1: owsiane 35g, rodzynki 18g, orzechy 8g, banan 25g p2 i p3: wasa 40g, serek almette chrzanowy 20g, serek wiejski Piątnica 150g, banan 70g p4: warzywa na patelnię 200g, oliwa z oliwek 3g, filet z piersi z kurczaka 150g , 30g ryżu brązowego p5: tuńczyk 60g, wasa 20g, sałata lodowa, pomiodr, ogórek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skinny po tygodniowym obżarstwie, gdzie były słodycze, a jadłam najmniej 1800 kcal (teraz wydaje mi się to strasznie dużo) wskoczyłam w dietę. Dieta norweska polega na jedzeniu jaj na twardo i grejpfrutów, chudego mięsa i warzyw na obiad. W Internecie jest opisana ta dieta. Moja modyfikacja polega na tym, że jem więcej, jem jaja i grejpfrutów, a obiady takie jakie mi pasują. Miałam założenia, że będę jeść tylko piersi z kurczaka z warzywami, ale ostatecznie jadłam warzywa z odrobiną kaszy gryczanej i piersi. Zjadłam kasze, bo moja córka nie chciała jej jeść beze mnie. Dziś mój trzeci dzień, mam nadzieję, że wytrzymam na tej diecie. Pierwszy raz w życiu stosuje jakąkolwiek inna dietę poza liczeniem kalorii. Bo jednego czy dwóch dni na 10-dniowej nie liczę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tutaj będę pisała, nie mam zamiaru poddać się, tyle już osiągnęłam. Moja przyjaciółka widziała mnie w lutym po tym jak osiągnęłam 68,3 kg i teraz jak byłam w Warszawie. Zauważyła różnice i sama powiedziała: "Jaka Ty chuda jesteś". Nie chcę stracić to,co osiągnęłam. Zważę się za dwa tygodnie. Muszę dobić co najmniej do 60 kg tak jak miałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marzycielko takie komplementy od kogos "kto dlugo nas nie widzial"sa silna motywacja:) Dieta norweska? ja mam mieszane odczucia aby jesc cos z gory narzuconego,nie dlatego ze sie nie schudnie, tylko, ze pozniej bedzie nam brakowalo (smakowo, i skladem witamin) brakujacych w diecie skladnikow i grozi ze zechcemy to nadrobic z nadmiarem;) Slyszaycie o Chicken Tuna ? kobieta ma 45 lat, spojrzcie jakie ma piekne jedne cialo (a szczegolnie pupe!) czytalam z nia wywiad ze dla niej dieta to oczywiscie zdrowe odzywianie,ale nie rezygnuje nigdy z zadnego skladnika (jak np weglowodany, etc) Chociaz oczywiscie te piekne cialo to zasluga konsekwencji w cwiczeniach..:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bez węgli nie da się żyć - własnie jem owsianeczkę moją :) więcej napiszę z wieczora :) miłego dnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście, że nie da się żyć, ale dieta dwutygodniowa to nie całe życie. Powiem szczerze, że wcale nie czuję głodu, uczę się na egzamin, ale nie mam żadnych sił do ćwiczeń. Chciałam przejść na dietę po batonach, które zjadałam, chipsach i piwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marzycielko jezeli sie uczysz tym bardziej nie rezygnuj z weglowodanow bo sa paliwem dla mozgu :) Dzis wprowadzam Mel B na stale tzn tak aby cwiczyc j 4 razy w tygodniu milego dnia dziewczyny:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Menu dzisiejsze: p1: 35g owsianych, 20g rodzynek, 10g masła orzechowego, 8 g orzechów włoskich p2 i p3: wasa 40g, serek chrzanowy 20g, serek wiejski 200g, banan 70g p4: ziemniaki 50g, schab pieczony 60g, surówka p5: warzywa na patelnię 200g, łosoś 60g * Vivi i bardzo dobry pomysł. Ja mam rower i skalpel 3-4 razy w tygodniu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zważę się po okresie i jak będę miałam moją wagę 60 kg to może odpuszczę z norweską. Uczyć się daję radę, ale na ćwiczenia już nie mam sił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zjadłam co zjeść miałam. A teraz idę na rower. Potem skalpel :) Super się ćwiczy, gdy już widać efekty - bosko :) Polecam Chodakowską- naprawdę!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jutro czeka mnie zabiegany dzień. Praca, później kawa z koleżanką, zakupy, sprzątanie, ćwiczenia. Więc już teraz wstawiam jadłospis na jutro, a zajrzę z wieczora. * Jadło na pt: p1: 35g owsianych, 15g rodzynek, 8g masło orzechowe, 8g orzechy włoskie p2 i p3: wasa 40g, serek ziołowy almette 20g, jogurt grecki light 150g p4: łosoś 200g, ryż brązowy 30g, brokuły 200g p5: tuńczyk 60g, wasa 20g, pomidor, ogórek, salata lodowa * Zielona herbata jest bardzo pomocna w procesie odchudzania :) * Silnej woli kobietki :) Zaraz weekend - hurrra :) 😴

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×