Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 23523523

Zaczyna mi przeszkadzać życie erotyczne i penis mojego męża

Polecane posty

Gość gość
Link nie działa, ale poczytaj sobie o tych pierścieniach. To na bank mu nie zaszkodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 23523523
Co do pierścienia - powiedział że jakieś ciało obce na penisie będzie mu przeszkadzać i rozpraszać. Właściwie to ja wtedy ten pierścień zaproponowałam ze względu na siebie. Z moim poprzednim facetem używaliśmy podobnych pierścieni i miałam super orgazmy, bo tam jest taka mała wibrująca kulka która pobudza przy okazji łechtaczkę. Mój mąż odmówił użycia tego, co dla mnie wykluczyło jeden ze sposobów w jaki mogę dojść do orgazmu. No ale trudno, pogodziłam się z tym, przecież nie będę mu zakładać na siłę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kitessa > A czy miałaś w ostatnim czasie realną pokusę romansu? Jakiś mężczyzna zainteresował się Tobą i robił podchody...? Przez całe 10 lat byłaś wierna swojemu mężowi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie rozumiem go, tym bardziej że Tobie sprawia to przyjemność. No i nie rozumiem co ma go niby rozpraszać. Dziwny jakiś jest... Niech chociaż raz spróbuje, co mu szkodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 23523523
kitessa > Ty się już poddałaś i z tego co piszesz, u Was już naprawdę nie ma miłości. Obawiam się że u mnie może być podobnie. Ja się naprawdę staram, chcę być dobrą, wyrozumiałą żoną, która nie krzyczy, nie strzela fochów. Mój mąż jednak tego nie docenia. Gdy robię sobie bilans, to dochodzi do mnie że właściwie na każdej płaszczyźnie zaczyna się u nas robić źle. On mnie raczej średnio szanuje, jest zapatrzony w siebie, ostatnio spędzamy bardzo mało czasu, bo on woli komputer.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę że powinnaś mu jasno i ostro przedstawić sprawę, myślę że nigdy nie znalazłby tak wyrozumiałej i cierpliwej, ciepłej osoby jak ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 23523523
Co do wspominania byłych facetów - mój poprzedni też był świetny w seksie. Prawie zawsze gotowy, nigdy mu nie opadał, mógł długo. Miałam z nim super orgazmy. Jego penis nie był wielki, ale średni, co mi wystarczyło. Podniecałam się na samą myśl o seksie z nim. Ale co z tego, skoro kompletnie nie dogadywaliśmy się poza łóżkiem i musieliśmy się rozstać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość XTomek
Haha co Ty gościu oszalałeś z tym linkiem "Postaw go do pionu" ? Dziewczyna ma pompować pompką jego pinokia ? Mąż siedzi ogląda pornole z uśmiechem na twarzy a pod stołem żona z miną męczennicy z pompką pompuje mu obwisłego kanarka modląc się żeby nie podpompować za bardzo bo mężu krzyknie że mu jajce rozrywa. Druga metoda jeszcze lepsza... młoda kobieta i ma być posuwana przez proteze prącia :classic_cool: no nie do wiary :) Dziewczyna powinna być noszona na rękach za to że tak sie stara.. i dostać prawdziwą sztywną maczugę która jej zrobi dobrze bez żadnych pretensji :classic_cool: a nie dręczyć jakiegos obwisłego suchara z miną 80letniej babci próbującej postawić na tyczce purchawę dziadka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Drugiej takiej jak ty miało być. Pokaż mu że jak się nie zmieni to cie straci, bo ty tez masz swoje potrzeby i tez chcesz byc zaspokojona. Zmus go żeby coś ze sobą zrobił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
podziwiam cie za to ze jeszcze go bronisz,starasz sie pamietac te poczatki,kiedy sie staral i mowil o seksuologu,przed moim mezem tez bylam w zwiazku doscdlugim,ponad 4 lata.Na poczatku bylo zauroczenie oczywiscie,po pierwszym razie ktory trwal krotko wyznal mi milosc,bylam z nim bo byl dobry i kochany na poczatku...potem przyszlo otrzezwienie,bylismy juz zareczeni ale we mnie cos peklo,seks byl do du/py wiec go unikalam jak ognia,w koncu doszlo do tego ze zaczelam czuc obrzydzenie kiedy sobie pomyslalam o jego malym sprzecie ktory mial byc we mnie,to straszne ale do tego stopnia ze laske mu robilam w prezerwatywie smakowej zeby tylko czuc jakis smak i myslec o wszystkim tylko nie o tym co robie,czasem mu opadal a ja nigdy nie bylam cierpliwa wiec rezygnowalam,potem nawet nie moglam spac z nim w jednym lozku,i wreszcie peklam i sie rozstalismy,nigdy nie zapomne kiedy mowil przy znajomych jaki to z niego ogier a w lozku maly oklaply korniszon...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
XTomek chodzilo mi o ten pierscien zwłaszcza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 23523523
Tomek > hahahah, Twoje określenia naprawdę mnie rozwalają :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barbureczka2929
Ja nie mam męża ani partnera ale widząc ten temat przypomniała mi się sytuacja gdy pszłam do łożka z facetem i o miał strasznie małego. Pierwszy raz go zobaczyłam to zdębiałam... Nie widziałam nigdy tak małego penisa. Nawet nie umiałam go dotykać :D bo jak tu mu trzepać jak nawet ręka się nie da przesunąć . Wziąć go w dwa palce? komiczne :D Do ust nie brałam no bo czułabym się jakbym jadła małego serdelka :D No ale próbowałam ukryć rozczarowanie sprzętem. Namiętne pocałunki, pieszczoty rozgrzały atmosfere . No i on zaczął mi wkładać tego malucha. Ale on był strasznie sflaczały taki na pół wzwód. I wiecie co zrobił? położył go na palec i próbował razem z palcem włożyć i dopychać potem tym palcem :D mi opadło podniecenie totalnie. Nie udało się go włożyć a jak włożył to zaraz wypadał ten flaczek :D Ale wiecie co o zrobił ? Pchał go we mnie na cipce sie rozplaszczał i on myslał ze go wkłada ? nie wiem :D ale tak wyglądał stosunek, uderzanie o moją cipkę. I to trwało z 20 minut ! :D po czym on doszedł.... Koszmar totalny. WIęcej sie z nim nie spotkałam bo miałam cholerny wsręt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko twoj facet jest malo uswiadomiony w seksie i uzalezniony od masturbacji wg mnie. zrob cos z tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i co zamierzasz zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 23523523
Szczerze? Od wczoraj mam w głowie scenariusze rozstania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najlepsza rada rozstań sie z nim i pierwsze co to prześpij się z kimś kto porządnie cie wyrucha ! od razu ci sie zrobi lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
spróbuj jeszcze raz z nim szczerze porozmawiac, z tego co widzę to nie wszystko jeszcze stracone, bo gdzieś tam jeszcze pewnie go kochasz. z seksem daj mu ultimatum ze musi cos zmienic, nie musi byc tak tragicznie bo sama napisalas ze momentami dobrze go czujesz. niech zadba o ta erekcje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość XTomek
23523523, hehe no tu sie nie ma co śmiać :D sprawa jest poważna... :) Dla mnie wygląda to jasno, że tylko ty sie starasz. Koleś kompletnie nie widzi problemu tylko siedzi sobie jakby nigdy nic przed kompem i dynda swoim oscypkiem podczas gdy w sypialni leży żona rządna dobrego seksu i sztywnej procy jakiegoś konkretnego faceta. Musisz postawić sprawę jasno i go ostro opier***ć. Albo rzuca to porno i porządnie obrobi Ci brzoskwinke :classic_cool: żebyś choć raz mogła sie zapomnieć i skupić na własnych przyjemnościach...albo niech sobie dalej siedzi na swoim kompie i szturcha swojego skrzata przy pomocy pensety patrząc jak sie jakieś murzyny pompują się na ekranie komputera. Jak koleś wiecznie ogląda porno to potem faktycznie dojdzie do tego że jedyną opcją współżycia będzie wpychanie przez niego swojego półprzytomnego karalucha na jakiejś tyczce od pomidorów w Twoją niespełnioną szparkę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość obserwator1999
barbureczka2929 jak przeczytalem twoja historie i to co ten facet musial robic to az zamarlem. ja jak juz wczesniej pisalem nie mam paly na pol metra ale taki czlonek o ktorym ty piszesz to juz kalectwo. wspolczuje gosciowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość XTomek
Zanim z nim sie rozstaniesz to najpierw postaw ultimatum, daj mu sie wykazać. Chłopem trzeba wstrząsnąć bo zachowuje się jak dziecko we mgle. To się w pale nie mieści żeby zdrowy młody chłop wolał oglądać non stop pornole i bryndzlować swoją ropuchę niż zająć się porządnie żoną. I jeszcze te teksty "ale było Ci dobrze" no to już jest naprawdę parodia :). Potrzebujesz chyba stanąć z boku na chwile i zobaczyć jak to wygląda, a wygląda uwierz mi komicznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kitessa
" abx555 dziś kitessa > A czy miałaś w ostatnim czasie realną pokusę romansu? Jakiś mężczyzna zainteresował się Tobą i robił podchody...? Przez całe 10 lat byłaś wierna swojemu mężowi? " x Ja mam cały czas realną pokusę romansu. Podobam się mężczyznom , ale ci akurat są nie w moim typie. Jest jeden taki znajomy, z którym bez wahania poszłabym do łóżka, strasznie mnie kręci. Jest jedno ale, on ma żonę a ja mam swoje zasady. Nie chciałabym być przyczyną rozpadu czyjegoś związku. Znów inny atakował mnie telefonami, no ale ten znów młodszy , a ja wolę starszych. Chociaż z drugiej strony mąż jest młodszy o rok. Jesteśmy po ślubie 5 lat a w związku 7,5 roku. No i na początku tego związku jakoś nie przeszkadzał mi jego mały, myślałam, że to nie jest najważniejsze. Później mi to zaczęło przeszkadzać i zaczął on mieć problemy ze wzwodem. Na początku było ok i nie kończył po 5 min. Piszę może chaotycznie, ale jestem w pracy :( Zaglądam tak co jakiś czas :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kitessa
XTomek, mnie też bawi Twój sposób pisania, ale masz całkowitą rację :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem o czym piszesz, dwa razy w żyiu przeżyłam takie horroer, rzygać mi się chciało w trakcji, głowa mnie rozbolałą automatycznie.To mój sx, dawna historia.Spotykaliśmy się ponad 8 miechó, tak mnie niby szanował,ż ena sex nie nalegał, a przecież nie bhciałam go gwałcić.Kiedy w końcu to się stało,oniemiała,Byłą jeszcze portórka tego dramatu i niby z całkiem innego powodu rozstaliśmy się po miesiącu.Losie, nie wyobrażam sobie takiego życia, miłość, uczucie owszem, ale taki kapieć moż ezabić wszysko, bo to widok tak debilny, niezręczny,że szok. Potem spotkałam swojego meża, nie czekaliśmy długo, miałam nawet lęk,że będzie flak II, ale na szczęście było totalnie odwrotnie.Ja przy exie nabrałabym odrazy do sexu, to telepanie flaka, itp, n aet mi niedobrze jak o tym piszę to mega porażka.nie wyobrażałam sobie siebie jako sexualnej cierpiętnicy, ma z mężem lubimy sex, nawet ostrą jazdę, czy tak pokrewne klimaty, wtedy jest nam fajnie, jak w łóżku jest super, bo i bałągan w kuchnie nie straszny, bo odwrotnie nie działa:) Gdybym miała sie tak męczyć w wydmuszką, bo bym byłą bardzo wypalona, nie wyobrażam sobie tego. Wiesz co to dobry sex, wieć tym bardziej cierpisz. Mój ex jest po rozwodzie, pewnie amatorka flaczkó, zmieniłą z czasem upodobania. Mnie osobiscie facet musi pociągać, musze czuć pragnienia, a jak pragnać wydmuszki, glizy w zwisie, nie da się.Facet dal mnei ma być męski, silny i niegrzeczny, żadne pitu, pitu. Znam swoje upodobanie i teraz jestem w 1005 przekonana, że bez udanego sexu nie ma udanego związku. Bez sprzątania, gotowania jest:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niektorzy widze opieraja sie o tak zaufane zrodlo informacji jakim jest interia:-D Co Ty tu przedstawiasz koles? z "Faktu" sie urwales?:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
xtomek no chyba sie posikam z twoich tekstow,siedze w pracy i sie ciesze do telefonu gdy to czytam :-) sprawa jest powazna i malo smieszna ale uwielbiam ludzi z poczuciem humoru,pamietam jednego tomka w moim zyciu ktory mial dobry sprzet i potrafil z niego fachowo korzystac tak ze 3 dni bolalo jak sie podcieralam po sikaniu :-) .....Wczoraj rozmawialam z mezem o tym topiku i powiedzial ze swietnie rozumie autorke a komentarze w stylu jestes s....,k.... i tylko ci ch.....j w glowie musza pisac faceci wlasnie z malym sprzetem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23523523 > pamiętaj, że może Ci się tylko wydawać, że ogródek Twojego sąsiada jest bardziej zielony niż Twój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość XTomek
2352323 co zamierzasz z tym zrobić ? Postaw mu sprawę jasno.. jeśli nie zamierza nic z tym zrobić to śmiało mu oznajmij że może sobie dalej siedzieć przed kompem i pucować swoją pseudo-armatę ale bez Ciebie. Ty odchodzisz. Na pewno tak by się zdziwił że być może jakby mu taka czarna wizja zajrzała w oczy to może ta jego fikuśna pukawka w końcu by stanęła jak trzeba :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiesz jak to jest? Przeciez w fakcie pisali a w telewizji mowili:-D :-D :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nieprawda,ze z malym:-P ja nie wyzywalem ale twierdzilem od rana,ze musi wybrac co wazniejsze czy d. u. p. a czy czlowiek a malego nie mam:-P :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×