Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ficha

córka i jej dziwny facet

Polecane posty

Gość ficha

MOja córka od kilku miesięcy zachowuje się dziwnie.Jest studentka,mieszka raczej niedaleko, w akademiku.od kilku miesięcy przestała przyjeżdżać do domu, na telefony lub smsy odpwiada niechętnie itd.Powodem jest związek z chłopakiem,mieszkającym w tm samym mieście.Nie to mnie martwi.Martwi mnie,po pierwsze to,że córka już byla kiedyś w związku z tym typem,on ją puścił w trabę,długo cierpiala.teraz on roztsał się ze swoją niunią i od razu związał z moją corką.Jeszcze byłoby to ok(zdarza się,nie?),ale-ten chłopak nigdy nie chce przekroczyć progu anszego domu,wmawia córce,że jest zbyt bloisko związana z rodzicami, nastawia ją pzreciwko nam.a córka łyka to,jak gęś kluski.Przestala przyjeżdząc-nawet np.sywlwestra spędział z rodzicami tego typa( w tym samym mieście , w któym mieszkamy my-jej rodzice),a do domu nei zajechała.nawet ja k przyjeżdża cos załatwić,to nie pokazuje się w domu. Jestem załamana-my z mężem jestesmy normalni,córka miala zawsze mnóstwo swobody,zero ograniczeń, świetny kontakt z nami.naprawdę mnóstwo swobody-już jako 15-latka jeździłą na Woodstock,ufałam jej,nie pije,nie pali itd. jestem załamana-czuję,że tracę córkę.Tak jakby byłą w sekcie.Nie rozumiem,czemu nie może z chłopakiem zajechac do domu, nie musimy z nim przeciez gadać,ani nic.Jsteśmy normalnymi ludźmi,mamy prace,mnóstwo swoich zainteresowań,znajomych...smutne.Poradźcie,co robić....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość talerzem w pysk
szczerze? czy uprzejmie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zapros ich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gimnazja mają ferie.To czuc,że pisza prowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ficha
Chciałabym,żeby to było prowo,serio.mam ok 50-tki, corka 22 lata. zapraszałam wielokrotnie, normalnie,spokojnie,na wesoło.Nic. Córka mówi,że on nie przychodzi,bo "taka jest teraz sytuacja".nie wiem,jaka.W efekcie ona też się nie zjawia,nie kontaktuje....Sprawa dla mnie jest naprawde cięzka,przykro mi,że piszecie o prowo.Liczyłam,że może ktoś byl w podobnej sytuacji-i to z obu stron,bo może ja czegośnie rozumiem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×