Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Najśmieszniejsze szopki ślubne jakie widziałyście. Temat na luzie.

Polecane posty

Gość gość
kuzynka wyszla za mąz dziesiec lat temu. na drugi dzien jak juz policzyli koperty jej tata wsiadl na rower i objechal cala rodzine i pytal kto ile wlozyl, bo byly puste koperty. wujek zdążył dojechać do drugiej siostry swojej i taki opieprz dostal od swojej matki,ktora meiszkala u corki ze az mu kapcie spadly.okazalo sie ze to panna mloda z matka ukręciły aferę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pamietam jeszcze jak na jednym weselu zorganizowano w holu taki stol/bufet z owocami i tam stala fontanna czekolady. Przyszly jakies dzieci w wieku podstawowki, wsadzily wykalaczki pod strumien czekolady i rozbryzgaly ja po calym stole i podlodze, tak ze nikt nie mogl podejsc i skorzystac. Potem ktos z obslugi wytarl podloge, ale obrus zostal juz taku uwalony i trudno byli podejsc, bo mozna bylo kiecke wysmolic o kant. Na innym weselu inne dzieci poprzebijaly balony z dekoracji (to bylo takie duze serce z czerwonych balonow akurat na scianie kolo stolu przeznaczonego tylko dla dzieci) i pomazaly foliopisami boksy w kiblu. Rodzice czasem maja oczy w dupie i nie zwracaja uwagi ci robia ich pociechy na takich imprezach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nadal nie wiem jak wyglada taki balon z pompka... Nie mam pojecia o co chodzi. A ta kyzynka z matka to po co ukryla pieniadze i w jakim celu wysly ojca na spytki? Tak dla jaj? Czy po to, zeby sie dowiedziec kto ile dal? Troche bez sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z tymi weselami na wsi, że jak się idzie samemu to rzeczywiście jakaś dramaturgia wśród gości, a gla mnie groteska :P Raz pojechałyśmy z siostrą, bez facetów, bo pracowali i urlopu nie dostali, na drugi kraniec Polski prawie pod ruską granicę. No to na weselu baby prawie nas chciały zagryźć, że my same tańczymy ala w kółku, coby nie daj Boże i ręka Boska broni, zatańczyć z ich facetami :D Toż to nie przystoi! Jak powiedziała babcia tej kuzynki- a panny młodej do naszej cioci - mogły z chałupy se chłopów wziąć to by potańczyły! :D Pierwszy rac coś takiego widziałam, jak baby warowały i pilnowały tych chłopów. Oni na papierosa, a te za nimi. Oni na parkiet, a te kraczą już u ich boku pod rączke, jakby na niewidzialnym łańcuchu były. Jestem z zachodniej Polski u na wielu weselach się bawiałam i u nas wszyscy bawią się razem bez warowania ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Matka pana młodego była ubrana na czarno i zamówiła na weselu miała matka syna , syna jedynego.Potem rodzice młodego wynosili żarcie do auta , za które nie zapłacili ani złotówki , a wesele było z poprawinami dla młodych , więc okradli własne dzieci i goście na poprawinach mieli mniej jedzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj spokoj z tym jedzeniem, przeciez zawsze zostaje do obdarowania krewnych i bliskich znajomych. Na weselach malo kto siedzi i zre. Wszystko sie w cieple szybko psuje, a na poprawinach to juz w ogole to wczorajsze jedzenie jest dziwne i do tego smierdzi szlugami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pochodzę z Wielkopolski ale teraz mieszkam na Dolnym Śląsku i nigdzie nie spotkałam się z tym, że koperty są anonimowe. U nas daje się kartkę okolicznościową w kopercie. W środku są wypisane życzenia, podpis kto życzy i pieniądze. Wiem, że na Mazowszu jest taki zwyczaj z tymi kopertami niepodpisanymi, nie wiem czy gdzieś jeszcze ale właśnie ciocia mojego męża dała nam pustą kopertę, a jak się naopowiadała ile to ona nam nie włożyła i ile ją to wyrzeczeń kosztowało. Skąd wiedzieliśmy, że to od niej? No właśnie ona jedyna była spoza regionu, właśnie z Mazowsza była i wszystkie inne koperty zawierały podpisane kartki :P Mnie tam na prezentach nie zależało ale po co takie chrzanienie? żebyśmy mieli wyrzuty sumienia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
anonimowe koperty skłaniają ludzi do dawania śmiesznych pieniędzy albo wielkie nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale zauwaz, ze ludzie dzis tych kwot pieniedzy, jakich mlodzi oczekuja za talerzyk, po prostu nie maja. Zobacz jakie ludzie maja zycie. Biedronki, Szmateksy, Allegro i podobne serwisy, komisy itd. wyrastaja jak grzyby po deszczu z tego dostatku i bogactwa. Ludzi zwyczajnie nie stac na realiziwanie cudzych marzen, skoro nawet na wlasne nie maja. Nie ma co szydzic. Dlatego coraz wiecej ludzi nie chadza na takie imprezy, albo ida z pusta koperta, albo efektownie zapakowanym tanim nieatrakcyjnym prezentem, zeby chociaz stworzyc pozory, bo czasem nie wiadomo co jest od kogo, szczegolnie jak nie podpisane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośću122
Dla mnie największą szopką jest filmowanie gości w kościele. Po pierwsze- zwyczaj filmowania wesel jest mega słaby, tylko dla takich głupich zawistniaków, żeby komentowali:"ooo, ten to w ogóle nie umie tańczyć", "ale jej się sukienka zawijała" itp. Ale to, co się dzieje w kościele, to już przesada. Zawsze siedzę i słucham tego kazania, po czym widzę kątem oka, że nadciąga kamera i robi zbliżenie na moją ławkę... Żenada 100pro. A potem się ogląda te ciotki, wszystkie takie pobożne i zamyślone w kościele. Nienawidzę kamer na ślubie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośću122
Aha, no i wpadka weselna mojej ciotki- stwierdziła, że nie da koperty na prezent, bo młodzi przepierdzielą na wycieczkę (???), tylko kupi im porządne wyposażenie do nowego gniazdka. Oczywiście wszyscy naokoło musieli słuchać przez 2 tygodnie, jak to mądrze wymyśliła, jak się nie wykosztowała etc. Byłam przy otwieraniu tego prezentu... Prześcieradło frotte na gumkę, kolor żółty... I nieodklejona cena- 3 euro!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś sorry nie na temat - ale słuchaj, nie wiem co wy z tymi talerzykami, że się musi zwrócić?! zwrócić to można żarcie po weselu jak się ktoś struje :P Ślub brałam 12 lat temu, część gości dała kase, część prezenty typu: filiżanki, ciepły porządny gruby koc, komplet garnków, pościel. Cieszyłam się, bo do głowy mi nie przyszło, że zagraszam dla kasy, bo mi się coś ma zwrócić! Wesele jak sama nazwa wskazuje, to weselenie się i radośc z bycia z młodymi w tym ważnym dniu. Każdy daje to na co go stać i co uważa za słuszne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zgadzam sie z toba. Dla mnie to jakas zenada z tymi kopertami. Po za tym jak juz dajecie te koperty to jak mozna dac pusta koperte ? ja bym sie ze wstydu spalila. Dla mnie to jakies chore. wesele robisz aby sie cieszyc z rodzina tym dniem a nie kurde aby sie cos tobie zwracalo. Normalnie zenada. To nie robicie weselicha na cala wies zeby za drogo nie bylo ale dla mnie to wstyd straszny. Niech kazdy da taki prezent jaki uwaza. Ja wychodzilam za maz w Niemczech i w niektorych rejonach jest taka tradycja, ze para mloda idzie n.p do sklepu z meblami i sprzetem do mieszkania i wybiera co chce. Pozniej to wszystko jest zarezerwowane w sklepie i goscie tam ida i wybieraja co chca i moga kupic mlodej parze, czy garnek, czy filizanki itp. Nie patrzy sie tez , kto byl chojny a kto nie i obrabia ludziom doopy, ze ciotka jakas tam kupila akurat tylko czajnik czy cos w tym stylu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O jejku dziewczyno, 12 lat temu bylo inaczej niz jest teraz. Ludzie maja teraz duzo mniej kasy, bo wiecej wysatkow, bo pojawilo sie wiecej potrzeb. Szczegolnie ciezko jest mlodziezy ktora jeszcze nie zarabia i rodzicom majacym dzieci w wieku szkolno przedszkolnym. A ludzi nie zmienisz. Oczywiscie, ze nikt nie chce dokladac do wesela i kazdy liczy na zwrot kosztow. Koszty sa tez zreszta duzo wyzsze niz dawniej (remizy to juz prawie przeszlosc i za wsztstkie dodatki dzis sie placi, nawet sal sie samemu nie ubiera ani kosciolow, nie pozycza przecietnych aut od znajomych), nie liczac juz nawet cyrku z petardami, ptactwem itd. I przede wszystkim to nie Niemcy, tylko Polska. U nas tez sa te listy slubne i urodzinowe, ale wiedza o nich i korzystaja z nich tylko nieliczni (glownie zamozni i oblatani ludzie majacy gosci na swoim poziomie, ze swojego kregu), a nie zwylki Kozlowscy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poza tym te listy w polsce oferuja tylko drogie sklepy i butiki, a taki typowy gosc weselny w Polsce idzie po prezent do niedrogiego sklepu, marketu, albo zamawia online.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś co ty do mnie mówisz? sama sobie finansowałam 1/2 wesela, bo moich rodziców nie było stać. Mieliśmy prawie 100 gości i nie liczyłam na zwrot kosztów (wg ciebie pewnie powinnam, bo sama musiałam sobie sfinansować wesele) i nie liczyłam na zwroty kosztów! I tak jak ty piszesz, co w sumie sama sobie zaprzeczasz - każdy dał to na co go było stać i nikogo nie rozliczałam. 12 lat temu wesele kosztowało mnie 11tys., to sobie przelicz to na dziś. Tylko mam wrażenie, że ludzie wtedy nie byli tacy pazerni na kase i tacy roszczeniowi jak teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na slubie mojego brata w naszej rodzinnej miejscowosci, gdzie wszyscy, lacznie z ksiedzem sie znaja, swiadkowala kuzynka mlodej. Dziewczyna przed 30, mloda i ladna, ale desperacko szukajaca meza, o czym kazdy wiedzial. W pewnym momencie mszy ksiadz sie zwrocil do swiadkowej-''a Ty A. ciagle szukasz, rozgladasz sie, moze sie uda...'', i w ta nute przez kilka minut, caly kosciol poplakal sie ze smiechu, swiadkowa byla purpurowa na twarzy ze zlosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widzisz ty jestes taka, a kto inny jest siaki. Niestety reprezentujesz w dzisiejszych czasach mniejszosc, bo inni otwarcie licza na zwrot kosztow i nie krepuja sie o tym mowic przy rodzinnym stole, a nawet przy obcych i znajomych. Tacy sa ludzie i nie masz na to wplywu. Stad to sprawdzanie kopert ostatnio, po fali mody na dawanie pustych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ten o 16.35 to chyba do mnie pisal. listy z prezentami czy koperty z kasa to pal licho. Dla mnie to po prostu zenada oczekiwac z gory, ze sie koszta weselicha zwroca przykro mi i tyle w temacie. Zapraszasz ludzi a pozniej galy w koperte kto ile dal i doope obrabiac. Idz mi. Wole dstac faktycznie koc czy czajnik, cos od serca a jak jestem skapiradlem to nie zapraszam 100 ludzi. Na moim sluzbie bylo 25 osob, obiad i kolacja w restauracji i gitara. Troche tancu pod wieczor bylo, a po prezenty pojechalismy na drugi dzien do sklepu, gdzie wszystko na nas czekalo. Tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co wy pierdzielicie o tych gościach i biedzie? Przecież ja nie oczekiwałam żadnych prezentów czy kasy, chciałam się bawić z rodziną i przyjaciółmi. Robiąc wesele liczyłam się z tym, że ja to finansuję ale po co robić siarę z pustą kopertą?? u nas wyszło, że to ta ciotka dała, bo wszyscy inni podpisali kartki z życzeniami. Miałam w kopertach i po 50zł i po 1000 ze wszystkich się cieszyłam i nawet nie pamiętam kto ile dał ale pamiętam, że ta ciocia dała pustą kopertę, gdyby nie dała nic to nawet bym nie wiedziała ale ta koperta nas zaintrygowała i zwróciła naszą uwagę ale to i tak kit tylko po co opowiadała całej rodzinie i nam jak się wykosztowała??? To tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najbardziej odjechane prezenty slubne, dane bo nie bylo pewnue kasy: tani brzydki obraz w prostej drewnianej surowej ramie, a la Ikea, kupiony chyba w sklepiku z drobiazgami z wikliny i stroikami; noz elektryczny z lat 80-90, taki jakie byly modne za PRL-u; wazon z ciemnozielonego szkla z lat 60-80, taki jakie byly modne za czasow mlodosci naszych rodzicow i pewnie jeszcze troche takich perelek by sie znalazlo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gosć .14.59 pewnie butelki wódki z wesel w kiecce wynosi i jedzenia dla plutonu rodziny od młodych wynosi , co ma się zmarnować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A i slyszalam tez o gosciach z zagranicy (obcokrajowcach), ktozy prezent slubny dla polskiej pary kupowali na targu staroci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Alkohol to najczesciej kradnie na weselach obsluga, czyli kelnerzy, ktorzy maja klucz do zaplecza. Na weselu mojego brata nawet ich zlapano, ale nie byli afery, tylko dlugo potem o tym opowiadano na spotkaniach rodzinnych i ze znajomymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem za tym, aby dawać pieniądze w kopercie, nie prezenty. Na swoim ślubie nie zaznaczałam w zaproszeniu, że wolimy pieniądze, mama moja powiedziała, że to nie przystoi tak od gości kasę wyciągać... Na szczęście i tak większość dała kasę, zdarzyły się jednak prezenty, które i tak mi się nie przydały, albo komuś oddałam, albo sprzedałam. Na przykład komplet filiżanek, takich z PRL właśnie, zdobionych w jakieś kwiatki itd... ja lubię nowoczesne zastawy, białe lub czarne. Sprzedałam na all za 100 zł...dalej żelazko, które kosztowało chyba z 50 zł, jak je włączyłam, to śmierdziało, jakby się przepalało, czy coś... oddałam kuzynce, aczkolwiek powiedziałam, że bierze na własną odpowiedzialność, ja bym je wyrzuciła, bo jeszcze mnie prąd porazi albo spalę ciuchy. Sama też daję pieniądze, bo nie muszę się zastanawiać co kupić, a później czy się spodoba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem, po co napierdzielanie o tych kopertach :( To nie ten temat. Zasada jest prosta- jak masz, to daj tyle, żeby pokryć talerzyk. Jak nie masz, daj tyle ile możesz, a jak chcesz, to daj więcej. Jak jesteś bez grosza a coś potrafisz, to zagraj młodym na skrzypcach/namaluj obraz/daj vouchery do spa kupione na grouponie, no nie wiem! Ale kłócić się o taką bzdurę? Dziewczyny, jak wam nie wstyd... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
e tam, wymieniamy tylko poglądy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no wieem, ale tu na kafe wymiana poglądów szybko kończy się zepsuciem tematu i wyzwiskami ;) Buzi na zgodę i czekamy na kogoś, kto był na szopkowym weselu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co powiecie na pokaz slajdów- zdjęcia pary młodej, gdy byli mali? :D Często taki motyw otwiera film ze ślubu, strasznie mnie to żenuje... Nie rozumiem, co autor ma na myśli? Para się wtedy nie znała... Fajnie jest oglądać własne zdjęcia z czasów dzieciństwa, ale co ma do tego fakt wychodzenia za mąż? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To samo jest na filmach z komunii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×