Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

julia83

IUI IVF komu się udało? Kontynuacja cz.2

Polecane posty

Gość gość
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Azzuro u mnie dzieć na początku był bardzo spokojny i lekarz powiedział żebym coś zjadła słodkiego przed następna wizyta jeśli chce żeby się troche poruszał i pokazał płeć :) Tak zrobiłam i faktycznie się ruszal. Ewap ja w drodze na wizytę. Alexvan już nie masz na nic wpływu. Tylko pozytywne myślenie. Jestem z Tobą :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Azzurro
Julia - a u mnie na odwrót, musiałam zjeść słodkie, któraś z nas też pisała ze ją lekarz wysłał po drożdżówkę żeby dziecko się uspokoiło, u mnie syn szalał przez 2 godziny i doktor mówi -proszę kupić colę i bułkę słodką bo nic nie dam rady zmierzyć. Mój mąż jak zje coś słodkiego to też robi się senny. Jak wróciłam po posiłku to synek się uspokoił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość penelopka28
Zrobiłam betę. Wyniki jutro ok 10 on-line. Ciekawe jak ostatnią miesiączkę miałam 7 stycznia a cykle mam 28 dniowe to który tydz ciąży by teraz był jakby się okazało że jednak jest. Trzeci? Bo się pogubiłam już w tym. Czyli beta ok 100 . Sama nie wiem nic się nie dzieje piersi nie bolą okresu nie ma. Dziwne to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość penelopka28
Pomyliło mi się. Liczy się od 1 dnia OM. Czyli 5.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćnovaja100
Ewop, udalo sie iui. Czy in vitro?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Azzurro
Po wypiciu glukozy podczas badania też prawie zasnęłam na poczekalni ,powieki mi ciągle opadały, więc na moją rodzinkę działa słodkie usypiająco:-).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewap156
Gośćnovaja mi udała się II.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny ktorego dnia po transferze blastusi cos zaczynalyscie czuc? Pamietam ze MammaOla zrobila test 5dpt i wyszla jej bladziutka kreska.... Glukoza lub cokolwiek slodkiego u mnie i u wszystkich ktorych znam na dziecko w brzuchu zawsze dziala pobudzajaco...wiecej sie dzieci wtedy ruszaja od cukru..pierwszy raz slysze zeby bylo odwrotnie.... A 35tc 2d to znaczy ze jest pelnych 35tygodni i juz 2 dzien 36go tygodnia ...przeciez to logiczne:) Pozdrawiam i trzymam kciuki za staraczki:) u mnie dzis 2dpt dwoch blastusi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewap156
Inseminacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nadzieja334 - czytałam o wpływie kamieni nerkowych na nasienie i pisali, że może to być przyczyną złej kondycji żołnierzy. Mój M... miał usuwany kamień w 2013 w grudniu i krótko po tym badaliśmy nasienie i było kiepsko. Zdecydowaliśmy się jednak na ivf, więc nie badaliśmy już tej zależności. Myślę, że powinniście tak jak piszą dziewczyny odwiedzić androloga i przedstawić problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zosia ja zaczęłam czuć dopiero 8dpt. 5 dnia są bardzo małe szanse że Ci wyjdzie sikacz. Oszczędź sobie stresu. U mnie już po pozytywnej becie 10dpt była ledwo widoczna druga kreska.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny co dodawałyście do czystka żeby zmienić jego smak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja po polowkowym. Jakos szybkie było to badanie - około 15 minut. I kosztowało tyle co zwykle usg. Zdziwiłam się, myślałam że będzie droższe. Dzidzia waży 490g, ma około 25cm. Lekarz powiedział że wszystko wygląda na zdrowe. Liczył paluszki, wszystko się zgadza :) Pozostałości krwiaka już nie widać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki za info jeśli chodzi o ciuszki-musze odwiedzic H&M faktycznie od nich tez sa dobre ciuszki. Jak byłam w pierwszej ciaży na połówkowych prenatalnych to dr nie mogl zbadać zbyt dobrze maluszka bo spał i kazał mi zjeść snickersa i wypic coca-colę i wejść jeszcze raz za pol godziny. Efekt był taki ze mały się obudził i zaczął być ruchliwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nadzieja344 - trudne pytanie.. Lepiej nie dywagować na ten temat tylko zapytać się specjalisty. Mimo, że u nas czynnik męski i wiele czytałam na ten temat, to nie natknęłam się aby coś pisali o takiej przyczynie. Na pewno wady budowy narządów męskich to jak najbardziej.. Mój miał robione 2x usg. Poza tym podwyższona prolaktyna zabija plemniki. Robiliście badania hormonalne i wymazy z cewki na różne rzeczy? Biedrona1979

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nadzieja tak 35+6 to skończony 35 tydzien i..nie dopisałam dalej, bo mam Cię za inteligentna babkę, ale chyba nie zrozumiałas.. 35+6 to skończony 35 tydzien + 6 dni z następnego tygodnia, wiec jeszcze jeden dzien i będzie skończony 36 tydz czyli 36t0d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość do nadzieji
Sama wcześniej napisałaś ze w poniedziałek skonczysz 35 tydzien, wiec nie możesz mieć teraz 35t0d , 35t2d, czy 35t6d , bo liczba z przodu określa skończone tygodnie, a cyfra dalej który jest dzień kolejnego tygodnia ( czyli w tym przypadku lecącego 36tc) u Ciebie poprawny zapis jest 34+2, co oznacza, że w poniedzialek skończysz 35 tydzien. Chodzi mi tylko o formę zapisu, że błędnie zapisuje i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewap156
Julia super pamiętam jak ją się cieszxylam jak moja Niunią miała taką wagę i że następne potwierdzenie że wszystko ok!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Azzurro
A ja z ciekawości pogrzebałam w necie, w moich papierach i znalazłam jak już wczesniej pisałam dwa najczęściej spotykane zapisy tygodni stosowane przez lekarzy. 1- np 12 t 3 d lekarz wpisuje do karty dalej że jest 12 t ( najczęściej lekarze szpitalni) 2- 12t 3 d lekarz wpisuje że jest 13 tydzień Położne posługują się kółkiem albo zwykłym kalendarzem i dla nich aby wpisać że jest 13 t to musi być 12t 6 d Wszystko to u mnie się sprawdzilo, mam różne zapisy od różnych lekarzy i pamiętam co mówiła położna. Jak chodzi o przypadek Nadziei to też znalazłam na necie dziewczynę której lekarz tak samo zapisywał, wszyscy byli zdziwieni ale widocznie może tak być, także nie widzę sensu aby ciągle się jej czepiać bo ona nie zmyśliła sobie tego tylko powtarza swojego lekarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkahha
Cześć kobietki. Ale sie dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podziwiam Was za wytrwałość , dążenie do celu, silną wole i motywacje. Oby tak dalej. 9 dni temu chwyciło mnie przeziębienie , w tym 3 dniowa biegunka , hemoroid , a 2 dni temu ból zęba. Ten ostatni był najgorszy. Na 10 lutego miałam skierowanie do szpitala w celu odbycia porodu tzn. miałam stawić sie 10.02. i czekać , aż akcja sie rozwinie. Szybko leczyłam ból zęba, bo ból był nie do wytrzymania. Byłam u dentysty w pn i wt, bo w pn wieczorem wydłubałam z zęba lekarstwo , bo puchlam w oczach. Bolała mnie lewa strona buzi, ucho, oko. Na drugi dzień leczenie kanału i duża ulga. Wieczorem 9 lutego ogoliłam nóżki i całą resztę zmyślą, ze juz do porodu. Zdjęłam hybrydy , byłam u fryzjera. Zasnęłam przed 23, a o godz. 23 odeszły mi wody. Uważam , ze ból zęba, hemoroid i przeziębienie to byla przepowiednia porodu, bo wraz z odejściem wód , wszystkie bole zniknęły. Zatem w auto i 110 km pokonane w dobrym czasie , bo puste drogi i dobra widoczność. Po godzinie od odejścia wód miałam skurcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cała akcja od wód do narodzin mojej córeczki trwała równo 12 godz. Mała siłami natury powitała ten świat o godz. 11. Waży 3550g, mierzy 53cm. Zastosowano u mnie vacum , bo małej tętno spadało. Rozwarcie miałam na 9cm. Ze względu na vacum byłam nacinana, ale nic nie czułam. Przy samym porodzie było na sali porodowej 11 osób w tym 2 lekarzy. Daliśmy rade. Mała wyskoczyła pięknie i było to super uczucie. Dziewczyny, moze zabrzmi to dziwnie, ale mogę rodzić jeszcze raz. Oddech, który kazała mi stosować jedna stażystka pomógł mi przetrwać skurcze. Porod wspominam bardzo miło. Malutka kazała czekać na siebie wieczność , ale opłacało się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesteśmy juz po karmieniu. Ładnie ssie cycka. Smółka juz była. Teraz odpoczywamy. Dla mnie ból zęba był dużo gorszym bólem niż porodowy. Pozdrawiam Was kochane i trzymam kciuki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×