Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Seks w pracy. Co mam zrobić?

Polecane posty

Gość gość
Po prostu nie rozumiem jak można nie mieć szacunku do siebie jako kobiety. On ma ogromne biurko a wszystko z niego leciało. A jak wyszła to nawet do widzenia nie powiedziała. Tak się zachowuje ukochana synowa właściciela. Jak można do synowej powiedzieć per córeczko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Facet ma wszystko - kase, firme, żone. Nigdy nie dostał kopa w tyłek od życia. Zachowuje się jakby na wszystko miał pozwolenie. Typowy frajer. " Typowa zawistnica :D Nic zlego facet nie robi, ale nie, Polaczek nie scierpi, ze ktos mial i ma w zyciu dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zonka pewnie na kase poleciała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
23:23 taa już to widzę, że ojciec co 2 tygodnie przylatuje na ważne negocjacje. Nie pracujesz tam długo, więc te negocjacje jak zauważyłaś są widocznie częściej, niż raz na pół roku. Poza tym, to chyba syn załatwia kontrahenta nie ojczulek. Co za tekst. Dokumenty nie były mokre. Kobieto jakie ty masz IQ, że nie rozumiesz prostej przenośni? A łatwa to jesteś ty, bo doopy dajesz bez ślubu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Strasznie niezzczesliwi musicie byc. Jak ktos ma samochod - musial ukrasc, jak ma firme rodzinna - frajer, jak ma zone - poleciala na kase.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Te autorko przyjdź do mnie powiem ci dzień dobry w rocham W każdą dziurkę a później powiem do widzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oni tam chyba nie siedzą cały czas, bo właściciel czasami wpada na godzinkę do firmy i wychodzi. On jeszcze rok temu był w pracy codziennie. Ja nie pisałam o dokumentach tylko o biurku. A po za tym co to za przenośnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja pisałam wcześniej o biurku, a nie dokumentach. To ty wyskoczyłaś, że dokumenty były suche, kiedy ja pisałam o "mokrym" biurku. Zaczynasz się gubić w zeznaniach i tak nawiasem nie powinnaś być teraz już w pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widocznie byłam zmęczona. Chodziło o biurko. Jestem w pracy ale szef pojechał na spotkanie więc mam chwilę dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To chodź do mnie do łóżka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzisiaj był taki spięty śmiałam się do niego, że dobry masaż by mu sie przydał a on do mnie ,,Wystarczy 8 godzin snu i urlop gdzieś gdzie jest ciepło" no to zapytałam gdzie jedzie na urlop i wiecie co ? Nie wie mają w planach kilka miejsc gdzie udają się najpierw nie wiadomo a on 27 idzie na urlop. Jak można jechać na wakacje bez planu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Widocznie byłam zmęczona. Chodziło o biurko. Jestem w pracy ale szef pojechał na spotkanie więc mam chwilę dla siebie. xx O biurko? Zmęczona? Please. Chwila dla siebie? Nie masz jakiejś roboty, którą możesz zrobić? Ups zapomniałam. Ty jesteś sekretarką nad sekretarkami, parzysz tylko kawę i witasz gości szefa. Pocieszę się. Wytrzymasz jeszcze ten miesiąc z kawałkiem zanim się szkoła zacznie dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie o wakacjach "last minute" tez nieslyszalas...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trochę tak na biedaka te wakacje mają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak można bez planu na wakacje? Normalnie. Pojedź do pierwszej lepszej miejscowości nad nasz Bałtyk i co 100m jest wolne pokoje, wolne domki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zazdrośnica!!!! pracuję w jednej firmie z mężem i to musiałby być nieziemskie, tak poza domem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jego żona nie pracuje u nas, nawet nigdy nie pracowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nazwałam go frajerem ze względu na jego zachowanie. I Tak ja popieram autorke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10.16 autorka odpowiada sama sobie. Ale to zalosne!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakie zachowanie? Zrobił autorce jakąś krzywdę? Do sądu niech go poda za straty moralne, a żonę szefa za gwałt na jej uszach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10:16 dokładnie ha ha ha. Ubaw jest, nawet jeśli to prowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
99.9 % uważa autorkę za frajerkę :) "od szczel" się do roboty zamiast podzielić od rzeczy na kafe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak ten 0,01% procenta to autorka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokladnie!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko weź się odwal od nich bo to żałosne co piszesz. Podobna sytuacja jest u nas, mój mąż ma firmę transportową w której ja też pracuje i też sobie nie raz sprawimy numerek i wuj to kogo obchodzi co my robimy. Pracowników zawsze wszystko interesuje np jak mamy w domu, gdzie jedziemy na wakacje, gdzie nasza córka chodzi do przedszkola no ale sorry nasze życie nasza sprawa. Pewnie twój szef ci się podoba, możesz tylko o nim pomarzyć to chociaż na kafe sobie rekompensujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem asystentka mojego szefa. Załatwiam jego prywatne sprawy. Ale nie interesuje mnie co z kim robi. Siedzę obok a nie słyszę za zamkniętymi drzwiami jego rozmów. Więc musiałaś ślęczeć przy drzwiach :P Bardziej urosło Cię to ze kazał Ci posprzątać: ) czyli it jesteś zwykłym pracownikiem więc nie przeżywaj kak mrówka okupację tylko weź się do roboty. Ps. Mam przerwę śniadaniową ale temat w ulubionych więc dla poprawy poniedziałkowego humoru stwierdzilam ze sobie wejdę zobaczyć co tam wypisujesz :) tak w gwoli wyjaśnienia czemu się omijam wchodząc na kafe:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie ja napisałam. 10.41 i uważasz że to tak fajnie ? Ja nawet nie wiem jak ona dostaje się do firmy skoro my mamy karty żeby wejść do firmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ściana jest lipna. Czy uraziło mnie sprzątanie ? Trochę tak, bo po pierwsze co miało na celu zwalenie wszystkiego z biurka ? Po drugie mogli po sobie posprzątać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No bo Ty jesteś pracownikiem. Ja też sprzątam dokumenty i nie tylko bo tego oczekuje ode mnie pracodawca i za to też mam płacone. Jeśli Ci nie pasuje to albo rezygnacja z pracy albo ustalenie z szefem zakresu obowiązków ale pamiętaj że na twoje stanowisko jest chwtnchętnych dziesiątki kobiet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie sprzątam jego biurka bo sam to robi, a te dokumenty wcześniej segregowałam. Wiesz jakie to denerwujące? A oni od tak rzucili nimi o podłogę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×