Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Warmianin

Smutne jest życie mężczyzny napiszę wam dlaczego.

Polecane posty

Gość 098
1 minutę temu, Argen napisał:

Nie. Nie ma paradoksu.

Jeżeli panna nie ma mokro w gaciach - no to może sobie koleś latać i rok.

Jak facet jest przystojny to nawet najcnotliwsze dostają skurczów macicy i kisielu w gaciach i cała moralność idzie w odstawkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AsiaHa

W szoku jestem jakie rzeczy tu są napisane. Po pierwsze kredyt w małżeństwie jest wspólny, więc oboje są zasłużeni. Po drugie dziecko to skarb i nie zrozumie tego autor, bo nie ma go i nie czuje widać potrzeby by mieć. A po trzecie dobre małżeństwo to kwestie priorytetów, trzeba je zwyczajnie ustalić. Ja mam z mężem dograne, że robi nadgodziny tylko wtedy, gdy naprawdę nie ma innego wyjścia w pracy, bo goni go jakiś termin. Bo wolimy mniej pieniędzy, a popołudnia i weekendy spędzone z dziećmi razem. Może tamta żona też wolałaby mniejsze zarobki, ale mieć męża i pomoc w domu? Nie usprawiedliwiam jej, ale wiem, że mnie też by taka sytuacja bardzo nie odpowiadała. Pracujemy z mężem 8h, resztę poświęcamy domowi i rodzinie. Bo tak oboje chcemy. 

Bycie singlem jest na pewno super, fajnie mieć na wszystko pieniądze, w każdej chwili móc chociażby wyjść z domu, wyjechać... a nie jak ja teraz, pisać jedną wiadomość na cztery raty, bo dziecko nie chce spać i nie ma zmiłuj się. Albo dobrze byłoby móc zarwać noc i nie być rano ściśniętym z łóżka o 6 przez młodego człowieka, który się przecież wyspał. Ale jeszcze fajniej obudzić się koło kogoś, z kim chce się spędzić życie, nawet jeśli przez niewyspanie przy życiu trzyma nas tylko kawa! Albo wrócić do domu, gdy kilka osób leci do ciebie, bo każdy chce się przytulić jako pierwszy! Nie wierzę, że w głębi serca ktokolwiek może myśleć inaczej. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 godzinę temu, Argen napisał:

Nie. Nie ma paradoksu.

Jeżeli panna nie ma mokro w gaciach - no to może sobie koleś latać i rok.

To wychodzi na to, że wszystkie 'cnotki' są cnotliwe tylko dlatego, że uganiają się za nimi mało wyględne typy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafegosc
44 minuty temu, Gość AsiaHa napisał:

Nie wierzę, że w głębi serca ktokolwiek może myśleć inaczej. 

 

kazdy jest inny i wierz mi, kazdy moze myslec tak samo, podobnie, lub.. inaczej wlasnie 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Trochę żenada mieszkać u mamusi do 30stki. A dokładałeś się chociaż do rachunków i jedzenia czy wykorzystywałeś matkę finansowo aby kupić swoje mieszkanie i teraz chwalić się? 

Moim zdaniem żadne to osiągnięcie. Jesteś takim maminsynkiem i nic dziwnego, ze kupiłeś mieszkanie skoro do 30stki byłeś synusiem mamusi i ona Cie utrzymywała. Kumpel źle trafił, z tą żoną ale przynajmniej jest mężczyzną, wyprowadził się z domu, pracował na rodzinę, na dom. Ma kredyt. A Ty wykorzystywałeś mamusię.  Kumpel znajdzie drugą żonę, bo któraś doceni jego zaradność. A Ty co? Powiesz, że masz mieszkanko bo u mamusi grzałeś dupkę za free do 30stki? Nie dziwię się że żadna cie nie chce na stałe..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Konii

Wszystko wszystkim młode baby sa teraz wychowywane na księżniczki ! powiem wam najlepsze wyjście z tego, to obejrzeć sie za starsza kobietą , dzieci odchowane, praca jest, kobieta doświadczona, zadbana i podstawa rozumiejąca potrzeby faceta młodszego. Gospodarka idzie lepiej ze starszą, niż młodą pustą lalunią.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

A taka kobieta,ktora nie daje na lewo i prawo zostaje sama,bo taki jeden z drugim nie dostal w pierwszym czy drugim dniu.Wszyscy mezczyzni,ktorych poznalam ostatnio,chcieli zwiazku,rodzine,ale najwazniejsze bylo czy dam,kiedy.No bo wiadomo w powaznym zwiazku trzeba sie bardzo dobrze poznac,zwlaszcza jesli chodzi o seks.Kazdy tylko o jednym,ale zalozyc rodzine chca.Aby w seksie byla dobra,ale i wierna i najlepsza matka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Warmianin
2 godziny temu, Gość gosc napisał:

Trochę żenada mieszkać u mamusi do 30stki. A dokładałeś się chociaż do rachunków i jedzenia czy wykorzystywałeś matkę finansowo aby kupić swoje mieszkanie i teraz chwalić się? 

Moim zdaniem żadne to osiągnięcie. Jesteś takim maminsynkiem i nic dziwnego, ze kupiłeś mieszkanie skoro do 30stki byłeś synusiem mamusi i ona Cie utrzymywała. Kumpel źle trafił, z tą żoną ale przynajmniej jest mężczyzną, wyprowadził się z domu, pracował na rodzinę, na dom. Ma kredyt. A Ty wykorzystywałeś mamusię.  Kumpel znajdzie drugą żonę, bo któraś doceni jego zaradność. A Ty co? Powiesz, że masz mieszkanko bo u mamusi grzałeś dupkę za free do 30stki? Nie dziwię się że żadna cie nie chce na stałe..

Masa kobiet mnie chce, ale ja nie chcę być z żadną na stałe. Tak cię boli, że kawaler mieszkał z matką do 30stki? A guzik cię to obchodzi. Dzięki temu odłożyłem sporo pieniędzy, zamiast wynajmować mieszkanie by zaimponować jakiejś pustej babie, takiej jak ty... po co imponować komuś takiemu jak ty, nie warto. 😉

PS. Oczywiście, że dokładałem do wszystkich rachunków, zakupów itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Jaką trzeba być pi/zdą, żeby mieszkać z mamusią do 30-tki albo dłużej? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Gość Gość napisał:

Jaką trzeba być pi/zdą, żeby mieszkać z mamusią do 30-tki albo dłużej? :D

Nie rozumiem. Jeżeli nie ma żadnych zobowiązań wobec rodziny/partnerki, to w imię czego płacić kamienicznikowi czy wynajmującemu. Czasami zastanawiam się, czy to owiane legendą "bycie na swoim" to nie jest celowa propaganda promowana przez banki, żeby wywierać presję na młodych ludziach do zadłużania się, stawania się niewolnikiem systemu, po to tylko, aby nie mieszkać z kimkolwiek z rodziny w dużym, rodzinnym domu. Mnie bardziej zastanawia, co skłania ludzi do zostawiania samotnego rodzica w dużym, pustym mieszkaniu, po to aby wyprowadzić się dwie uliczki dalej i płacić obcej osobie i to dość dużo (ceny najmu są obecnie dość wysokie). Rozbijanie więzów rodzinnych, wyzysk młodego człowieka, wpędzanie go w kredyt "bo jaką ...ą trzeba być, żeby mieszkać z mamą". Nie mówię, ze wielopokoleniowe domy to świetne rozwiązanie... ale kiedyś jakoś ludzie umieli się dogadać. A teraz kurde samotny singiel ma wydawać kupę hajsu na obcego człowieka, często mieszkając z obcymi, żeby tylko nie dzielić powierzchni wspólnej z człowiekiem, który nie spał po nocach i tyłek podcierał za gówniarza. A potem gadanie.... "bo obecnie brakuje dialogu między ludźmi".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Abba

Smutne jest zycie kobiety, zaraz powiem Ci dlaczego.

Poznajesz faceta, idal, mowi o rodzinie, dzieciach, cieply, uczuciowy, oddany. Zako...esz sie, chcesz mieba mu przychylic, bardziej dbasz o siebie, dbasz tez o niego. Nie chcesz byc ciezarem, utrzymanka, a przyjaciolka, partnerka, zarabiasz na siebie, lubisz sprawiac przyjemnosc ukochanemu. Mijaja lata. Czekasz az zwiazek wejdzie w kolejna faze, czekasz na obiacane zareczyny, przeciez mowil, ze chce miec niedlugo rodzine, dziecko, a ciebie za zone. Czekasz... i czekasz... i czekasz... rozmawiasz... odchodzisz.

On poznaje inna kobiete, ktora nie jest tak oddana, czasem nawet jej nie zalezy. Szybko zeni sie z nia. Ona nie chce byc partnerem ani przyjacielem, a boginia. No wiec traktuje ja jak boginie. Nadskakuje, zarabia na nia. Ona siedzi w domu i sie nudzi, czesto zdradza. Zwiazek rozpada sie po krotszym czasie, niz wasz, ale po slubie.

Rozwodnik chce wrocic do siebie, bo nagle na nowo odkrywa twoje zalety, ale ty juz nie ufasz. Wiesz, ze nie dotrzymuje obietnic, pamietasz, ze nie docenil okazanego serca i ze osoba, ktora traktowala go zle, byla traktowana o wiele lepiej od Ciebie.

Zreszta i tak jestes juz za stara na zalozenie rodziny.

Potem przychodzisz ba Kafeterie i czytasz, ze same zostaja tylko brzydkie kobiety, albo niezdecydowane, ktore przebieraly w facetach i ze jestes smieciem i do niczego sie nie nadajesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Warmianin
10 minut temu, Gość Gość napisał:

Jaką trzeba być pi/zdą, żeby mieszkać z mamusią do 30-tki albo dłużej? 😄

Lepiej zaciągnąć kredyt na 30 lat na mieszkanie, lub wynajować i pół wypłaty przepierdzielić na czynsz tylko po to by jakaś pusta baba, która zawsze szuka frajera mogła wskoczyć na gotowe, nie? 😄 Wiem czemu was to tak irytuje, wiem skąd ta frustracja. Gdy widzicie, że dla jakiegoś faceta nie jesteście priorytetem i że nie liczy się z waszą opinią, tylko żyje tak jak on sam uważa, to zaraz waz du'py pieką 😉

Decyzja mieszkania u matki do 30stki była najlepszą decyzją w moim życiu i piszę to śmiertelnie poważnie, bo nie wpie'rdoliłem się w długi na 30 lat jak mój przyjaciel i zamiast zostać kolejnym jeleniem-rogaczem używałem sobie życia, a z zaoszczędzonych pieniędzy bez zadłużania się mogłem kupić sobie własny kąt.

Teraz jak baby widzą faceta bez długów, z własnym mieszkaniem, przystojnego i dojrzałego to lecą do mnie jak muchy do gnoju, naprawdę, nie mogę się odpędzić od chętnych na związek, ale ja nie jestem taki naiwny 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
4 minuty temu, Gość Warmianin napisał:

Lepiej zaciągnąć kredyt na 30 lat na mieszkanie, lub wynajować i pół wypłaty przepierdzielić na czynsz tylko po to by jakaś pusta baba, która zawsze szuka frajera mogła wskoczyć na gotowe, nie? 😄 Wiem czemu was to tak irytuje, wiem skąd ta frustracja. Gdy widzicie, że dla jakiegoś faceta nie jesteście priorytetem i że nie liczy się z waszą opinią, tylko żyje tak jak on sam uważa, to zaraz waz du'py pieką 😉

Decyzja mieszkania u matki do 30stki była najlepszą decyzją w moim życiu i piszę to śmiertelnie poważnie, bo nie wpie'rdoliłem się w długi na 30 lat jak mój przyjaciel i zamiast zostać kolejnym jeleniem-rogaczem używałem sobie życia, a z zaoszczędzonych pieniędzy bez zadłużania się mogłem kupić sobie własny kąt.

Teraz jak baby widzą faceta bez długów, z własnym mieszkaniem, przystojnego i dojrzałego to lecą do mnie jak muchy do gnoju, naprawdę, nie mogę się odpędzić od chętnych na związek, ale ja nie jestem taki naiwny 😉

Jasne, cip/ko :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olka
27 minut temu, Gość Gość napisał:

Jaką trzeba być pi/zdą, żeby mieszkać z mamusią do 30-tki albo dłużej? :D

tacy faceci nie maja jaj - potwierdzone info

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta
19 minut temu, Gość Abba napisał:

Smutne jest zycie kobiety, zaraz powiem Ci dlaczego.

Poznajesz faceta, idal, mowi o rodzinie, dzieciach, cieply, uczuciowy, oddany. Zako...esz sie, chcesz mieba mu przychylic, bardziej dbasz o siebie, dbasz tez o niego. Nie chcesz byc ciezarem, utrzymanka, a przyjaciolka, partnerka, zarabiasz na siebie, lubisz sprawiac przyjemnosc ukochanemu. Mijaja lata. Czekasz az zwiazek wejdzie w kolejna faze, czekasz na obiacane zareczyny, przeciez mowil, ze chce miec niedlugo rodzine, dziecko, a ciebie za zone. Czekasz... i czekasz... i czekasz... rozmawiasz... odchodzisz.

On poznaje inna kobiete, ktora nie jest tak oddana, czasem nawet jej nie zalezy. Szybko zeni sie z nia. Ona nie chce byc partnerem ani przyjacielem, a boginia. No wiec traktuje ja jak boginie. Nadskakuje, zarabia na nia. Ona siedzi w domu i sie nudzi, czesto zdradza. Zwiazek rozpada sie po krotszym czasie, niz wasz, ale po slubie.

Rozwodnik chce wrocic do siebie, bo nagle na nowo odkrywa twoje zalety, ale ty juz nie ufasz. Wiesz, ze nie dotrzymuje obietnic, pamietasz, ze nie docenil okazanego serca i ze osoba, ktora traktowala go zle, byla traktowana o wiele lepiej od Ciebie.

Zreszta i tak jestes juz za stara na zalozenie rodziny.

Potem przychodzisz ba Kafeterie i czytasz, ze same zostaja tylko brzydkie kobiety, albo niezdecydowane, ktore przebieraly w facetach i ze jestes smieciem i do niczego sie nie nadajesz.

Brawo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ,.,.
4 minuty temu, Gość olka napisał:

tacy faceci nie maja jaj - potwierdzone info

bez jaj są samce beta które zadłużają się dla kobiet w bankach a potem zostają rogaczami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
5 minut temu, Gość olka napisał:

tacy faceci nie maja jaj - potwierdzone info

Tacy "faceci" to powinni już na zawsze pod mamusiną spódnicą zostać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
24 minuty temu, Gość Abba napisał:

Smutne jest zycie kobiety, zaraz powiem Ci dlaczego.

Poznajesz faceta, idal, mowi o rodzinie, dzieciach, cieply, uczuciowy, oddany. Zako...esz sie, chcesz mieba mu przychylic, bardziej dbasz o siebie, dbasz tez o niego. Nie chcesz byc ciezarem, utrzymanka, a przyjaciolka, partnerka, zarabiasz na siebie, lubisz sprawiac przyjemnosc ukochanemu. Mijaja lata. Czekasz az zwiazek wejdzie w kolejna faze, czekasz na obiacane zareczyny, przeciez mowil, ze chce miec niedlugo rodzine, dziecko, a ciebie za zone. Czekasz... i czekasz... i czekasz... rozmawiasz... odchodzisz.

On poznaje inna kobiete, ktora nie jest tak oddana, czasem nawet jej nie zalezy. Szybko zeni sie z nia. Ona nie chce byc partnerem ani przyjacielem, a boginia. No wiec traktuje ja jak boginie. Nadskakuje, zarabia na nia. Ona siedzi w domu i sie nudzi, czesto zdradza. Zwiazek rozpada sie po krotszym czasie, niz wasz, ale po slubie.

Rozwodnik chce wrocic do siebie, bo nagle na nowo odkrywa twoje zalety, ale ty juz nie ufasz. Wiesz, ze nie dotrzymuje obietnic, pamietasz, ze nie docenil okazanego serca i ze osoba, ktora traktowala go zle, byla traktowana o wiele lepiej od Ciebie.

Zreszta i tak jestes juz za stara na zalozenie rodziny.

Potem przychodzisz ba Kafeterie i czytasz, ze same zostaja tylko brzydkie kobiety, albo niezdecydowane, ktore przebieraly w facetach i ze jestes smieciem i do niczego sie nie nadajesz.

I to wpływa na twoje samopoczucie? 

Jakiś matoł  wywala  w necie swoje frustracje a ty je bierzesz do siebie?

Może to nie ten facet był?

Może twoja droga nie jest droga macierzyństwa? 

Może twój mężczyzna dopiero przed tobą? 

Może twoja droga jest droga samotna? 

Każda z tych możliwości może dawać radość, zależy jak do niej podejdziesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 minutę temu, Gość Gość napisał:

Jakiś matoł  wywala  w necie swoje frustracje a ty je bierzesz do siebie?

W punkt! Gdyby nie miał bólu du(pska, to ten wątek w ogóle by nie powstał. Jednak mieszkanie z mamusią do trzydziestki nie takie fajne jak się wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Warmianin
9 minut temu, Gość gość napisał:

W punkt! Gdyby nie miał bólu du(pska, to ten wątek w ogóle by nie powstał. Jednak mieszkanie z mamusią do trzydziestki nie takie fajne jak się wydaje.

Bardzo fajne, bo mam własny kąt bez długów i kredytów. Moi znajomi są zadłużeni, uzależnieni od pracodawców, jak są zwolnienia w ich pracach to chodzą zestresowani, bo co będzie jak na nich padnie? Ja nie mam tych problemów, nie mam długów, zobowiązań, jestem dyspozycyjny, jak mi się praca nie podoba idę do następnej.

Gdybym szybko się wyprowadził i wpierdzielił w długi jak inni, to nie byłbym szczęśliwy tak jak dziś, a wiesz skąd to wiem? Bo widzę tych facetów i oni szczęśliwi nie są. 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Gość gość napisał:

W punkt! Gdyby nie miał bólu du(pska, to ten wątek w ogóle by nie powstał. Jednak mieszkanie z mamusią do trzydziestki nie takie fajne jak się wydaje.

Równie dobrze mógłby powiedzieć nowo poznanej kobiecie, że w wieku 17 lat się wyprowadził z domu i ciężką pracą zarobił na mieszkanie i wtedy muzyka gra...

A takiego co autentycznie poszedł z domu wcześnie i wydawał całą wypłatę na najem i nic w wieku trzydziestu lat nie ma, babka kopnie w tyłek, bo niezaradny.

Co Cię obchodzi życie gościa wcześniej. Spotykasz gościa, który ma 30 lat i mieszka we własnym mieszkanku i trzeba być głupszym niż bariera energochłonna żeby się spinać o to, że się nie zajechał na śmierć, aby na to zarobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
7 minut temu, Gość Warmianin napisał:

Bardzo fajne, bo mam własny kąt bez długów i kredytów. Moi znajomi są zadłużeni, uzależnieni od pracodawców, jak są zwolnienia w ich pracach to chodzą zestresowani, bo co będzie jak na nich padnie? Ja nie mam tych problemów, nie mam długów, zobowiązań, jestem dyspozycyjny, jak mi się praca nie podoba idę do następnej.

Gdybym szybko się wyprowadził i wpierdzielił w długi jak inni, to nie byłbym szczęśliwy tak jak dziś, a wiesz skąd to wiem? Bo widzę tych facetów i oni szczęśliwi nie są. 😉

I zamiast cieszyć się życiem, warujesz na kafeterii? no tak, tylko tutaj znajdziesz takich samych piz!dusiów jak ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bkjh

No jednak obchodzi. Mieszkanie do 30 z mamą to wstyd. A że kolega też ma nieciekawie to nic nie zmienia. W życiu sie w liczy coś więcej niż własny kąt, a przynajmniej nie tylko to. Nie wiem jaką trzeba mieć mentalność żeby z własnej woli siedzieć tyle u mamy i to będąc facetem. Co z tego ze masz własny kąt. Znam paru takich co też dostali kąt małym nakładem pracy i dzieki rodzicom. Żadna ich nie chce. Żadna. Mimo tego ich własnego kąta. U mężczyzny się jednak liczy mentalnosc i historia życia. Człowieku ile ja znam takich gości we własnym mieszkaniu dzięki rodzicom. Naprawdę sądzisz że jak facet ma ten swój kąt to więcej pytań nie będzie? To się bardzo rozczarujesz. A jak się dowie skąd to mieszkanie to swoje pomyśli. Po sposobie pisania autorze charakterem nie imponujesz.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bkjh

Ciągle powtarzasz tylko ten kąt i kąt. Jakby to wszystko co zalatwialo.  Tak łatwo nie ma. Trzeba mieć inne zalety oprócz kąta.  A ty w kółko "jestem szczęśliwy bo mam kąt."  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
4 minuty temu, Gość Bkjh napisał:

No jednak obchodzi. Mieszkanie do 30 z mamą to wstyd. A że kolega też ma nieciekawie to nic nie zmienia. W życiu sie w liczy coś więcej niż własny kąt, a przynajmniej nie tylko to. Nie wiem jaką trzeba mieć mentalność żeby z własnej woli siedzieć tyle u mamy i to będąc facetem. Co z tego ze masz własny kąt. Znam paru takich co też dostali kąt małym nakładem pracy i dzieki rodzicom. Żadna ich nie chce. Żadna. Mimo tego ich własnego kąta. U mężczyzny się jednak liczy mentalnosc i historia życia. Człowieku ile ja znam takich gości we własnym mieszkaniu dzięki rodzicom. Naprawdę sądzisz że jak facet ma ten swój kąt to więcej pytań nie będzie? To się bardzo rozczarujesz. A jak się dowie skąd to mieszkanie to swoje pomyśli. Po sposobie pisania autorze charakterem nie imponujesz.

 

Dokładnie. I jeszcze się chwali, że się dorobił będąc uwieszonym u mamusinej spódnicy i próbuje przekonać wszystkich, że jest lepszy, porównując się do kogoś, komu ewidentnie w życiu nie wyszło. Albo jego otoczenie, sami nieudacznicy, bo nie zna nikogo, kto jest w szczęśliwym związku z kobietą ma rodzinę, gdzie nie ma szczekania o mieszkanie czy bóg wie o co. Typowy przegryw, który musi swój żal wylać na durnym forum i jeszcze czeka na oklaski. Komedia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny ogarnijcie się. Dorobić się czegoś samemu, bez systemu zadłużania się, który robi z nas niewolników jest czymś dobrym, pozytywnym. Gdyby nie dokładał się do domowego budżetu wtedy można by go oceniać, ale skoro mieszkał z matką i dzielili na pół opłaty i wydatki... to super.

Nie sztuką jest się zadłużać, sztuką jest samemu się na coś w życiu wybić. Jedyne co mi się nie podoba w autorze to jego podejście do kobiet, które świadczy o jego lękach i braku zaufania, ale to że mieszkał u matki i pracował na siebie to absolutnie nic złego.

Edytowano przez Budyniowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Gość Rhett Pill napisał:

 




Bosz. Pieprzenie redpillowców, braci samcow i innego podobnego intelektualnego ścierwa. Równi jesteście radykalnym feministkom i Wasze argumenty są  podobnie oderwane z czapy.

Łykacie to jak młode pelikany brednie, bo po prostu pasują do waszej bajki. Cośtam w życiu się każdemu nie udaje, chciałby żeby coś wyglądało inaczej, czasami umiemy wziąć winę na siebie, a czasami szukamy winy poza sobą. W Niemczech o porażke I WŚ obwiniono żydów. Czasy są ciężkie, ciężko się dorobić bez wcześniejszego zaplecza, więc zaczyna się winić kobiety. Kobieta żydem współczesnego świata.

Problem polega na tym, że ruch MGOTW narodził się w Ameryce, jako produkt marketingowy. W myśl zasady, że jeśli można sprzedać jedną rzecz dwa razy to trzeba to zrobić. Więc sprzedali kontrfeminizm mężczyznom jak wcześniej sprzedali radykalny feminizm kobietom. Więc powstają doradcze książki, doradcze filmy, produkty "męskie", propagowanie "męskich" hobby. Biznes się kręci.

A teraz powrót do rzeczywistości. Polskiej rzeczywistości.

Przeciętne alimenty na dziecko wynoszą 400 PLN.
Ściągalność alimentów jest w okolicach 20%.
Długi alimentacyjne (na dzieci) wynoszą już około 10mld złotych.
W polskim sądzie, żeby dostać alimenty od byłego małżonka na SIEBIE to były współmałżonek musi naprawdę nabroić. 
Dzieci głównie przyznaje się matkom, bo mężczyźni nie składają wniosków o przyznanie im opieki. Oni zwyczajnie tej opieki nad tymi dziećmi nie chcą.

To były fakty poparte statystyką.

A teraz własne obserwacje. 
Ludzie są różni, ale jeśli ktoś zaczyna życie, czyli ma między 20-30, od wesela i machnięcia sobie potomstwa, a nie od wykształcenia, pracy, stabilności finansowej, jakiegoś lokum i "wyszumienia się", no to sobie sam kręci bat na własną dooopę. Niezależnie od tego czy jest to dziewczyna czy chłopak. 
I takich ludzi mi zwyczajnie nie żal jak im się sypie, brali się za życie od dooopy stron to i gooooowno znaleźli.

Najfajniejsze małżeństwa, które znam to te zawarte w okolicach 30, po 4-6 latach związku. Ludzie młodzi, ale już dorośli, trochę zabrani w życie, pracę, wybawieni, wyjeżdżeni po świecie. Zwykle między nimi jest niewielka różnica wieku. 

Jestem może uprzedzona, ale nie wierzę w czystość intencji w związkach z różnicą wieku większą niż 10 lat. 
I zupełnie inaczaej patrze też na różnicę 10 lat po 30, a inaczej przed. Związek 30 i 20 to związek podrostka z doroslym.

 

I kto to jest ta mityczna wartościowa kobieta? Opiszcie mi ją red pillsi
 

Wartościową kobieta to ta która wierzy w miłość ale taką bezinteresowną, czyli poznaje faceta na plaży w samych slipach, podoba się jej , miło się rozmawia i chcę się z nim kolejny raz spotkać - niezależnie czy przyjechał na plażę rowerem czy ferrari. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bkjh

Co do kolegi sprawia wrażenie jakby nie umiał decydować o sobie i robi jak mu daje znac kobieta która jest ideałem. Ogólnie samo słowo ideał oraz rodzinna to jakieś dziwne określenia. Ale kolega ma dziecko a to też wyrabia charakter.charakter jest chyba najważniejszy z tego wszystkiego a niestety żaden kąt tego nie zagwarantuje. W życiu nie wystarczy siedzieć w ciepelku najpierw u mamy a potem w nowym mieszkaniu, w życiu trzeba też coś przeżyć. Facet to nie francuski piesek żeby jego celem życia było gnieżdżenie się w nowiutkim mieszkanku. Mieszkanie się przydaje się ale to naprawdę nie wszystko w życiu.  I pytanie czy nie lepiej być zaleznym od firmy czy od mamusi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Awokado
Dnia 8.02.2019 o 03:42, Gość Warmianin napisał:

Poznajesz kobietę,

sygnalizować, że chciałaby

ona ci mówi,

chciałaby mieć

 trzeba mieć własny kąt,

dobry byt, zadłużasz się

a jej brakuje atencji,

To przyjaciel autora jest gachem.

Ona mówi, a on nic nie mówi.

On pracuje, a ona nie.

Skoro to jest ideał to dalej pieczcie pączki na tłusty czwartek.

Sperma zawsze ma smak awokado.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bkjh

Budyniowa- dorosły facet mieszkający u mamy z żadnej strony nie jest super. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×