Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
plastka-77

In vitro z komórką dawczyni cz. 3

Polecane posty

1 godzinę temu, Lokiii napisał:

Dlaczego będą potrzebne?  Czy opieka lekarska jest zła, czy szpitale? Możesz napisać więcej na ten temat? 

Inny system. Do 12 tyg ciąży nie ma opieki, taka ciąża też nie jest wspomagana czy podtrzymywana, np. progesteronem. Jeśli ktoś chce jakieś USG czy betę HCG itp przed 12 tyg to raczej wszystko prywatnie, a prywatne usługi są drogie. Potem, nawet w ciąży określonej jako wysokiego ryzyka, USG są co 8 tygodni i dopiero pod koniec trochę częściej. Badania krwi co 2 mce (a teraz w pandemii to nawet i co 3 mce) żeby sprawdzić morfologię czy TSH. Standardowo nie robią posiewów bakteryjnych czy cytologii w 1 trymestrze. Generalnie mało prowadzenia ciąży i mało kontroli. Podczas ciąży rzadko jest szansa na zobaczenie lekarza. Ciążę prowadzi położna. Jak ktoś chce lepszą opiekę, częstsze kontrole, to raczej jest skazany na prywatne wizyty, które są kosztowne. A nawet jak jest prywatna opieka to nie zawsze jest ona lepsza niż publiczna. W UK jakoś nikt ciążami się nie przejmuje. Raczej jest podejście, że jak ciąża się poroniła to widocznie tak musiało być, widocznie organizm sam wie co robi.

  • Thanks 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mieszkałam w UK kilkanaście lat, ale byłam wtedy "młoda"😁 nie w głowie było mi chodzenie po lekarzach ale ogolnie sterotyp byl taki ze na wszystko dają paracetamol, leczyłam się w Pl jezeli juz coś dolegało. Teraz są pl przychodnie i też tam się udałam na pierwsze usg wizyta 140 £ ale bylam w gabinecie ponad pół godziny, chcialam koniecznie do polaka ale trafil się lekarz prawdopodobnie z Pakistanu, bardzo miły niewierzyłam w to jak opisywal badanie zapytał czy nie mam nic przeciwko zeby mnie zbadał na fotelu i krok po kroku mowil kiedy to wkladał wziernik. Zawsze przy badaniu musi byc druga osoba np. pielęgniarka. Badania krwi to jakaś masakra tsh i ft4 ponad 100 £. Bez problemu wypisał recepty na clexane, prograf i crinone chociaż te leki są ogolnie niedostępne, gdy miałam problem z wykupieniem recepty, zamówił mi leki do domu, niestety koszt ok 300 £. Zapisałam się do przychodni, lekarz nie przyjmuje więc teleporada, umówił mnie na krew do szpitala oraz skontaktował z centrum leczenia niepłodności, ze względu na to że to in vitro, do położnej musiałam sama dzwonić umówiłam sie za tydzień rownież na krew jakis tam wywiad itd. ona z koleji zaplanowała mi już usg prenatalne. Tu bez względu na wiek badania są za darmo.Póki co nie jest tak źle spodziewałam się ze będzie gorzej. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Kar, Krokus, straszne co piszesz, nie chce się wierzyć ,że mają takie olewackie podejście 🙁 I to ma być kraj europejski, masakra. Chyba że oni w ten sposób regulują poziom ludności w kraju😒

Edytowano przez Lokiii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

.Iness dzieki za odpowiedz. Ja mam amh 0.01 i mialam juz 3 transfery z kd. Nie powiodlo sie. Nie mamy juz zarodkow, wiec na wiosne dopiero zaczniemy kolejna pelna procedure. Zeby nie pozostawac w zawieszeniu do tego czasu zaczelam zastanawiac sie nad mezoterapia. W moim przypadku juz raczej nie zaszkodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Marysia 88 napisał:

W Polsce tez była taka historia: urodziła dziewczynka z bardzo rzadką wada genetyczna a rodzice zorientowali się przez grupy krwi i wyszło ze musiały zostać zamienione komórki jajowe bo tylko z ojcem była spokrewniona.

na Ukrainie natomiast czarnoskórej parze urodziło się białe dziecko.

takie historie zdążają się wszędzie i podejrzewam ze tylko cześć nich wychodzi na jaw.

niestety takie pomyłki to jest jedno z jakiś tam drobnych ryzyk in vitro z którymi trzeba się liczyć.

 

Wrzucałam link do tej historii z Polski, ale widzę że go nie ma. Lekarz nie został ukarany, za to NFZ rozwiązał kontrakt na finansowanie tam in vitro więc wiele par zostało ukaranych za czyjeś niedbalstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Krokus napisał:

Inny system. Do 12 tyg ciąży nie ma opieki, taka ciąża też nie jest wspomagana czy podtrzymywana, np. progesteronem. Jeśli ktoś chce jakieś USG czy betę HCG itp przed 12 tyg to raczej wszystko prywatnie, a prywatne usługi są drogie. Potem, nawet w ciąży określonej jako wysokiego ryzyka, USG są co 8 tygodni i dopiero pod koniec trochę częściej. Badania krwi co 2 mce (a teraz w pandemii to nawet i co 3 mce) żeby sprawdzić morfologię czy TSH. Standardowo nie robią posiewów bakteryjnych czy cytologii w 1 trymestrze. Generalnie mało prowadzenia ciąży i mało kontroli. Podczas ciąży rzadko jest szansa na zobaczenie lekarza. Ciążę prowadzi położna. Jak ktoś chce lepszą opiekę, częstsze kontrole, to raczej jest skazany na prywatne wizyty, które są kosztowne. A nawet jak jest prywatna opieka to nie zawsze jest ona lepsza niż publiczna. W UK jakoś nikt ciążami się nie przejmuje. Raczej jest podejście, że jak ciąża się poroniła to widocznie tak musiało być, widocznie organizm sam wie co robi.

Też to słyszałam, podobno lekarze mają zakaz informować czy chłopiec czy dziewczynka żeby zmniejszyć ilość aborcji 😕 za to mają bardzo dobry socjal jak już dziecko się urodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Mola90 napisał:

.Iness dzieki za odpowiedz. Ja mam amh 0.01 i mialam juz 3 transfery z kd. Nie powiodlo sie. Nie mamy juz zarodkow, wiec na wiosne dopiero zaczniemy kolejna pelna procedure. Zeby nie pozostawac w zawieszeniu do tego czasu zaczelam zastanawiac sie nad mezoterapia. W moim przypadku juz raczej nie zaszkodzi.

Nie zaszkodzi ale nie rób sobie nadziei, jeśli kasa to nie problem, spróbuj, ale jeśli liczy się każdy grosz, lepiej wydać na KD.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

m.facebook.com/story.php?story_fbid=507224819982335&id=146313162105818

Szkoda że takie akcje nie są bardziej promowane wśród młodych zdrowych kobiet nie mających problemów z płodnością:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W mojej klinice powiedzieli ze 95% KD jest od kobiet nie leczących się, wiec pewnie jakoś tam promują bo komórek mają dużo. 

Choć rzeczywiście nie słychać o tym aż tak wiele w przeciwieństwie do dawstwa nasienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.09.2020 o 08:45, Mola90 napisał:

Believer opowiesz jak po lekarzu immunologu? 

Hej przepraszam że dopiero odpisuję. Jestem tydzień po wizycie u Malinowskiego. W sumie na razie niewiele jest do opowiadania bo strescilam mu całą naszą historie, pokazalam badania jakie zrobilismy, pospisywal sobie co uznal za stosowne. Zalecil dalsze badania do zrobienia, HLA u meza i badania nasienia, u mnie 12 badan (te juz zrobilam, zaplacilam 2400 zl 😬) i jedno wspolne z krwi FCxM. Tylko ze bylam sama na wizycie no i wyszedl klops z badaniem nasienia, szczerze nie spodziewalam sie ze ono bedzie potrzebne mimo ze kobiety z rejestracji uprzedzaly ze moze byc potrzebne ale myslalam ze chodzi o sytuacje kiedy ktos nie robil takiego badania a maż mial juz ze 3 razy, no ale nie pod tym katem co chce prof takze teraz dopiero termin na badanie nasienia byl na 2 pazdziernika i wtedy dopiero zapiszą na kolejną wizyte wiec pewnie kolo polowy listopada okaze sie co dalej, pewnie szczepienia wiec kolejne miesiace w plecy a w dodatku powiedzial to co chyba Tobie zeby na razie nie tworzyc zarodkow skoro ich nie mamy bo moze z wynikow nasienia wyjsc ze mąz bedzie musial brac leki i dopiero wtedy parametry nasienia polepsza sie na tyle ze mozna bedzie nim zapladniac, ze mozliwie ze brak implantacji do tej pory z tego wynikal, ze nasienie mialo przeciwciala (czy cos w podobie, ciezko mi dokladnie powtorzyc).No i nie wiem sama co robic, czy zaryzykowac ze moze nie znajdą jej przez najblizszy czas czy zadzwonic zeby wstrzymali sie z szukaniem i ewentualnym zapladnianiem ale boje sie ze wtedy spadniemy na koniec kolejki i przestana nam szukac dawczyni wogole. Byłam też u diabetologa, współczynnik Homa wyszedł mi 2,1, wyszla mi lekka IO, zalecila tylko diete o niskim indeksie glikemicznym i ruch 4 razy w tyg po 45 min a najlepiej codziennie po 30 min.

Mola a Wy na jakim etapie jesteście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, believer napisał:

 HLA u meza i badania nasienia

Jak się nazywa takie badanie nasienia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tonia na skierowaniu doktor zaznaczył w sekcji nasienie: badanie ogolne nasienia, badanie nasienia indentyfikacja + antybiogram, oznaczenie przeciwcial przeciwplemnikowych (ASA) - nasienie, ASA - MAR test.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy ten wątek jeszcze żyje?? Piszcie laski co u Was. Na jakim jestescie etapie😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzieki believer za wyczerpujaca odpowiedz. My narazie odpoczywamy, zbieramy fundusze na kolejna procedure. Zrobimy ja w czechach - przynajmniej takie plany mamy na ten moment. Nasienie tam mamy zamrozone wiec tylko wycieczka na transfer ewentualnie. Szukamy tez jakis wskazowek co mozna jeszcze zbadac - stad moje pytanie do ciebie. Zamierzam sie wybrac oczywiscie albo do prof. albo doc. bo sam accofil najwyrazniej w moim przypadku nie jest wystarczajacy. Jedynie co to klinika mi odpisala zeby wykonac u meza badanie kariotypu i ewentualnie zaplodnienie metoda macs chociaz na poczatku twierdzili ze nawet picsi ktore mielismy w pakiecie nie jest potrzebne bo morfologia nasienia byla 12% (chociaz jeszcze pol roku wczesniej byla na 3%, a fragmentacja taka jak u was ale to chyba wynikalo z tego ze maz pracowal na sloncu i poprostu sie przegrzal bo w zasadzie nic specjalnego nie robilismy zeby nasienie sie poprawilo).  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Anett jeszcze chyba troche zyje wątek😉 no ja pisalam, czekam na badania i wizyte kolejna u prof. Malinowskiego. A jak u Ciebie, juz po prenatalnych? Wiesz kto u Ciebie w brzuszku mieszka? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, believer napisał:

Hej przepraszam że dopiero odpisuję. Jestem tydzień po wizycie u Malinowskiego. W sumie na razie niewiele jest do opowiadania bo strescilam mu całą naszą historie, pokazalam badania jakie zrobilismy, pospisywal sobie co uznal za stosowne. Zalecil dalsze badania do zrobienia, HLA u meza i badania nasienia, u mnie 12 badan (te juz zrobilam, zaplacilam 2400 zl 😬) i jedno wspolne z krwi FCxM. Tylko ze bylam sama na wizycie no i wyszedl klops z badaniem nasienia, szczerze nie spodziewalam sie ze ono bedzie potrzebne mimo ze kobiety z rejestracji uprzedzaly ze moze byc potrzebne ale myslalam ze chodzi o sytuacje kiedy ktos nie robil takiego badania a maż mial juz ze 3 razy, no ale nie pod tym katem co chce prof takze teraz dopiero termin na badanie nasienia byl na 2 pazdziernika i wtedy dopiero zapiszą na kolejną wizyte wiec pewnie kolo polowy listopada okaze sie co dalej, pewnie szczepienia wiec kolejne miesiace w plecy a w dodatku powiedzial to co chyba Tobie zeby na razie nie tworzyc zarodkow skoro ich nie mamy bo moze z wynikow nasienia wyjsc ze mąz bedzie musial brac leki i dopiero wtedy parametry nasienia polepsza sie na tyle ze mozna bedzie nim zapladniac, ze mozliwie ze brak implantacji do tej pory z tego wynikal, ze nasienie mialo przeciwciala (czy cos w podobie, ciezko mi dokladnie powtorzyc).No i nie wiem sama co robic, czy zaryzykowac ze moze nie znajdą jej przez najblizszy czas czy zadzwonic zeby wstrzymali sie z szukaniem i ewentualnym zapladnianiem ale boje sie ze wtedy spadniemy na koniec kolejki i przestana nam szukac dawczyni wogole. Byłam też u diabetologa, współczynnik Homa wyszedł mi 2,1, wyszla mi lekka IO, zalecila tylko diete o niskim indeksie glikemicznym i ruch 4 razy w tyg po 45 min a najlepiej codziennie po 30 min.

Mola a Wy na jakim etapie jesteście?

Beliver,a czy na Twoich komórkach było u Ciebie zapłodnienie i implantacja zarodka czy nigdy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie mam wogole swoich komorek, AMH ponizej 0.02, jajniki niewidoczne na usg. Takze nigdy nawet proby nie bylo.

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Mola90 napisał:

Dzieki believer za wyczerpujaca odpowiedz. My narazie odpoczywamy, zbieramy fundusze na kolejna procedure. Zrobimy ja w czechach - przynajmniej takie plany mamy na ten moment. Nasienie tam mamy zamrozone wiec tylko wycieczka na transfer ewentualnie. Szukamy tez jakis wskazowek co mozna jeszcze zbadac - stad moje pytanie do ciebie. Zamierzam sie wybrac oczywiscie albo do prof. albo doc. bo sam accofil najwyrazniej w moim przypadku nie jest wystarczajacy. Jedynie co to klinika mi odpisala zeby wykonac u meza badanie kariotypu i ewentualnie zaplodnienie metoda macs chociaz na poczatku twierdzili ze nawet picsi ktore mielismy w pakiecie nie jest potrzebne bo morfologia nasienia byla 12% (chociaz jeszcze pol roku wczesniej byla na 3%, a fragmentacja taka jak u was ale to chyba wynikalo z tego ze maz pracowal na sloncu i poprostu sie przegrzal bo w zasadzie nic specjalnego nie robilismy zeby nasienie sie poprawilo).  

Jak chcesz sie zapisac to proponuję Ci nie czekac tylko zadzwonic i to zrobić  bo sie dlugo czeka na wizyte a potem znowu na wyniki badan i kolejna wizyte. No my mamy nasienie w salve zamrozone i to tez byl jeden z argumentow zeby tam podejsc, no o ile bedzie dobre to nasienie i mozliwe do wykorzystania wg prof. A w jakiej klinice w Czechach podchodzilas? Przepraszam ale nie pamietam. Ja tez mysle mocno nadal nad Czechami, niby zdecydowaliśmy sie na Salve ale jak sie okaze ze nasienia nie mozna uzyc to w sumie nic nas tam nie trzyma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, believer napisał:

Anett jeszcze chyba troche zyje wątek😉 no ja pisalam, czekam na badania i wizyte kolejna u prof. Malinowskiego. A jak u Ciebie, juz po prenatalnych? Wiesz kto u Ciebie w brzuszku mieszka? 

Ten wątek ledwo dycha😉 zyje to wątek ciąża po in vitro tam dziennie po kilkanaście stron😊

Tak ja już po i jest ok czekam na test pappa w sensie na wynik ale jestem już spokojna😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, anett96 napisał:

Ten wątek ledwo dycha😉 zyje to wątek ciąża po in vitro tam dziennie po kilkanaście stron😊

Tak ja już po i jest ok czekam na test pappa w sensie na wynik ale jestem już spokojna😊

Ja mam jeszcze 2,5 tygodnia do prenatalnych. Czekam bardzo na ten czas. Teraz jeszcze duża niepewność i stres przy każdym bólu brzucha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny. Ja mam za to pytanie, w sierpniu zrobili mi histeroskopie i biopsje. Wtedy powiedziano mi ze mam zapalenie blony sluzowej macicy. Przez 3 tygodnie bralam antybiotyki i powtorna biopsja wykazalala ze zapalenia nie ma. Nauczona doswiadczeniem poprosilam o wyniki i Czytam w nich ze jest tam byc moze polip. Czy to jest problem czy nie? Bo moja lekarka mowi ze jestem juz gotowa do transferu. Czy ktoras z was sie moze orientuje ze czy to moze byc problem w zagniezdzaniu zarodka  czy nie? Mam zaczac przygotowania do AZ w tym tygodniu i teraz ju nie wiem czy sie z nia klucic czy ona jednak wie lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, Mkk napisał:

Hej dziewczyny. Ja mam za to pytanie, w sierpniu zrobili mi histeroskopie i biopsje. Wtedy powiedziano mi ze mam zapalenie blony sluzowej macicy. Przez 3 tygodnie bralam antybiotyki i powtorna biopsja wykazalala ze zapalenia nie ma. Nauczona doswiadczeniem poprosilam o wyniki i Czytam w nich ze jest tam byc moze polip. Czy to jest problem czy nie? Bo moja lekarka mowi ze jestem juz gotowa do transferu. Czy ktoras z was sie moze orientuje ze czy to moze byc problem w zagniezdzaniu zarodka  czy nie? Mam zaczac przygotowania do AZ w tym tygodniu i teraz ju nie wiem czy sie z nia klucic czy ona jednak wie lepiej

Hej,  Z tego co się orientuje to polip powinien być widoczny na Usg i ew mniejsze polipy w histeroskopii. Troszkę nie rozumiem stwierdzenia ze „może być polip” wysnutego na podstawie biopsji...ze chyba chodzi o jakieś mikropolipy bo faktycznie jest coś takiego jak „mikropolipowatosc endometrium”, tylko ze to wszystko powinnobylo wyjść Ci w histeroskopii. Z tego co slyszałam od lekarzy to zarówno polipy normalne jak i mikropolipy są przeszkoda w zagnieżdżeniu wiec może postaraj się docisnąć lekarza, ew zdobądź kontakt do tego kto robił histeroskopie i potem opisywał wycinki żeby upewnić się co maja na myśli bo szkoda by było zarodka. A mialas te zabiegi robione w Polsce? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, anett96 napisał:

Ten wątek ledwo dycha😉 zyje to wątek ciąża po in vitro tam dziennie po kilkanaście stron😊

Tak ja już po i jest ok czekam na test pappa w sensie na wynik ale jestem już spokojna😊

Anett96 czy nadal robisz zastrzyki z heparyny? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, anett96 napisał:

Ten wątek ledwo dycha😉 zyje to wątek ciąża po in vitro tam dziennie po kilkanaście stron😊

Fajnie.... 

No niestety nie wszystkie możemy tam się udzielać a tu trudno pisać w kółko o swoich porażkach 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak brałyście intralipid i accofil?  Przed transferem? ile dni przed ? czy w dniu transferu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Marysia 88 napisał:

Hej,  Z tego co się orientuje to polip powinien być widoczny na Usg i ew mniejsze polipy w histeroskopii. Troszkę nie rozumiem stwierdzenia ze „może być polip” wysnutego na podstawie biopsji...ze chyba chodzi o jakieś mikropolipy bo faktycznie jest coś takiego jak „mikropolipowatosc endometrium”, tylko ze to wszystko powinnobylo wyjść Ci w histeroskopii. Z tego co slyszałam od lekarzy to zarówno polipy normalne jak i mikropolipy są przeszkoda w zagnieżdżeniu wiec może postaraj się docisnąć lekarza, ew zdobądź kontakt do tego kto robił histeroskopie i potem opisywał wycinki żeby upewnić się co maja na myśli bo szkoda by było zarodka. A mialas te zabiegi robione w Polsce? 

Dziekuje Marysia88, no wlasnie niestety nie w PL ale w USA. Na wynikach jest napisane ze wg nich na podstawie histeroskopii moze byc polip na endometrium. Ale ja mialam tez zapalenie blony sluzowej wiec jedyne na co klinila zwocila uwage i mnie leczyla to zapalenie. Nie wiedzialam nic o tym polipie dopuki nie poprosilam o wyniki. Tam doczytalam ze moze jest polip. Po antybiotykach mialam droga biopsje i znowu nikt nic mi nie mowil o polipie tylko o tym ze wyleczylam to zapalenie i jest ok. No i patrzac na wyniki z tej drogiej biopsji tam pisza ze moze jest maly polip w gruczolach. Zadzwonilam do kliniki ape na razie mnie zlewaja. Wkurzam sie ze nic mi nie powiedzieli kiedy przyszly pierwsze wyniki histeroskopii i byl wspomniany ten polip i nikt sie nawet nie odezwal. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Mkk napisał:

Dziekuje Marysia88, no wlasnie niestety nie w PL ale w USA. Na wynikach jest napisane ze wg nich na podstawie histeroskopii moze byc polip na endometrium. Ale ja mialam tez zapalenie blony sluzowej wiec jedyne na co klinila zwocila uwage i mnie leczyla to zapalenie. Nie wiedzialam nic o tym polipie dopuki nie poprosilam o wyniki. Tam doczytalam ze moze jest polip. Po antybiotykach mialam droga biopsje i znowu nikt nic mi nie mowil o polipie tylko o tym ze wyleczylam to zapalenie i jest ok. No i patrzac na wyniki z tej drogiej biopsji tam pisza ze moze jest maly polip w gruczolach. Zadzwonilam do kliniki ape na razie mnie zlewaja. Wkurzam sie ze nic mi nie powiedzieli kiedy przyszly pierwsze wyniki histeroskopii i byl wspomniany ten polip i nikt sie nawet nie odezwal. 

Ja miałam podobna sytuacje z wynikami biopsji tylko ze tu w PL wiec znam ten ból. Ale lepiej wszystko sprawdzić bo potem się może okazać ze masz niepowodzenia z powodu jakiegoś głupiego polipa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, abi napisał:

Jak brałyście intralipid i accofil?  Przed transferem? ile dni przed ? czy w dniu transferu?

Ja tylko intralipid, na początku cyklu, w dniu transferu, po pozytywnej becie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, plastka-77 napisał:

Fajnie.... 

No niestety nie wszystkie możemy tam się udzielać a tu trudno pisać w kółko o swoich porażkach 

Plastka łącze się telepatycznie, u mnie taka sama sytuacja. Jaki macie plan działania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×