Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

2 godziny temu, Kasia80 napisał:

Drugi transfer najwyższej klasy zarodka i żadnej implantacji...

 siedzę i płaczę

nie mam już siły

tyle lat starań, pytałam lekarza po pierwszym nieudanym transferze czy nie zrobić badań pod kątem immunologii, żeby nie marnować zarodków to mi odradzał, że nie ma sensu a ja zawsze po kiku dniach od transferu mam dreszcze i skaczącą temperaturę- może to nie ma związku ale chciałam wykluczyć

Gameta nie ma własnego immunologa

 

Cześć, trzymaj się tam dzielnie ❤️ Jeszcze będzie dobrze , zobaczysz! Masz jeszcze jakieś mrozaczki ? 

Ja tez miałam dwa transfery z zarodkami najwyższej klasy i dopiero po drugim nieudanym wysłali mnie do immunologa.. Wyszła nieprzyswajalność kwasu foliowego więc zmienili mi na folian. Więc nie ma to raczej znaczącego wpływu na zagnieżdżanie, przynajmniej tak powiedział lekarz. Czekam teraz na efekty trzeciego transferu. Może po prostu tak jak piszą dziewczyny- do trzech razy sztuka ? Trzymam kciuki ✊🏻

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Kasia80 napisał:

Drugi transfer najwyższej klasy zarodka i żadnej implantacji...

 siedzę i płaczę

nie mam już siły

tyle lat starań, pytałam lekarza po pierwszym nieudanym transferze czy nie zrobić badań pod kątem immunologii, żeby nie marnować zarodków to mi odradzał, że nie ma sensu a ja zawsze po kiku dniach od transferu mam dreszcze i skaczącą temperaturę- może to nie ma związku ale chciałam wykluczyć

Gameta nie ma własnego immunologa

 

Kasia trzymaj się! Mi sam lekarz zlecił część badań immunologicznych i genetycznych po pierwszym braku zagnieżdżenia i po mojej historii starań. Może powiedz mu, że wiesz, że on chce czekać do 3 razy, ale Ty byś wolała wykonać już teraz te badania które by Ci zlecił po 3 nieudanej próbie :) skoro i tak sama za nie płacisz to przecież Twój wybór! Często jest tak że same mamy jakieś przeczucia i wiemy lepiej od lekarza! Z drugiej strony możesz zrobić badania i nic w nich nie wyjdzie a zajdziesz w ciąże następnym razem :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, NiskieAmH napisał:

Hej dziewczyny.

mam problem, ponieważ w dofinansowaniu jest fsh (poniżej 15) amh (powyżej 0,7).

wynik fsh mam z końca maja ponizej 15 a amh ponizej normy z sierpnia. 
dzisiaj miałam wizytę U innego lekarza o mówi ze raczej nie dostane dofinansowania na leki. Wizytę startowa mam za tydzień ale już się tym faktem mocno stresuje. Czy któraś była w takiej sytuacji ? Pozdrawiam

Na niektórych stronach klinik jest informacja że fsh lub amh, nie wiem od czego to zależy. Może dopytaj czy samo fsh nie wystarczy, a tego amh lekarz niech uda że nie widział ;) Poza tym amh można podnieść, nawet jeżeli nie ma to przełożenia na faktyczny stan rezerwy jajnikowej to przynajmniej dostaniecie dofinansowanie. Albo spróbuj zrobić w innym laboratorium może.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Kasia80 napisał:

mój lekarz mówi, że przy tej klasie zarodka miałam każdorazowo 50% szans na ciążę- po dwóch razach wyciągnięcia tego "drugiego" losu czuję się pechowcem...

próbowałam się dziś zapisać do immunologa- przynajmniej 3 tyg. terminy, oczywiście prywatnie, zapisałam się ale czy możecie mi doradzić jakie badania choć na start zrobić, żeby cokolwiek po wyzycie wiedzieća nie dopiero wyjść ze skierowaniem i za koejny miesiąc mieć następną wizytę

jak i gdzie w Trójmiescie można zrobić dobrze takie badania, choćby te na komórki NK (Bruss?)- i jak takie badanie się nazywa fachowo?

czy może macie do polecenia dobrego immunologa w Trójmieście?

czy w czsach epidemii ewentualne leczenie immunologiczne jest w miarę bezpieczne? (leki immunosupresyjne)

 

To niestety tak nie działa... 😞 Procenty się nie sumują. To nie tak że miałaś 2 losy, jeden pełny drugi pusty. I jak zalodujesz 2 razy to w końcu trafisz na ten pełny. To jak rzut monetą. To że za pierwszym razem wypadła reszka to nie znaczy że za drugim wypadnie orzeł. Prawdopodobienstwo że wypadnie reszka jest takie samo i za pierwszym i za 10 rzutem.... 

Ale dość tych smutków bo widzę że raczej potrzebujesz działać. Niestety Trójmiasta nie znam więc ci nie podpowiem. Co do badań, to też ciężko mi coś podpowiedzieć, bo ja do immunologa trafiłam już jak miał za sobą poronienia. A to zmienia badania. Bo części badań nie ma co robić, jeśli nigdy nie było ciąży. Chyba między innymi te komórki NK... Więc warto to pospraedzac. Na FB jest taka grupa "starajac się z pomocą doktora "p". I tam dziewczyny bardzo często piszą właśnie o problemie braku implantacji i jakie badania wtedy. Warto poczytać. 

Na pewno możesz robić badania genetyczne. Kariotyp. Kiry. Trombofilie. 

Co do immunosupresji i to w sumie nie wiadomo... ale robią, bo nie wiadomo ile trzeba będzie czekać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, karioka84 napisał:

Na niektórych stronach klinik jest informacja że fsh lub amh, nie wiem od czego to zależy. Może dopytaj czy samo fsh nie wystarczy, a tego amh lekarz niech uda że nie widział 😉 Poza tym amh można podnieść, nawet jeżeli nie ma to przełożenia na faktyczny stan rezerwy jajnikowej to przynajmniej dostaniecie dofinansowanie. Albo spróbuj zrobić w innym laboratorium może.

Jak podnieść ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 26.09.2020 o 13:28, Emilia# napisał:

Cześć Kasiu! Ja nie wytrzymałam i poszłam wczoraj na Bętę(8dpt). Moje przeczucia się potwierdziły 0,4 😔😔😔 Nie mam już zarodków. Miałam tylko 2 które wykorzystaliśmy . Więc zaczynam wszystko od nowa😔 Lekarka mi mówiła że trzeba zrobić przerwę ok 3mce więc muszę czekać aż do grudnia. 

A Ty ile masz jeszcze zarodków? 

Trzymam za Ciebie mocno kciuki, żeby chociaż Tobie się udało z czwarkowych transferow😃✊

Emilko ja wytrzymałam do końca i zrobiłam test dzisiaj. Wynik mi przyszedł o 17 dopiero, ale jest pozytywny - Beta 171 🙂 zgodnie z zaleceniami wykonam drugi tez po dwóch dniach. Nie wiem czy jestem bardziej w szoku czy po prostu boje się cieszyć wiedząc ile dziewczyn na ciąże biochemiczna, ciąże niedonoszona. 
Aż dziwne mi uwierzyć ze pierwsze in vitro mogło się udać. Nastawiałam się ze to taka próba rozchodniaczek 🙂 trzymajcie dziewczyny kciuki żeby dalej nic się nie stało. 
 

Może to nawet dobrze ze będziesz mieć chwile przerwy. Organizm dojdzie do siebie po stymulacjach punkcjach i będzie gotowy na dalsza walkę. Nie poddawaj się tylko nigdy. To kwestia czasu i na pewno się uda. I na przyszłe święta może będziesz już miała w rękach dzidziusia. Bardzo Ci tego życzę ❤️

  • Like 13

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, NiskieAmH napisał:

Jak podnieść ?

Mi z 0.28 urosło do 0.96 po 3 tygodniowym urlopie w pełnym słońcu. Także polecam duże dawki witaminy d (ale najpierw zbadaj sobie poziom), koenzym q10, dhea. Ja ten zestaw biorę dopiero od miesiąca i jeżeli będę potrzebować badania amh do 3 stymulacji to dopiero wtedy będę robić i potwierdzę na sobie czy faktycznie działa ;) ale witamina d na pewno działa. Wiesz jaki masz jej poziom?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, karioka84 napisał:

Mi z 0.28 urosło do 0.96 po 3 tygodniowym urlopie w pełnym słońcu. Także polecam duże dawki witaminy d (ale najpierw zbadaj sobie poziom), koenzym q10, dhea. Ja ten zestaw biorę dopiero od miesiąca i jeżeli będę potrzebować badania amh do 3 stymulacji to dopiero wtedy będę robić i potwierdzę na sobie czy faktycznie działa 😉 ale witamina d na pewno działa. Wiesz jaki masz jej poziom?

Wszystko biore od sierpnia 😉 

lekarka ze szpitala gdzie miałam Histeroskopie mowila żeby zrobić w diagnostyce gdzie wynik jest w ciągu jednego dnia i oni zawyzaja. Spróbuje w piątek zrobić badanie😀 dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, karioka84 napisał:

Mi z 0.28 urosło do 0.96 po 3 tygodniowym urlopie w pełnym słońcu. Także polecam duże dawki witaminy d (ale najpierw zbadaj sobie poziom), koenzym q10, dhea. Ja ten zestaw biorę dopiero od miesiąca i jeżeli będę potrzebować badania amh do 3 stymulacji to dopiero wtedy będę robić i potwierdzę na sobie czy faktycznie działa 😉 ale witamina d na pewno działa. Wiesz jaki masz jej poziom?

Rok temu miałam poziom około 30 ale od 2 msc biore 4000 😀 opalać się nie mogę bo przy ziołach (M.in. Dziurawcu) nie można 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, NiskieAmH napisał:

Wszystko biore od sierpnia 😉 

lekarka ze szpitala gdzie miałam Histeroskopie mowila żeby zrobić w diagnostyce gdzie wynik jest w ciągu jednego dnia i oni zawyzaja. Spróbuje w piątek zrobić badanie😀 dziekuje

Tak, mi w diagnostyce wyszło lepiej niż w luxmedzie, także coś w tym może być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, NiskieAmH napisał:

Rok temu miałam poziom około 30 ale od 2 msc biore 4000 😀 opalać się nie mogę bo przy ziołach (M.in. Dziurawcu) nie można 

30 to dolna granica, podobno najlepiej mieć 50-60.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Klara_20 napisał:

Dziewczyny, mam pytanie. Czy zapisujecie się na wizyty ciążowe również do lekarzy na NFZ? 
Na ostatniej wizycie dostałam od swojego lekarza prowadzącego znowu listę badań obowiązkowych. Nie chce płacić kolejnych kilkuset zł więc zapisałam się do przychodni na wizytę ciążową, ale chyba nie chcę się przyznawać do IVF, bo i tak na prowadzenie ciąży będę chodzić do swojego lekarza prywatnie (on wie jak mam leki dawkować itp itd). Jak to u was wygląda? 

Hej ja chodzę na NFZ właśnie ze względu na badania i teraz darmowe leki bo receptę na darmowe z tego co się dowiedziałam wystawić może tylko lekarz na NFZ. Mój lekarz wie że było in vitro i on nie i geruje w leki jakie klinika mi zleciła kazał się tego trzymać. Ale powiedział mu ze po penatralnym już nie chodzę do kliniki tylko do niego ale prawda jest nieco inna. Mimo iż wiem że to dobry lekarz nadal jeżdżę do kliniki do swojego lekarza bo a gdyby co... A te 150 zł raz na Mc mnie nie zbawi 😉 a głowa spokojniejsza. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Keffy napisał:

Hej ja chodzę na NFZ właśnie ze względu na badania i teraz darmowe leki bo receptę na darmowe z tego co się dowiedziałam wystawić może tylko lekarz na NFZ. Mój lekarz wie że było in vitro i on nie i geruje w leki jakie klinika mi zleciła kazał się tego trzymać. Ale powiedział mu ze po penatralnym już nie chodzę do kliniki tylko do niego ale prawda jest nieco inna. Mimo iż wiem że to dobry lekarz nadal jeżdżę do kliniki do swojego lekarza bo a gdyby co... A te 150 zł raz na Mc mnie nie zbawi 😉 a głowa spokojniejsza. 

Darmowe leki może wystawić każdy lekarz, prywatny też. Musi mieć tylko umowę z NFZ na wystawianie refundowanych tecrpt.. Ale nie musi byc lekarz przyjmujący na NFZ. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny jak robię zastrzyk gonapeptyl o 21.00. A gdybym dwa razy zrobila pol godziny później myslicie ze by to byl problem? Bo wyjątkowo 2 raxy mysze pohechac na 2 zmianę do pracy i o 21 bylabym jeszcze w pociągu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Zuzana napisał:

Dziewczyny jak robię zastrzyk gonapeptyl o 21.00. A gdybym dwa razy zrobila pol godziny później myslicie ze by to byl problem? Bo wyjątkowo 2 raxy mysze pohechac na 2 zmianę do pracy i o 21 bylabym jeszcze w pociągu. 

nie ma problemu 🙂 pół godziny nie robi różnicy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Aja napisał:

Darmowe leki może wystawić każdy lekarz, prywatny też. Musi mieć tylko umowę z NFZ na wystawianie refundowanych tecrpt.. Ale nie musi byc lekarz przyjmujący na NFZ. 

Dokładnie! Przecież lekarze z klinik zapisują leki z refundacją 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, AsiaWin napisał:

Dokładnie! Przecież lekarze z klinik zapisują leki z refundacją 🙂 

No to zostałam wprowadzona w błąd 🤦‍♀️🤦‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, AsiaWin napisał:

nie ma problemu 🙂 pół godziny nie robi różnicy!

Dzięki  🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
5 godzin temu, Kasia80 napisał:

mój lekarz mówi, że przy tej klasie zarodka miałam każdorazowo 50% szans na ciążę- po dwóch razach wyciągnięcia tego "drugiego" losu czuję się pechowcem...

próbowałam się dziś zapisać do immunologa- przynajmniej 3 tyg. terminy, oczywiście prywatnie, zapisałam się ale czy możecie mi doradzić jakie badania choć na start zrobić, żeby cokolwiek po wyzycie wiedzieća nie dopiero wyjść ze skierowaniem i za koejny miesiąc mieć następną wizytę

jak i gdzie w Trójmiescie można zrobić dobrze takie badania, choćby te na komórki NK (Bruss?)- i jak takie badanie się nazywa fachowo?

czy może macie do polecenia dobrego immunologa w Trójmieście?

czy w czsach epidemii ewentualne leczenie immunologiczne jest w miarę bezpieczne? (leki immunosupresyjne)

 

Bardzo mi przykro, że się nie udało:( 

Ja w Trójmieście skorzystałam z konsultacji immunologa dr Suchanek (przyjmuje w invicta) i tam też zrobiłam wszystkie badania (w tym NK), ale rozważałam też paśnika w Łodzi/Warszawie. Nie wiem czy miałam szczęście, czy Suchanek faktycznie mi pomogła, ale mój trzeci transfer, blastka 3.2.2 i mamy 13 tydzień ciąży. Od czerwca jadę na encortonie z którego powoli schodzę i nic mi nie jest. Jedynie pierwszy dzień miałam rewolucję żołądkową, ale żadne chorobsko pomimo encortonu mnie nie złapało. Plus covidu jest taki, że wszystkie konsultacje i tak są telefonicznie, co w przypadku wycieczki do łodzi/Warszawy z Trójmiasta jest dużym plusem. Mam nadzieję, że u Ciebie też trzeci transfer będzie udany, powodzenia!

AA i nic bym nie robiła na własną rękę, przed konsultacja. Każdy przypadek jest inny, bez sensu wydawać kasę, ale to moje zdanie

Edytowano przez margareta
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Aja napisał:

To niestety tak nie działa... 😞 Procenty się nie sumują. To nie tak że miałaś 2 losy, jeden pełny drugi pusty. I jak zalodujesz 2 razy to w końcu trafisz na ten pełny. To jak rzut monetą. To że za pierwszym razem wypadła reszka to nie znaczy że za drugim wypadnie orzeł. Prawdopodobienstwo że wypadnie reszka jest takie samo i za pierwszym i za 10 rzutem.... 

Ale dość tych smutków bo widzę że raczej potrzebujesz działać. Niestety Trójmiasta nie znam więc ci nie podpowiem. Co do badań, to też ciężko mi coś podpowiedzieć, bo ja do immunologa trafiłam już jak miał za sobą poronienia. A to zmienia badania. Bo części badań nie ma co robić, jeśli nigdy nie było ciąży. Chyba między innymi te komórki NK... Więc warto to pospraedzac. Na FB jest taka grupa "starajac się z pomocą doktora "p". I tam dziewczyny bardzo często piszą właśnie o problemie braku implantacji i jakie badania wtedy. Warto poczytać. 

Na pewno możesz robić badania genetyczne. Kariotyp. Kiry. Trombofilie. 

Co do immunosupresji i to w sumie nie wiadomo... ale robią, bo nie wiadomo ile trzeba będzie czekać. 

Hej jestem przypadkiem gdzie pomimo 4 transferów nigdy beta nie drgnęła i miałam zalecone od doktora P dodatkowo NK i ANA1. Będąc u niego miałam już m. in. kiry, kariotyp, pakiet na trombofilie, cytokiny, antykoagulant tocznia, krzywa glukozy i insuliny. Ale lepiej poczekać na spotkanie z immunologiem i zrobić to, co zaleci. 

Kasia80 co do leczenia w trakcie pandemii czy jest bezpieczne, to ja miałam zlecone leki obniżające odporność i lekarz mi mówił by unikać dużych skupisk ludzi. Leki biorę z przerwą już ok. 1,5 miesiaca i nic nie złapałam i nie czuję się po nich źle. Mój lekarz w klinice tylko powiedział, że nie może mi ich wpisać w kartę zaleceń i tyle. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Kasia80 napisał:

mój lekarz mówi, że przy tej klasie zarodka miałam każdorazowo 50% szans na ciążę- po dwóch razach wyciągnięcia tego "drugiego" losu czuję się pechowcem...

próbowałam się dziś zapisać do immunologa- przynajmniej 3 tyg. terminy, oczywiście prywatnie, zapisałam się ale czy możecie mi doradzić jakie badania choć na start zrobić, żeby cokolwiek po wyzycie wiedzieća nie dopiero wyjść ze skierowaniem i za koejny miesiąc mieć następną wizytę

jak i gdzie w Trójmiescie można zrobić dobrze takie badania, choćby te na komórki NK (Bruss?)- i jak takie badanie się nazywa fachowo?

czy może macie do polecenia dobrego immunologa w Trójmieście?

czy w czsach epidemii ewentualne leczenie immunologiczne jest w miarę bezpieczne? (leki immunosupresyjne)

 

Hejka a powiedz mi u jakiego lekarza w Gamecie się lecxysz? Przykro mi bardzo z powodu nie powodzenia, ale głowa do góry w końcu napewno się uda!!! Będę trzymać kciuki!!! 😘a masz jakies Mroziaczki? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, NiskieAmH napisał:

Pamiętaj do 3 razy sztuka 🙂 

niestety immunologa nie polecę Ci w Trojmiescie, ale trzymam kciuki za Ciebie 🙂 

ile masz jeszcze zarodków ? 
 

jeden... 😞 lekarz chce od razu robić transfer ale skoro nie rozszerzyliśmy diagnostyki, robimy wszystko jak podczas dwóch ostatnich (nieudanych) transferów to jakim cudem teraz miałoby być inaczej... 😞

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Poziomka85 napisał:

Hejka a powiedz mi u jakiego lekarza w Gamecie się lecxysz? Przykro mi bardzo z powodu nie powodzenia, ale głowa do góry w końcu napewno się uda!!! Będę trzymać kciuki!!! 😘a masz jakies Mroziaczki? 

tak, jednego... 😞 ostatni- trzy miałam

a tu można podawać nazwiska...? 

jesteś zadowolona z Gamety bo ja wczoraj z tego smutku i desperacji patrzyłam po opiniach o innych trójmiejskich klinikach i nic już nie wiem, czy warto po kolejnym nieudanym zmieniać klinikę by następne invitro zrobić czy nie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Kinga123 napisał:

Hej jestem przypadkiem gdzie pomimo 4 transferów nigdy beta nie drgnęła i miałam zalecone od doktora P dodatkowo NK i ANA1. Będąc u niego miałam już m. in. kiry, kariotyp, pakiet na trombofilie, cytokiny, antykoagulant tocznia, krzywa glukozy i insuliny. Ale lepiej poczekać na spotkanie z immunologiem i zrobić to, co zaleci. 

Kasia80 co do leczenia w trakcie pandemii czy jest bezpieczne, to ja miałam zlecone leki obniżające odporność i lekarz mi mówił by unikać dużych skupisk ludzi. Leki biorę z przerwą już ok. 1,5 miesiaca i nic nie złapałam i nie czuję się po nich źle. Mój lekarz w klinice tylko powiedział, że nie może mi ich wpisać w kartę zaleceń i tyle. 

Dziękuję 😘. A czy te genetyczne robi się w prywatnych laboratoriach czy to trzeba przez klinikę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
19 minut temu, Kasia80 napisał:

Dziękuję 😘. A czy te genetyczne robi się w prywatnych laboratoriach czy to trzeba przez klinikę?

Kariotypy robilam w klinice, resztę w prywatnych laboratoriach np. Trimbofilie pakiet można przez neta zamówić kuriera na testy DNA. O te krzywe glukozy to pewnie i na nfz można ja miałam opiekę prywatną z firmy i to np. robiłam w ramach pakietu. Zawsze to parę złotych w kieszeni - warto się zorientować. 

Kasia u mnie pomimo wprowadzenia immunologii 1 transfer 2 blastek się już nie udał także... zmieniłam immunologa i walczę dalej, póki jest czas, środki i nadzieja💚 

Edytowano przez Kinga123
Dopisek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, Kasia80 napisał:

tak, jednego... 😞 ostatni- trzy miałam

a tu można podawać nazwiska...? 

jesteś zadowolona z Gamety bo ja wczoraj z tego smutku i desperacji patrzyłam po opiniach o innych trójmiejskich klinikach i nic już nie wiem, czy warto po kolejnym nieudanym zmieniać klinikę by następne invitro zrobić czy nie...

Napisalam wiadomość prywatną do ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Kasia80 napisał:

mój lekarz mówi, że przy tej klasie zarodka miałam każdorazowo 50% szans na ciążę- po dwóch razach wyciągnięcia tego "drugiego" losu czuję się pechowcem...

próbowałam się dziś zapisać do immunologa- przynajmniej 3 tyg. terminy, oczywiście prywatnie, zapisałam się ale czy możecie mi doradzić jakie badania choć na start zrobić, żeby cokolwiek po wyzycie wiedzieća nie dopiero wyjść ze skierowaniem i za koejny miesiąc mieć następną wizytę

jak i gdzie w Trójmiescie można zrobić dobrze takie badania, choćby te na komórki NK (Bruss?)- i jak takie badanie się nazywa fachowo?

czy może macie do polecenia dobrego immunologa w Trójmieście?

czy w czsach epidemii ewentualne leczenie immunologiczne jest w miarę bezpieczne? (leki immunosupresyjne)

 

Hej . W Trójmieście jest Hanna Suchanek. Pracowała wcześniej przy invicta. Teraz przyjmuje w Sanitasie na Zaspie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Miśka2020 napisał:

Cześć, trzymaj się tam dzielnie ❤️ Jeszcze będzie dobrze , zobaczysz! Masz jeszcze jakieś mrozaczki ? 

Ja tez miałam dwa transfery z zarodkami najwyższej klasy i dopiero po drugim nieudanym wysłali mnie do immunologa.. Wyszła nieprzyswajalność kwasu foliowego więc zmienili mi na folian. Więc nie ma to raczej znaczącego wpływu na zagnieżdżanie, przynajmniej tak powiedział lekarz. Czekam teraz na efekty trzeciego transferu. Może po prostu tak jak piszą dziewczyny- do trzech razy sztuka ? Trzymam kciuki ✊🏻

A co robiłaś jeszcze z immunologii ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kinga123 napisał:

Kariotypy robilam w klinice, resztę w prywatnych laboratoriach np. Trimbofilie pakiet można przez neta zamówić kuriera na testy DNA. O te krzywe glukozy to pewnie i na nfz można ja miałam opiekę prywatną z firmy i to np. robiłam w ramach pakietu. Zawsze to parę złotych w kieszeni - warto się zorientować. 

Kasia u mnie pomimo wprowadzenia immunologii 1 transfer 2 blastek się już nie udał także... zmieniłam immunologa i walczę dalej, póki jest czas, środki i nadzieja💚 

 

1 godzinę temu, Kasia80 napisał:

jeden... 😞 lekarz chce od razu robić transfer ale skoro nie rozszerzyliśmy diagnostyki, robimy wszystko jak podczas dwóch ostatnich (nieudanych) transferów to jakim cudem teraz miałoby być inaczej... 😞

 

Ja miałam jeszcze inną sytuację. Ja za pierwszym transferem zaszłam w ciążę. Więc na logikę 2 i 3 i 4 robiliśmy tak samo. Taki sam cykl (sztuczny). Te same leki. Te same dawki. I 3 razy pod rząd nie było implantacji. Tu nie ma raczej odpowiedzi dlaczego. Tak jak geny dobieraj się losowo. Tak chyba też jest po części z tą inplantacją. Losowo. I to nie dlatego że in vitro. Według badań ok. 50 do 60 % zarodków się nie zagnieżdża. Przy staraniach naturalnych też. Tylko tam dziewczyny nie wiedzą czy doszło wogole do zapłodnienia. Dobrze jak wogole wiedzą że była owulacja. Dlatego przy in vitro wydaje się to częstsze. . . 

Acz rozumiem potrzebę zmiany czegoś skoro się nie udaje. Mój lekarz też mi powtarzał że tu nie ma co kombinować. Jedyną metodą na sukces jest konsekwentne postarzenie aż zaskoczy. Też nie do końca mi się to podobało. Acz jest to podobno jedna z teorii jak działa in vitro i część lekarzy ja wyznaje i stosuje. 

Ja też swego czasu też zastanawiałam się nad zmianą kliniki. I z moim partnerem doszliśmy do wniosku, że nie ma sensu przenosić się, jeśli się ma mroziaki. Bo 1. To koszt przeniesienia zarodków ok. 1000 zł. 2. Zawsze jak się nie uda to powiedzą że zarodek z innej kliniki. Pewnie słabe laboratorium itd. Dlatego jeśli mialaby doradzać, to jeśli sie przenosić to na nową procedurę. Ale jeśli tam gdzie jesteś drastycznie ci się nie podoba, to może nie warto się męczyć, albo można zmienić choćby lekarza. 

Badania kariotypy robiłam w Synevo. Trombofilie przez test dna. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam do Was pytanie, czy któraś z was miała takie objawy po nieudanym transferze jak uderzenia gorąca, poty i uczucie jakby wbijano mi tysiące szpilek w ciało? Mam takie objawy od 3 dni (rowno 14 dni po transferze), okres miałam strasznie skąpy w zasadzie krwawienie trwało tylko jeden dzień. Trochę mnie to martwi, do lekarza mam dopiero za 2 tygodnie. Jeśli ktoś miał podobnie bardzo proszę o podzielenie się informacja, rozumiem też że może być to reakcja na stres i gdyby tak było byłabym spokojna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×