Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Ellamarc

Czy nie czujecie się trochę zniewoleni.

Polecane posty

 

Chcesz, żeby przedwcześnie zostały zadziobane?😄

O wlasnie o to chodzi.  Tak dzieci wychowujemy, tacy jestesmy i dlatego oczekujemy zadziobania wczesnego.  Takie mamy podejscie i produkujemy takie osobniki.  Moze to zle, a moze dobrze.  Nie wiem.  Wiem jednak, ze po takiej tresurze naszych dzieci nie mozemy oczekwiac niczego innego u doroslych.  To bylo moim punktem.  Nikt naszych dzieci nie zadziobie (tzn nasze dzieci nie zadziobia nikogo, ani nie zostana zadziobane przez inne), nikt ich nie zauwazy i nikt ich nie uslyszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

I też bije od Ciebie pogarda, kiedy piszesz "bachory". Tylko, że ja tę pogardę rozumiem, bo rozumiem, że może się budzić złość i frustracja, kiedy jeden siedzi w domu i raz w tygodniu przebiegnie się szybko po markecie, żeby kupić najpotrzebniejsze rzeczy do przeżycia, a drugi będzie łaził w tę i z powrotem trzy razy dziennie spacerkiem. Wszystko jedno, kto to jest. Z obserwacji moich i osób, z którymi rozmawiałam w moim mieście, to najwięcej widzi się starych bab. Nawet nie dziadów, a bab. 

Dla niektórych spacerowanie po sklepach to hobby, pasja, cel życia. 

Jeszcze przed kwarantanną ktoś zarzucił mi, że mam fobię społeczną. Obeszłam szybko półki w Lidlu, kupiłam co potrzebne, zapłaciłam i wyszłam na papierosa. Czekałam chyba z godzinę przed sklepem na tą osobę. Przemiędliła wszystkie ciuszki, garnuszki, podstaweczki w koszach. Ale to ja jestem chora. Ona zdrowa, kurs do Lidla codziennie i międli, przewraca, ogląda, maca. To badziewie!!!

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

😆😆😆 wiedziałam, że mi to wytkniesz. "Bachory" to był celowy zabieg, żeby ci pokazać Twoje chamstwo. To w jak pogardliwy sposób piszesz o starszych kobietach.

A to, że ja widzę najczęściej rodziny z dziećmi leżących bez sensu to fakt.


Ale w jej mieście widzi się głównie emerytki latające po sklepach i do tego się ona odniosła. Mało tego, zachowujących się nieodpowiednio w tych sklepach. I do tego też się odniosła, ponieważ sama chamstwa ze strony tych emerytek doświadczyła. Tego w jej wypowiedzi nie zauważyłaś, ale jej deklaracja odpowiedzenia chamstwem w kierunku emerytki, która wali w nią koszem, czyli chamstwem na chamstwo, wzięłaś jako bezpodstawne chamstwo. Gratuluję czytania ze zrozumieniem.

Skrajna nieodpowiedzialność zarówno ze strony emerytów, jak i tych rodzin z dziećmi w twoim mieście. Po to są zamknięte przedszkola i szkoły, żeby dzieci siedziały w domu i nie złapały korony. Dzieci przechodzą to łagodnie, matka stwierdzi, a mała gorączka, lekki katarek, nic mu nie jest, a cała rodzina za dwa tygodnie w szpitalu. Masz prawo psioczyć ile wlezie dokładnie tak samo jak Optymistka i wiele innych osób. U niej widzi się starsze baby, u ciebie dzieci, a u mnie Ukrainę, która zamiast na kwarantannie po przyjeździe z Ukrainy, z koroną przychodzi do pracy, gdzie jest zatrudnionych na zmianie 300 osób,. A sąsiednie zakłady pracy srają pod siebie ze strachu, bo Ukrainiec sam nie mieszka, a współlokator Ukrainy leżącej w szpitalu być może pracuje tutaj, gdzie też na zmianie pracuje 100-300 osób.

Jeszcze dodam, że pół autobusu kre/tyn zaraził, bo oni się poruszają komunikacja miejską, a te autobusy jadące do fabryk są pełniutkie. Sam się pewnie zaraził po drodze Polska-Ukraina, a zrobił dokładnie to samo.

Edytowano przez Unlan
dopisałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

To serio się z tym nie spotkałam. No ale tak jak wcześniej pisałam, nie widzę w tym sensu. Większe korzyści przyniosłaby obowiązkowa dezynsekcja rąk przy wejściu. 

W Obi tak robią. Wchodzisz, ochroniarz przy bramce wskazuje ci ręką pojemniczek i musisz zdezynfekować dłonie. Wydaje mi się, ze to tak jak piszesz efektywniejsze, na pewno tańsze i ekologiczniejsze. Mniej plastiku w koszu na śmieci.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

W Obi tak robią. Wchodzisz, ochroniarz przy bramce wskazuje ci ręką pojemniczek i musisz zdezynfekować dłonie. Wydaje mi się, ze to tak jak piszesz efektywniejsze, na pewno tańsze i ekologiczniejsze. Mniej plastiku w koszu na śmieci.

Tylko weź pod uwagę, ze ludzie nie potrafią umyć porządnie rąk a co dopiero zdezynfekować... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Tylko weź pod uwagę, ze ludzie nie potrafią umyć porządnie rąk a co dopiero zdezynfekować... 

A to ta dezynfekcja dłoni, to jakaś czarna magia? To szybsze niż mycie dłoni, trzeba tylko pamiętać, żeby zdezynfekować dłonie pomiędzy palcami. Koszyk, który bierzesz i oddajesz zaraz po zakupach również jest poddany dezynfekcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Szczerze mowiac nie wiem co w tym dziwnego.  Tresujemy nasze dzieci, zeby sie w niczym nie wychylaly zaczynajac od imienia jakie im nadajemy.  Imie dziecka musi byc jednym z uznanych w stadzie, zeby nie robic dziecku krzywdy (czyli, zeby nie zwracalo uwagi na siebie imieniem).  Nastepnie ubieramy nasze dzieci tak samo i nazywamy to moda.  Tresujemy nasze dzieci, zeby sie wtapaialy w tlum pod kazdym wzgledem i tlumaczymy to, ze zewnetrzne czynniki sie nie licza tylko kazdy powinien sie wyrozniac charakterem.  Jakos nikt nie zauwaza, ze jak przez pierwsze 10-20 lat tluczemy dzieciom glowy, zeby sie niczym nie wychylaly ze stada to nie mozemy oczekiwac, ze nagle jak dorosna cokolwiek sie zmieni i jakis indiwidualizm sie wykluje.

Przyklad gdzies tutaj podany: chory facet maca i kaszle na bulki i 3 osoby na 100 sie odezwaly.  Tak nauczylismy dzieci i tak robia.  Wychowujemy nasze Jakubki lub Julki Kowalskie w adidaskach, dziurawych spodniach i szarej lub czarnej bluzie (oczywiscie wszystko firmowki) i oczekujemy, ze jak dorosna to nagle poczuja sie  Adelajda lub Hipolitem i zaczna nosic czerwone kapelusze lub niebieskie buty i beda mieli wlasne zdanie nawet jezeli bedzie sie roznic od innych i odwage, zeby byc soba i miec glos.

Nie dziwnego. Przykrego. Dla mnie to przykre, że osoby, które mają swoje zdanie, lubią się czymś wyróżnić, umieją się odezwać w jakiejś sprawie, kiedy inni milczą, są od razu temperowane i uczone, jak słusznie mówisz, że lepiej się nie odzywać i nie wychylać. Uczone przez rodziców i znajomych, a przez osoby im niechętne szykanowane i tępione. Gorzej, że takim elementom nigdy nie przechodzi, ja byłam gnębiona od zerówki, do dzisiaj często słyszę (i sama sobie myślę), że po co się odzywam i dyskutuję. W sklepie się odezwę i zwrócę uwagę, to nikt mnie nie poprze. Myślisz, że jestem jedyną osobą na świecie, na którą ktoś się kładzie w kolejce do kasy i wali jej z wózka? Nie. Ale kiedy zwróciłam uwagę tamtej babie, to spojrzała na mnie kasjerka, jeszcze jedna obok i klienci z drugiej kasy. Że jak to, no jak, zwracać uwagę głośno? 

Nie zwiedziłam całego świata, więc nie wiem czy są gdzieś narody, które słuchają zaleceń, pilnują siebie nawzajem i generalnie posługują się rozsądkiem zamiast owczym pędem... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A to ta dezynfekcja dłoni, to jakaś czarna magia? To szybsze niż mycie dłoni, trzeba tylko pamiętać, żeby zdezynfekować dłonie pomiędzy palcami. Koszyk, który bierzesz i oddajesz zaraz po zakupach również jest poddany dezynfekcji.

Wiedziałaś o tym ze aby denzynfekcja miała sens trzeba mieć mocno zwilżone dłonie preparatem przez 30 sek? Nie wycierać, preparat ma sam odparować. Co jest w sklepach? Smyrnie odrobinę płynem, wytrze chusteczka i gotowe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Dla niektórych spacerowanie po sklepach to hobby, pasja, cel życia. 

Jeszcze przed kwarantanną ktoś zarzucił mi, że mam fobię społeczną. Obeszłam szybko półki w Lidlu, kupiłam co potrzebne, zapłaciłam i wyszłam na papierosa. Czekałam chyba z godzinę przed sklepem na tą osobę. Przemiędliła wszystkie ciuszki, garnuszki, podstaweczki w koszach. Ale to ja jestem chora. Ona zdrowa, kurs do Lidla codziennie i międli, przewraca, ogląda, maca. To badziewie!!!

Ja też dopiero w czasach wirusa przekonałam się, że moja mizantropia to nie choroba ani fobia społeczna, a zwykły rozsądek. Idę na zakupy, pakuję do koszyka, co trzeba, płacę i wychodzę. Nie zapamiętam żadnych szczegółów z tej wyprawy, nie wiem kto był w sklepie, kto mnie obsługiwał. Dziękuję za paragon, mówię "do widzenia" i idę do domu. Spacerować uwielbiam po lesie, słuchać jego dźwięków i tam się relaksuję. Bycie popychaną przez ludzi czy obserwowanie kolejnych przejawów kołtuństwa mnie nie interesuje, do sklepu idę po żywność, chemię i inne rzeczy zamawiam w paczce do odbioru. Ale widzisz, że są tacy, którzy lubią spacerować i krążyć po sklepach. Tu sąsiadka, tam koleżanka sąsiadki, gdzieś jeszcze powinowata i tak czas zleci. A ile w tym czasie można było osób zarazić to już nieważne. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Wiedziałaś o tym ze aby denzynfekcja miała sens trzeba mieć mocno zwilżone dłonie preparatem przez 30 sek? Nie wycierać, preparat ma sam odparować. Co jest w sklepach? Smyrnie odrobinę płynem, wytrze chusteczka i gotowe. 

Nikt tego nie wyciera chusteczką. Tyle ludzi wokół mnie dezynfekuje dłonie płynami i nikt nie wyciera chusteczką. Nawet jak mu kapie z palców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ja też dopiero w czasach wirusa przekonałam się, że moja mizantropia to nie choroba ani fobia społeczna, a zwykły rozsądek. Idę na zakupy, pakuję do koszyka, co trzeba, płacę i wychodzę. Nie zapamiętam żadnych szczegółów z tej wyprawy, nie wiem kto był w sklepie, kto mnie obsługiwał. Dziękuję za paragon, mówię "do widzenia" i idę do domu. Spacerować uwielbiam po lesie, słuchać jego dźwięków i tam się relaksuję. Bycie popychaną przez ludzi czy obserwowanie kolejnych przejawów kołtuństwa mnie nie interesuje, do sklepu idę po żywność, chemię i inne rzeczy zamawiam w paczce do odbioru. Ale widzisz, że są tacy, którzy lubią spacerować i krążyć po sklepach. Tu sąsiadka, tam koleżanka sąsiadki, gdzieś jeszcze powinowata i tak czas zleci. A ile w tym czasie można było osób zarazić to już nieważne. 

No ale w lesie to one nie będą wiedziały co u kogo się dzieje. I jak tu żyć? Zbierać się w kupie w sklepie i omawiać cudze życie. Ewentualnie przed kościołem, albo na czatach facebooka, bo młodsze też lubią wiedzieć.

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

 ja sama bym mogła matce robic zakupy ale ona na razie nie che, bo tez chce wyjsc co dzien choc na chwila i woli sobie sama cos kupic. Moze dobrze, ze wychodzą bo nie wiadomo ile to potrwa, moze trwac np. półtora roku, i wtedy predzej umra od niewychodzenia niz tego wirusa

Czyli widać, że ani Ty ani Twoja matka nie rozumiecie, że w tym momencie musimy żyć inaczej 😑 To nie jest dobrze, że sobie wychodzą na miasto. Mamy siedzieć w domu i wyjścia ograniczyć do minimum i to nawet nie dlatego, że nasz pożal się Boże premier tak każe. Tak każe zdrowy rozsądek. Jak spacer to krótko i do domu, a nie na zakupy. Szanowna mamusia wychodzi sobie co dzień choć na chwilę, żeby zrobić zakupki, bo jej się nudzi w domu. 

I potem się dziwić, że jest niechęć do seniorów...

Edytowano przez Optymistka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

No ale w lesie to one nie będą wiedziały co u kogo się dzieje. I jak tu żyć? Zbierać się w kupie w sklepie i omawiać cudze życie. Ewentualnie przed kościołem, albo na czatach facebooka, bo młodsze też lubią wiedzieć.

 

Widzisz tłumaczenie Brudaska. No lepiej, żeby mamusia wyszła do sklepu, bo w domu się wykończy... Codziennie. Ku.wa co-dzien-nie. To przepraszam kto jest winny roznoszeniu zarazków? Takie dziwadła jak my dwie, które idą do sklepu raz na tydzień i szybko załatwią sprawy czy seniorki, które w domu się nudzą? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nikt tego nie wyciera chusteczką. Tyle ludzi wokół mnie dezynfekuje dłonie płynami i nikt nie wyciera chusteczką. Nawet jak mu kapie z palców.

Nie pisz nikt, bo wczoraj byłam świadkiem jak kobitka w sklepie przysnęła dłonie dobrze nie rozsmarowała i wytarla chusteczka higieniczna. Bardzo dużo ludzi tak robi, bo nie ma pojęcia jak prawidłowo zdezynfekować dłonie. Stałam przed sklepem kilka minut obserwowałam przez szybę. Na 7 osób jedna zrobiła to prawidłowo... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Widzisz tłumaczenie Brudaska. No lepiej, żeby mamusia wyszła do sklepu, bo w domu się wykończy... Codziennie. Ku.wa co-dzien-nie. To przepraszam kto jest winny roznoszeniu zarazków? Takie dziwadła jak my dwie, które idą do sklepu raz na tydzień i szybko załatwią sprawy czy seniorki, które w domu się nudzą? 

Nie dość, że dostały pińcet plus, że Państwo im teraz sponsoruje opiekę nad dziećmi w domu, nie muszą pracować to jeszcze łażą i roznoszą zarazę. 

Mamuśki coś za bardzo inteligentne nie są...

Powinny być jeszcze jakieś ogórne dopłaty dla dzieci i seniorów. Więcej pomocy finansowej dla matek i wędrujących po sklepach starych bab!!!

Niech nas pozarażają na koszt Państwa.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie pisz nikt, bo wczoraj byłam świadkiem jak kobitka w sklepie przysnęła dłonie dobrze nie rozsmarowała i wytarla chusteczka higieniczna. Bardzo dużo ludzi tak robi, bo nie ma pojęcia jak prawidłowo zdezynfekować dłonie. Stałam przed sklepem kilka minut obserwowałam przez szybę. Na 7 osób jedna zrobiła to prawidłowo... 

Gdybym była świadkiem czegoś takiego, to wiesz co bym zrobiła? Wezwała kierownictwo sklepu i zasugerowała wywieszenie instrukcji dezynfekcji dłoni. Jeśli na zakładzie pracy wszędzie, gdzie się da, mam porozwieszane instrukcje mycia rąk, to w takim sklepie też można.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Gdybym była świadkiem czegoś takiego, to wiesz co bym zrobiła? Wezwała kierownictwo sklepu i zasugerowała wywieszenie instrukcji dezynfekcji dłoni. Jeśli na zakładzie pracy wszędzie, gdzie się da, mam porozwieszane instrukcje mycia rąk, to w takim sklepie też można.

Ale tam wisi instrukcja dezynfekcji. Tylko trzeba przeczytac i zastosować się. Ale po co? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 


Ale w jej mieście widzi się głównie emerytki latające po sklepach i do tego się ona odniosła. Mało tego, zachowujących się nieodpowiednio w tych sklepach. I do tego też się odniosła, ponieważ sama chamstwa ze strony tych emerytek doświadczyła. Tego w jej wypowiedzi nie zauważyłaś, ale jej deklaracja odpowiedzenia chamstwem w kierunku emerytki, która wali w nią koszem, czyli chamstwem na chamstwo, wzięłaś jako bezpodstawne chamstwo. Gratuluję czytania ze zrozumieniem.

Skrajna nieodpowiedzialność zarówno ze strony emerytów, jak i tych rodzin z dziećmi w twoim mieście. Po to są zamknięte przedszkola i szkoły, żeby dzieci siedziały w domu i nie złapały korony. Dzieci przechodzą to łagodnie, matka stwierdzi, a mała gorączka, lekki katarek, nic mu nie jest, a cała rodzina za dwa tygodnie w szpitalu. Masz prawo psioczyć ile wlezie dokładnie tak samo jak Optymistka i wiele innych osób. U niej widzi się starsze baby, u ciebie dzieci, a u mnie Ukrainę, która zamiast na kwarantannie po przyjeździe z Ukrainy, z koroną przychodzi do pracy, gdzie jest zatrudnionych na zmianie 300 osób,. A sąsiednie zakłady pracy srają pod siebie ze strachu, bo Ukrainiec sam nie mieszka, a współlokator Ukrainy leżącej w szpitalu być może pracuje tutaj, gdzie też na zmianie pracuje 100-300 osób.

Jeszcze dodam, że pół autobusu kre/tyn zaraził, bo oni się poruszają komunikacja miejską, a te autobusy jadące do fabryk są pełniutkie. Sam się pewnie zaraził po drodze Polska-Ukraina, a zrobił dokładnie to samo.

Co do banderowców-to wina rządzących.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Co do banderowców-to wina rządzących.

A tu akurat się zgadzam. Mają tu nierzadko lepiej niż inny pracownik polski, który pracuje na takim stanowisku, co oni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 


Ale w jej mieście widzi się głównie emerytki latające po sklepach i do tego się ona odniosła. Mało tego, zachowujących się nieodpowiednio w tych sklepach. I do tego też się odniosła, ponieważ sama chamstwa ze strony tych emerytek doświadczyła. Tego w jej wypowiedzi nie zauważyłaś, ale jej deklaracja odpowiedzenia chamstwem w kierunku emerytki, która wali w nią koszem, czyli chamstwem na chamstwo, wzięłaś jako bezpodstawne chamstwo. Gratuluję czytania ze zrozumieniem.

Skrajna nieodpowiedzialność zarówno ze strony emerytów, jak i tych rodzin z dziećmi w twoim mieście. Po to są zamknięte przedszkola i szkoły, żeby dzieci siedziały w domu i nie złapały korony. Dzieci przechodzą to łagodnie, matka stwierdzi, a mała gorączka, lekki katarek, nic mu nie jest, a cała rodzina za dwa tygodnie w szpitalu. Masz prawo psioczyć ile wlezie dokładnie tak samo jak Optymistka i wiele innych osób. U niej widzi się starsze baby, u ciebie dzieci, a u mnie Ukrainę, która zamiast na kwarantannie po przyjeździe z Ukrainy, z koroną przychodzi do pracy, gdzie jest zatrudnionych na zmianie 300 osób,. A sąsiednie zakłady pracy srają pod siebie ze strachu, bo Ukrainiec sam nie mieszka, a współlokator Ukrainy leżącej w szpitalu być może pracuje tutaj, gdzie też na zmianie pracuje 100-300 osób.

Jeszcze dodam, że pół autobusu kre/tyn zaraził, bo oni się poruszają komunikacja miejską, a te autobusy jadące do fabryk są pełniutkie. Sam się pewnie zaraził po drodze Polska-Ukraina, a zrobił dokładnie to samo.

Adwokatka 😆 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie dość, że dostały pińcet plus, że Państwo im teraz sponsoruje opiekę nad dziećmi w domu, nie muszą pracować to jeszcze łażą i roznoszą zarazę. 

Mamuśki coś za bardzo inteligentne nie są...

Powinny być jeszcze jakieś ogórne dopłaty dla dzieci i seniorów. Więcej pomocy finansowej dla matek i wędrujących po sklepach starych bab!!!

Niech nas pozarażają na koszt Państwa.

Myślałam, że się przewrócę, jak przeczytałam, że w biedronce wprowadzili dla nich pierwszeństwo chyba w określonych godzinach, o ile nie stale. Prosta droga do tego, żeby stali się jeszcze bardziej chamscy i roszczeniowi. Przecież to jasne, że stara baba nie pójdzie do sklepu TYLKO w sugerowanych godzinach, tylko po prostu w tych godzinach będzie się jeszcze głośniej sadzić. A potem po obiedzie pójdzie jeszcze raz po ciasto (poza tematem - marchewkowe z biedry rządzi!) do kawki, bo jej się w domku nudzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Adwokatka 😆 

To, że ktoś rozumie, co piszę i ma podobne poglądy nie znaczy, że jest moim "adwokatem". Skądinąd głupi tekst na poziomie nauczycielki z klas 1-3... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Myślałam, że się przewrócę, jak przeczytałam, że w biedronce wprowadzili dla nich pierwszeństwo chyba w określonych godzinach, o ile nie stale. Prosta droga do tego, żeby stali się jeszcze bardziej chamscy i roszczeniowi. Przecież to jasne, że stara baba nie pójdzie do sklepu TYLKO w sugerowanych godzinach, tylko po prostu w tych godzinach będzie się jeszcze głośniej sadzić. A potem po obiedzie pójdzie jeszcze raz po ciasto (poza tematem - marchewkowe z biedry rządzi!) do kawki, bo jej się w domku nudzi. 

Dawno w Biedrze nie byłam, ale tiramisu jest lepsze 😉

Pozostaje przeprosić stare za młodość i nie kupować w Biedrze/Lidlach. Nie ocierać się o to chamstwo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie dziwnego. Przykrego. Dla mnie to przykre, że osoby, które mają swoje zdanie, lubią się czymś wyróżnić, umieją się odezwać w jakiejś sprawie, kiedy inni milczą, są od razu temperowane i uczone, jak słusznie mówisz, że lepiej się nie odzywać i nie wychylać. Uczone przez rodziców i znajomych, a przez osoby im niechętne szykanowane i tępione. Gorzej, że takim elementom nigdy nie przechodzi, ja byłam gnębiona od zerówki, do dzisiaj często słyszę (i sama sobie myślę), że po co się odzywam i dyskutuję. W sklepie się odezwę i zwrócę uwagę, to nikt mnie nie poprze. Myślisz, że jestem jedyną osobą na świecie, na którą ktoś się kładzie w kolejce do kasy i wali jej z wózka? Nie. Ale kiedy zwróciłam uwagę tamtej babie, to spojrzała na mnie kasjerka, jeszcze jedna obok i klienci z drugiej kasy. Że jak to, no jak, zwracać uwagę głośno? 

Nie zwiedziłam całego świata, więc nie wiem czy są gdzieś narody, które słuchają zaleceń, pilnują siebie nawzajem i generalnie posługują się rozsądkiem zamiast owczym pędem... 

Zapamiętaj raz a doborze że ham ma w życiu łatwiej. Stoję w kolejce w sklepie i pakuje się przedemnie stara baba, jak zwracam uwagę to mówi bezczelnie że ona tu stała. Większość ludzi oleje sprawę a babka nauczy się że może wszystko, a ja grzecznie poproszę żeby w/y/p/i/erdal/a/ła na koniec kolejki. I tu nie chodzi o ustapienie pierwszeństwa bo gdyby pani spytała czy ją przepuszcze to nie ma problemu mi się rzadko na zakupach spieszy, ale pakowanie się na bezczela to zwykłe buractwo i wiek nie ma znaczenia. Pamiętaj że traktuj ludzi identycznie jak oni ciebie, i nie przejmuj się reakcją osób postronnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja nie lubie zakupow zadnych.  Kupuje co potrzebuje i kiedy potrzebuje.  Zakupy spozywcze zawsze trwaly u mnie moment.  Ja cala galerie zaliczam w godzine.  Teraz te zakupy trwaja dluzej poniewaz niektorych rzeczy nie ma wiec chodze i szukam zastepstw plus kupuje troche inne rzeczy niz zwykle poniewaz musza starczyc na tydzien.  

Niestety ludziska sa przyzwyczajeni do ploteczek w sklepie dla tych, ktorzy maja za duzo czasu dla siebie i dobrowolnie tego nie zmienia.  Ja rowniez mam dosyc siedzenia w domu wiec ciagam tego mojego malego pieska na spacery.  Wychodze ekstra albo bardzo pozno, albo bardzo wczesnie, zeby nikogo nie spotkac, a troche tej energi sie pozbyc

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ja rowniez mam dosyc siedzenia w domu wiec ciagam tego mojego malego pieska na spacery.  

Chyba jedynymi istotami, które się cieszą z tego wirusa są nasze pieski 😄 Moja psininka też jest przeszczęśliwa, bo jej ukochany tatunio siedzi w domu i oboje chodzimy z nią na godzinne spacery 😊

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Zapamiętaj raz a doborze że ham ma w życiu łatwiej. Stoję w kolejce w sklepie i pakuje się przedemnie stara baba, jak zwracam uwagę to mówi bezczelnie że ona tu stała. Większość ludzi oleje sprawę a babka nauczy się że może wszystko, a ja grzecznie poproszę żeby w/y/p/i/erdal/a/ła na koniec kolejki. I tu nie chodzi o ustapienie pierwszeństwa bo gdyby pani spytała czy ją przepuszcze to nie ma problemu mi się rzadko na zakupach spieszy, ale pakowanie się na bezczela to zwykłe buractwo i wiek nie ma znaczenia. Pamiętaj że traktuj ludzi identycznie jak oni ciebie, i nie przejmuj się reakcją osób postronnych.

Kurde no wiem... Ale ja najczęściej dopiero w domu mam olśnienie, co powinnam była zrobić albo powiedzieć w kontakcie z burakiem. Na gorącym uczynku to ja raczej stoję i się gapię, nie umiem tak walnąć odruchowo 😕

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Zapamiętaj raz a doborze że ham ma w życiu łatwiej. Stoję w kolejce w sklepie i pakuje się przedemnie stara baba, jak zwracam uwagę to mówi bezczelnie że ona tu stała. Większość ludzi oleje sprawę a babka nauczy się że może wszystko, a ja grzecznie poproszę żeby w/y/p/i/erdal/a/ła na koniec kolejki. I tu nie chodzi o ustapienie pierwszeństwa bo gdyby pani spytała czy ją przepuszcze to nie ma problemu mi się rzadko na zakupach spieszy, ale pakowanie się na bezczela to zwykłe buractwo i wiek nie ma znaczenia. Pamiętaj że traktuj ludzi identycznie jak oni ciebie, i nie przejmuj się reakcją osób postronnych.

To jest moja zlota zasada- traktuj innych jak oni traktuja ciebie.  Tak nauczylam corke.  Przyklad: corka gdzies 6-7 lat wchodzimy do klatki i babka z rowerem za nami.  Powiedzialam corce, zeby przytrzymala drzwi.  Nastepnym razem ja z croka potrzebowalismy, zeby ta baba przytrzymala nam  drzwi, a ona nawet sie nie obejrzala.  Wiadomo gdy ta sama sytuacja wyniknela po raz kolejny moja mala chciala trzymac drzwi, powiedzialam, ze absolutnie nie.  Ona nie potrafi sie zachowac to ja bynajmniej nie jestem niczyim lokajem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Chyba jedynymi istotami, które się cieszą z tego wirusa są nasze pieski 😄 Moja psininka też jest przeszczęśliwa, bo jej ukochany tatunio siedzi w domu i oboje chodzimy z nią na godzinne spacery 😊

 

Oj tak.  Moj maly to normalnie dupskiem tak zarzuca  na tych spacerach ze szczescia, ze wyglada jakby byl na pokazie.  Widze duzo wiecej ludzi spacerujacych z psami wiec one napewno zyskaly w tej sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Kurde no wiem... Ale ja najczęściej dopiero w domu mam olśnienie, co powinnam była zrobić albo powiedzieć w kontakcie z burakiem. Na gorącym uczynku to ja raczej stoję i się gapię, nie umiem tak walnąć odruchowo 😕

Ja na moich zakupach spozywczych w tym tygodniu malo, ze nie wyszlam na hama.  Babka tak daleko z koszykiem stala, ze jej nie zauwazylam, myslalam, ze stoi przed polkami.  Wlasnie jakas emerytka, okazalo sie byla nauczycielka i pyta mnie czy ja mam zamiar byc kolejna w kolejce i dopiero wtedy ja zauwazylam.  Przeprosilam oczywiscie, a ona nawet sie spytala czy spiesze sie do pracy (bylam w sklepie zaraz po otwarciu kiedy ruch jest najmniejszy), zeby mnie przepusicic.  Takze sa jeszcze normalni ludzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×