Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Mieszkam  z teściami,ponieważ dom jest duży, każdy ma w sumie swoje piętro.  mam dziecko 2,5. Na początku było wszystko spoko, wiadomo. Ale teraz chyba zauważam, że są trochę fałszywi, mili tylko na pozór i przed ludźmi. Z ich zachowania wnioskuje, ze czują się jak wielcy panicze, a my jesteśmy trochę traktowani jak lokatorzy, mimo, ze oni mieli podobnie z dziadkami. Ale chodzi tez o to, ze tesciowa jest juz na emeryturze i to jest jedyny ich wnuk. Ja wogóle tego nie wykorzystuje, ze ona jest w domu i nie podrzucam im dziecka, nawet na zakupy je zabieram albo jak cos musze załatwić. Na prawdę rzadko muszą popilnować. Ale problem zaczyna sie wtedy gdy z mężem chcemy gdzieś wyjść sobie wieczorem na kilka godzin, nie jest to na prawdę częste. Kilka razy w roku... A ona ma z tym problem, zeby popilnować wnuka, który zazwyczaj i tak śpi... Smutne to jest trochę i czuje sie ostatnio jakbyśmy tam byli niechciani trochę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Troszkę to znam. Na szczęście nie mieszkałam nigdy z tesciami pod jednym dachem, ufff. Jednak mieszkaliśmy na mieszkaniu teściowej bardzo blisko niej.  Niestety były wieczne fochy, aluzje, teksty w stylu to źle a tamto niedobrze. Po co Wam auto, remont, poczekajcie...A gdzie byście chcieli jeździć siedzicie na tyłku. A kotem to ja się Wam nie zajmę. Po co Wam kot. Ciągłe kontrole i uzależnienie nas od siebie na wszelakie sposoby. Wkoncu powiedziałam koniec! Dostaliśmy kredyt i kupiliśmy własne mieszkanie z dala od tego cyrku. Teraz wnuk w drodze ale na żadna pomoc juz nie licze za to mam swiety spokoj od zrzedzenia i wiecznych pretensji. Teściowa za to prowadzi wyzwolone życie emerytki. Taki układ z opcją odwiedzin raz na 2 miesiące jest The best!

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedy wy sie w koncu nauczycie, ze nie macie prawa wymagac od kogokolwiek zeby zajmowal sie WASZYM dzieckiem! Tesciowa juz swoje odchowala, i widocznie nie ma ochoty robic za nianie, nawet na te kilka dni w roku. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Niezapominajka2802 napisał:

Z ich zachowania wnioskuje, ze czują się jak wielcy panicze, a my jesteśmy trochę traktowani jak lokatorzy, mimo, ze oni mieli podobnie z dziadkami

I wy tak samo będziecie się zachować  jak wasz syn sprowadzi  sobie do waszego domu dziewczynę żonę czy partnerkę. 

 

2 godziny temu, Niezapominajka2802 napisał:

Ale problem zaczyna sie wtedy gdy z mężem chcemy gdzieś wyjść sobie wieczorem na kilka godzin, nie jest to na prawdę częste. Kilka razy w roku... A ona ma z tym problem, zeby popilnować wnuka, który zazwyczaj i tak śpi... 

Też nie będziesz chciała.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Postaw sie w jej sytuacji. Masz dom, mieszkasz sobie sama,masz ciszę, spokoj, swoje zwyczaje,a pozniej ktos sie do Ciebie wprowadza.... swoj czy obcy, gość jak ryba po tygidniu zaczyna śmierdzieć.

Moze faktycznie ona nie jest zbyt rodzinna i nie chce zajmowac sie wnukiem kiedy ma go caly czas w domu? Ona nie musi palic sie do tego i jeśli faktycznie jej przeszkadzacie to organizm sie broni.

Wyprowadźcie się i wasze stosunki sie poprawią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jakie wyprowadzcie?

Tu nie trzeba czynszu ani kredytu płacić!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A nie prościej w takim układzie wziąć opiekunkę na te kilka godzin? Albo poprosić kogoś innego z rodziny, żeby wpadł i posiedział?

Teściowa nie ma obowiązku zajmować się wnukiem na Wasze zawołanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A czy ktoś mówi, ze na zawołanie? Wiem, ze nie ma takiego obowiązku, dlatego pojde dopiero do pracy gdy dziecko pojdzie do przedszkola. Nie chcę zeby mi tesciowa chowala dziecko.

ja jej nigdy nie pytam, tylko jej syn, może jemu po prostu nie chce pomagać. Jeśli odmawia to dzwonie po moją mame i przyjdzie, nie ma problemu, posiedzi sobie,wolę ją do opieki, ale ona nie zawsze ma czas bo pracuje jeszcze.

Dla mnie to też nie jest komfortowe, jak oni siedzą na dole i ktos ma przyjść do nas. 

Dziwne jest dla mnie to jak teście słabo traktują swojego syna. 

Oni sami chcą żebyśmy tam mieszkali, bo dom stalby pusty w połowie , a chcą mieć tez pomoc na starość. Ale nie wiem jak to będzie wyglądać za parę lat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wyobraź sobie że mieszkanie pod jednym dachem z rodzicami czy męża czy też swoimi to tragedia i prędzej czy później wlasnie takie sytuacje sie zdarza. Przerobilismy z mężem juz to raz ze udawanie ze strony moich rodzicow ze wszystko super itd a co do czego wykorzystali nas pieniężnie i na sam koniec wygnali gdyz stwierdzili ze nie chca widziec juz drugiego wnuka. A z pierwszym dzieckiem naszym to wrecz wszystko super wiesz pierwszy wnuk satysfakcja itd chwalenie sie mojego ojca jaki to dumny z niego dziadek. Smieszne ale prawdziwe. Im starsi rodzice tym bardziej dewacieja nie wiem czy z zazdrosci. Tobie powiem tak ze jesli masz kogos np znajomych lepiej ich poprosic szybciej podejrzewam sie zgodza niz rodzice.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Niezapominajka2802 napisał:

Oni sami chcą żebyśmy tam mieszkali, bo dom stalby pusty w połowie , a chcą mieć tez pomoc na starość. Ale nie wiem jak to będzie wyglądać za parę lat.

Uwielbiam to tłumaczenie!

My wcale nie chcemy z nimi mieszkać, to oni chcieli, prosili, błagali. 

Skoro nie chcecie z nimi mieszkać co stoi na przeszkodzie wyprowadzki?

Ich błagania?

 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Niezapominajka2802 napisał:

A czy ktoś mówi, ze na zawołanie? Wiem, ze nie ma takiego obowiązku, dlatego pojde dopiero do pracy gdy dziecko pojdzie do przedszkola. Nie chcę zeby mi tesciowa chowala dziecko.

ja jej nigdy nie pytam, tylko jej syn, może jemu po prostu nie chce pomagać. Jeśli odmawia to dzwonie po moją mame i przyjdzie, nie ma problemu, posiedzi sobie,wolę ją do opieki, ale ona nie zawsze ma czas bo pracuje jeszcze.

Dla mnie to też nie jest komfortowe, jak oni siedzą na dole i ktos ma przyjść do nas. 

Dziwne jest dla mnie to jak teście słabo traktują swojego syna. 

Oni sami chcą żebyśmy tam mieszkali, bo dom stalby pusty w połowie , a chcą mieć tez pomoc na starość. Ale nie wiem jak to będzie wyglądać za parę lat. 

Chyba trochę roszczeniowa z Ciebie synówka... 
Tesciowa ma prawo spędzać czas tak, jak ona chce. Dali Ci dach nad głową i jeszcze chcesz opieki do dziecka. A co Ty dajesz w tej relacji od siebie? Poza, naturalnie, najwspanialszym wnukiem/wnuczką, jaką mogli sobie wymarzyć rodzice męża. Ile oni mają lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Niezapominajka2802 napisał:

Dla mnie to też nie jest komfortowe, jak oni siedzą na dole i ktos ma przyjść do nas. 

 

Trochę mnie to zwaliło z nóg.

Nie chcesz się wyprowadzić, poddajesz się  i mieszkasz w domu teściów i wreszcie przeszkadzają Ci teściowie ( błagam, nie "teście"), że mieszkają we własnym domu?

Zdecyduj sie na coś i załatw sprawę ze swoim mężem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Ambra napisał:

Chyba trochę roszczeniowa z Ciebie synówka... 
Tesciowa ma prawo spędzać czas tak, jak ona chce. Dali Ci dach nad głową i jeszcze chcesz opieki do dziecka. A co Ty dajesz w tej relacji od siebie? Poza, naturalnie, najwspanialszym wnukiem/wnuczką, jaką mogli sobie wymarzyć rodzice męża. Ile oni mają lat?

Tu sie z Pania nie zgodze . Dziewczyna dokladnie pisze jak wyglada sytuacja. A jak czytam to dokladnie jak  bym widziała swoja sytuacje . Dobrze z rodzina tylko na zdjeciach. Fajnie sie pisze jak ktos ma ulozona sytuacje ma z kim dzieci zostawic , ma hajs stac na wszystko albo tez ma rodzicow ktorzy wrecz sami proponuja pomoc. Znowu powtarza sie sytuacja i jak widac nie tylko po moich doświadczeniach ale tez w tym temacie to samo. Rodzice po prostu wykorzystuja dzieci aby najlepiej kladly na dom robily wszystko a oni co do czego udaja kochajacych dziadkow i rodzicow. To jest chore!.  Mnie wygnali za to ze pomoglismy i tez tak samo jak autorka powyzszego posta chcieli abysmy im pomogli na starosc a co do czego zauwazyli ze kasy nie bedziemy wiecej klasc bo mamy tez swoje zycie to wygnali. Ludziom w tych czasach sie niezle mozg z kasa wymieszal. I najprosciej szukac pomocy nawet wsrod obcych szybciej pomoga doradza niz rodzina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I co najlepsze u mnie np moi rodzice wrecz czerpali szczescie z tego ze im pomagamy bo bieda niezla. Jednak kiedy nam sie skonczylo a siostrzyczka ktora wrocila z kasa i zaproponowala pomoc hajsem odrazu najkochansza. Typowe podejscie wiekszosci zdewocialych rodziców a jak sie slyszy jak to sie chwala ze moj syn czy corka za granica i ze to to mi zrobi to to kupi. A gdy kasa sie corce lub synusiowi konczy czar pryska i sie szuka kolejnego sponsora. Life is brutal.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Bimba napisał:

Uwielbiam to tłumaczenie!

My wcale nie chcemy z nimi mieszkać, to oni chcieli, prosili, błagali. 

Skoro nie chcecie z nimi mieszkać co stoi na przeszkodzie wyprowadzki?

Ich błagania?

 

Czemu ty tak skaczesz z tymi przeprowadzkami? 😄

innej odpowiedzi na post nikomu nie potrafisz udzielic najwidoczniej tez ciebie gnebi cos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Niezapominajka2802 napisał:

Mieszkam  z teściami,ponieważ dom jest duży, każdy ma w sumie swoje piętro.  mam dziecko 2,5. Na początku było wszystko spoko, wiadomo. Ale teraz chyba zauważam, że są trochę fałszywi, mili tylko na pozór i przed ludźmi. Z ich zachowania wnioskuje, ze czują się jak wielcy panicze, a my jesteśmy trochę traktowani jak lokatorzy, mimo, ze oni mieli podobnie z dziadkami. Ale chodzi tez o to, ze tesciowa jest juz na emeryturze i to jest jedyny ich wnuk. Ja wogóle tego nie wykorzystuje, ze ona jest w domu i nie podrzucam im dziecka, nawet na zakupy je zabieram albo jak cos musze załatwić. Na prawdę rzadko muszą popilnować. Ale problem zaczyna sie wtedy gdy z mężem chcemy gdzieś wyjść sobie wieczorem na kilka godzin, nie jest to na prawdę częste. Kilka razy w roku... A ona ma z tym problem, zeby popilnować wnuka, który zazwyczaj i tak śpi... Smutne to jest trochę i czuje sie ostatnio jakbyśmy tam byli niechciani trochę. 

Dziewczyno, to norma, tak jest wszędzie i jest już normą dlatego wymyślono frazę: z rodziną najlepiej tylko na zdjęciu i tylko w środku aby z kantów Ciebie nie obcięli. Fałszywość to chleb powszedni 98.5% tegoż narodu, przyzwyczaj się bo nigdy nie minie. Karm ich tym samym, usmiech w dziób, kos.a w plecy ... hehe 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Nati311 napisał:

Czemu ty tak skaczesz z tymi przeprowadzkami? 😄

innej odpowiedzi na post nikomu nie potrafisz udzielic najwidoczniej tez ciebie gnebi cos.

Jak można udzielić Ci innej odpowiedzi?

A może napisz co powinnam Ci napisać  - będzie prościej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie mieszkałam z teściami więc co ma mnie gnębić?

Może jeszcze napiszesz że Ci zazdroszczę, co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Bimba napisał:

Jak można udzielić Ci innej odpowiedzi?

A może napisz co powinnam Ci napisać  - będzie prościej!

Napisze moze tak : masz koronawirusa:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Bimba napisał:

Nigdy nie mieszkałam z teściami więc co ma mnie gnębić?

Może jeszcze napiszesz że Ci zazdroszczę, co?

Raczej moglabys nie zazdroscic. 

Bo to nic fajnego gdy najblizsze ci osoby stają sie wrogiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, manet.m napisał:

Dziewczyno, to norma, tak jest wszędzie i jest już normą dlatego wymyślono frazę: z rodziną najlepiej tylko na zdjęciu i tylko w środku aby z kantów Ciebie nie obcięli. Fałszywość to chleb powszedni 98.5% tegoż narodu, przyzwyczaj się bo nigdy nie minie. Karm ich tym samym, usmiech w dziób, kos.a w plecy ... hehe 

Jasne, powinna wsadziać im kosę w plecy bo w pakiecie z mieszkaniem nie dali jej niani do dziecka!

  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Teściowe są najlepsze tylko wtedy, gdy są dwa i pół metra pod ziemią...

a mieszkanie nigdy nie będzie jej tylko synka synusia co u mamusi mieszkać musiał bo na stancję nie zarobił...

a teraz mamunia mamusia będzie żywot synka rzeźbić!

PS. Ona ma jeszcze imię?  No, chodzi mi o zapodawczynię wątku? Teściowa zwraca się po imieniu czy już w trybie bezosobowym typu: powiedz jej; a ona zrobiła?; a ona posłuchała? a ona tamto? a ona to?

Mając chatę od teściów i z teściami będzie miała dom ale... do sprzątania i pilnowania a po rozwodzie i tak wylezie z pustą walichą no bo jak to ... cudo syneczka okraść chcą?? Mama nie daaaa....

Edytowano przez manet.m
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na cale szczescie nie musimy 

1 minutę temu, Bimba napisał:

Jasne, powinna wsadziać im kosę w plecy bo w pakiecie z mieszkaniem nie dali jej niani do dziecka!

Ona nie chciala niani. Tylko jeden dzien dla siebie. Nie kazdy to ma. Ja nie mialam tez i lepiej dla dziecka bo mogli mu niezle namieszac .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, manet.m napisał:

Teściowe są najlepsze tylko wtedy, gdy są dwa i pół metra pod ziemią...

Nie rozumiem tylko czemu tylko tesciowe ?

Rodzice tez.

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I wierz mi na słowo honoru że też i to nie żart!  Po prostu starsze pokolenia za dużo się wp...dalają w nie swoje sprawy i dzięki czemu są przyczyną przyczyny wielu rozwodów. Imbecylowo nie trybi że ma dzieci dorosłe, bez względu na to od której strony owe imbecylowo pochodzi.

  • Like 1
  • Thanks 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, manet.m napisał:

I wierz mi na słowo honoru że też i to nie żart!  Po prostu starsze pokolenia za dużo się wp...dalają w nie swoje sprawy i dzięki czemu są przyczyną przyczyny wielu rozwodów. Imbecylowo nie trybi że ma dzieci dorosłe, bez względu na to od której strony owe imbecylowo pochodzi.

Skoro tak to po co młodzi pchają się starym do ich domu?

Wolność decyzji i spokój masz tylko we własnych czterech  kontach a nie w cudzym domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, manet.m napisał:

I wierz mi na słowo honoru że też i to nie żart!  Po prostu starsze pokolenia za dużo się wp...dalają w nie swoje sprawy i dzięki czemu są przyczyną przyczyny wielu rozwodów. Imbecylowo nie trybi że ma dzieci dorosłe, bez względu na to od której strony owe imbecylowo pochodzi.

No i wlasnie o to chodzi. Jeszcze porozniaja np wedlug tego ktorego z nich kolej pomocy nadeszla. Jak nam sie skonczyly pieniadze aby np sponsorowac im grile remontowac pozyczac na chleb bo przepijali notorycznie to gdy siostra sie moja zjawila co nie bylo jej nigdy i rzucila kasa i zaproponowala ze to kupi tamto kupi to my nie potrzebni i wek pomimo iz wladowalismy nie tylko kase ale tez swoj czas i prace aby zrobic porzadki w balaganie ktory narobili przez cale swoje zycie i pomocy w rozwiazaniu ich problemow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Bimba napisał:

Skoro tak to po co młodzi pchają się starym do ich domu?

Wolność decyzji i spokój masz tylko we własnych czterech  kontach a nie w cudzym domu.

W wiekszosci nie pchaja sie,tylko sami rodzice chca aby zostac zeby mieli wlasnie na wrazie co niby wsparcie. A guzik prawda bo nie mowia tego z dobroci tylko po to aby wykorzystac. Mnie tez nie chcieli w domu zanim sie pobralam pomimo iz pracowalam i dokladalam bylo im za malo.... najwidoczniej. Jak tylko wzięłam slub i zobaczyli ze maz ma kase i ze my mamy juz iej wiecej to chcieli abysmy mieszkali z nimi (i wiadomo dlaczego)

Nie z ich dobrej woli tylko kasa ze mozemy no i jak idioci zaczelismy nasza pomoc.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Pamiętaj: zawsze rządzi tylko ta strona która aktualnie dysponuje większą gotówką, tak było, jest io na wieki będzie i jak widać, nie tylko u mnie ale i u innych. Moja siora identycznie, cztery lata cisza, matka chora, upadała na pensyjce 400zł/m-c, synek latał, obiadki robił, czynsze płacił, remonty ... i dostał na 3.5 miecha w podzięce pokoik gdy się wnuczka urodziła a potem przyjechała córeczka zza Berlina i rzuciła ojro mamusi i mamusia pobiegła do urzęda synka wymeldować no bo po co jej taka imprezka ... teraz gdy ona ojro zlicza.

Człowieka można dzisiaj za stówkę raz na miecha kupić (mowa o walucie ojro) heheheh

Nie widziałem matki od 1998 roku i widzieć nie chcę, uparty jestem, co?

No bo wiesz, mama wtedy mogła pojechać tu i tam i jeszcze tam i dalej aż ZA tam ... Fordem Scorpio i nie tankować. Co ona tam będzie się szlajać jakimś polonezem i lać za swoje jeszcze, nieeee???

 

Edytowano przez manet.m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gdyby nozna bylo cofnac czas to by sie go cofnelo ale sie nie da naiwnosc zawsze boli.

Ale na szczescie moja sytuacja sie powoli stabilizuje pomimo tego wszystkiego.

Dlatego tez autorka postu- niezapominajka

Powinna wogole ich zignorowac i za wczasu tez meza przegadac aby wymyslec inny plan dzialania i isc na swoje poki moga. Bo dalej moze byc tak samo jak u mnie i u wiekszosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×