Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
IgaA

Czy dorosłe rodzeństwo które mieszka że swoją rodziną w domu rodzinnym ma obowiązek żeby wiecznie gościć rodzeństwo i ich rodziny

Polecane posty

Jako najmłodsza z rodzeństwa zostałam w domu rodzinnym. Od początku mamy odrebne mieszkania. Gdy rodzice byli młodsi bardzo często zaoraszali rodzeństwo na obiad, kawę itp.... Nas bardzo rzadko, ale my żyliśmy swoim życiem, jeździliśmy do teściów, znajomych, na wycieczki itp... więc czasami gdy wracaliśmy okazywało się ze rodzeństwo jest u rodziców. Teraz rodzice są starsi, podupadli na zdrowiu, wiadomo pomagamy, robimy zakupy, gotujemy obiady. Dziś siostra dzwoni na którą jutro mają być? My jedziemy z wizytą do teściów i oburzenie, że jak to. Jesteśmy gospodarze i powinniśmy wszystkich zaprosić, ugościć itp..  Na moje słowa że zawsze świętowali bez nas to raz, a dwa że przecież mogą się umówić i przywiezc każdy coś na obiad, jakieś ciacho i ogarnąć imprezę siostra mnie zwymyślała itp... Co Wy na to? Przecież nie będę rezygnować z własnego życia bo teraz nagle chcą z nami siedząc czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jedźcie do teściów. Jesli siostra chce, to niech przyjedzie do rodziców. Może zobaczy, że rodzice to nie tylko gotowy obiadek w święto. 

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Olej ją, i rób swoje. Wygodniej zwalić się komuś na krzywy ryj pod pretekstem odwiedzin u rodziców

A może raczej zacznij zapraszać - w konkretnych sprawach. Np. że trzeba u rodziców okna umyć, a ty wszystkim się zajmować nie będziesz więc niech przyjedzie i pomoże. Szybko wyjdzie szydło z worka.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Iga, jak na razie to gospodarzami w tym domu są twoi rodzice. Jak będziesz mieć przepisany cały dom na siebie, to wtedy dopiero gospodarzem w domu będziesz ty. Druga sprawa, że nie masz obowiązku w każde święto i długi weekend karmić swojego rodzeństwa. I niech sobie to siostra wbije do głowy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, campania napisał:

Olej ją, i rób swoje. Wygodniej zwalić się komuś na krzywy ryj pod pretekstem odwiedzin u rodziców

A może raczej zacznij zapraszać - w konkretnych sprawach. Np. że trzeba u rodziców okna umyć, a ty wszystkim się zajmować nie będziesz więc niech przyjedzie i pomoże. Szybko wyjdzie szydło z worka.

Dokładnie. Zapraszam w sobotę na szorowanie schodów i okien, obiad po robocie. 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czasami w ten sposób rodzeństwo próbuje zrekompensować sobie swoje wydatki na własny dom, bo uważa że wy mieszkając z rodzicami oszczędzacie, więc chcą żebyście się chociaż obiadami z nimi za to rozliczyli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, AnnaMaria1982 napisał:

Przepraszam ale po co tak często jedziesz do teściów ?  

Bo chcą?

Edytowano przez Iwna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, AnnaMaria1982 napisał:

Przepraszam ale po co tak często jedziesz do teściów ?  

Bo rodziców ma na co dzień? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A może zaproponuj siostrze, żeby chociaż raz to ona zaprosiła ciebie i rodziców do siebie na obiad. Nie wpadła na to jeszcze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dom już jest mój więc może faktycznie jesteśmy gospodarzami, ale i tak jakoś nie czuje ze musze ich gościć. Siostra u rodziców ma pokoj że jak przyjadą mają swój kat distep do kuchni, łazienki rodziców więc dlaczego miałabym im usługiwać. Może trochę z mojej strony jest w tym żalu i złośliwości bo jak pisałam gdy rodzice byli młodsi to nikt sobie nami nie zaprzątał głowy, a teraz pretensje bo nie zaprosimy, nie ugościmy, wyjeżdżamy itp... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam ze pytam, czy siostra została spłacona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak, rodzenstwo dostało działki pod budowę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, IgaA napisał:

Dom już jest mój więc może faktycznie jesteśmy gospodarzami, ale i tak jakoś nie czuje ze musze ich gościć. Siostra u rodziców ma pokoj że jak przyjadą mają swój kat distep do kuchni, łazienki rodziców więc dlaczego miałabym im usługiwać. Może trochę z mojej strony jest w tym żalu i złośliwości bo jak pisałam gdy rodzice byli młodsi to nikt sobie nami nie zaprzątał głowy, a teraz pretensje bo nie zaprosimy, nie ugościmy, wyjeżdżamy itp... 

A wy jeździcie do siostry?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo rzadko tylko na urodziny czasami zaprosili np. w drugi dzień świąt. Oni do nas tak samo np jedne święta u nas, drugie u nich. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie zrozumiem faktu mieszkania pod jednym dachem ze zgredami i odwiedzania ich z okazji świąt. Ja moich odwiedzam raz do roku i spędzam tam góra godzinę przy kawie i ciastku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, wolna_kobieta napisał:

Ja moich odwiedzam raz do roku i spędzam tam góra godzinę przy kawie i ciastku.

To pozostaje tylko "pogratulować" rodzicom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, IgaA napisał:

Tak, rodzenstwo dostało działki pod budowę. 

Ale może na budowę nie dostali i uważają że  dom w dalszym ciągu jest tak samo ich jak i twoj.

Edytowano przez Bimba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, wolna_kobieta napisał:

Nigdy nie zrozumiem faktu mieszkania pod jednym dachem ze zgredami i odwiedzania ich z okazji świąt. Ja moich odwiedzam raz do roku i spędzam tam góra godzinę przy kawie i ciastku.

I tak pewnie o jeden raz za dużo, jak rodzice widzą jakiego potworka wychowali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, Bimba napisał:

Ale może na budowę nie dostali i uważają że  dom w dalszym ciągu jest tak samo ich jak i twoj.

Ale w tej kwestii nie mam żadnego ale, mogą się czuć jak u siebie w domu, a tam ich nikt nie obsługuje. Dom rodzinny to nie była jakaś willa, rodzeństwo doskonale wie ile kasy żeśmy tu włożyli. Gdybyśmy to my dostali dzialke to za kasę włożona w remont domek 120m2 też by był. A oni dostali działki 50 arowe więc zawsze mogą podzielić na mniejsze i sprzedać 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Teletubiś napisał:

To pozostaje tylko "pogratulować" rodzicom.

Tak, pogratulować, bo mają bardzo wysokie emerytury i stać ich na opłacenie pomocy w codziennych czynnościach. Mają swoje życie, towarzystwo w ich wieku I na poziomie, mnóstwo zainteresowań, większą część roku wypoczywają w luksusowych apartamentach znanych kurortów i w prywatnych sanatoriach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, IgaA napisał:

Ale w tej kwestii nie mam żadnego ale, mogą się czuć jak u siebie w domu, a tam ich nikt nie obsługuje. Dom rodzinny to nie była jakaś willa, rodzeństwo doskonale wie ile kasy żeśmy tu włożyli. Gdybyśmy to my dostali dzialke to za kasę włożona w remont domek 120m2 też by był. A oni dostali działki 50 arowe więc zawsze mogą podzielić na mniejsze i sprzedać 

Jak dom jest twój, to tak. Jesteś gospodynią, ale nie masz obowiązku zapraszać rodzeństwa z każdym świętem, czy weekendem. Rodzeństwie dostało działki, ty dom. To teraz jest moje pytanie. Dostałaś dom jako przepis z dożywociem? To jeśli tak, to go nie dostałaś. Ty go sobie kupiłaś za opiekę nad rodzicami i masz obowiązek koło nich chodzić jak koło własnych małych dzieci. Tak stanowi prawo. Więc tak naprawdę rodzeństwo dostało sporo więcej niż ty. Jakby się rodzeństwo o to pluło, to im rzuć tym faktem. 

Zgodzę się z tym, że jakby sprzedali działki, to domki sobie by wystawili. Mieliby nowe, a ty musiałaś wyremontować starą ruderę. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, AnnaMaria1982 napisał:

No to tak jak ty jedziesz do teściów tak rodzeństwo przejeżdża do rodziców.

Ja nie mam nic przeciwko przyjazdom rodzeństwa, tylko denerwują mnie pretensje, że powinnam ich ugoscic. My jak jedziemy do teściów to od samego początku dzwonimy i ustalamy co przywieź. Albo kupujemy produkty i wspólnie pichcimy w kuchni. Zresztą rodzina męża jest inna. Tam jest zasada ze kazdy coś robi, każdy pomaga ogarnąć, posprzątać itp... Tam się razem robi i razem odpoczywa. Moje rodzeństwo było nauczone mieć podane pod nos, a że mama już nie daje rady to szukają osla. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 3.06.2021 o 21:33, IgaA napisał:

Siostra u rodziców ma pokoj

A tego też nie rozumiem.

Siostra ma swoj dom i swoją rodzinę więc po co te pokoiki niby "u rodziców" w domu siostry z którą jest już majątkowo rozliczona?

A ty autorko masz pokój w domu siostry?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rodzice maja cały dół czyli kuchnie salon jadalnie i sypialnie plus pokoik gościnny który zajmuje siostra gdy przyjeżdża bo ma najdalej Dla mnie  żaden problem mi nie jest potrzebny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tu nie chodzi o to czy potrzebny czy nie tylko o wyznaczenie granic.

Znam takie sytuacje z po śmierci rodziców rodzeństwo dalej uznawało że ich "pokoje u rodziców" są dalej ich własnością, zamienili je w graciarnie, przyjeżdżali sobie kiedy chcieli, nie pozwalali nic ruszać, pomimo że podzial majatku był  jasny.

Tak tylko ostrzegam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiem że są różne sytuacje. Mam znajomych, których szwagierka ma nadal swój pokój w domu rodzinnym. A brat z żoną dalej śpią w pokoju z 11 letnim synem bo nie na dla niego pokoju.A szwagierka mieszka za granicą i przyjeżdża raz nb a dwa kąta na tydzień. Dlatego co raz mniej dziwi mnie fakt że młodzi wola mieszkać w dwóch pokojach w bloku niż w,, willi,, z rodzicami. Znam też sporo starszych ludzi, którzy narzekają ze zostali sami, a zapomnieli jak się wtrącali, macili itp... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×