Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

misiaczkowa

Zimowe starania 2005

Polecane posty

Przepadlyscie wszystkie....?? ;) Sabinko, i jak tam? Ruszylo cos? Skoro coreczka nie chciala sie urodzic w termini i Bartusiowi sie nie spieszy, to chyba im za dobrze u ciebie w brzuszku :) Angela, co slychac? Jak samopoczucie? Fryzello, mam nadzieje, ze znajdziesz tez czas na odpoczynek dzisiaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heloł! Czyżby się naszej Sabince szpital tak spodobał, że została :) bo miała pisać jak przyjedzie a tu już 23.00 i nic. Misiaczkowa ta fura to nieźle wypasiona normalnie jak mercol klasy A fajny wózeczek pewno trochę was skubnoł a my jak zwykle mamy używaną parasolkę ale jest sprawna i jeżdzi :) Poczwarko Jagoda dostaje w większości jeszcze cyca a dodatkowo 1 zupkę albo ziemniaczki z dodatkiem i do tego deserek . Zupki je tylko gotowane przezemnie narazie same jarzynowe, ziemniaczki z cukinią a jutro jej zrobie z melonem zobaczymy czy jej zasmakuje. Deserki smakują jej tylko jabłko lub marchew z jabłkiem. Danielek prze cudny .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny - no niestety szpital nie zrobił na mnie wrażenia i nic - dalej sie \"powoli kulam\" - hihi. Szpital jak szpital - da się rodzić :) Tylko pytanie kiedy. Pytałam wczoraj pielęgniarkę co i jak więc w poniedziałek za tydzień jade: melduje się daja mi test z oksytocyny i badają i stwierdzają czy zostaje czy jade po jednym dniu jeszcze do domu na 2-3 dni, oj tego bym nie chciała. O dgodziny 2-giej nie moge spać - ciązy mi ta \"ciąża\" już jak nie wiem :(:(:( Spadam bo marudze - zapowiada się upał - biedne moje nogi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hello 😴 Sabcial, to nawet wizyta w szpitalu nie podzialala? ;) Jeszcze tylko tydzien max 🌼 Oj zazdrosze wam tego upalu. U mnie + 6 stopni i leje deszcz :( Kawka w lapce i zapalki w oczach. Urosept jest bezpieczny w ciazy, prawda? Mozna normalna dawke brac? Cos mnie zaczyna pobolewac cewka mocz. :O Jutro jade poogladac kolejna obrone doktoratu :) A wieczorem mamy zebranie mieszkancow spoldzielni z grabiami i lopatami i bedziemy sprzatac wspolne podworko :O Bleeee. Ja jestem jednostka aspoleczna ;) Milego poniedzialku ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sabcial ty faktycznie twarda sztuka, żeby nawet noworodki nic nie wskurały :) ale nic się niemartw już niedługo może się uda bez pobytu w szpitalu bo tego ci nie zazdroszczę byłam tak przed porodem i stwierdzam fakty , że kobiety nie umieją trzymać języka za zębami i tyle różności się na słuchałam, że mi wszystko przeszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hello, witam w zapracowany poniedziałek:-) Chciałam sprawdzić jak się sprawy mają z Sabinką... jak widzę bez zmian:-) Jeszcze troszkę cierpliwości!:-) U mnie też się zapowiadało na upalny dzień, później się zachmurzyło, ale nie zdąrzyło popadać, teraz znowu jest słonecznie. Na popołudnie zapowiadają gwałtowne burze... boję się, dobrze że mąż będzie ze mną w domku:-) Jeszcze pare dni i weekend... teraz sobie nie pospałam bo jeździłam na szkolenie więc musiałam wstawać tak jak do pracy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Angela- pewnie odsypiasz kongres kosmetyczny:-) Jak było? Dzidzi sie podobało? Czy męczyła Mamusię mdłościami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć psychika mi dziś szwankuje :O wczoraj też :O żałuję, ze pojechałam... zmęczyłam się strasznie... brzuch mi się dwa razy napiął.. pani w aptece nie za bardzo chciała mi sprzedać no spę bo znalazła w ulotce informację o jakims składniku, który moze zaszkodzic więc doszłyśmy do wniosku ze lepiej nie... dzowniłam do gina bo popierniczyły mi się dni i myślałam, ze to sobota jest... wklurzyłam się i rozryczałam, że nie odbiera...:O potem bombardowałam biedną Misiaczkową...:O słuchaczki mnie wkurzyły dwa razy.. najpierw zaczęły stroić fochy bo zaproponowałam zeby nie czekac na darmowy autobus spod dworca tylko wsiąść z tramwaj i zdąrzyc na pierwszy wykład... bilet kosztował grupowy 10,20 zł dla 15 osób... ja jako 16 kupiłabym sobie sama... więc im wyszłoby po ok 80 gr. na osobę i przez te 80gr zaczęła jedna prowodyrka buntować pozostałe...że obiecany był darmowy ja im dam popalić niech tylko przyjdą na zajęcia.. powiem co o tym myślę aż im w pięty pójdzie potem na koniec... mamy 10 minut do odjazdu pociągu, a one sobie zakupy robią... rozchodząc sie po całej galerii koło dworca.. dziś rano dałam upust i kiedy tylko się obudziłam, wyłam cały ranek... po czym pobiegłam zrobić znowu betę...bo mam schizy, że coś jest nie tak :( Pani w laboratorium kiedy mnie dziś zobaczyła to powiedziała, zebym przyszła jutro z samego rana to sprawdzimy wynik w internecie bo oficjalny będzie dopiero jutro po 15.00 :O i prosiła żebym sie nie martwiła bo na pewno wszystko jest dobrze... spadam, przepraszam... musiałam to z siebie wyrzucic...:( jestem dziś do d... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Angela- przykro mi że miałaś taki przykry weekend... Może odpuść sobie już pracę, odpocznij, przeciez dzidzia jest najważniejsza, a ona wyczuwa nastroje i smutki mamy. Szczególnie pierwszy trymestr jest taki ważny, warto przystopować, olać co się da. Z dzidzią na pewno wszystko w porządku, jestem pewna że beta to potwierdzi. A w sprawie tego napinania brzucha i czy można brać nospę skonsultuj się z lekarzem, żebyś wiedziała na przyszłość czy to zły znak i czy możesz wziąć nospe. Uszy do góry! To maleństwo wynagrodzi ci wszystkie złe chwile:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Również proponuje odpocząć od pracy, nerwy mogą zaszkodzić dziecku, a ono jest teraz NAJWAŻNIEJSZE!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poczwarka- nareszcie udało mi się otworzyć wasze zdjęcia:-) Ślicznego masz synka:-) A jaka mamusia...:-) Pierwsza klasa:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Angela dobrze, ze się wyżaliłas, mam nadzieję, że to Ci pomogło!!! Musisz uwazac bo I trymestr jest najwaznijszy i moze źle to się skończyc bo stres jest teraz Twoim najwiekszym wrogiem. Twardnieje mi brzuch - Misiu, Misiaczkowa czy to jakiś znak??? ale oprócz tego nic więcej od zcasu do zcasu jest twardy jak kamień. Nogi mam strasznie spuchniete. Ide leżeć - pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny dajcie spokój z tym odpoczynkiem od pracy bo ja pracuję tylko w weekendy!!! a piszecie tak jakbym zapracowywała się na śmierć nie zważając na dobro dziecka...czym mi na pewno nie pomagacie... zeszły tydzień był wyjątkiem, którego z żaden sposób nie mogłam odwołać! bo po 1: gdybym odwołała swoje uczestnictwo w komisji maturalnej do której byłam zgłoszona w styczniu, dzień przed egzaminami to w ogóle by do nich nie doszło! a chyba nie muszę pisac z czym się to wiąże! afera na całe miasto! bo nie było nikogo w rezerwie.. po 2: Krakowa też nie mogłam odwołać, bo o ciąży dowiedziałam się tydzien przed wyjazdem keidy wszyscy zapłacili... gdybym odwołała musiałbnym zwrócić całej grupie ponad 1000zł, a na to mnie nie stać! a i tak biłam się z myślami całą drogę czy ten jeden dzien bez popołudniowej drzemki zaszkodzi dziecku... poza tym chciałam tam jechać głównie z przyczyn osobistych o których nie pisałam... kiedy wyzdrowiałam pojechałam tam do kościoła Mariackiego podziękować Bogu za dar życia jakim mnie obdażył... a wczoraj podziękowałam Mu znów, tym razem za dar życia, które we mnie rośnie...to był główny powód... być może mój głupi wybryk... zeby akurat aż do Krakowa, ale tak sobie kiedys obiecałam... a o ciąży dowiedziałam się tydzień przed dawno zaplanowaną wycieczką... jakby jakis znak... tak rzadko jeźdźe do Krakowa bo niby po co?? a tu proszę taki zbieg okoliczności...i tak się zastanawiałam czy dobrze zrobiłam... dlatego złapałam doła ja nie pędzę! nie zapracowuję się na śmierć i ponad siły! teraz mam cały tydzien wolny do soboty i tak już będzie do wakacji... pracować lub uczęszczać na zajęcia dwa dni w tygodniu to chyba rzadko... prawda?? kto tak ma... ? więc z czego mam jeszcze zwolnić?? moze zupełnie się zwolić?? rzucic studia...a z czego będziemy żyli?? mój mąż za miesiąc zamyka warsztat i całkowicie zmienia pracę bo tak musi! bo tak nam się zycie poukładało... więc na dobrą sprawę żyjemy z tego co ja zarobię... cały czas powtarzałyscie: nie odkładać ciąży... nie odkładać na lepsze czasy... a zycie toczy się dalej... która z Was pracuje tylko dwa dni w tygodniu?? a ja tak pracuje! a za dwa miesiące mam dwa miesiące wakacji! uwazam ze to rewelacyjne waruki do chodzenia w ciąży i posiadania dziecka! ja mam swój rozum i nie mam w nosie dobra swojego dziecka! w tej chwili ono jest dla mnie najważneijsze! już życie za nie oddam! jesli będzie potrzeba! wiem, że piszecie to z troski ale nie pomagacie mi tym... bo mam jeszcze większe wyrzuty sumienia, ze cos robię nie tak... juz od tygodnia zastanawiam się nad każdym krokiem... nad tym czy nie idę za szybko? czy odsłonić zasłony ..czy poprosić męża... czy pościelić łóżko czy niech lepiej on to zrobi! czy spanie w ciągu dnia trzy godziny to za krótko? bo może powinnam dłuzej...? itp itd miałam rano doła i potrzebowałam wsparcia i paru słów, ze wszystko będzie dobrze...a nie reprymendy, że mam zwolnić! mam się położyc na 9 miesięcy? nie sprzątać, nie myć się, nie gotowac obiadów, nie wychodzić z domu? w ten sposób zagwarantuje sobie, ze urodzę zdrowe dziecko? sorry ale się wkurzyłam :O choc wiem, że dobrze chcecie ❤️ i zawsze mogę za Was liczyć ale chyba odniosłyście mylne wrażenie co do mojego życia codziennego... DOBRO MOJEGO DZIECKA JEST DLA MNIE NAJWAŻNIEJSZE! dzwoniłam do gina :) w Piątek o 12.50 wizyta, kiedy mu powiedziałam o wyniku bety, to powiedział, że im szybciej się spotkamy tym lepiej :) niech tylko jutrzeszy wynik będzie ok to jakos dociągne do piątku, a potem mam nadzieję, że skonczy mi się ta schiza, ze cos jest nie tak :O nie gniewajcie się 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Angela, my sie nie gniewamy ;) i ty tez sie nie gniewaj na nas. Nam, a przynajmniej mnie, sie wydaje, ze ty duzo pracujesz, chociaz jak piszesz to 2 razy w tygodniu. Moze to dlatego, ze masz duzo nauki i kolokwia i krotkie lecz stresujace okresy. Ja mam wrazenie, ze podchodzisz do wszystkich zajec bardzo energicznie i moze stad wrazenie, ze jestes wiecznie zajeta i czyms zestresowana. Dobra, nie bede ci radzila, zebys rezygnowala z pracy, ale jesli moge, cos doradzic, to podchodz do ciazy, pracy i szkoly z troszke wiekszym spokojem ;) Ja wiem, na poczatku sie schizuje czy wszystko w porzadku z dzieckiem, tez tak mialam :P Ale po twoich rekcjach widze, ze hormonki ciazowe u ciebie dzialaja pelna para ;) wiec pewnie fasolka sie zdrowo rozwija :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Angela, oczy mi wylazły z wrażenia jak przeczytałam, to co napisałaś. Od czasu jak jesteś w ciaży, to cały topik wspiera Cię ze wszystkich sił. Jeśli ktoś odniósł mylne wrażenie, to tylko na podstawie tego, co piszesz. Wiesz co, zrobiło mi się przykro w imieniu Dziewczyn, które pewno Ci o tym nie napiszą. A zresztą, nie chcę się wypowiadać w czyimś imieniu. Mi się zrobiło przykro, bo każdy dobrze Ci tu życzy, trzyma kciuki za powodzenie Twojej ciąży. I każdy radzi jak umie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Genewo nie chciałam nikogo obrazić... być niewdzięczną... chyba za dużo pisałam o sobie.. za bardzo chciałam podzielić się swoimi przeżyciami... przemyśleniami... rozsterkami... przepraszam.. już nie będę... :( przepraszam Asika i Poczwarkę bo to do nich pisałam... chciałam IM tylko wytłumaczyc, że moje zycie nie jest w ciągłym biegu bez rozwagi... jak to można wywnioskować z pisania.. niestety ekran i literki nie oddają w pełni rzeczywistości... a One nawet nie zdąrzyły się wypowiedzieć... Genewo nie wiem i nie chcę wiedzieć dlaczego tak mnie zaatakowałaś... nigdy nie uważałam się za pępek świata... i zawsze powtarzałam jak doceniam, że istnieje nasz topik... że można liczyć na wsparcie... uważam, że dostawałam bardzo dużo wpsarcia juz dużo wcześniej.. przed ciazą... ale tez bardzo starałam się dać dużo od siebie... nie uważam, że wszyskto kręci się wokół mnie.. po prostu jestem w bardzo ważnym momencie mojego życia... pojawiły się nowe nieznane mi dotąd odczucia... obawy... i radości... stad moze moja desperacka próba naświetlenia wszystkich moich uczuć... jeśli obraziłam Asika i Poczwarkę to przepraszam... przepraszam...już nie bedę pisać.... poprostu czułam się tu jak w domu... jak w kochającej rodzinie... to wszystko... :(:(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Angela, nie chciałam Cię ani obrazić, ani zaatakować. I nie napisałam o żadnej z rzeczy, o którą mnie posądzasz. Przecież Asik napisała Ci dziś, ze wszystko będzie dobrze. Wg mnie pocieszała Cię, bo chyba tego oczekiwałaś. Ja napisałam tylko na podstawie tego, co można wyczytać z tekstu, nic więcej. Jesli uważasz to za atak, to przepraszam Cię bardzo, więcej już pisac nie będę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny powiało u nas jakimis niedomówieniami - a zawsze było tak miło i super i chce aby tak pozostało a ciężarnej sie nie odmawia O.K. Myśle, że Angela ma burze hormonów i dltego do wszystkiego podchodzi tak emocjonalnie a jak piszą dziewczyny /w tym i ja/, my nie namawiamy Cię abys położyła się do łóżka na 9 miesiecy - tylko to co piszesz rzeczywiście świadczyło o tym, że jesteś w ciągłym stresie - moze źle to ujęłaś a my źle odebrałysmy. Jesteśmy tu z Tobą i cieszymy się, że jesteś w ciąży i teraz będziemy ją przeżywać jak każdą na tym TOPIKU. Naszym wspaniałym bez jakikolwiek podtekstów. Wiemy, że bedziesz i jesteś super kobietą, nie mamy zamiaru nikogo pouczac tylko WSPIERAĆ. Dlatego już jest dobrze - ja potrzebuje tego TOPIKU jak wody - hihi. Nie chce aby tu była nie miła atmosfera :) U mnie nic sie nie dzieje - jest mi tylko goraco i od czasu do czasu coś twardnieje przeczytałąm, że to nic nie oznacza tylko macica ćwiczy a tak może sobie poćwiczyć nawet 2 tygodnie - hihi. Choc nie jest to już śmieszne ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masz racje Sabcialku jak zawsze pewnie źle to ujęłam... za dużo słów... :( za dużo emocji :( ale tak strasznie się boję o dziecko.. o ciążę.. o to czy będę dobrą matk ą...:( za dużo hormonów... :( próbowałam znaleźć moderatora aby wykasował mój durny wpis.. ale nie znalazłam :( nie chciałam psuć atmosfery topiku bo On mi też jest potrzebny jak powietrze :( za duzo pisałąm o sobie... :( Asiuku i Poczwarko przepraszam jeszcze raz :( wybaczcie mi proszę...❤️ zbyt szybko napisałam, a teraz siedzę i wyję od dwóch godzin... i nie mogę się uspokoić 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tam sie nie gniewam, wlasnie sobie przypomnialam jakie mialam zmienne nastroje na poczatku ciazy, smialam sie a za chwilke ktos cos powiedzial a ja w ryk, hormony robia swoje:) angela przepraszam jesli urazilam cie, nie chcialam, b edziesz...co ja pisze juz jestes super mamusia:) buziaczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Angela nic się nie martw dziewczyny się napewno nie obraziły wiedzą, że teraz u ciebie hormonki szaleją i jeszcze nie raz się zdenerwujesz a później będziesz żałować ale na to już nie ma rady taki ten nasz organizm dziwny. Oj ja też tak miałam ile to razy się mojemu z błachego powodu oberwało :) Genewo a ty spróbuj tylko uciec nam z tego topiku już ja cię znajde masz tu kobitko pisać codziennie :) buziaczki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka Juz jestem,miałam pracowity tamten tydzien ale uporałam sie ze wszystkim,dzis miałam jazde i jestem zadowolona ,jezdzi sie super.W tym cyklu zamierzam brac duphaston ,myslicie ze to dobry pomysł?Któras z was go przyjmowała? Dziewczynki nie ma co sie denerwowac ,kobietki w ciązy mają zmienne nastroje i trzeba to wybaczyc. Angelo wszystko bedzie dobrze ,burza hormomów szaleje a to dobry znak ,dzidzia robi sobie miejsce :D Prosze sie usmiechnąc i zapomniec o dołach ,napewno wszystko sie ułozy ,zycie juz takie jest ze raz na wozie a raz po wozem. Najwazniejsze jest aby pozytywnie myslec i sie nie stresowac. Nasz Topik jest cudowny ,mamy gdzie sie wyzalic i o to własnie chodzi.:D Kazda z was jest dla mnie bardzo wazna i nie wyobrazam sobie aby któras z was odeszła o nie ,nie pozwalam :D Co ja bym bez was zrobiła ,kazdą wolną chwilke a mam ich nie duzo spędzam na Topiku ,dziewczynki jestescie wspaniałe i niech tak zostanie ❤️ 🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼 🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼[ 🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼[ kwiatek]🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼 🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼[ 🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼[ kwiatek]🌼🌼🌼🌼🌼🌼[ ]🌼 🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼[ 🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼[ Lucyjko dziekuje ze sie o mnie martwisz ,nie bój sie ,troszke odpoczełam .:D A jak ty sie czujesz? P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Melduneczek z rana :):):) Nic kompletne zero choc znów wieczorkiem twradniał mi brzuchol kilka razy i koniec :( Najgorsze bedzie jechac do szpitala dostac jakiś test z oksytocyną i po godzinie nic się nie będzie działo - jak sobie przypomne jak długo czekałam z córcia to mie szlag trafia - buuuuuuu. Misiu dlaczego do nas nie zaglądniesz - ja wiem, ze Ty wolisz MAJÓWECZKI ale my tęsknimy za Tobą :( Jak Maciuś jak dajesz sobie rade z całą czwóreczką - jesteś dla mnie wzorem i chyba nie tylko dla mnie? Miłego dnia - wieczorkiem znów sie zamelduje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam! Dopiero teraz weszłam na nasz topik i jestem troche zaskoczona... Angela- nie chciałam i przez myśl mi nie przeszło że moje słowa mogą być przez ciebie tak negatywnie odebrane. Ty nie zrozumiałaś mnie a ja najwidoczniej wcześniej nie zrozumiałam ciebie. Myślę, że moje niezrozumienie wynika z tego, że jesteś osobą bardzo żywiołową, energiczną, a ja wręcz przeciwnie, dlatego odebrałam ciebie jako osobę wiecznie zaganianą, w ciągłym ruchu. Z tego co pisałąś wcześniej o pracy, studiach, zajęciach dodatkowych, myślałam że ciągniesz kilka posad na raz i żyjesz w ciągłym biegu od jednej uczelni do drugiej (w tym po różnych miastach) i oprócz tego jeszcze studiujesz na takiej wymagającej uczelni. No cóż nie zrozumiałyśmy się. W pierwszej chwili zrobiło mi się przykro, nawet wróciłam do swojej wypowiedzi, co ja ci tam nawypisywałam, ale nie znalazłam nic takiego co mogłoby cię urazić czy nastraszyć. I tak sobie myślę, że to faktycznie sławetne hormony ciążowe. Z drugiej strony to dobrze, że nasze pisanie tutaj nie polega tylko na słodzeniu sobie, tylko jak się komuś coś nie podoba albo ktoś odbierze czyjąś wypowiedź negatywnie to o tym napisze. Jesteśmy na tyle zżyte, znamy się już tyle czasu że możemy pisać o swoich odczuciach, myślach... Cieszę się też, że Genewa napisała co myśli o wypowiedzi Angeli i dziękuję, że stanęłaś w obronie mojej i Poczwarki. Genewa- byłoby mi bardzo przykro, jeśli faktycznie zniknęłabyś z naszego życia. Proszę, zostań z nami! Nie chciałam nikogo urazić swoimi wypowiedziami i wierzę że Angela też nie chciała nas urazić. Wyrzuciła z siebie tylko cały swój niepokój, spotęgowany naszymi ciągłymi przypomnieniami jaki to pierwszy trymestr ważny, jakby o tym sama nie wiedziała. Niemniej jednak, chciałabym żeby nasz topik pozostał taki jaki jest, bo faktycznie jesteśmy jak jedna wielka rozina, a wiadomo że nawet w rodzinie bywaja chwilowe nieporozumienia, które i tak nie zmieniają tego jak się lubimy. Zawsze można wszystko wyjaśnić i się dogadać. Czasami nadmierna troska też może kurzyć, wiem coś o tym. Mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nadmierna troska może wkurzyć, a nie KURZYĆ!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sabcial- cierpliwości. Pociesz się że to jeszcze max kilka dni i będziesz tulić maleńką dzidzię:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Asik mas zracje tylko zaczynam świrować :( Musze zacisnąć zeby i wytrwać przynajmniej do poniedziałku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sabinko, z Wojtusiem tak czekałam... najpierw do terminu... a później jeszcze dłuuuuuuuugich 8 dni, tak się zasiedział ;) brak mi weny do pisania, wpadam na chwilę poczytać i już wracam do działań różnorakich ;) po długich tydodniach w leniwym trybie kanapowym nadrabiam! nie mogę chwili usiedzieć spokojnie, tyle co karmiąc Macieńkiego :) już wysprzątałam wszystko wokół, wyszłam z zaległości w praniu i prasowaniu :) zaraz muszę się wziąć za przygotowania w kuchni! najstarsze dziecię ma dziś imieniny, trzeba to uczcić :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Angela- pisałam do Genewy że ma nie uciekać i zostać z nami, ale to się ciebie również dotyczy! Mam nadzieję, że przez to nieporozumienie nie stracimy dwóch tak cennych wirtualnych koleżanek! Sabcial- buziaki dla WAS!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×