Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kobieta - kobietka

wracasz po pracy i co robisz?

Polecane posty

Gość kobieta - kobietka

Wracacie po pracy ok 16.00 do domu. Co robicie? czekacie na faceta? i co dalej? przygotpwujecie obiad, idziecie do przedszkola po dziecko? a jak nie ma dzieci? Przychodzicie , mąz lezy w łózku i czeka na obiad? albo nie ma go jeszcze? duzo macie obowiązków czy raczej nudzicie się i oglądacie seriale po południami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja sie jakos nigdy nie nudzę, nawet jak leżę do góry brzuchem, to myślę, myślę... a po pracy: 1. wracam, po drodze ew. drobne zakupy typu pieczywo 2. myję się trochę, przebieram w domowe ciuchy 3.ścielę kanapę, myję kubki ze śniadania, przelewam kiełki, zmieniam wodę kotu, dosypuję żarcia 4. w międzyczasie zerkam na Animal Planet - program o policji dla zwierząt 5. przygotowuję coś do jedzenia - odgrzewam, surówka, albo robię coś od początku 6. przychodzi facet - jemy, gadamy, oglądamy tv 7. czasem pranie, czasem podlewanie kwiatków, ściąganie prania, raz-dwa razy w tyg. gotowanie czegoś czasochłonnego typu zupa, bigos 8. film o 20.00 9. kanapki do pracy, mycie 10. palulu... nie codziennie jest tak samo, ale mniej więcej czasem spacerek jest, jak pogoda ładna, czasem coś tam w kompie, czasem książka przed snem ( ;) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olekkkkk
Wyciągam z kieszeni woreczek z żołędziami i skrzętnie je liczę....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz racje.
który ja wcześniej miałam na plecach woreczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wracam do domu
1. wlaczam internet 2. jem wszystko co pod reka mam 3. ok . 22 papierosek i maly spacer 4. net 5. spac 6 do roboty znowu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobieta - kobietka
chciałam wiedziec czy w większości domach jest podobnie. ja jednak do 20. 00 nie usiedze i ide spac(rano wstawac trzeba). Nie mam kota i Animals planet tez nie. nie gotuje tak bardzo , czasami odgrzewam lub coś kupię. Pranie, nie mam jeszcze pralki. takie drobne to szybko rach cich w ręku. Sprzatanie kurzu czasami. Pogadanie z facetem. A w jakie ciuchy domowe się przebierasz? fartuszek?dres? coś pewnie mało sexi:) jak to po domu:)).A kwiatki- często zapominam je podlewać:). Pierzesz męzowi czy sam sobie pierze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fajnytemat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wracam o 17.30 o tej porze roku dzien mi sie za szybko konczy na nic nie mam czasu, na szczescie nie musze gotowac, prawie nas w domu nie ma to wielkiego sprzatania nie mam, zmywa sie u mnie na biezaco do 19 nie wiem na czym mi czas leci, po 19 wraca moj facet - jemy i potem on sie gapi w telewizor ja cos czytam i juz po kolejnym dniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale glupi
temat :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ola bola
A ja kloca stawiam bo w pracy się wstydzę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobieta - kobietka
a kogo obchodzi co komu stawiasz. Napisz lepiej co robisz po pracy. No tak mąz mecz ,żona gotowanie i spać. I to jest szarość dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiii05
No to nudy, nie chodzicie do kina? tetru? muzeum, wystawy? koncerty? Pewnie że nie codziennie, ale dwa, trzy razy w tygodniu cos zaliczam, a jak nie to wole spacer po parku, na szczęście mam duzy park blisko domu, niz siedzenie przed tv. No codzień to obiad, ugotowany dzien wcześniej, albo w sobote czy niedzielę gotuję kilka dań i zamrażam, a potem tylko odgrzewam, sprzątanie i zakupy na zmianę z facetem, zmiany tygodniowe, słuchanie muzyki, książki, rozmowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Waldemar Śmierduszycki
Z wyrazem rozmarzenia na mojej jaszczurczej twarzy miarowo tłukę łbem o gazomierz w korytarzu, wyobrażając sobie że jestem kafarem na budowie Kanału Panamskiego w ubiegłym wieku. :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobieta - kobietka
zmiany tygodniowe :P jak w wojsku:)))) a dzieci macie? jak ma się dzieci to jest więcej oboowiązków. Co do kina . Nie chodzimy bo nie stac nas na kino. spłacamy kredyty, zbieramy na remont kibelka. Cięzko jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krochmal_ik
z pracy wracam koło 14 (czasem koło 15). Wpadam do domu, przebieram się, zjadam obiad (przyrządzony dzień wczesniej), piję kawę. Od 16- 20 korepetycje. W międzyczasie czasem uda się cos zerknąc w TV. O 20 kąpiel, jakiś film, przygotowanie się do nastepnego dnia, obiad na jutro. Koło 22/23 spać. Albo druga opcja- wracam z pracy, jem obiad, piję kawę i pędze na angielski (domiasta oddalonego od mojego o 30 km). Po zajęciach spotykam się z moim lubym, odwozi mnie do domu. Spędzamy razem wieczór. Spać kładę się około 1/2 nad ranem. A o szóstej wstaje. koszmar i monotonia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobieta - kobietka
waldemarze ale oszczędz sobie:) bo naprawde nikogu to nie inteesuje w co walisz łbem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1. Wychodzę z roboty ok 17.30. 2. Po drodze kupuję coś do żarcia. Najczęściej w Albercie. :-P 3. Wracam do domu najwcześniej ok 18.30 4. Robię sobie coś do żarcia. Albo i nie. 5. Pralkę włączam. Zastanawiam się, czy te koty z kurzu są naprawdę bardzo widoczne... 6. 1z10 w poniedziałki, wtorki i środy o 19.00! Przy browarku najczęściej. 7. 19.30... nie, nie będę już włączać odkurzacza... Powegetuję z pilotem tv w ręku... 8. 20.00 w ogóle sprzątanie po ciemku jest bez sensu, zaczekam do soboty. 9. 20.00-22.00 podsypianie na kanapie. Lub książka czy komputer i radiowa Trójka 10. 22.00 - łazienka 11. 22.30 - powtórka z rozrywki w radiowej Trójce, sudoku 12. 23.00 - Morfeusz mnie obejmuje czule... 13. 6.30 - budzik... :-0 To najczęstszy wariant. Odmianą jest, gdy udaję się po robocie na tzw szoping - wtedy wracam ok 21.00. Reszta wygląda tak samo. ;-) pozdrowionka, RzW

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobieta - kobietka
nie wyobrazam sobie kłasc się o 2 rano . Tez wstaję rano. No ale jak ma się dzieci to matki kładą sie póżno. Tak to juz jest. wszędzie to samo.A jednak facetom sie nudzi z zonami i szukaja kochanek. A z kochankami okazuje się ze bedzie tak samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
juz odpowiadam :) acha, mój facet nie jest moim mężem, to tak dla uściślenia 1.wstaję o 5.55, ale jak położę się spać o 23, to jestem w miarę wyspana 2.ciuchy domowe - tak, zwykle polarowy dres albo getry w lecie i t-shirt - ma byc wygodnie i ciepło, sexi to ja jestem w okolicach łóżka, a nie przez cały czas... chociaz wg mojego mężczyzny, to na okrągło ;) 3. kwiatki kocham, więc o nich nie zapominam, w koncu to też żyje i coś mu sie od życia należy (podlewanie, odżywka, czasem spryskanie) 4. Mam pralkę i nie dzielę prania wg moje i faceta tylko wg kolorów :) Ręczne kazdy pierze sobie sam, ale to sa bardzo nieliczne ubrania (moje to tylko pończochy i zielona koszulka, bo tylko jedna jest zielona i nie ma z czym jej wrzucić do pralki)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wracam róznie , nie mam schematu , albo posprzatam , albo na czekolade na Bracką wyskoczę . Z psem godzinka w parku , poćwiczę , na kawke do przyjaciół wyskoczę. Kino w soboty obowiazkowo :P Ale jak wracam o 2 w nocy , to tylko psa na sikunde wypuszczę i spac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobieta - kobietka
podziwiam cię wando ze tak długo wytrzymujesz na kanapie. ja bym odrazu poszła w pielesze - i chodze:) A z tymi kotami z kurzu. jak to jest ze codziennie sa pod łózkiem, na dywanie, pod biurkiem. jak samemu sie mieszka kotów było mniej:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eustachy Moczydlak
Natychmiast zabieram się do wylizywania muszli klozetowej za pomocą mojego zwinnego języka a następnie smażę sobie pączki z nadzieniem śledziowym, deklamując jednocześnie "Sonety krymskie". :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielone wrzucaj z niebieskim
:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobieta - kobietka
same mieszkacie ? z dzićmi? ja tez czasami wyskocze i póżno wrócę. Ale rzadko. Lubie spać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do jakośc pierwsza
mieszkasz blisko rynku??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i wszystko będe miało romantyczno-morskie :) bo ta zielona koszulka okropnie farbuje, ale jest śmieszna (pamiętacie hasło - \"blisko ludzkich spraw\"?) acha, jeszcze uzupełnienie - sprzątanie, zmienianie pościeli, ręczników, kurze - raz na tydzień - sobota - robimy to na spółę wyjścia do kina/knajpy/na koncert - rzadko - sprawy finansowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobieta - kobietka
Mój mówi czasami , kiedys byłas ładniejsza:) niby na zarty ale jednak zastanawiam się czasami czy oby faktycznie na randkach nie wyglądałam lepiej. No ale wtedy to człowiek się starał, w domu jak się mieszka razem to tez wypchany dres, tłuste włosy, piżamka do snu( w komodzie leżą sexi koronkowe pończoszki , bielizna i co z tego?) nosze zwykłe rzeczy. Chyba się zaniedbałam. No ale tak juz jest na pewnym etapie związku. Wy śpicie w piżamkach czy sexi koszuleczkach , moze nago? Nago to sie pościel tłuści i lepiej w piżamce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×