Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie chce mi się

BUUUUUUUU nie chce mi się siedzieć w pracyyyyyy

Polecane posty

Kfiatuszek - nie powiem, dobrze Ci....ja dopiero teraz znalazłam chwilkę czasu by tutaj zajrzeć...i co widzę, NIKT nie pisze, chyba wszyscy naprawde ciężko pracują. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja jeszcze siedzę i jeszcze posiedzę. A Wy pewnie do domku już poszłyście i nikogo nie m. Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z kaprurkiem...hihihi...ciekawe... nieistniejąca....co za ból nie? A jeszcze wczoraj, o tej porze...było cudownie....tralalala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hahha...no cóż...o tej porze wczoraj szłam z moim psiakiem a dzis...co za świat...a do tego mam tyle do powtórzenia z angielskiego;)czy u Ciebie w pracy tez jest wymagany jezyk ang;)\\?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wymagany to nie, ale raczej powinno się znać, dawniej wchodziliśmy w koprodukcje zagraniczne to było tego więcej (tzn okazji do uzywania angielskiego) a teraz raczej okazjonalnie...na szczęście ...bo już mi ten język...zesztywniał z lekka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fajki- mamy w pracy dziewczynę która nic nie robi...naprawde nic...i wiesz, ma taki bajer, że kur...wa znów kolejny miesiąc przebumeluje...brak mi już sił;) na takich ludzi, bo wkońcu ja na nią muszę zasuwać.. Co ja mam zrobić? Aha...ogólnie dział handlowo -accouncki się do mnie nie odzwa (bo jestem narzeczoną szefa), ale ona tak..wiesz kiedy...gdy coś chce:( i jest mi tak ogólnie smutno, bo chyba ten problem mnie zaczyna przerastać...a tak poważnie...to nie opierdalam się tylko ciężko pracuję (w przeciągu 3 miesiecy miałam najlepsze wyniki pracy). chyba mam dołaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli jesteś narzeczoną szefa to niech ją zwolni albo niech powie innym szefom, to ja zwolnią. Ja...mam też doła, ze stresu...nie mogę spać, bo mi się myśli kłębią w głowie strasznie. Odpowiedzialność...mam dość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz..mamy dwóch prezesów...i narzeczona drugiego prezesa tez jej nieznosi;) kurna ale ona trzyma się pazurami..a najgorsze jest to ze kłamie (mówiła ze ma prawko a okazało sie ze nie) hehe... i wiesz..pokłóciłam się z tym moim... ja tez mam odpowiedzialnosc...a najbardziej mnie wku...ze wymagają ode mnie tak wiele...(za tak niewiele);)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właściwie to niekiedy myślę sobie, że chciałabym zrezygnować...z pracy..być kurą domową. porządki, gotowanie. Nieistniejąca, kłótnia się nie martw. To ożywia związek (podobno), ja Cię rozumiem, bo jestem zołzą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
on mnie poprostu....wkur....a (jak ja dziś klnę) hehe... i jeszcze te oferty na przetargi...czy Ty wiesz, że teraz w wiekszości firm robi się przetargi na agencje interaktywną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zajmuje się e-marketingem czyli reklama w necie (strony www, prezentacje multimedialne, aplikacje internetowe i e-PR) jesooo jak ja pięknie mówie ;d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale dlaczego przetargi? Przecież firmy prywatne nie muszą chyba robić przetargów na usługę? czy coś bredzę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem, że niektóre firmy robią przetargi i wybierają najkorzystniejszą ofertę prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też w robocie, od rana próbuję załatwić telefonicznie (prywatne hihih) sprawy w ZUS i US. W ZUSie udało się od arazu - bardzo miłe panie, a w US - masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oho, dziewczęta, pusto....rabotajecie widzę. Ja też... najgorsze jest to, że jedno spotkanie służbowe mam o 18:00 a drugie o 20:00 buuuuuuuuuuuuuu. A mój kochany pracuje dzisiaj do 1:00 w nocy. Dlaczego nadeszły takie chujowe czasy, że z tego zycia prawie nic się nie ma? Dlaczego musimy tak zapierdalać i to i tak nie żyjemy jak królowie tylko ledwo starcza? Sorki ale tak nagle się zapieniłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fajki...ja też w chujowym nastroju...dopiero znalazłam czas na kawkę...a najgorsze jest to ze wróce do domu i musze angielskiego się pouczyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no tak, pewnie już wyszłyście, a ja jeszcze kwitnę. I zaraz się porzygam. Bleeeeeeeeeee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JA też pracuję i piję sobie red bulka. Aby się nie uzależnić tylko. Pozdrowionka dla wszystkich pracujących-nie-chcących

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hello moje kochane;) Więc kolejny trudny nudny i pracowity dzień przed nami...ale jeszcze tylko 7 godzin i potem ide ugotować kapuśniak...jak ja mam ochotę na niego jesooo...obym była w ciązy;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nieistniejąca :) Ja też bym chciała. Ale najpierw ślub i mieszkanie...takie priorytety niewspółczesnej kobiety (do rymu) Bo wspołczesne podobno ślubu nie chcą. Z tym dzidziusiem to by było super - przede wszystkim OD RAZU BYM ZREZYGNOWAŁA Z PRACY. Pewnie po tygodniu był miała dosyć, ale cóż...pomarzyć można

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×