Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość M-A-L-U-U-U-T-K-A

MÓJ IMPONUJĄCY WZROST...150 cm!

Polecane posty

Gość waderrrrrrrr
sam mam malutka dziewczyne, a ja mam 189 cm, waga 100kg. Dziewczyna 150cm, waga 45kg. Przed tym miałem wielkie lafiryndy i zadna nie była kobieca, miałem je żeby sy pobzykac, i żeby sniadanko robiła, ale nigdy bym nie chciał takiej wielkiej zony. Dziewczyna super to do 165 cm i koniec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do malutkiej
'...moze i z moich wypowiedzi wynika czasem, iz jestem zarozumiała(az sama sie przeraziłam jak zaczełam je znowu czytac), ale to wcale nie tak.' a jak? przecież nikt kto sie tu wypowiada nie zna cie osobiście, ludzie cię oceniają właśnie po tych wypowiedziach, dlatego jesteś tak negatywnie odbierana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Petita
wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze? ze powiedzenie -przeciwienstwa sie przyciagaja- sie sprawdza. najgorsze jest to ze czesto zdarza sie ze naprawde wysocy faceci zwiazuje sie z tak niskimi kobietami ze roznica jest naprawde duza. nie ma reguly ze laska co ma 150 wzrostu musi miec faceta co najwiecej 20 cm wyzszego. a laska co ma 170 musi miec dwumetrowca. BZDURA. ja sama jestem w nienajlepszej sytuacji. mam tylko te cholerne 150 a moj mezczyzna prawie 190.... i jest wiele takich (nieodpowiednio dobranych) par

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do \"do malutkiej\", chodziło mi o to , ze kiedy czytam swoje wypowiedzi to widze ze napisałam je troche nie tak jak powinnam. niezupełnie o to mi chodziło. zdaje mi sie ze wynika z nich, ze sie chwale jaka to ja jestem wspaniała, nie ma lepszej i ze w ogóle \"niskie- cacy, wysokie-fuj\". nie o to chodziło, bo wcale tak nie uwazam. celem moim bylo przekonanie niskich dziewczyn, ze nie maja sie czym martwic i ze wzrost to nie przeszkoda bu moc cieszyc sie zyciem. a co do wczesniejszych wypowiedzi, po co obrazac wysokie dziewczyny?:/ znam wiele wysokich ktore sa bardzo atrakcyjne. po co robic takie podziały? chyba ktos sfrustrowany to napisał... do Petity, rzeczywiscie jest duzo takich, jak to mowisz, nieodpowiednio dobranych par i nie ma takiej reguły przy doborze, ze niska ma niskiego, ale ja osobiscie znam duzo takich par. wszystko to jest kwestia uczucia a nie wzrostu, wiec nie ma sie co dziwic, ze nie ma reguły. bo skąd sie niby biorą pary: dziewczyna wyzsza od chlopaka? wlasnie z uczucia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezadowolona
ja jestem nie zadowolona ze swojego wzrostu. i uwazam ze to niesprawiedliwe. te rozpietosci wzrostowe sa zbyt duze. u azjatek wzrost to norma i nie odrozniaja sie od siebie szczegolnie wiec nie maja powodow to zlosci czy braku akceptacji samych siebie. wszystkie sa podobnego wzrostu a u nas?? jak stoi kolo mnie laska co ma 170 wzrostu i jest na obcasach a ja mam 155 i to tez w butach na obcasie to czuje sie przy niej jak 12-latka. przykre ale prawdziwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezadowolona
Malutka, ok ty widac akceptujesz sama siebie, ale nie gadaj ze gdyby ktos "dal" ci kilka centymetrow to bys ich nie chciala bo przeciez 150 to zajebisty wzrost?? Dla mnie to kara boska. i jak bym miala mozliwosc urosnac choc z 5 cm to bylabym najszczesliwsza na swiecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze Cie to zdziwi ale nie chciałabym tych centymetrów. naprawdę czuję sie z tym wzrostem idealnie. wyróżniam sie wsród innych dziewczyn(moze nie w tłumie, bo wtedy ,mnie nie widac;], ale jestem najniższa w klasie i lubie to). poza tym lubie sie czuc malutka przy facetach, a jak bym byla wyzsza to juz by nie było takiej fajnej roznicy miedzy mna a moim chlopakiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy ktos zna
jakis taki dziwny przypadek ze dziewczyna urosla kilka cm w dosc poznym wieku? np po 16 roku zycia? wiem wiem sa normy itd ale zdarzaja sie tez wyjatki. np wszyscy lekarze sa zgodni ze dziewczyna od momentu pierwszej miesiaczki urosnie ok 8 cm. ja uroslam 10 ale gdy dostalam okres pierwszy raz mialam 140 :(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość littleee
ja dostalam okres w 4 klasie podstawowki...i mialam chyba 153..czyli tyle co mam teraz.. bylam z tym wzrostem u endokrynologa..pani doktor powiedziala mi to samo...ale ze po dostabiu 1 miesiaczki moge urosnac ok 2-3 cm.. tak jak napisalam wyzej... nie ursolam chyba ani centymetra od 4 klasy ;/ :P a mam juz 18 lat ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do niezadowolonej
hehe ja tez sie czuje ja 12 latka przy wysokiej babce, a mam 25 :( a najgorzej jak załatwiam jakies sprawy czy to w urzedzie czy nawet do sklepu jak ide to kazdy mnie traktuje jak gówniare---porażka dla mnie! ale kompleksów większych nie mam z tego powodu tylko wtakich sytuacjach, jeszcze jak jade autobusem i wszyscy mnie zgniatają brrrr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciągle tylko te narzekania
...i narzekania.......trzeba cieszyc sie zyciem dziewczeta:]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość my dziewczeta
cieszymy sie :)))))))))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja Wam cos powiem
nie lubie niskich ludzi. moze dlatego ze sama jestem wysoka. wlasciwie to jestem szczupla, mam blond wlosy do pasa, niebieskie oczy i 172cm wzrostu - ideal? i co z tego jak tak naprawde liczy sie to jakim sie jest. wyksztalcilo sie we mnie przekonanie ze z reguly niskie osoby sa wredne i bezczelne bo tym nadrabiaja swoj niski wzrost i przepraszam bardzo jesli kogos uraze, ale jak ide ulica i widze takie male szmaty ktore patrza na mnie spod byka bo cos im sie nie podoba to mnie trzepie... z natury jestes spokojna osoba, kulturalna i nigdy nie robie "suczych min" bo suka nie jestem. a zwykle tak mi sie trafialo ze male to chamskie... aha i dopoki nie bylam z moim Skarbem (ponad 180cm) to bardzo mnie denerwowalo jak widywalam takie "niedopasowane pary"... heh, moze dlatego tez jego byla dziewczyna miala jakies 160cm... nic to, po prostu znam wiecej osob takich do 165cm ktore sa chamskie i uwazaja sie za pepek swiata... do wysokich ludzi mam wieksze zaufanie... i to jest nawet potwierdzone klinicznie ze na wysokich ludziach predzej mozna polegac a niscy ciagle knuja :PP a jakby to powiedzial moj kumpel tak zlosliwie.. "wiesz dlaczego male sa po***bane? bo mozg i gowno razem" hehe to taki zart ;) w ramach rewanzu czesto sie slyszy ze "wysoko jak brzoza a glupia jak koza" hahaha ach ten wzrost ;) pozdrawiam wysokich jak i tych calkiem malutkich :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez wam cos powiem
Mam kocie, zielone oczy, blond wlosy do pasa, biust 75 B i 154 wzrostu. Ideal w mianiaturze. :):) i dobrze mi z tym. Aaa i jestem suka. :):P sucze miny to moja specjalnosc hehe :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm...z twojej wypowiedzi wynika ze jestes po prostu nietolerancyjna i oceniasz ludzi według stereotypów. widocznie ktos niski niezle ci dogryzł, ale wyobraz sobie ze nie wszyscy sa tacy jak piszesz, a nawet pewnie jest takich osób niewiele, ja np. nie znam zadnej, ktora z powodu niskiego wzrostu bylaby wredna i ciągle knuła. uwazasz sie za lepsza(swiadczy o tym np. tekst, ze jestes ideałem. wyobraz sobie ze ideałów nie ma), a jak ktos jest niski to gorszy. sama piszesz ze liczy sie wnętrze człowieka, a brak tolerancji nie swiadczy dobrze o twoim wnętrzu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wedlug mnie...
zle zrozumialyscie dziewczyne : a ja Wam cos powiem: bo Jej nie chodzilo o to,ze male sa najgorsze itd. tylko o to, ze zna wiekszosc osob niskich ktore sa wredne i pyskate.Ja sie zgadzam po czesci z ta osoba, poniewaz znam bardzo duzo niskich dziewczyn,i 70% z nich naprawde sa chamskie, wredne, krzykliwe i nie zachowuja dla siebie spraw ktore mowia im inne osoby, tylko leca do najblizszej kolezanki i wszystko jej wygadauja, ale mam tez dwie najlepsze kumpele ktore NIGDY nie wygadaly tego co im inni powierzyli w tajemnicy, a wiec nie wszystkie niskie dziewczyny sa takie wredne.A pozatym wysokie tez nie sa swiete(sama mam 169cm), i sama moge stwierdzic to na wlasnym przykladnie,ze np. jak stoje na przystanku i jakas dziewczyna zaczyna mnie bez powodu mierzyc i obgadywac ze swoimi kolezaneczkami to nie pozostaje nic innego jak podejsc i wyciąć w ryj, ale ja tak nie robie, owszem nie bede stala i udawala,z enic nie widze, tylko albo tez ja zaczne mierzyc albo podejde do niej i zapytam wprost co sie jej nie podoba(przewaznie nie wiedza co powiedziec, albo zaczynaja sie wymadrzac - zalosne). Wiec nie ma reguly, ze wyskoie sa lepsze, albo niskie.Choc ja znam wiecej wrednych niskich dziewczyn niz wysokich, ale powtarzam nie WSZYSTKIE niskie sa takie!!!!!wiec nie wyjezdzajcie na mnie pod ta notka, bo to jest TYLKO MOJE ZDNAIE,a kazdy ma inne ;) pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Petita
to to juz w ogole glupota. Piszcie lepiej do ilu lat roslyscie dziewczeta. Ja np jestem niska mam 152 ale moja starsza siostra ma 170. Ja jeszcze calkiem niedawno uroslam te 2 cm a mam prawie 17 lat. Moja siostra miala w 6 klasie podstawowki swoje 170 i od tamtej pory nie urosla nic. JAk to jest z wami? moze u mnie zdarzy sie cud i urosne pomimo wieku... :):) hehe :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak jak juz kiedys mowilam, wydaje mi sie ze rzadko zdarza sie, ze dziewczyna rosnie w pozniejszym wieku typu 17, 18 lat. ja nie urosłam ani cm od conajmniej 5 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no dobra ale to ty....
moze ktos inny urosl. dziewczyny ktore sie tu wpisuja. piszcie ile macie wzrostu lat i jak wygladalo wasze rosniecie?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość littleee
jak wyzej pisalam... mam 18 alt.. nie ursolam i nie rosne ;D od baaardzo dawna :P przykre.. heh i chyba raczej nie znam takich niskich osob ktore w póxnym wieku zaczely rosnac ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc dziewczynki ja raczej tez jestem niska 165 w kapeluszu :) a juz 20 latek zaraz na karku. Mi nie przeszkadza moj wzrost wiem ze naleze to tych srednich, wiekszośc kolezanek jest odemnie wyzsza.Czasami ciezko mi spodnie kupic musze zawsze skracac niestety :) pozdrawiam serdecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja pierdoleeeeee
no nie... od 170 cm w zwyz to wzrost wysoki!!!! Wiec moze mi napiszesz dziewczynko ze masz 169 i jest nizutka, malutka i slodziutka? 165 to jest najlepszy wzrost dla kobiety a ty piszesz ze jestes niska? Problemy ludzie maja... na serio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upupupupu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@ a ja Wam cos powiem myślę że bardzo bym Cię denerwowała. mam 161cm i nie oglądam się za mężczyznami niższymi niż 185cm. taki mam gust. dobre jest również to że właśnie tacy delikwenci zwracają na mnie uwagę - wysocy. i nie są to zakompleksieni chłopcy szukający potwierdzenia swojej męskości, tylko pewni siebie zarozumialce. nie wiem na czym to polega. może wyjątkowo ciekawą twarz mam albo wybitnie przyjemnie im się ze mną spędza czas i rozmawia, ale wielokrotnie widzę właśnie wyższe ode mnie dziewczyny patrzące na mnie bardzo groźnie (hihi :D) gdy założę miniówkę i buty na obcasie. różnie bywa. ja czuję się atrakcyjna fizycznie kobietą i myślę że mężczyznom to odpowiada. poza tym nic po urodzie jak nie ma o czym porozmawiać. wygląd jest ważny, ale intelekt, usposobienie, sposób zachowania i w końcu charakter są ważniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MA-L-U-U-U-T-K-A
ludzie mają rozny gust i kazdy ma do tego pełne prawo, przeciez nigdzie nie jest powiedziane, ze dziewczyna mająca 150 cm leci na facetow mających 165, a dziewczyna o wzroscie 180 poleci tylko na takiego co ma 195cm. mi tez sie zawsze podobali mezczyzni mający ok. 180cm, ale jak juz wczesniej powiedzialam przymknełam oko na to ze moj facet jest nizszy. prawde mowiac nigdy nie zwracalam wiekszej uwagi na jego wzrost, tylko jakos ostatnio zaczelo mi to chodzic po głowie. kiedy w gre wchodzi uczucie przestaje zwracac sie uwage na pewne "niedoskonałosci". wiadomo ze liczy sie przede wszystkim uczucie, osobowosc i intelekt i nie zostawia sie wartosciowago człowieka tylko dlatego ze ma np. 7 cm mniej niz moj ideał. zauwazmy, ze czesto mamy swoje wymarzone ideały(np. wysoki ciemnowłosy z brązowymi oczami), a jak przyjdzie co do czego to zakochujemy sie w blodnynie o zielonych oczach i srednim wzroscie. milosc nie potrzy na wygląd, dlatego najwazniejsze jest wnętrze, bo co z tego ze polecimy na czyjs wygląd, skoro zaraz moze sie okazac, ze to kompletny niewypał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zgadzam się z M-A-L-U-T-K-A. jestem niska i podobają mi się wysocy. i to jest moja sprawa. prawdopodobnie zwiążę się kiedyś z dużo wyższym ode mnie mężczyzną, a jeśli ktoś będzie uważał nas za niedobraną parę, bo różnica wzrostu między nami będzie przypuszczalnie około 30cm to właściwie żal mi będzie takiej osoby. ja np: nie mam ani czasu, ani aspiracji żeby analizować kto do kogo pasuje, szczególnie pod względem wyglądu. jeszcze kilka zdań aprpo stosunków płciowych bo to wzbudza dość dużo emocji. ja uważam że dysproporcja ma swoje zalety i wady. wadę właściwie dostrzegam tylko jedną - odpada seks w pozycji stojącej. zalet jest więcej. nie chodzi tylko o to że partner bez problemu może mną obrócić, podnieść mnie, że przez niedługi czas możemy kochać się w pozycji kiedy on trzyma mnie na rękach, ale o to ze taka dysproporcja po prostu sama w sobie podnieca. w życiu jestem zwolenniczka partnerstwa ale w kwestii seksu wolę żeby to on dominował. obalę jeszcze jeden mit o tym że nad niską kobietą jest łatwiej zapanować: to czy nad kobietą jest łatwo zapanować zależy od siły jej charakteru, a nie od jej wzrostu :D naprawdę - takie jakie tu absurdy padają to rzadko takie słyszę. ja zaliczam się do dziewczyn które raczej wiedzą czego chcą i trudno mnie omamić. i mój wzrost nie ma z tym nic wspólnego - nie ma logicznego związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ayu
Cześć. Udzielałem się na tym forum w innym temacie i przypadkowo znalazłem ten o wzroście. Nie przypuszczałem, że można się aż tyle rozpisywać na temat takiego problemu. Błahostka Po pierwsze: "każda potwora znajdzie swojego amatora". Po drugie: Chyba nie liczą się ogólniki: każdy coś w sobie ma. Niektórzy moi koledzy gustują wyłącznie w niskich kobietach. Mnie się zawsze podobały wysokie kobiety, ale nie ma reguły. Czasem potrafi mi się "słabo zrobić" na widok niziutkiej. Ważne, żeby miała to "coś", którego kryteria każdy określa indywidualnie. Swój "pierwszy raz" przeżyłem przed laty z kimś o wzroście 151, mmmmm, było OK. Kilka dnie temu widziałem dziewczynę, maluteńką, do tego bardzo szczupłą, aż zastanawiałem się, jak ona funkcjonuje; wszystko miała takie delikatne. Była bardzo ładna, nie mogłem oderwać od niej wzroku, chociaż byłem z kimś innym. Pamiętajcie: "Każda potwora..." Pozdrawiam Ayu (29)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×