Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość bielszczanka123

DOBRY ginekolog- BIELSKO-BIAŁA!

Polecane posty

joonookoooo- mam jeszcze jedno pyt. czy trzeba telefonicznie umówić się na wizytę do Niemceiwcza, czy normalnie przychodzisz i czekasz na kolejkę?? przyznam że dr Małecka nie praktykuje umówionych wizyt i niestety czeka sie u niej zazwyczaj 2 godz. zawsze jest przedemną ok. 9-10 osób ....no ale tak jest pewnie u większości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anulciaaa21
ja tez jestem z bielska i mam problemy hormonalne.nie mam zaufanego ginekologa.lecze sie w beskidzkim centrum u endokrynologa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jokoonooo
Gabonik A więc tak..... do Niemcewicza nie umawia się telefonicznie- przychodzisz i czekasz Ja często jestem przed 16 i on już jest - wtedy jeszcze nie wszyscy z pracy wyjdą to nie ma tłoku jeżeli chodzi o recepty to ja nie płaciłam ale to raz tak raz tak ... Przy monitorowaniu cyklu ( miałam na razie 1 raz , staram ponad pół roku , więc to jeszcze nie jest długo , więc postanowiliśmy popraktykować naturalnie) opłata niestety - jak za wizytę za każdym razem , ale nie rozmawiałam z nim o tym , może da się ustalić jakieś rabaty ;)) :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jokoonooo
cd.. Ja też mierzę temperaturki i badam śluz oraz obserwuję szyjkę macicy :)) :))) Normalnie jak to piszę to się do siebie uśmiecham :))) Czuję się jak świr :))) Ale w szczytnym celu :))) Gabonik - powiem Ci tak przez bite 6 cykli obserwowałam wszystkie objawy ( temperatura nie zgadza mi się z objawami śluzu :(( ) Dostałam już totalnego fioła i postanowiłam o tym nie myśleć . Poprosty moja Pani endokrynolog powiedziała żeby skończyć z badaniami , obserwacjami i myślec o przyjemnych rzeczach ..... Tak zawsze jest ,że psychika ma duży wpływ. Najtrudnij to wykonać...... Ale powiem Ci ,że już mi troszkę lepiej ( od 3 cykli nic nie mierzę ) idzie wiosna , a na wiosnę wiadomo .....wracają siły witalne :))) :))) Myślę ( a ja mam zawsze świetne przeczucia) ,że przed połową roku obie będziemy miały brzuszki :))) :))) I to nie z piwa :))) :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jokoonooo
anulcia - polecam Niemcewicza Ty przynajmniej wiesz co Ci jest - jak się leczysz , a ja mam plamienia i na razie nic nie da się z tym zrobić Powodzenia!!!! ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jokoonoo- wielkie dzięki :) co do Twojego problemu...może masz za niski progesteron lub za wysoką prolaktynę (to często idzie w parze) ja kiedyś też miałam plamienia i wtedy jeszcze nie wiedzialam co mi jest (tacy ginek. co nie umieli mnie skierować na badania hormonalne) ale w końcu trafił się taki co mi zalecil bad. prolaktyny i ona była zbyt wysoka (w sumie nadal jest) i jak PRL jest wysoka to progesteron mały i błędne koło się zamyka z tym ze Ty pisałaś chyba ze hormony masz ok... ale tak jakoś mi się skojarzyło z tymi plamieniami a co do psychiki to zgadzam się z Toba ..mi też gin ost. mówiląaby nie mierzyć już temp. tylko wyluzować..dobrze się tak mówi...ale ja w ten sposób określam owulacje (skacze mi 16-18 dc) no bo z tym sluzem u mnie coś nie tak (nie ma tego przeźroczystego) a on jest bardzo ważny...dlaczego ja go nie mam....... anulcia- no to grono bielszczanek się zwiększa :) życzę nam aby tej wiosny spotkało nas wielkie szczęście - my juz wiemy jakie ;) pozdarwiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GaboniK dzięki ! Ja robiłam i progesteron i prolaktynę - wszystko wyszło w normie. PRL miałam ( z tego co pamiętam ) ok 21 ( o ile czegoś nie pomyliłam - musiałabym znaleźć wyniki) progesteron też ekstra - dokładnie w pośrodku widełek normy Sama już nie wiem ..... Może powinnam zrobić powtórnie badania . Nie!!! Myślę ,że już się zakręciłam....:))) :))) Koniec z badaniami , bo już całkiem zwariuję :)) tak sobie myślę ,że chyba pójdę do jeszcze jednego ginka ,tak kontrolnie - co on powie . W końcu musi być jakaś przyczyna, nie? Pozdrawiam serdecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja też mam dziwnie , bo ok 10 - 12 dc mam przezroczysty idealnie , a tempka skacze mi dopiero ok 16-18 dc . To są dopiero jaja, nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
coś mi się jeszcze przypomniało , ale pewnie to już wiesz : OEPAROL - olej z wiesiołka bardzo pomaga na śluz - mi już w pierwszym cyklu brania pomógł. Miłego wieczorku !! :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jokonooo- tak słyszałam o tym wiesiołku ...ale jeszce nie próbowałam i to chyba mój błąd bo jak mówisz ze od razu w pierwszym cyklu zauważyłas poprawę... u mnie tego przeźroczystegoo śluzu wręcz nie ma...owszem mam tam jakieś nawilżenie ..całkiem sucho to nie mam ale nie jest on ciągnący skusze się na tego wiesiołka..trzeba próbowac wszystkiego tak trzymaj daj więcej luzu...u Ciebie to bęzdie duuużo łatwiejsze bo \'staż starankowy\" masz stosunkowo niewielki więc na odbrobinę luzu smiało mozesz sobie pozwolic pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heloo! No tak w sumie ze wszystkimi przerwami od czasu rozpoczecia staranek dopiero 12 cykl , więc jeszcze można wrzucić na luz , ale ja juz chciałam dzidzusia jak miałam 20 lat . A teraz juz niestety nie należę do najmłodszych :((( - przynajmniej tak mi sie wydaje :))) heheeh - bo zdecydowanie bliżej 30-ki Pozdrowionka i miłego tygodnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no i mam obsesję na punkcie dzieci - od zawsze - mam poprostu hopla :))):))) Nie wyobrażam sobie życia bez nich !!! Hormony czasem nie pozwalają mi obejrzeć bez ryku reklamy pieluch , programów o dzieciach itp... :)) :)) :)) :)) Ale wiosna idzie wielkimi krokami......... :))) hehehehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jokoonoo- ja mam podobnie jak Ty...jak widzę kobietę z małym dzieckim (szczególnie te z wózkami) to mi jest tak ząl że ja nie jestem w takiej samej sytuacji jak ona że az łzy mi czasem przychodzą...walczę z tym.. ogólnie nie \"rozpowiadam \" nikomu o moim problemie nawet koleżankom (które pytają) staram sie odp. wymijająco...jednak miałąm ost. rozmowę gdzie nie mogłam za bardzo kręcić i mimowolnie pojawiły mi się w oczach łzy... niestety tkwi to we mnie gdzieś głęboko i pewnie \"hamuje\" stranka bo psychika jest jednak ważna! dodam ze ja właśnie mam 30 latek i z tego pwodu mam dodatkowego stresa...sama rozumiesz ze po 30 jest juz coraz trudniej a ja dodatkowo borym się z ta PRL! no ale walczę uparcie i myślę ze niedługo los się do mnie uśmiechnie ja też bardzo kocham dzieci ...na razie tylko \"cudze\" pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z lepszych ginekologów mogę polecić dr Oziminę. Przyjmuje na Placu Smolki. Babka jest fajna na pierwszą wizytę dla zestresowanych dziewczyn. Bez problemu przepisze tabletki anty, wszytsko wyjaśni, nie zbywa, cierpliwa i delikatna. Gdy pytałam znajomą połozną którego lekarza poleciłaby to wymjieniła Oziminę i Roztoczyńskiego (ze szpitala wojewódzkiego). Chociaż Oziminie zdażyły się \"wpadki\". Zresztą który lekarz takowych nie ma ;) Za wiayte bierze 60 zł (z USG), z cytologią 70 zł. Wynik przesyła smsem. Swoje trezba u niej wysiedzieć, bo pacjentce poświęca średnio 30 min.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kasztanowo-ruda- fajnie ze przyłączyłas się do tego topiku...swego czasu ja i jonokooo tylko pisałysmy ;) każda informacja jest cenna dziewczyny piszcie i polecajcie lub ostrzegajcie! pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hello! Fajnie ,że nas coraz więcej. Ja pierwszy raz słysze o tej Pani doktor. Kurcze myślę ,że czasem tak mało zależy od lekarza.......a czasem wszystko :))) :))) :))) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam zamiar pisać bo jestem na etapie poszukiwania dobrego lekarza, więc bedę się dzielić moimi uwagami :) O dr Niemcewiczu słyszałam ze jest dobry (tak jak Wy piszecie), i mam zamiar pójść do niego , ale to dopiero za jakiś tydzień. Wybieram się również do dr Lasatowicza ( na forum na gazecie.pl ma bardzo dobre opinie), ALE TO DOPIERO 28 MARCA. Jest bardzo oblegany. Ta wizyta na 28 marca to wizyta prywatna!!! Byłam w szoku! Na NFZ terminy są na maj, więc to też o czymś świadczy jak są takie kolejki u lekarza. Co prawda Lasatowicz jest świetny, ale nie specjalizuje się w bezpłodność czy trudnej ciąży jak Niemcewicz. Pójde, zobacze, dam znać ;) gdyby ktoś był zaineresowny daje namiar na tego lekarza: dr Lasatowicz - oś. Karpackie, ul. Morskie Oko 23 tel.: 033 818 75 78 tylko w środy są prywatne wizyty, w pozostałed dni na NFZ. koszt wizyty: 60 zł, z cytologią 70 zł. Przestrzegam natomiast przed dr Wróbel. Sistra chodziła do niej 2 lata. Przepisywała tylko tabletki anty i co pół roku badała, ale jakoś nie zauwazyła nadżerki, która przez ten czas strasznie się rozrosła. Jak siostra trafiła do innego lekarza ( z powodu urlopu dr Wróbel) to tamten się przeraził. Powiedział ze jeszcze 2, 3 miesiące a mogłoby się to skończyc nowotworem. Jakoś P. wróbel przez 2 lata nic nie zauważyła !!!!!!!!!!:0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasztanowo-ruda - czekamy na wieści o Lasatowiczu! Koniecznie daj znać , bo ja tez do niego zapisałam :))) Pozdrowionka i odświeżam temacik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No w końcu to i ja doszłam do Lasatowicza - bardzo fajny facet . Wszystko pokazuje ( tzn np podczas usg ) i tłumaczy. Pogadać sobie można . Mówi co i jak. bardzo pozytywne wrażenie po pierwszej wizycie. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hello babeczki :)) wpadłam podglądnąć c tu słychać , a tu pustki :((( Gabonik i co - udało się? czekam na newsy i pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oliwwka
A podepnę się pod ten temat, bo nic innego nie znalazłam. Też szukam ginekologa w Bielsku, najlepiej takiego, który doradzi mi przy problemach hormonalnych. Brałam pigułki dość długi czas, ale okazało się, że zaczęły puchnąć mi nogi. Poprzedni ginekolog zalecił wizytę u ginekologa prywatnego. Czy pan doktor Niemcewicz będzie w stanie mi pomóc? Pozdrawiam cieplutko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmmm.... Nie wiem - to raczej chyba jego słabsza strona .....Ja miałam 4 razy zmieniane pigułki bez żadnych badań hormonalnych. Metoda tzw \"prób i błędów\" :)) Z tego co wiem to jest jeszcze Pani dr Maria Kawulok - ona właśnie chyba z tych badających hormony , ale ręki nie dam sobie uciąć :))) Przyjmuje w eskulapie w Wapiennicy i w prv gabinecie \"pod Orłem\" Znajomej ostatnio zleciła dużo badań i była bardzo zadowolona. Lasatowicz prowadzi świetnie ciążę - teraz mogę to potwierdzić , ale o pigułkach i badaniu hormonów nic nie słyszałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monia1818
czesc wam...absolutnie nie polecam wam dziewczyny tej lekarki...bylam u niej na 1 wizycie wiecie jak to jest stres i wogole...byla dla mnie strasznie nie mila...nie powiedziala mi co to jest nadrzerka tylko kazala mi sprawdzic na google, byla nie przyjemna i nie mila!!!!nie powiedziala mi jak zarzywac tabletki nie powiedziaa mi takze co to jest badanie cytologiczne,,,,jestem osoba wrzaliwa wiec ta 1 wizyta zostanie mi w pamieci i bedzie ona nie mile wspominana...jaki z tamtad wyszla to zanosilam sie placzem bo chailam sie dowiedziec jak tam moje jajniki a wyszlam z tamata z wielka nie wiadomo...moim zdaniem nie jest dobrym ginekologiem...teraz mam isc na wizyte kontrolna do innego i na sama mysl mnie brzuch boli...:((( ostrzegam was przed nia:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krrrysia
cześć dziewczyny ja polecam doktora Lasatowicza zrobił na mnie dobre wrażenie na każdej wizycie miałam robione usg i z każdego dostawałam zdjęcie nawet kilka, bardzo fajnie tłumaczył i miał dla mnie tyle czasu ile potrzebowałam. Nawet na moi mężu zrobił dobre wrażenie.Wizyta mnie kosztowała 60 zł. Teraz w sobote ide na cesarke do szpitala na wyspiańskiego i mój ginekolog będzie ją przeprowadzał. boje się bo nie wiem jak to będzie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paulinia
hej. ja chodzę do doktor fordey. jestem w 4 miesiącu ciąży.Jak na razie to wszystko ok, ale mam problem "wydębić" od niej zwolnienie lekarskie . Znacie dobrego gin. który bez problemu wystawi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też nie polecam Dr Kawulok z Eskulapa, a to dlatego,że była owszem, bardzo miła, chciała mnie widziec co 2 tyg, bo ciąża bliźniacza, ale usg pamietało moje pieluchy:Oi babsko nie zauważyło co się dzieje z dziećmi i wmawiała mi ze jest świetnie:O całe szczęscie,ze zaufałam swojemu instynktowi i poszłam do innego gina, który natychmiast mnie posłał do kliniki :O Mam bardzo duży żal do tej baby, bo nie dosć,że kase bierze, to wizyta 5 min i niechlujna w robocie.A za tyle pieniedzy to zainwestowaliby w lepszy sprzet a nie chałupy i fury. Tu jest tez topic gdzie rodzic w BB i duzo kobiet sobie chwali tą lekarke-być może ona nadaje sie tylko do całkowicie zdrowych ciąż. Efektem pani doktor jest to,że mam jedno, powiedzmy,że zdrowe dziecko, a drugie bardzo chore....:O A mogłam miec 2 zdrowe. Cóż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam własnie \"odgrzebałam\" ten topoik ;) jooonoookooo- niestety nie mam dobrych weści...nadal nie udało mi się zajść w ciżę...co prawda od niedawna mam już PRL w normie (wkońcu!!!)- ale zdarzają się czasem wahnięcia, to problem pojawił sę też w badaniach męża... ale cierpliwie czekam ..... natomiast moge się wypowiedzieć na temat dr Kawulok z Eskulapa...dawno temu u niej byłam (jeszcze nie znałam przyczyny moich nieregularnych okresów i wycieków z piersi)...i na moje pytanie co może być tego powodem powiedziała ...ze to moze być sprawa hormonalna ale badania są baaaardzo żmudne i na razie by mi ich nie zlecała...natomiast zabroniła ucisku na piersi -że wzmagam mlekotok (czy jakoś w tym stylu)...podsumowujac -kazała czekac! ogólnie moze jest miła ale rzeczywiście jak jest jakiś problem to stara się od niego \"wymigac\'.....straciłam tylko czas bo dopiero którys gin wpadł na pomysł ze to wysoka prolaktyna (ponad rok z nia walczyłam) i nadal muszę być na lekach... jeśli są tu jakies bielszczanki które chcą polecić fachowca w bielsku to zapraszam dr Niemcewicz niewątliwie do nich należy (to opinie Wasze i moich znajomych)...jeśli zajde w ciąże to z pewnoscia będe jego pacjentką... pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AnnoDomini
Witam! Mam dobre doświadczenia z dr Englertem. Ma jedną wielką zaletę - jest spokojny, choć pacjentki różnie się o nim wypowiadały. Kiedy zaszłam w ciążę - od dr. Krasnodębskiego (który jest podobno dobrym fachowcem, ale wyjątkowo niemiłym dla pacjentek) dowiedziałam się, że mam ciążę pozamaciczną. Całą noc przepłakałam, a na drugi dzień w szpitalu na Wyspiańskiego, gdzie mnie doktor posłał na zabieg "czyszczenia" dowiedziałam się, ze z moją ciążą jest wszystko ok. W II i IIImiesiącu ciąży miałam krwawienia. Nieszczęśliwie pierwsze przytrafiło mi się w Dąbrowie Górniczej. Tamten szpital to była trauma. Na wstępie pani dr zjechała mnie, że z "pierdołami" dzwonię od razu na pogotowie, a gdy zobaczyła jak krwawię, powiedziała "to już i tak będzie po wszystkim" Przepłakałam godzinę na piersi jakiejś poczciwej pielęgniarki. Po czym z badania USG wyszło, że mój mały się wciąż trzyma. Tego samego wieczora na własne życzenie się wypisałam. Trafilam na Wyspiańskiego, gdzie trzeba przyznać jest kilku fajnych młodych lekarzy. Potem krwawienia zaczęły pomału ustawać. Dostałam leki na podtrzymanie i się oszczędzałam. Englert prowadził moją ciążę do końca i wytłumaczył mi, że przede wszystkim potrzebny mi spokój, że mały jest siłaczem i sobie da radę. Na każdej wizycie miałam USG, wszystko dokładnie wyjaśnione, zdjęcia, itp. Chodziłam czasem z mężem. Do końca ciąży było już ok. Był też obecny przy porodzie, długim , ale w sumie na luzie psychicznym ;) Czasem stan psychiczny odpowiada za wiele problemów, a zwłaszcza związanych z ciążą lub jej brakiem. Obecnie leczę pociążową nadżerkę. Englert niestety nie stosuje wymrażania tylko wypalanki, a ja chciałabym wymrozić. Nie wiecie, kto w BB stosuje ten zabieg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×