Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zrozpaczona_matka

Protestanci religia, czy sekta. Ratujcie!

Polecane posty

jeśli masz na myśli świętych w takim kontekście jak w KK to w moim kościele nie ma takiej" Funkcji " :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szerzenie zakłamań na temat KK jest tak dla świadków typowe, ze nawet nie chce mi się tych bzdur zagłębiać. A przecież wiesz Licencjo, ze ja za wszelką cenę nie bronię mojego Kościoła, ale tylko zdrowego rozsądku. A jemu to brakuje, więc nie ma co dyskutować o wiarygodności takich "niusów"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna-Protestantka
A jest jakaś inna 'funkcja', nie taka jak w KrK?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie . nie istnieje ktoś taki jak święy o ile oczywiście mówimy o takije świętości jak dotyczy Boga . Człowiek umiera i pomijająć nasze róznie w pojmowaniu tego co sie póżniej z nim dzieje - choćby nie wiem jak był święty i dobry - jest martwym czlowiekiem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość surowe jedzenie
co swienci robią modlą sie i modlą się naśladują Jezusa i ma naśladować ich kk cały czas przypomina o nich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a czy KK nie mozę po prostu naśladowąć Jezusa a nie martwych ludzi - choćby nawet " świętych " ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna-Protestantka
No ale czasem jeszcze święci coś robią dla żyjących...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna-Protestantka
Wstawiają się ;) Dla Luteran święci są przykładem bogobojnego życia. Nie wstawiają się za nami, nie modlimy się do nich i nie mamy kanonu świętych. To po prostu ludzie, których każdy człowiek indywidualnie uznaje za dobrego chrześcijanina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wstawiają się trochę dwuznacznie brzmi , ale ok , rozumiem . :D rozumiem też ,ze skoro nie modlicie sie do nich - to wstawiajasietak sami z siebie = -0z dobrej woli ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna-Protestantka
No właśnie nie wstawiają się. Ani sami z siebie ani nie z siebie. Mogą być wzorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość licencja idz spac
stara kurwo, nie klam klamczucho idz sie jeb analnie jak twoja kumpelka kamelia z forum, to lubicie wiecie ze w ich sekcie jebia sie analnie bo to ich srodek antykoncepcyjny babska bezwstydne obrzydliwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość surowe jedzenie
pisze w bibli ze wstawiają Katechizm przytacza m.in. slowa sw. Pawla: "Wy przeto jestescie Cialem Chrystusa i poszczegolnymi czlonkami" (1 Kor 12,27). Ten natchniony obraz wskazuje na jednosc, jak istnieje miedzy czlonkami Kosciola pielgrzymujacego, Kosciola cierpiacego w czyscu i Kosciola zbawionych w niebie. To jest wlasnie obcowanie (komunia) swietych. Nie chodzi tu o to, ze zbawieni w niebie sa wszechwiedzacy lub wszechmogacy. Ale o to, ze w Bogu jestesmy jednym cialem i nie jestesmy od siebie oddzieleni, a zatem mozemy modlic sie nawzajem za siebie. Modlitwa do swietego nie polega na przypisywaniu mu atrybutow Boskosci, ale na wierze, ze zyjac w Bogu moze sie za mna wstawiac w modlitwie. A skad np. sw. Jozef wie, ze ja prosze go o wstawiennictwo? Moze Bog mu o tym mowi, bo Bog slyszy wszystko... Poza tym wiara katolicka nie polega jedynie na cytowaniu Pisma sw. Jezus powiedziel bowiem uczniom, ze posle im Ducha, ktory doprowadzi ich do calej prawdy. W Pismie wszystko jest dane, ale czasem jakby w zalazku. To Duch, ktory prowadzi swoj Kosciol i nie pozwala mu pobladzic w sprawach waznych, oswieca wiernych, aby coraz glebiej i szerzej rozumieli Objawiona Prawde. Chrzescijanstwo nie jest religia Ksiegi, ktora mialaby spasc z nieba i w ktorej wszystko byloby jasno wylozone od a do z. W Pismie jasno mowi sie o komunii wierzacych po tej i po tamtej stronie. A od tego juz tylko maly krok do zrozumienia, ze istnieje cos takiego jak modlitwa wstawinnicza, nie tylko tu na ziemi (ktos prosi mnie o modlitwe), ale i w niebie (swieci modla sie za nas).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość surowe jedzenie
To ja powiem po co mi byli potrzebni święci. 1. Żeby uczyć się od nich wiary, nadziei i miłości. 2. Żeby uczyć się od nich modlitwy i służby Bogu. 3. Żeby za ich pośrednictwem modlić się do Boga. Z tego co zauważyłam punkt 3. muszę rozwinąć. Porównam to do relacji w rodzinie. Występują: Mama, Tata i dzieci. Czasem jeśli młodsze dziecko chce o coś poprosić surowego Ojca woli pójść z tym do mamy lub starszego rodzeństwa, żeby złagodzili sytuację, żeby się za nami stawili i wtedy tatę łatwiej przebłagać. Drugi obrazek to dziurka od klucza i okno. Bywa tak, że modlitwy niektórych przechodzą do Boga tak jakby przez dziurkę od klucza,zaś modlitwy świętych tak jakby przez otwarte okno, wiadomo które łatwiej dotrą do Boga. I ostatni powód, to ten, że Oni poprzez świętość swego życia otrzymali od Boga i ciągle otrzymują wiele łask,często o wiele więcej niż my zwykli grzesznicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna-Protestantka
Przeważnie znałaś, bo jak czerpać wzór z nieznajomych? ;) Ale może to być ktoś kto zginął za wiarę i staje się w ten sposób kimś kogo cenisz za jego czyn nie znając go osobiście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna-Protestantka
No to Luteranie koncentrują się raczej na 1 i 2 punkcie niż na 3.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście . Przecież oboje są przykładmi wprost skrajnego zachowywania Bożego przykazania miłości Boga i człowieka .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna-Protestantka
Często 'oficjalni' święci są nierzadko dość kontrowersyjni. Dlatego ja osobiście wolę 'osobistych' świętych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna-Protestantka
Przepraszam, jestem chyba już zmęczona i dziwne rzeczy wypisuję ;) Chodziło mi o to, że ja wolę 'znajomych' świętych. Wtedy można czerpać od nich z tego co u nich było najlepsze i unika się kontrowersji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojciec chrzestny 2
do Anny-protestantki: Piszesz że świeci mogą być dla nas wzorem. To prawda. Taki jest podstawowy sens kultu świętych w Kościele. Potrzebujemy widomych znaków działania Boga w ludziach - często uomnych i grzesznych ale dających się Jemu prowadzić. Przedmócy wykazali biblijny sens dogmatu wiary o "świętych obcowaniu" Bo ralacje między nami - pielgrzymami na ziemi, tymi którzy już dostapili zbawienie i tymi ktorzy nan nie jeszcze oczekują są wlaśnie jego treścią. Co do świetych - ich kult bywał istotnie w Kościele nadużywany i opatrznie rozumiany. Nie modlimy się "DO świetego /-ej X" bo modlimy się tylko do Boga ani nawet "za pośrednictwem" bo pośrednictwo tu niepotrzebne ale "ZA WSTAWIENNICTWEM św. X" To istotna róznica.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro pomiędzy " pośrednictwem " a " wstawiennictwem " jest twoim zdaniem tak istotna róznioca - zechcesz ją wytłumaczyć ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna-Protestantka
No chociażby jak wspomniana Matka Teresa; dla wielu była ona nikim innym jak wyłudzaczką. Stawiano jej zarzut, że wcale się nie opiekuje chorymi i cierpiącymi itp. Niezależnie od tego czy krytycy mają rajcę czy nie; tworząc oficjalny kanon świętych narażamy się na tęże krytykę. Bo przecież święci są święci od Boga, a nie bo ludzie tak zdecydowali. I wydaje mi się, że nie trzeba robić wielkich i 'kolorowych' rzeczy, żeby być świętym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj , smutan twarzo nie udawaj :) Św Paweł zanim stał sie świętym bł przęśladowcą Jezusa , a Łukasz był celnikiem czyli zajmował sie bardzo pogardzaną i nęzną dla ówczesnych profesję . Takak " plama " na c.v :) A oświtych bardziej pośledniejszych to nawet nie będę sie wypowiadać bo przecież i tak wiesz o co chodzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×