Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Zlota jesien

Magia czterech por roku dojrzalych kobiet

Polecane posty

Gość Starsza 65
Przyłóż nożyka ja tez to robie...Ha ha ha !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Starsza 65
Dziewczyny ! a gdzie was wymiotło!!! Pewnie robicie prywatki, bo to KARNAWAŁ... Do nas tez zaraz bratowa przyjdzie i napijemy się likierku....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🖐️ Kochani chętnie się napije likierku czekoladowego! I już nadstawiam YY dwa bo !1 dla jaska , siedzi tu kolo mnie i się oblizuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość //////
Pije za wasze zdrowie ! mam gości i prywatkę ... Ogniste tango - Kabaret OT.TO Życie jak słoń jest ciężkie i szare, więc zaszalej, szalej w karnawale Taniec podobno ma wiele zalet i niekoniecznie trzeba mieć talent Człowiek się rusza, cieszy się dusza i tak orkiestra wszystko zagłusza. Ogniste tango w rytmie walca Bardzo przepraszam, że depczę po palcach Teraz ten walc przypomina mi marsza Oj, sytuacja moja się pogarsza. Za szybki dla mnie jest ten walc disco A parkiet śliski jak lodowisko Wszyscy wesoło klaszczą, gdy my Ramię w biodro sobie leżymy. No, weź pan nogę z mojej głowy Niech żyje bal karnawałowy - łowy, łowy, łowy Przy stoliku siedzę sam i zerkam, gdzie może być następna partnerka Ta za wysoka, ta znów za niska, ta biżuterią za bardzo błyska Tamta blondynka nieźle się nosi, czy można panią do tańca prosić. Ogniste tango... Nie powiem plecy to trochę bolą, panie z daleka mijać mnie wolą I nagle weszła przepiękna dama naprawdę cudna, do tego sama Zapach perfum wokół roznosi czy można panią do tańca prosić. Ogniste tango w rytmie walca Płyniemy leciutko cichutko na palcach Teraz ten walc to chyba fokstrot z sambą Lub raczej rap a może rumba z mambą. I tylko raz się podparłem ręką Muzyka grała ciut ciut ciut za prędko Już mnie orkiestra nie oszuka Rytm kazaczoka nogą sobie stukam. Ona mym tańcem zachwycona Grają oberko-rock'n'rolla Ogniste tango w rytmie walca I choć płyniemy leciutko na palcach Wodzirej balu już żegna salę Miło zaprasza na inne bale. O brawa prosi bardzo gorące Dla właśnie dzisiaj debiutującej W ognistych tangach brawurowych Orkiestry Dętej Straży Ogniowej. I w karnawale z serca całego Życzy zabawy do upadłego Ogniste tango w rytmie walca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piosenki: Halina Kunicka Tekst: Gwiazda naszej miłości Niewiele pamiętam z rodzinnych mych stron Nasz ogród w dolinie, trzy wieże i dzwon. I wzgórza tam były i rzeka i las I ktoś, kto powiedział, że kocha się raz. Dni w słońcu mijały, lecz dzisiaj już wiem Że przeszły, minęły jak podróż, jak sen O, gwiazdo miłości! Nie zagiń we mgle! O, gwiazdo miłości! Czy poznajesz mnie? Spoglądam na niebo, gdy wstajesz ze snu, I myślę o chłopcu, co kiedyś był mój. Powędruj do niego i spytaj go, czy Pamięta dziewczynę dawnych spotkań swych. Opowiedz mu, gwiazdo, gdy znajdziesz go gdzie, Że mówię ci o nim, że samej mi źle. O, gwiazdo miłości! Nie zagiń we mgle! O, gwiazdo miłości! Czy poznajesz mnie? Z włosami w warkoczach od maja po śnieg Biegałam po łące radosna jak nikt Bo przy mnie był chłopiec W górze byłaś ty La la la la la la. . . O, gwiazdo miłości! Nie zagiń we mgle! O, gwiazdo miłości! Do snu kołysz mnie. Kołysz mnie, kołysz mnie!...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
/ kreseczko udanej prywatki:-D Dziewczyny razem.... Świat nie jest taki zły Świat nie jest wcale mdły Niech no tylko zakwitną jabłonie To i miljon z nieba kapnie I dziewczyna kocha łatwiej Jabłonie kwitnące jabłonie Wszyskim manna pada z nieba Ludzie mają co potrzeba Darmo światło , gaz, lokaje Śpią od rana do wieczora Czasem drepczą do kościoła I nocą zmęczeni śpiewają Świat nie jest taki zły Świat nie jest wcale mdły Niech no tylko zakwitną jabłonie Babcie wnuczkom bajki klecą Złote zęby z nieba leca Jabłonie kwitnące jabłonie Oto kurka na niebiesie Zgadujemy co nam niesie Biały śnieg czy srebrne złotówki Wszyscy klniemy toż to skandal Dzisiaj z nieba wstyd i granda Lecą - gorące parówki Świat nie jest taki zły Świat nie jest wcale mdły Tak kończymy tę naszą melodię Wiosną ludzie umierają Wiosną ludzie się kochają I dziewczyna z ulicy i złodziej Policjanci i poeci ,chuligani - złote dzieci Wszyscy tańczą do świtu kankana Śpią od rana do wieczora Czasem drepczą do kościoła A w nocy zmęczeni śpiewają Świat nie jest taki zły Świat nie jest wcale mdły Niech no tylko zakwitną jabłonie To i miljon z nieba kapnie I dziewczyna kocha łatwiej Jabłonie kwitnące jabłonie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Halina Kunicka » Bałałajka Znam uliczkę w pewnym mieście W pewnym mieście , w pewnym kraju Tam w akacji i w agreście Ptaki śpiewem mnie witają I bałałajka Jak senna bajka I bałałajka W jesiennej mgle Z dalekiej strony Głos jej zmęczony W uliczce błądzi i woła mnie Może znajdzie się w tym mieście Wśród akacji i w agreście Może znajdzie mnie tą nutką Jak przed laty , choć na krótko Ta bałałajka Jak senna bajka Ta bałałajka W jesiennej mgle Z dalekiej strony Głos jej zmęczony W uliczce błądzi i woła mnie Oddział ruszyć miał na wroga Lśnił u boku ostry bagnet I mówiły "Wróć na Boga!" - Czyjeś oczy , oczy czarne... I bałałajka Jak senna bajka I bałałajka W jesiennej mgle Z dalekiej strony Głos jej zmęczony W uliczce błądzi i woła mnie Jest uliczka w pewnym mieście Tam dziewczyna na mnie czeka Jakże wrócę do niej wreszcie Gdy już tego miasta nie ma ? Jest bałałajka Jak senna bajka Jest bałałajka W jesiennej mgle Z dalekiej strony Głos jej zmęczony W uliczce błądzi i woła mnie WBW życzę miłego wieczorku:) udaje się na sofę do Januszka... Czerwone wino będziemy pili aż do dna...:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 50+5
Och winko, koniak i likierek popróbuje wszystko.-D Ciasto , pychotka...mniam :-D Witam i pozdrawiam 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 50+5
O Dentystach Pyta facet swojego kolegę o dobrego stomatologa. Tamten mu odpowiada: - Znam świetnego, ale on jest Anglikiem. - Spoko, spoko, poradzę sobie. Przychodzi więc na wizytę, siada na fotelu i pokazując lekarzowi szczękę mówi: - Tu! Dentysta wyrwał mu dwa zęby. Na drugi dzień znów się spotykają i pierwszy mówi: - Kurcze, jakiś głupi ten dentysta. Ja mu pokazuję bolący ząb, mówię "tu", o on wyrywa mi dwa... - Ale ty głupi jesteś. "Two" po angielsku znaczy dwa... - Aaa, trzeba było tak od razu, następnym razem coś wymyślę. Przychodzi więc na wizytę, siada na fotelu, wskazuje ząb i mówi: - Ten!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 50+5
Przychodzi facet do dentysty, ale się boi. Dentysta go posadził na fotelu, ustawił, ale nie może mu otworzyć ust. - Skoro Pan jest taki zestresowany, niech pan idzie naprzeciwko do baru i golnie sobie setkę na odwagę. Po 5 minutach gosciu wraca do gabinetu, siada na fotelu i mówi ze zdecydowaniem: - Noooo! Rusz mnie teraz, ty pieronie! Dentysta do pacjenta: - A teraz lojalnie uprzedzam pana, że będzie bolało. Proszę mocno zacisnąć zęby i szeroko otworzyć usta... *Dwaj znajomi spotykają się na ulicy. - Cześć, skąd wracasz? - Od dentysty. - Ile ci wyrwał? - Stówę. *Mąż wybrał się z żoną do dentysty. W gabinecie pyta: - A ile pan doktor bierze za usunięcie zęba? - Ze znieczuleniem, czy bez? - Bez! - Gratuluję, jest pan bardzo dzielny! Mężczyzna zwraca się do żony: - No kochanie, siadaj na fotelu! Ma pani bardzo ładne zęby - zwraca się dentysta do pacjentki -Tak? To po mamie. -A pasowały?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kawiarnkowa kolezanka
Przesyłam pozdrowienia WbW👄 Boli mnie głowa,wezmę proszka i przytulę się do poduszki.. Milego sobotniego wieczorku ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam milo wieczorkiem wszystkie koleżanki i kolegów... Milo tu i karnawałowo, są trunki i słodycze ... Kwiaty . walce , tanga i cudowne wiersze .... Wiosenka, popija winko w towarzystwie Janusza:-D 55-ko , zdrowiej podmucham na twoja główkę to przejdzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jasiek 64
Milutko pozdrawiam Wszystkie panie I całuję raczki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jasiek 64
- Jak nazywa się zjawisko farbowania włosów blondynki na ciemny kolor? - Sztuczna Inteligencja. - Dlaczego blondynkom nie przysługuje przerwa na kawę w pracy? - Ponieważ jest to nieopłacalne. Po przerwie trzeba je ponownie przyuczać do zawodu... - Dlaczego blondynki nie lubia oranżady w proszku? - Bo nie wiedza, jak wlać pół litra wody do tej małej torebeczki... - Jaki jest zew godowy blondynki? - "Jestem taaaaka pijaaana..." - Jaki jest zew godowy brzydkiej blondynki? - "Mówiłam, że jestem pijana, do cholery!!!" - Jaki jest zew godowy brunetki? - "Czy ta blondynka już sobie poszła?" - Po czym poznać która blondynka jest kelnerka? - To ta z tamponem zatkniętym za ucho, szukajaca w panice ołówka... - Dlaczego blondynka zmienia dziecku Pampersa raz na miesiąc? - Ponieważ na opakowaniu napisano "do 20 kg". - Czemu blondynka cieszy się, gdy ułoży układankę puzzle w 4 miesiące? - Ponieważ na pudełku napisano: "Od 2 do 5 lat"! - Jak zapewnić rozrywkę blondynce na wiele godzin? - Wystarczy napisać "PROSZĘ ODWRÓCIĆ" na obu stronach kartki. - Jak nazwać szkielet blondynki stojacy w szafie? - Mistrzyni zeszłorocznej zabawy w chowanego. - Jak nazwać blondynkę w szkole wyższej? - Gość. - Dlaczego blondynki nie potrafią podwoić proporcji w przepisie kuchennym? - Bo nie potrafią rozgrzać piekarnika do 500 stopni... - Co jest długie i twarde dla blondynki? - Trzecia klasa podstawówki. - Jakie sa najgorsze cztery lata w życiu blondynki? - Ósma klasa. - Co jedza blondynki dziewice? - Pokarm dla niemowląt. - Dlaczego blondynka nie była zadowolona ze swej podróży do Londynu? - Dowiedziała się, że Big Ben to tylko zegar. - Z czego żyją blondynki? - Z okazji. Co jest długie na pięć kilometrów i ma iloraz inteligencji równy 40? - Parada blondynek. - Dlaczego blondynki czuja zakłopotanie w damskiej ubikacji? - Bo muszą same zdejmować własne majtki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jasiek 64
BLONDYNKI NIE OBRAŻAJCIE SIĘ👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jasiek 64
W szpitalu: - Dlaczego do tej pory nie odwiedziła pana żona? - Bo ona też leży w szpitalu. - Tragedia rodzinna? - Tak, ale ona pierwsza zaczęła. W noc poślubną Pan Młody nie sprawdza się jako mężczyzna. Panna Młoda stara się jak może, ale w końcu zniechęcona stwierdza: - Wiesz, już nie mogę. Ręce mnie bolą. - Jak się ma słabe ręce, to się nie wychodzi za mąż! Po ceremonii ślubnej młoda para opuszcza kościół. Nagle zaczyna padać ulewny deszcz. Pan młody mruczy pod nosem: -Masz ci los. Następna przyjemność! Rozgniewana żona robi wyrzuty mężowi: - Znam już na pamięć wszystkie twoje wykręty, kiedy wracasz do domu późno w nocy. Ciekawe co wymyślisz dzisiaj. - Nic. - I ty chcesz, żebym w to uwierzyła? Mąż przychodzi z pracy do domu zupełnie załamany. - Czy ty wiesz, że koledzy nazywają mnie królem rogaczy ? - mówi do żony. - Eee... Jaki tam z ciebie król ... MILEJ NIEDZIELI:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Jasku!!! Witam WBW!!! Widze , ze rozweselasz nas już od rana jak WESOŁEK prawdziwy...:-D Fajne te dowcipy nawet o blondynkach.:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do serca w niedzielę Szymborska Wisława Dziękuję ci, serce moje, że nie marudzisz, że się uwijasz bez pochlebstw, bez nagrody, z wrodzonej pilności. Masz siedemdziesiąt zasług na minutę. Każdy twój skurcz jest jak zepchnięcie łodzi na pełne morze w podróż dookoła świata. Dziękuję ci, serce moje, że raz po raz wyjmujesz mnie z całości nawet we śnie osobną. Dbasz, żebym nie prześniła się na wylot, na wylot, do którego skrzydeł nie potrzeba. Dziękuję ci, serce moje, że obudziłam się znowu i chociaż jest niedziela, dzień odpoczywania, pod żebrami trwa zwykły przedświąteczny ruch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do marca jeszcze ciut , ciut.:-D ale piękny Ciechocinek jest:-D Stanisław Dąbrowski andrzej dąbrowski Niedziela w Ciechocinku 26 marca 1972 r. Dzisiaj dłużej się pospało, Bo zabiegów żadnych niema Słońce dobrze już przygrzało, A tu wstawać po co niema. Zeszli się panowie, panie, Smacznie zjadło się śniadanie, Po śniadaniu, kto ma chętkę, Idzie se na pogawędkę. Bo jak w każdym zbiorowisku, Tak i tu na uzdrowisku, Różnych ludzi się spotyka, Jest tu zdrowy, jest kaleka. I biedny i bardziej zamożny, Prostak, lekarz i uczony, Niewierzący i pobożny, Z całej polski z każdej strony. I płci pięknej co niemiara, Ciechocinek najechało, Żadna z pań nie chce być stara, I panienek jest niemało. Więc jak rzekłem dziś niedziela, A niedziela to palmowa, Żwawo zwinie się ubieram, By podążyć do kościoła. Lecz nie wszyscy, jak się rzekło, Idą do świątyni, Inni tam nie wierzą w piekło, Co kto chce to czyni. Inny spacer, kawiarenka, Park, ławeczki i panienka, Rozmaici są panowie, Każdy ma inaczej w głowie. Pogoda dziś wyśmienita, Niejeden gazetę czyta, Inny z dziewczyną do parku, Włosy leżą mu na karku. Chociaż przyzwoity młody, Lecz go szpecą bokobrody, Ona za to roześmiana, Cała sztucznie upiększana. Oczy, usta zmalowane, Jak tu ściskać taką pannę, Nie poradzisz taka moda, Ale wielka niewygoda. Ściera się to jak z motyla, No i maluj się co chwila, Za to ładnie się wygląda, Coś z papugi, coś z wielbłąda. Lecz niejeden z kuracjuszy, Myśli o własnej duszy, Wykorzystać chce niedzielę, I pomodlić się w kościele. A w świątyni tłok niezmierny, Zdrowia prosi ludek wierny, Bo bez Twej Jezu przyczyny, Nie pomogą borowiny. Kąpiel słona ni natryski, Kiedy w głowie ci kieliszki, Ani wanny solankowe, Gdyś innym zaprzątnął głowę. Więc błagamy Ciebie Chryste, I Ciebie Matuchno Boża, Byśmy serca mieli czyste, No a potem dużo zdrowia. Tłumy wiernych przed kościołem, Poklękali wszyscy społem, Zdrowszy podpiera zdrowszego, Słuchają słowa Bożego. Bo świątynia jest za mała, Żeby wszystkich pomieściła, Gdy skończyła się Ofiara, Rozpłynęła do dom wiara. Po obiedzie co się zowie, Znów na deptak brną panowie, Bo pogoda dopisuje, Więc każdy szczęścia próbuje. Zapełniły się uliczki, I ławeczki i chodniczki, Aż do samego wieczora, Łazi zdrowy drepcze chora. Każdy ma powietrze świeże, Ze słodyczy coś se bierze, Jeden piwo inny wino, Popijają sobie ino. Z której tylko spojrzysz strony, Cały deptak zapełniony, "Brystol" pełen do ostatka, Przed hotelem płyta gładka. No a na niej limuzyny, Stojąc maja smutne miny, Że ich bogaci panowie, Tak różowo maja w głowie. Na ławeczkach se siadamy, Minerałkę popijamy, Bo tu w parku pełno ławek, Wiewióreczkom do zabawek. Spoczywamy sobie trochę, A rudaski te nie płoche, Całkiem ludzi się nie boją, Na dwu łapkach sobie stoją. Widać proszą o orzechy, Mieliśmy z nimi uciechy, A gdy dostały cukierki, To się robił rumor wielki. Na gałęzie wskakiwały, Jedna drugiej odbierały, Było przy tym pisku wrzasku, Aż paw się przestraszył w lasku. I choć to stworzonka głupie, Ale jak cukierka schrupie, To ci aż na ramie wskoczy, A tak miło patrzy w oczy. Zmierzch powoli park ogarnia, I do bloków wszystkich zgarnia, Myślicie że koniec na tem, Księżyc zawisł już nad światem. Wiosna idzie chociaż zwolna, Ach ta wiosna tak swawolna, Jaki tu widok radosny, Musi być przy końcu wiosny. Po kolacji znów od nowa, Kawiarenka, hotel, kino, Nie może pomieścić głowa, Gdzie w ciemnościach pary giną ... I tak z grubsza opisałem, Jak niedziela przeleciał, Lecz wszystkiego nie widziałem, I tak już głowa rozbolała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez wybieram się latem do Ciechocinka:) Na deptaku w Ciechocinku la la lal al a........................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×