Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kareczka

MAJ 2008- kontynuacja

Polecane posty

DZIECIACZKI NICK..............IMIE.......DATA UR.....WAGA..CM...GODZ.. Grzybiara.....Sebastian.......03.08................................ Coral bay.......Natalia........14.04.....3000....50............... Liliankas........Laura..........15.04.... 3240....53... 17:00.... Monia............Milenka........21.04....3755....57............... Od kiedy podawałyście swoim dzieciom zimny jogurt prosto z lodówki. Ja z doświadczenia wam powiem (pomagałam z mamą w wychowywaniu siostry dziecka, bo musiała skończyć liceum) że my jej już jak miała 6-7 miesięcy podawaliśmy w nocy najczęściej zimne mleczko- etapami oczywiście najpierw letnie później coraz chłodniejsze aż w końcu zimne z lodówki nie była przegrzewana gdyby nie alergia to dziecko oprócz kataru nie chorowało. Ma teraz 4 latka ostatnio pierwszy raz miała temp przed bozym narodzeniem ale to przez jedną noc najszybciej ze wszystkich się wykurowała, my leżeliśmy plackami a ona biegała po domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klaudia bdanie moczu kosztuje 10zł idz do labor. i zrób je.Bedziesz wiedziała na czym stoisz. Nie wiem czy bakterie z moczu matki sa grozne dla płodu na tym etapie ciazy wiem ze we wczesniejszych tygodniach powoduja poród przedwczesny.Ale przy porodzie moze ci wypływac mocz i dziecko cos załapie wiec lepiej tego nie bagatelizuj .Pij duzo i sikaj czesto zrób sobie nasiadówki z rumianku , nagietka albo kory debu jak nie masz ziól to zrób z samej ciepłej wody to przyniesie ci ulge.. Mozesz tez zadzwonic do giny i powiedziec co sie dzieje moze kaze ci przyjsc wczesniej. Lece po mała do przedszkola.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi się też wydaje że powinnaś sobie zrobić badanie moczu. Na wizytę w piątek miałabyś wynik i lekarka od razu ci powie czy wszystko ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość camomilla22
czy to prawda ze po porodzie bardzo wypadaja wlosy??:(nie da sie temu jakos zaradzic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczynki ja coś podpowiem co do bakterii w moczu bo sama częśto się z tym borykam, trzeba dużo pic - jak najwiecej i częśto chodzić do kibelka mimo, że boli i nic nie leci albo prawie nic. śiwetna jest herbata z żurawiny lub sok z żurawiny, są też tabletki żurawinowe, ale herbatka pewnie lepsza dla nas ciężarówek. można tez przyjmowac wit c 3 razy dziennie bo ona zakwasza mocz a bakterie w kwaśnym giną..najlepiej owinać się ciepło kocem w rejonie brzuszka i krocza. z tego co wiem to nasiadówek nie polecają lekarze kobietim w ciaży szczególnie w ostatnim stadium.. można tez przyjmować urosept - takie tabletki do kupienia bez recepty - ja to brałam w ciaży 3 razy po jednej lub 3 razy po 2 tabletki.lekarz moze tez przepisać furaginum ale to jest już na receptę i bierze się w szczególnośći 1 tabletkę na noc. można tez pić wodę z cytryną, a herbaty i kawy lepiej unikać... powiem wam że ja zazdroszczę tak tym dziewczynom, które urodziły albo zaczyna ich brać - ja tez bym już chciała a tu pewnie jeszcze kilka tygodni pochodzę 2w1... wszystkim świeżo upieczonym mamusiom gratuluje wspanaiłych dzieciaczków!!! obyście byli zdrowi a wy szybko wróciły do formy i nabrały sił - czasem odezwijcie się na forum i podzielcie wrażeniami lub pytajcie o radę, bo jest nas tu kilka mam starszaczków i chęnie coś doradzimy odnośnie pielegnacji np jak bedzie trzeba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jak mnie cos boli przy sikaniu czy cos z nerkami to mam taka wode 5 litrow \"JAN\" ona wlasnie jest lecznicza na nerki i takie tam sprawy ukladu moczowego pomaga 1-2 dni i nie boli mnie, kosztuje ona jakos za 5 l z 11,50 zł w tesco u nas ale uwazam ze warto. tam jest napisane ze pic 3 razy dziennie po szklance ale jak tylko cos mnie boli to pija ja z 6 razy dziennie i naprawde pomaga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dodam ze ja od malego mam problemy z nerkami, bylam jakies z 5 lat temu z 2 tyg w szpitalu wlasnie na nerki ale jakism cudem w ciazy sie obylo bez lekow na nerki ale ta wode mam zawsze, mam tez ale tego nie pilam bo nie wiem czy mozna w ciazy brzoze ziola i tam jest napisane ze wlansie na uklad moczowych antybakteryjne dziala. ja tez juz bylam chciala miec dzieciaczka przy sobie....gratuluje Wam mamusie:)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zwykle do 3 miesięcy po porodzie włosy wypadają troszkę bardziej, bo w ciąży to naturlane wypadanie było mocno ograniczone. nie da się na to za bardzo nic poradzić, najlepiej używac delikatnych kosmtyków do pielegnacji albo podciąć fryzurkę , można brać witaminki dla mam karmiaćychi poprostu to przeczekać bo zanim się obejrzycie to bedzie już ok. zresztą zwykle ten okres pierwszych miesiecy tak bardzo absorbuje nas maluszek że nie mamy zbytnio głowy do tego co się dzieje na głowie, tylko tak jak to było w moim przypadku, ekspresowa kapiel lub prysznic,a po wyschnieciu włosy szybko zwiazać - bop tak najwygodniej przy dziecku. zresztą niedługo pewnie zrobi się naprawde gorąco więc w zwiazanych włosach najwygodniej w upały. a jeśli jest już jakaś impreza czy okolicznosć np gośćie to można się wtedy trochę wiecej pomęczyć no po umyciu, pianka we włoski, grubsze wałki lub papiloty i puszysta fryzurka gotowa. także nie ma co się przejmowac włosami - będzie dobrze, najważniejsze żeby dzieciaczki zdrowe były i dobrze się chowały : )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co do oblizywania smoczków macie racje, to wstretne a ja znam takiego jednego tatusia co malenswtu maczal smoczek w piwie! albo jak sam byl po alko to oblizywal jego smoczek, najlepiej oplukac letnia woda, a nie zarazac naszymi doroslymi bakteriami pff ja tez zazdroszcze juz mamusiom , ale co sie odwlecze to nie uciecze:) mi dalej cos niedobrze ale nie wymiotuje i nie martwie sie zbytnio, jadlam nospe a po niej tez niedobrze na zoladku, ale cos mnie skurcze braly wiec lyknelam, a to gorzkie jak....a potem stoi w gardle bllee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przyłączam sie do zdanie że oblizywanie smoczkó czy łyżeczek jest obrzydliwe:( wiem że teściowa tak robi i szwagierka też więc nie wiem czy tak szybko dam im nakarmić dziecka, a wiem że jak im zwrócę uwagę to powiedzą że wymyślam itp. widze że tabelka sie powieksza, gratulacje nowym mamusiom:) chyba bedzie więcej kwietniówek niz majówek:) mnie od wczoraj pobolewa coś w podbrzuszu tak lekko ale czuję że cos boli, więc wczoraj wzięąłm sobie nospę i dzisiaj też i przeszło:) mam nadzieję że dotrwam przynajmniej do wekendu majowego:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zurkowa ma racje, ja prawie od poczatku ciązy miałam jakieś bakterie w moczu, lekarz kazał kupić sobie wode Jana i pić 2 szklanki dziennie(w moim przypadku)i naprawde pomogła. Dziewczyny ubieracie juz łózeczka? tak właśnie myśle zeby sie za to zabrać bo nigdy nic nie wiadomo:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co za podekscytowanie:) tabelka coraz dluzsza i coraz wiecej sie nie odzywa, bo zlapalo je nagle. co bo boli pachwin, ja mam je od zeszlej niedzieli, czyli juz 9dni i niby sa to objawy,ale jeszcze trzeba sie naczekac. w moim przypadku to troche smutne, bo termin mam za trzy dni,a tyle urodzilo przede mna, mimo ze mialy pozniejsze terminy;( dzisiaj mam jednak dobry humor, bo sie rewelacyjnie wyspalam,a juz naprawde zaczelam sie zastanawiac jak to bedzie z tym porodem, jak ja tak zle spie i przez to mam tak malo sil. ale dzis juz jest duzo lepiej, bylam zrobic pedicure, jestem cala ogolona i mieszkanie tez mniej wiecej wysprzatane. moze nie na blysk,ale nie stac mnie na wiecej,moze maz cos jeszcze dokonczy jak bede w szpitalu.tylko u mnie to moze potrwac tydzien jeszcze do dwoch,to bedzie trzeba jeszcze kilka razy sprzatac:)! czarna, jestes bardzo dzielna, choc masz racje ze pomalu bedzie trzeba sie zbierac. tutaj nie maja oporow, zeby wysylac do domu jak jeszcze nie ma powodow i nic sie nie zaczyna,wiec ja bym poszla skontrolowac. trzymamy kciuki!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do zapalenia cewki moczowej- to zrób badanie ogólne moczu- w każdym lab. odpłatnie, albo poproś rodzinnego. Łyknij też sporo witC żeby zakwasić mocz, nie przedawkujesz bo wydalana jest z moczem. Urosept i woda Jana też pomogą. Teoretycznie zagrożenia dla płodu nie ma, ale po co się męczyć... Poza tym po porodzie możesz i tak mieć problemy z siusianiem - po co jeszcze ma piec :p :p :p Samo i tak nie przejdzie. Wypadanie włosów po porodzie jest normalne. W trakcie ciąży hormony powodują że włosy nie wypadają prawie wvcale, a około 3 miesiące po porodzie ich poziom gwałtownie spada i stąd wypadanie włosów. Pocieszające jest to że wypadają te co powinny wypaść w trakcie tych 9 miesięcy ;))) Czasem wcale nie jest to zbytnio zauważalne. Trzeba dbać o nie, stosować delikatne środki, łykać witaminy i ew. wcierać jakiś Radical, Seboren itp Ja właśnie wróciłam ze spaceru i zakupów i jak zwykle padam z nóg :)) Pogoda piękna więc mam tak straszne uczulenie że mnie wyłącza :(( Z nosa leci, kicham, oczy swędzą i łzawią, gardło swędzi... Koszmar. To moje kichanie chyba strasznie wkurza małego bo dziś cały dzień się wierzga :))) Zresztą byłam u dentysty - i dźwięk wiertary też mu nie pasował :))) Ale ma już \"naprawione\" ząbki (zgrzytam zębami i co jakiś czas muszę podnosić zwarcie) więc jak bąbel się urodzi nie będę się już o to martwić :)) Dajcie mi kopa żebym wzieła się za sprzątanie :)) :)) Tak mi się nie chce a do 5.05 już tak mało czasu zostało....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klaudia447
No dzieki za podpowiedz!!! Dzwonilam do prychodni zapytac sie kiedy w przyszlym tygodniu moja pani ginekolog bedzie i okazalo sie ze w ten piatek i sobote a potem dopiero 12 maja, wiec nawet jak da mi skierowanie to juz nie zdaze doniej zajsc z wynikami. Podjelam decyzje, ze pojde jutro ewentualnie w czwartek do laboratorium zrobic sobie prywatnie badanie moczu, ktore w najblizszej przychodni kosztuje zaledwie 7 zl, a to naprawde malo. Co do9 uroseptu to mam go w domku, ale niechce brac ich skoro nie jestem pewna czy sa tam jakies bakterie, po co sie faszerowac na zas lekami?! Pocieszam sie tym, ze osttnio jest u nas w domku jakos chlodno w nocy, a ja mimo to sie odkrywam i poprostu moglam sobie przeziebic, bo boli mnie wlasnie z rana, a w dzien jak pije i chodze siusiu to jest juz ok. Jestem na tym punkcie przewrazliwiona, bo ja od jakis 3 lat mam nawracjace bole wlasnie cewki i to takie mocne szczypanie, a jak robilam sobie badania to nigdy nie wyszlo ze mam jakieskolwiek bakterie, wiec bralam furaginum i urosept tak na slepo, mimo ze nie wiedzialam od czego to!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karola ja tez potrzebuję takiego kopa zeby wziasc sie za jakas robote w domu. Od wczoraj leze bo mi ginka kazala :) :0 Mam przynajmniej wytłumaczenie jakieś. Karola jesli pozwolisz to ja jeszcze jedno pytanie. Wczoraj jak miałam usg szyjki to było widac ze głowka wrecz iciera sie o tą szyjkę. Czy na tej podstawie moge myslec ze mi sie wstawiła w kanał? No bo nie rozumiem tego ze szyjka jest długa ale miekka i odpada czop. Chyba gdyby dzidzius nie uciskał to czop by nie wypadł? Pociesza mnie to ze przy pierwszym porodzie miałam bardzo nie efektywne skurcze i szyjka nie miekła mi, moze teraz jednak bede miała łatwiejszy ten poród.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bibi z opisu wynika że faktycznie główka już nisko w kanale... Co do ławości porodu, to możesz być pewna- będzie dużo łatwiejszy. Nie ważne ile lat temu był pierwszy poród, jak jeden się przecisnął bąbel, to następny ma już przetarte szlaki :))) Co do szyjki to się nie przejmuj- w końcu i tak się zrobi rozwarcie :))) Ja nie bardzo się na tym znam, mi się poprzednim razem nie rozwarła nawet na centymetr :(( :(( Teraz to nie wiem jak jest, bo mnie moja lekarka nie badała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo zdenerwowana
Witam! Mam pytanie do pani doktor.Otóż jestem w 35tc+2dni. Moje wyniki badań nie są zadowalające min. fosfataza alkaliczna 311,0u/l (przez tydzień wzrosła o 100) ASPAT 156U/L ALAT 211U/L ( przez tydzień wartosci ASPAT i ALAT się nie zmieniły), Poz.bilirubiny całkowitej 0,678mg% , Poz. kw. moczowego 4,38mg% Dodatkowe objawy to swiąd skóry (ale nie jest jakis bardzo uciazliwy) najbardziej daje sie we znaki w nocy. Byłam dzis u lek. i dostałam na jutro skierowanie do szpitala.Prosze mi napisa jakie jeszcze dodatkowe bad. mogą mi robic i czy jest to bardzo groźne??? Czytałam,że fosfataza zasad. w III trym.ciaży moze wzrosna do ponad 400. Doktor pytał mnie o choroby watroby w rodzinie(nie było takowych),postarszył mnie nowotworem wątroby,jej stłuszczeniem itp. oj jestem strasznie zestresowana. aha jeszcze jedna inf. u lekarza miałam RR 150/90mmHg ale w domu RR było już dobre 110/80 lekarz mówił o zespole hellp czy coś podobnego Proszę o odpowiedź.Z góry dziękuję!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to znowu ja, od dwóch godzin nic mnie nie boli, takze jestem spokojniejsza, wogóle to byłam podłamana bo u nas jest zwyczaj ze kazdy sobie \"łatwi\" jakas połozna czy lekarza a ja nikogo takiego nie miałam....ale dzis przypomniało mi sie ze córka mojej chrzesnej pracowała kiedys na ginegologii no i zadzwonilismy do niej i okazało sie ze teraz jest na oddziale połozniczym:)ucieszyło mnie to niezmiernie, nie znam jej osobiscie ale rozmawiałam z nia przez telefon i jest bardzo fajna i jesli trafie na jej dyzur to mi pomoze a jak nie to mam dzwonic a ona załatwi wszystko z kolezankami z oddziału... mówiłam jej o moich bólach, powiedziała ze spokojnie mam czekac w domu, jak sie zaczna te porodowe to napewno bede wiedziała ze trzeba pedzic do szpitala.... ...ogólnie to uspokoiła mnie troche i utwierdziła w przekonaniu ze nie ma co sie na siłe do szpitala pchac..... ....powiedziała jednak ze jak odstawiłam fenoterol tak pewnie w ciagu tygodnia urodze...zobaczymy jak to bedzie.... co do bakterii to ja miałam bardzo liczne do tego podwyzszone leukocyty, brałam urosept i tabletki zurawinowe Vita Butin i teraz mam jeszcze te bakterie ale tylko liczne, leukocyty w normie i stanu zapalnego juz nie ma.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karola znowu dzięki. Ja to ogólnie chciałabym wiedzieć zawsze wszystko. czarna za Tobą to juz trudno nadązyć. A teraz ten brak bóli to może cisza przed burza? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bibi ja sama za soba nadarzyc nie moge, chyba za szybko pochwaliłam sie brakiem bóli bo od kilku minut znów mnie boli całe podbrzusze, mam nadzieje ze noc bede miała spokojna bo dzis spałam moze ze 2 godziny, te bóle to jeszcze porodowe nie sa, wydaje mi sie po prostu ze skraca mi sie szyjka i robi rozwarcie i tyle....a poród kiedy nastapi to pojecia nie mam ale pewnie niebawem......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zizusia zobaczymy co ty pisac bedziesz jak cie zacznie brac.... a tak na powaznie to ta połozna powiedziała ze te bóle moga byc spowodowane odstawieniem fenoterolu i ze skoro go przestałam brac to w ciagu tygodnia raczej napewno urodze....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bardzo zdenerwowana: tu masz link i trochę info o zespole HELLP http://starania.webd.pl/zespol-hellp-vt6455.htm Cóż faktycznie patrząc na wyniki grozi Ci cholestaza lub stan przedrzucawkowy (gestoza). Na całe szczęście rozwiązaniem jest wcześniejszy poród- jak widzę to już 36 Hbd, więc spokojnie maleństwo może już się urodzić. Nie bój się, najważniejsze że już jutro masz trafić do szpitala, tam pewnie zrobią dokładne badania i w ostateczności zakończą ciążę! Zyczę dużo zdrówka, spokoju (wiem że ciężko) i lepszych wyników!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karola ale ty to biedna jesteś ciągle o coś ciebie pytają :) Teraz ja Cie pomęczę mam niskie płytki na poczatku ciązy miałam 166 a teraz mam 115 wiem, że prez niskie płytki słabo krzepnie krew. Dodam że HGB mam teraz w normie 12,1 i myślałam że jak hgb podniesie mi się to płytki też. Poradź mi coś czy można jakoś podwyższyć PLT

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paulinek czasem tak bywa. Ale same płytki to nie wszystko. Pewnie przed porodem zrobią Ci całe krzepnięcie- bo na nie składa się wiele czynników. Nie martw się na zapas 115 tys/mm3 to też nie tak mało, szczególnie w ciąży. Na koniec ciąży zawsze trochę spadają, więc głowa do góry :)) :)) :)) Ja mam teraz PLT 160 tys, Hgb 12.9 g/l.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Obiecałam że opiszę wam mój poród,wcześniej chciałam was trochę poczytać ale tyle tego że to narazie niemożliwe. więc jak już wam pisłam kilka tyg temu trafiłam z bardzo wysokim ciśnieniem do szpitala potem okazało się że mam jeszcze dużo białka w moczu ,jeden lekarz chciał już wywoływać poród w 35 tyg ale trochę obniżyli mi cisnienie i tak dotrwałam do 38 tyg.Poród miałam wywołany o 7 wieczór a skurcze miałam dostać ok.2 w nocy ja niestety skurcze dostałam już o 10 wieczór i wtwdy też odeszły mi wody,bóle parte dostałam przy 5 centymetrowym rozwarciu więc trochę za wcześnie i wtedy Natalia zaklinowała się w miednicy o 9 rano ja już miałam 10 cent rozwarcie a ona niestety utkneła i na nic było moje parcie.Gdy juz znieczulili mnie do cesarki ok 11 lekarz zadecydował że spróbuje przekrecić dziecku główkę i użyli takiej przysawki do główki ja mocno parłam i Natalia urodziła się naturalnie niestety musieli mnie trochę pociąć ,ale już prawie nic nie boli. Urodziłam o 11.25 Jeżeli chodzi o skurcze to ból jest ale do wytrzymania ,poza tym między skurczami są przerwy więc można odpocząć i zapomnieć o bólu potem następny skurcz i odpoczynek .Dziewczyny nie ma się czego bać bo nie jest tak a podobno wywoływany poród boli bardziej jak naturalny więc jeżeli ja przeżyłam i po godzinie od porodu już rozmawiałam z mężem o następnym dziecku to chyba nie jest tak zle .Będę trzymać za was kciuki i mam nadzieję ze czasem uda mi sie tu zajrzeć Chociaż narazie nie mogę sie jeszcze nacieszyć moim skarbem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Coral bay, widzę że miałaś dość długi poród, ale wspaniale się spisałaś !!!! Zuch kobieta !!!! :)) :)) :)) Ale że godzinę po porodzie rozmawiałaś z mężem o kolejnym dziecku ???? :)) :)) :)) No to mnie zaskoczyłaś :)) Super że uspokajasz te wszystkie panikary :)) :)) :)) Jakby się nie dało wytrzymać porodu to ród ludzki dawno by wyginął :)) :)) :)) No nie???:)) :)) :)) Zazdroszczę pięknego maleństwa :)))) Ale mój ma zadanie jeszcze siedzieć 2 tyg bo nie zdążę posprzątać domu :)) :)) :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
coral podziwiam cie!!! kk 78 pociesz mnie chociaz ty co do cesarki, jak to w ogole wyglada, gin opowiadal ale to dla nich chleb powszedni:( a co do wynikow ja to jestem najlepsza nawet nie wiem co oznaczja jakies tam symbole w karcie itp, jak mowia ze ok to sie nie wglebiam:) opiszcie mi cesarke i jak jest potem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×