Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kareczka

MAJ 2008- kontynuacja

Polecane posty

acha mam pytanie , bo u mnie w domu klotnia trwa, jaki kolor jest dla chlopca a jaki dla dziewczynki??? rozowy dla kogo i niebieski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zizusia...ja tam wiem, że dla dziewczynki róż a dla chłopca niebieski...ale wiem też, że w różnych regionach Polski jest inaczej...bo kolor niebieski utożsamiają z ubraniem matki boskiej i tam się uważa, że niebieski kolor jest dla dziewczynki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też byłam dziś u gin. i dostałam zwolnienie do końca czyli 24.05 Jestem w 34 tygodniu i lekarz wypisał mi już skierowanie do szpitala w razie jakby miało się coś zacząć wcześniej. Trochę się tym zestresowałam, ale ponoć synuś wcześniakiem nie będzie. Szyjka już miękka ale rozwarcia nie ma. No i coś z sercem mi wyszło przy mierzeniu ciśnienia jakaś niemiarowość. Mam iść do internisty żeby sprawdzić czy wszystko ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U nas jest tak ze patrzac na kosciól to do komuni dziewczynki maja niebieskie pasy na tunikach a chłopcy czerwone ale przy ubieraniu noworodka jest odwrotnie niebieski dla chłopca róz dla kobitek.Chociaz ja mam czerwony wózek i niebieskie ubranka a bedzie druga dziewczyna jakos nie przywiazuje do tego wiekszej uwagi. A co do sexu to u mnie posucha juz od pazdziernika, pan maz jest dzielny ale czasem mi dokucza że narzad nieuzywany zanika wiec mu kaze czesciej sikac hi hi. W pierwszej ciazy uzywalismy sobie az do konca a teraz miałam te upławy potem swiad sromu a potem mi brzuch twardniał i tak doszło do zaniku ale ja juz sie szykuje jak bedzie fajnie pozniej bo po takiej przerwie to musi byc fajnie i dajcie mi w to wierzyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U nas róż dla dziewczynki, niebieski dla chłopca. I nie słyszałam żeby było odwrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stelka ja mam wade -5 byłam u okulisty i wada nie ma znaczenia przy porodzie, ważny jest stan dna oka, mi lekarz zbadał dno oka i wszystko jest w jaknajlepszym porzadku wiec nie ma zadnych przeciwskazan, chociaz ja i tak sie boje ze moze mi sie wada poglebic przy takim wysilku, stelka napisz co tobie okulista powiedział, jak będą rozbierzne informacje to pójdę jeszcze raz co do kolorow to u mnie przyjęte jest, że dla chłopców niebieski, różowy dla dziewczynki, nie wiedziałam, że gdzieś jest inaczej u nas seksu już dawno też nie było, lekarka powiedziała nam na ostatniej wizycie, że do porodu już nie możemy, bo do 6 tyg przed porodem nie można już, ale w necie czytałam inaczej więc nie wiem, zresztą nawet jakbyśmy mogli to ja już nie dałabym rady, wszystko mnie boli, ledwo co się ruszam, a co to za seks jak się leży jak \"kłoda\" hehe dlaczego obrzęki w ciąży są niebezpieczne, myślałam, że to normalne, a w sobote na szkole rodzenia prowadząca zobaczyła u jednej kobitki lekko spuchniete dłonie i powiedziała, że to nie dobrze i kazała jej jeść surówki przez pare dni i pić wode

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zizusia 24 - dziś wypatrzyłam że mieszkasz w Rzeszowie..;-) Ja sie tam urodziłam i mieszkałam do zdania matury.. Przy okazji mam pytanie.. Czy standardowo robi się USG w 12-14 tygodniu żeby sprawdzić wady płodu czy nie? i ogólnie jakie jest podejście lekarzy.. Bo moja koleżanka mówiła ostatnio, że nic takiego nie ma i nie wiem czy trafiła na kiepskiego lekarza czy rzeczywiście nie ma takiej praktyki w rzeszowie. Poza tym po badaniu nie dal jej żadnych wydruków czy opisu badania, nie mówiąc juz o tym,ze nie zważył maluszka ani jakoś szczególnie nie zmierzył...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Liliankas ja też jestem spod Rzeszowa, a teraz mieszkam w Łodzi:) pomiędzy 11 a 14 tyg robi się genetyczne badanie usg, mierzy się wtedy przezierność karkową czy coś takiego, taki fałd skórny na szyjce, i można stwierdzić czy dziecko będzie cierpiało na jakieś choroby więc jest to ważne badanie, my niestety przegapiliśmy właśnie z winy lekarza, potem robi się następne badanie genetyczne pomiędzy 18 a 23 tyg ciąży http://www.gynae.pl/index.php?id=usg_genetyczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takie badanie pewnie wejdzie w standard ale jeszcze nie jest u mnie w miescie od niedawna sa 2 gabinety które maja usg genetyczne a tak to trzeba było jezdzic do Krakowa. Ja osobiscie mimo pełnej swiadomosci nie zdecydowałam sie na takie badanie chociaz przed ciaza zarzekałam sie ze takie badanie zrobie. Na poczatku ciazy jakos szczegolnie nie mierzy sie dzidziusia najczesciej podaje sie tylko jego wielkosc w mm i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli chodzi o seksu seksu to my sobie nie odmawiamy, ale w ciaży rzadziej to robimy bo ochoty takiej nie mam. A niby 6tyg przed terminem powinno się zrezygnować. Czytałam gdzieś że to nie ruchy podczas seksu mogą przyśpieszyć poród lecz nasienie mężczyzny, które może przyczynić się do skurczów macicy. Słyszałyście o tym?? Czy któraś może to potwierdzić że tak niby jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
paulinek ja potwierdzam Twoje słowa. Jak jechałam na porodówkę, to pierwsze co mi się spytała położna, to to, czy próbowaliśmy najstarszego leku na świecie. :D Ale mi się wydaje, że ona mówiła, że to wpływa na szybsze rozwarcie. Bo ja skurcze miałam, tylko rozwarcia brak i dlatego miałam cc. Mój biedny synuś był bardzo wymęczony 12 godzinną męczarnią swojej mamusi i dostał 7 pkt. w skali Apgar. Tętno mu słabło, bo bardzo się pchał na świat, a nie było jak :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość camomilla22
z tymi skurczami to chyba prawda..wczoraj w trakcie myslalam ze chwycila mnie kolka-bol z lewej strony,potem mialam brzuch jak kamien,wiec doszlismy do wniosku ze to byl ostatni raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do seksu- to prostaglandyny zawarte w spermie mogą wywołąć poród, podobnie jak oksytocyna (wytwarzana podczas masażu i stymulacji piersi). Stosuje się też syntetyczną prostaglandynę zakładaną dopochwowo celem indukcji porodu. Ja miałam 2x oksytocynę i 2x prostaglandyny + zostałam \"zwolniona\" ze szpitala przez znajomego docenta na jedno popołudnie, żeby męża wykorzystać i to kilka razy... i nic się nie rozpoczęło... w końcu po tygodniu walki o naturalny poród zrobili mi cięcie :((( :((( :((( A co do seksu u nas, to w tej ciąży było go baaardzo dużo, ale teraz to tak mnie podwozie już boli, nawet przy myciu, że nie wytrzymałabym pewnie ani sekundy :(( :(( :(( A kolorki- teraz jest chyba tak że chłopcy niebieski, a panny różowy, ale u nas na podlasiu jeszcze nie tak dawno było odwrotnie :))) :))) Ale nie ma co się przejmować kolorami - ostatnio 2 moje znajome całą ciążę czekały na synków- każde usg potwierdzało, wszystko było przygotowane - jedna w chwili porodu dowiedziała się o tym że ma córcię, a druga podczas usg w 37tyg :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kareczka, peletka- kurcze nie wiedziałam ze to nie standard. W sumie to piszą o tym w każdej gazecie, książce i ogólnie jakoś w wawie nie spotkałam sie żeby któraś z moich koleżanek nie miała tego powiedziane na wizycie początkowej koło 6 tygodnia... więc jak mi dziewczyny z liceum mówiły że nawet nie wiedza że coś takiego powinno sie robić to ni wierzyłam.... Chociaż tego nie rozumiem, przecież kobiety w ciąży maja wystarczająco dużo stresu o maleństwo więc przynajmniej badania które refunduje NFZ mogliby robić z założenia- tym bardziej że są tylko 3.! Apropo seksu to mój mąż się po pierwsze boi, po drugie chyba nie może sie przełamać, w sumie to przytyłam 18 kg więc troszkę inaczej wyglądam... Dobrze, że chociaż mnie przytula często, bo penie bym miała schizy, ze mnie już nie kocha.. ;-) A z terminami to też jest jak rosyjska ruletka chyba, ja od polowy lutego miałam leżeć, bo mała sie juz pchała na świat i nospę 3x dziennie i ogólnie lipa jakoś. a teraz jak mam zakończony 37 tydzień to nic się nie dzieje, nawet bóle krocza czy skurcze mi przeszły. Więc jak tu trafic za tymi naszymi dzieciakami one żądzą nami jak chcą .. ;-) Termin mam na 30 kwietnia i teraz zaczynam sie zastanawiać czy to jednak nie maj będzie, biorąc pod uwagę przekorę mojej córci..;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, piszecie o kolorach dla dzieci. Imho to obojętne, owszem było tak że róż był dla chłopców a niebieski dla dziewczynek. Teraz jest niby odwrotnie. Ja nie mam ani jednej różowej rzeczy dla młodego. Dużo mam niebieskich i białych ale i tak najbardziej podobają mi się zielone, żółte i pomarańczowe ubranka :P. Co do seksu, to u nas od 15tc już było rzadko (1-2/miesiąc). Bo ja zmęczona jestem wieczorami a kochany nie ma czasu rano :(. Owszem kiepsko się już ruszam ale i tak jest miło :). Mam nadzieję, że teraz na końcówkę będzie częściej ]:>. Nareszcie mogę się znów całować normalnie. Brzuch chyba opadł i nie duszę się podczas pocałunku. U mnie za oknem śnieg :( gdzie ta wiosna??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do \"genetycznego\" usg- to tylko nazwa. Każda ciężarna powinna mieć 3 usg - po jednym w każdym trymestrze. Nie musi ono być robione na specjalnym sprzęcie, ani przez genetyka- każdy ginekolog powinien wiedzieć jak zbadać przezierność fałdu karkowego i kość nosową. Mnie uczyli tego na studiach i w Białymstoku to norma że się to robi- nawet na izbie przyjęć... Co do tego że lekarz nie dał opisu usg- to przegięcie... pewnie boi się że jak coś będzie nie tak a on tego nie wykryje to byłby to dowód w sądzie... To usg w 10-14 tyg tylko ze sporym prawdopodobieństwem wyklucza podstawowe wady jak zespół Down\'a, a racze jak wychodzi nieprawidłowo to sugeruje potrzebę dalszych badań... Następne usg 18-24tydz to badanie prenatalne, które ma wykuczyć wady rozwojowe płodu, wady podstawowych układów i narządów- jak serce, płuca, nerki, ośrodkowy układ nerwowy, sprawdzić czy nie ma rozszczepu wargi i podniebienia. Każdy lekarz dbający o pacjentkę takie badanie powinien wykonać, choćby dla swojego bezpieczeństwa, ale takie długie i bardzo szczegółowe jest dodatkowo płatne i trwa ok 25-45minut.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zartujesz?? Śnieg - z tego co widzę z tabelki to w Szczecinie ??? U nas piękna pogoda była cały dziń. ja chodziłam tylko w bluzeczce i bawełnianym swetrze.... Mój mały w polarku... A ponoć to ja mieszkam koło bieguna zimna :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie żartuję: Prognoza pogody dla miasta SZCZECIN (07.04.2008) Teraz (20:00-2:00) Temperatura: 3 °C Ciśnienie: 999 hPa Wiatr: 8 km/h Śnieg: 0.9 mm Deszcz: 3.5 mm no i jest biało: http://ww2.tvp.pl/3212,20050420197463.strona widok z kamery internetowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do tych badań... chodzę prywatnie na wizyty, usg miałam robione już... 4/5 razy, ale nie mam pojęcia czy... na pewno by coś stwierdził, gdyby coś było nie tak... Zapytałam się o bzykanko, bo mój mąż nie wytrzymuje ;) mnie jakoś nie bierze na migdalenie, bo nie dałabym rady, żadna z pozycji nie odpowiada ;) a to brzuch przeszkadza, a to bobo non toper baraszkuje tak, że mnie boli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O kurczę u nas na jutro też zapowiadają 3 stC :o :o :o :o kurczę a ja już w kurtkę się nie mieszczę....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też jestem z Rzeszowa i miałam opis USG wg tego co pisze kk_78. Lekarz sprawdzał wszystko i mówił jakie są wymiary a nawet pokazywał nam poszczególne narządy. Nie było to USG genetyczne tylko standardowe USG. Liliankas - może twoja koleżanka chodzi do złego lekarza. Albo lekarz sprawdził, było wszystko ok więc nic nie mówił a ona się nie dopytała. Mój sam mnie informował w jakim celu wykonujemy dane USG i czy wszystko ok. No ale i tak pewność będziemy miały po porodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem czy sie dobrze zrozumiałysmy.Ja mam USG na kazdej wizycie moja gina ma dosc dobry sprzet ale to nie jest 3D.W ksiazeccze ciazy mam za kazdym razem wpisywane wymiary dziecka tam jest cos 5 danych które sa odczytywane z usg.Jak jej pytałam czy powinnam isc na usg genetyczne to ona mi powiedziała że nie musze bo ona ma tez dobry sprzet i widzi co trzeba. A u nas takie usg 3D czy inaczej genetyczne to nie jest refundowane z NFZ. Uwazam tak jak KK że dobry gina sie wyzna nawet na zwykłym usg gdy cos jest nie tak z maluchem . A co do kolezanki to moze niech popyta o innych lekarzy czy oni robia badania ajesli tak to jakie.Niektórzy nie wierza usg i wysyłaja na tzw test potrójny rózne sa metody . Podkłady na sedes dobra sprawa ja zawsze zajmuje toalete po wczesniejszym owinieciu dechy papierem ale to tylko wtedy jak musze usiasc.Ja nie mam takich w aptece obstawiałabym raczej sklep medyczny ale ja to mieszkam w 40 tys miasteczku wiec moze w duzych miastach maja takie wynalazki. Zgadza sie dzis w Szczecinie maił byc snieg u nas słonce ale tylko +5 stopni i pewnie cieplej nie bedzie bo tatry całe zasypane a z tamtej strony wiaterek zawiewa.Ale samo słonce poprawia mi nastroj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość camomilla22
A ja mam pytanie.jak wyglada obraz tego usg 3D na monitorze? jest pzrypadkiem pomaranczowy?nie czarno-bialy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzieki wielkie kupie te na allegro bo na malysza to po lewatywie malo wygodnie.......sory za doslownosc, ja nie wiem tez patrzylam na allegro ale nie moge znalesc:) jeszcze raz dzieki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak jak Żurkowa pisze pomaranczowy. Na małysza to pół biedy ale zacznijmy od tego czy jest papier dlatego ja do szflafroka wrzuce paczke chusteczek higienicznych a do torby solidna rolke papieru tak na wszelki wypadek. Wróciłam z zakupów ale jakas snieta jestem chyba cos słodkiego szamne i słaba kawa popije bo na 14,00 do pracy to musze w pełnej gotowosci byc. Wiecie bardzo sie ciesze ze szef mi auto zostawił bo sobie nie wyobrazam chodzenia teraz na piechote tzn na małe odległosci to ok ale taki pol godzinny spacer do pracy to chyba by mnie zabił.Mąż stwierdził wczoraj ze mi brzuch opadł ale ja jak na rzaie nie czuje zbytniej róznicy no moze jest mi mniej duszno i troche wiecej moge zjesc ale nie wiem czy sobie tego nie wmawiam dowiem sie wszystkiego w piatek u giny.A od piatku to jeszcze tydzien do pracy a potem luz.Mam zamiar porzadnie wypoczac zeby miec naładowane baterie na poczatek. Martwie sie tylko o Wike jak pojde do szpitala tzn chyba martwie sie bardziej o siebie niz o nia jak ja wytrzymam te dni rozłaki , musze sie dowiedziec czy ja wpuszcza na sale odwiedzin a tak to zostana telefony.Maż swietnie sobie radzi z mała jak ja musiałam pojechac na targi to on nawet ja czesał do przedszkola -szok. Byle tylko moj pobyt w szpitalu nie musiał sie z jakichkolwiek powodów przedłuzyc to jakos wytzrymam te 3, 4 doby nie wiem ile teraz trzymaja .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam majóweczki i nie tylko! Ale rozpisałyscie sie ostatnio. Ledwo nadążam czytać. Miałam pisać wczoraj ale wpadłam w okropną depresje po wizycie u ginki. To znaczy na wizycie było wszystko dobrze, Michalinka ładnie rośnie wg. Usg 2300 na 33 tygodnie, ja szyjkę mam twardą i porządnie zamkniętą. Pani doktor powiedziała ze raczej nie ma szans na wczesniejszy poród. Po wizycie pojechałam do reala na zakuy i poczułam nagle strasznie mokro, jczułam ze cos mi leci ale pomyslałam sobie ze przeciez to nie mozliwe bo wszystko o.k. było. Zajechałam do domu a ja cała krwią zalana. Odrazu w płacz i telefon do lekarki ona powiedziała ze prawdopodobmie wziernikiem mi naruszyła szyjkę i dlatego ale ze jak mam watpliwosci to moge przyjechac. Nie pojechałam bo do wieczora przestało lecieć. Wylatują mi jeszcze takie jakby kłaczki ze śluzu koloru brunatnego ale bardzo śladowe ilości. Dziewczyny czy któraś z Was się z czymś takim spotkała? Karola napisz mi jak mozesz czy to moze miec zwiazek z tym ze leci mi krew z nosa i krwawia dziąsła. Czy ja nie jestem moze zabardzo osłabiona? I podczas badania pekły mi jakieś krwinki w szyjce albo w pochwie? Dzisiaj właśnie dojechała chyba już ostatnia przesyłka z aleegro dla mojej córeczki. Dziewczyny czu kupujecie moze pościel do wózka? Moze macie jakieś fajne linki to bedę dzięczna :) Kolory to u nas dziewczynka rózowy, chłopiec niebieski. Ja bardzo lubię żólte ciuszki dla maluszków, choć mam duzo sukienek różowych. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja zawsze idac do szpitalnego wc mam swoj papier, bo nawet jak lezy szpitalny to pewnie juz z kilka razy byl za podlodze i takim sie podcierac to chyba nie bardzo....a przy lewatywie jak sie nie usiadzie to moze byc kolorowo w lazience:) no moj tez mowi ze troszke mi brzuch opadl mi tez sie wydaje ze troche tak, ale ciezko mi tak obiektywanie powiedziec bo widze kilka razy dziennie brzuszek trzymaja pewnie tyle ile musza aby kase z nfz dostac:))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×