Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Pani_Misiowa

CZERWIEC 2009 - gdyż we wrześniu nam się uda !!!

Polecane posty

A ja w srode sie zebralam do lekarza. Pomyslalm co i jak, jakie plany mamy i stwierdzilam, ze albo sroda albo dopieor poniedzialek. Wiec jestem na antybiotyku od srody i dzis po raz pierwszy od tygodnia z okladem nie boli mnie glowa. Nieco tak "cmi" zatokowo, policzki, ale poki co nie musze brac zadnych prochow. mam nadzieje, ze zejdzie mi to swinstwo, bo najgorszy z tego byl wlasnie ten bol glowy, wrrr. Kasza_____ aha, tak z dobrych rad - czy w ew kontrakcie Sama w PL jest jakas przychodnia oplacona? Jesli tak - to wiesz, wygodniej. Ale jesli nie to zaraz po przylocie do PL pojdz z mala do pediatry. Chodzi mi o to, ze jesli fakctzynei Marianka powinna w PL znalezc sie tez pod opieka jakiegos speca od ew astmy to wiesz, terminy na kase chorych sa odlegle, delikatnie mowiac. z reszta akurat w tym temacie to Shila ma najwiecej do powiedzenia. Dobra, zwijam sie konczyc obiad. Potem znajomi, jutro tez cyrk i w niedziele na deser podwojne dziecinne urodziny. Milego weekendu kobietki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tuncia - no to poszaleliście Ja też nie raz tak się wkurzyłam na M ,że miałam ochotę skoczyć mu do fryzury ale jeśli nawet by mi się coś takiego zdarzyło to nie wybaczyłabym mu jakby mi oddał . A Ty nie zrobiłaś nic takiego żeby z pięściami do Ciebie skoczył , co ja piszę w ogóle nie powinien Cię uderzyć.A tak na marginesie jedna rada dla Ciebie , następnym razem tak walnij żeby nie miał siły się podnieść a co dopiero oddać :D Annnnnnny - ja nie słyszałam o takich ciuszkach , ale jakbym miała tak strasznie uczulone dziecko to spróbowałabym wszystkiego. Gonia - biedna Emilka , bardzo Wam współczuję przeżyć . Moja kuzynka jakieś 25 lat temu całkowicie wybiła sobie jedynki , zostały jej tylko korzenie i nic z tym nie robili a ona za granicą mieszka w bardziej uświadomionym kraju . Teraz ma uśmiech jak amerykańska aktorka . Tak więc piękne ząbki u Emilki to nic straconego . I nie rób sobie wyrzutów , tak miało być bez względu na to jaki stół macie . Ale drewniany faktycznie „miękciejszy.Na naszym zęby Zuzi są na szczęście tylko odbite .Na pamiątkę i ku przestrodze ;) Fasolowa mamo - owocnego szukania pracy , najlepiej super dobrze płatnej i mniej wyczerpującej :) Ewcisko - współczuję tego ciągłego kombinowania , a nocnik odpuść na jakiś czas mała się zrazi i będzie jeszcze gorzej. Carmen - na zatwardzenie niestety nic nie poradzę , bo u nas zupełnie odwrotnie . Może to dlatego że mała je bardzo dużo owoców . I tak jak dziewczyny piszą spróbuj suszone śliwki , moja uwielbia , może Witkowi też zasmakują . Dunia - szybkiego całkowitego wyleczenia ! A jeśli chodzi o kupy to u Zuzi różnie , raz papkowate raz trochę twardsze zachowujące kształt ,że tak się wyrażę , kolory też różne jaśniejsze , ciemniejsze w zależności od menu . Ja problemów nie widzę , uważam że u małej wszystko w porządku . Kasza oby wszystko ułożyło się po Waszej myśli . Zuza dalej chora . W poniedziałek M był z małą u lekarza bo ja już musiałam wracać do pracy . Pani doktor dosłownie w sekundę osłuchała Zuzę ,kazała odstawić antybiotyk , przepisała Clemastin i stwierdziła że jest zdrowa i nie widzi i nie słyszy tego co my , dając do zrozumienia że trochę przesadzamy . Clemastin pomógł na jeden dzień , mała dalej kaszle i ma katar a dziś w nocy mieliśmy jazdy bo wymiotowała dwa razy i miała gorączkę . Najgorsze było to ,że ją położyłam do łóżeczka i już miałam wychodzić z pokoju a ona zaczęła tak kaszleć że aż zwymiotowała na leżąco , dobrze że byłam jeszcze w pokoju bo nie wiem jakby się to skończyło , bo poszło nie tylko buzią ale i nosem .Cała była w wymiocinach ,nawet włosy trzeba było myć . Kładę ją z powrotem , mała zasypia , czekam parę minut i sytuacja znowu się powtarza ale tym razem zdąrzyłam ją wyciągnąć z łóżeczka .Tak się wystraszyłam ,że wzięłam małą do naszego łóżka .Wymioty się nie powtórzyły ale za to dostała gorączki . Coś mi się po głowie tłucze ,że od żoładka też może być gorączka , ale z kolei mała wymiotowała od duszącego kaszlu i koło się zamyka . Jutro znowu do lekarza , zobaczymy co mi powie mądra pani doktor , nie wykluczam też rozstania z tą przychodnią . Dziewczyny mam do Was pytanie , jakich termometrów do mierzenia temperatury używacie ? Ja kupiłam elektroniczny ale taki zwykły pod pachę i on zaniża temperaturę np. u mnie pokazuje 35 stopni a u Zuzi 38,8 i w związku z tym nie wiem ile tak naprawdę ma tej gorączki . Czas pomiaru też długi , bo 2 minuty i ma alarm na zakończenie pomiaru bardzo głośny , zawsze jak mierzymy temperaturę to mała strasznie ryczy , no i w nocy jak mała śpi jest to kłopotliwe . W szpitalu mieli taki bezdotykowy , pielęgniarka tylko zbliżała do czoła i wynik był niemalże natychmiast , myślałam o czymś takim ale babka w aptece mi odradzała bo niby drogi i też niedokładny i oni takimi nie handlują , bo się nie sprzedają .Jakoś jej nie wierzę bo wiadomo ,że musi zachwalać to co sprzedaje . Bardzo proszę o radę . Pozdrawiam Was serdecznie , miłej niedzieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zizu_____ no to kiepsko, ze malutka nadl choruje ❤️ Mam nadzieje, ze jutro u lekarza w koncu cos poradza - a idziecie do tej samej pediatry? Wiesz, te wymioty to mogly byc od kaszlu. Mala moze miec klasyczne zapalenie oskrzeli, oskrzelikow, kaszle, goraczka i od kaszlu - wymioty. Cos co tutaj okreslaja "krupowym" kaszlem. Moim zdaniem, jesli mozecie - idzcie do innego lekarza tym razem. Ja mam termometry takie elektroniczne. W Pl tez taki kupilismy i nawet nie wiem dokladnie czy zaniza czy nie. Moze byc tak, ze w momecie gdy sobie mierzylas faktycznie mialas ponizej ustawoweych 36 i 6C. I wtedy calkeim mozliwe, ze termometr mierzy dobrze. Tutaj w Stanch mam dwa rozne tez elektroniczne. Jeden mierzy szybciorem, ma gitka koncowke (bo mozna nim tez w pupie mierzyc, ale ja zawsze mierze pod pacha ai wteydy ta gietka dluga koncowka sie przydaje :-)). Drugi jest sztywny, mierzy duuuzo dluzej i w sumei to uzywany tylko jak ten drugi gdzies sie zapodzieje. Jedyena wada - jak dla mnie - to obydwa mierza tylko w "faranchajtach", wiec zawsze i tak przeliczam na C. A ten, ktory mam w PL to kupowali tesciowie i w sumie to nawet niebardzo pamietam jakiej firmy i czy jest wiarygodny. wiec nie pomoge zbytnio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam was kochane moje. Ach zaganiana ostatnio jestem. Ciagle wizyty. Alepostaram sie napisac co u nas. Mateuszek rozwija sie super. Z ostatnich badań wynikło,ze nie ma już WODOGŁOWIA! Bardzo sie z tego cieszymy. Teraz tylko pracujemy nad nozkami. Nozki nadal opornie stoja w miejscu, tzn czasem cos sie tam rusza ale ogółem leniwie leza:P Uczymy Mateuszka raczkowania. Bo na dzień dziesiejszy pełza ciagnąc nózki za soba. Nadal go pionizujemy w pionizatorze. Mateuszek to mała gaduła.Potrafi powiedzieć: mama, tata, tak, nie, bam, tam, baba, Niko, ato(auto),dziedzia (dzidzia),baka (bajka), alo (halo), am,mniam, da, pa, ma(nie ma) i nam tak sobie troszkę pyskuje:P Czasem tak fajnie przy tym gestykuluje:) Potrafi nasladować odgłosy zwierzat takich jak:pies, kot, koń, baranek, kura tzn hau,miał, koko, klakanie. Mówi brum jak jedzie auto.... No i pewnie wiele innych rzeczy ale zapomniałam o reszcie:P Wspina sie gdzie popadnie. Chwyci sie stołu i sie tak podciagnie ze wisi na rekach. Ma bardzo silne raczki. To wszystko dzięki rehabilitacji. Mamy problem z bioderkiem. Dysplazja:/ Mam nadzieje,że uda nam sie to naprawić. Poza tym krzywe stópki tez nie chca popuscic i chyba bedzie zagipsowany. Troszkę innymi rzeczami sie wam chwale, no ale niestety nie moge sie pochwalic ze Mati biega.... Alepowiem wam,że ostatnio to jakos mam taki wewnettrzny spokój o Mateuszka. Nie parwie sie o niego. Jejku jak nie bedzie chodził to trudno, wazne zeby nie było gorzej. Rehabilitacja jest jednak potrzeba zeby nie nastapiły przykurce cy te zwapnienia kosci.... Dodałam fotke Mateuszka na bloga:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
...sie rozpisałam, ale to nie wszystko:P Zanudze was troszke a co:P Mateuszek jest strasznym psotnikiem. Nic nie słucha. Wchodzi gdzie nie wolno, wkłada do buzi wszystko i nic sobie nie robi z tego,że mowie ze nie wolno... Bije Nikosia. Na szczescie Nikos twierdzi ze on jest dzidzia i mu fajnie tłumaczy ze tak nie wolno:) Ostatnio nauczył sie piszczec.MASAKRA! Piszczy zawsze jak sie cieszy.... A nam uszy puchną. Uwielbia sie popisywac. Przybija piateczki i żółwiki i przesyła buziaki i robi wszystkozeby na niego patrzec:P Uwielbia rysowac kredkami i przegladac ksiazeczki. No i nie wiem co jeszcze:P A tak ogolnie to u nas nadal mąz chory:./ Jest bardzo słaby i czasem to mam głupie mysli ze on umiera:( Nie moze isc otworzyc drzwi bo chodzenie po schodac sprawia mu straszna trudnosc, ma zaraz dusznosci i kołatanie serca. Ciagle jest na anybiotyku bo sie przeziebia:/ Ja na szczescie czuje sie dobrze. (odpukac) Jesli sie modlicie to wspomnijcie o nas temu na gorze czasem:P Ja to ostatnio sie troszke oddaliłam od Boga. Jakos tak nie mam sił na modlitwe i weny. Nie wiem jak sie modlic. Taki troszke bezsens tego czuje. Ale do koscioła chodze i wierze ze mi przejdzie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Carmen ja jestem specjalistka od zatwardzen:P Matiś ma je nagminnie i na dodatek sam sie nie umie wyproznic bo ma porazone zwieracze i wypieracze wiec musze robic wszystko zeby jakos tak kupka wyszła. Polecam czopki glicerynowe. No i poza tym suszone sliwki zalej goraca woda na noc i rano daj małej wypic ta wode. Sliwki tez mozesz dac jej do żucia. Duzo dawaj jej pić płynów. Do tego jogurcik. Sa tez takie kropelki Gaja, ale kosztuja 40 zł, ale sa bardzo skuteczne. Uodparniaja dziecko i kupki sa lepsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zizu moja mama tezmi tak zawsze mowi ze jak facet podskakuje to trzeba go tak walac zeby nie miał siły oddac, ale ja odwagi nie mam:P Ogolnie nie mogłabym bo jak go boli to i mnie. Za mietka jestem:P mąż mnie przeprosił i jest juz ok. W sumie chyba za bardzo sie tym przejełam, oddał mi tylko bo go zabolało. Ale i tak musiał przepraszac:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Duniu - zdrowia dla Ciebie/ Zizu- hmmm faktycznie jak Dunia mowi , lepiej nie zmienic lek... zdrowia dla malej, a co do temp - to niby najbardziej dokladne to te stare rteciowe, my mamy elektroniczny pod pache i srednio dokladny jest, wiec dokupilam taki do czola (ma nakladke) lub do ucha - temp b. szybko odczytuje, wiarygodnosc srednia - ale jest lepiej niz u tego pod pache... a kupilam go w bidronie ;) w dodatku w wyprzedazy i byl tani , a jest o wiele lepszy od tego zwyklego. a co do temp - jesli Ty mialas 35 i nie bylas oslabiona, czulas sie ok - wiec mozna sadzic ,ze mialas normalna temp czyli ok 36,6 , wiec ile Zuza miala ??? brrr mam nadzieje, ze ta nocka bedzie spokojna Tuncia - pozdrawiam ! a teraz podczytam co tam wypisujesz;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tunciu - pisz czesciej i wiecej ! i absolutnie nie zanudzasz ! z pierwszego postu o Matisku taka sila i optymizm bije, szkoda ,ze juz pozniej tego mniej. Zdrowia dla Twojego M. ! Matisek przy Ewce to faktycznie gadula . Ewka ma swoj staly maly zasob slow ogolnie zrozumialych a potem to juz tworczosc wlasna i np titi - to ptaszki, dziura (np w ubraniu, scianie, wglebienie) i gumka do wlosow ;) Jest tego wiecej , czesc tylko rodzina rozumie a znaczenia drugiej czesci nawet my nie znamy ;) i czasami mi nawet troche juz glupio , bo np na placu zabaw dzieci tak pol glowy mniejsze nawijaja jak szalone, a ona najwyzej mama zawola jak znikne jej z oczu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tak na szybko jak zawsze niestety...... Kasza- a to 7 tyś, to brutto czy netto? Mieszkanie na Ochocie powinniście spokojnie dać radę wynająć od 1,5tyś- 2,5 tyś. Dolna granica to mogą być mieszkania w starych kamienicach, górna full wypas w nowych blokach. Wynajmujcie tak, aby czynsz do wspólnoty juz byl wliczony w tym czynszu za najmem. Dodatkowe opłaty wtedy będziecie ponosić tylko za prąd, tv i internet i ewent. przekroczenia wody z licznika. Z tego, co ja się orientuję za 1,7-1,9 tyś można wynająć całkiem przyzwoite 2 pokoje, tylko trzeba poszukać. Jeśli 7 tys. to netto, to całkiem ładna suma i bez kredytów spokojnie powinniście dać radę. Nie taka Wwa straszna, a Ochota to całkiem ładna i zielona dzielnica. :) I polecam ta stronkę, co Lusia wpisywała. Tam zazwyczaj najwięcej się dzieje i są to bezpośrednie wynajmy, bez złodziejskich agencji. I koniecznie, jak Dunia pisała, od razu załatwiajcie ubezpieczenie medyczne. Powodzonka, oby się po Waszej myśli poukładało. :D Carmen- u nas różnie bywa z konsystencją kupek, że sie tak wyrażę, ale generalnie jakiś problemów nie widzę. Jak są regularne, to ok. Śliwki poleca, jabłuszka i dużo wody do picia, może na witka zadziała.... U nas właśnie 2 dniowa masakra zębowa. Rośnie kolejna piątka. Nie wiem, ale od prawie pól roku z tymi piątkami się mordujemy. Teraz to już przechodzi wszystkie dotychczasowe zęby. Kinia ma wysoki próg bólu, ale dziś przy obiedzie i mięciutkim mielonym z ryby, zaczęła wyć z bólu, wypychając wszystko z buzi i ładując paluchy.... Ślina po pas i katar. Cała buzia spuchnięta, czerwona, wysmarowana ślina i glutami..... Chyba jutro ze żłobka nas wypędzą, bo ślina i katar się leją...... Mała zaczęła gadać. :) Codziennie inne słowo, a ja jestem cała w skowronkach. :) Oczywiście większość rozumiemy tylko my z M, ale i tak jestem prze szczęśliwa. Najbardziej lubię, jak pytam się jej :kto jest mamusi księżniczką? A Kinia na cały głos krzyczy: ja. :) Ewcisko- pewnie lepiej na jakiś czas troszkę nocnikownaie odstawic.... Ja dopiero z Małą zaczynam. Powolutku i bez stresu., jak nie chce siadać, to trudno. w lecie się tym poważniej zajmę. Zizu- ja mam najzwyklejszy elektroniczny. kupiliśmy taki dla dzieci i to okazał się największy bubel. Zdrówka dla Zizu jak najwięcej Tuncia :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TUNCIA!!!!! aaa!!! szok z tym wodoglowiem strasznie sie ciesze z kazdego [postepu Mateusza, Boze co za ulga chociaz z tym lzej. Mozesz sie poklepac po ramieniu, swietna robote odwalasz. zdrowia dla chlopa:-* Dunia i jak lepiej po prochach?:-D Zizu ja mam 2 termometry; 1. taki elektrniczny co sie go tylko do czola przystawia na 3 sekundy i wyswietla temp, ale mu do konca nie ufam wiec 2. mam termomentr kaczuche (zolty z glowa kaczuszk) elektronizny wlasnie z gietka koncowka jak pisala Dunia ale on mierzy z dobre 30 sek=foch Marianny ze ona chce 'duck!'. ;-/ Fasolkowa dzieki za spojrzenie ze strony warszawianki:-) Moj maz przez godzinna rozmowe z ta pania zapytytal tylko ile ale nie dopytal czy netto czy brutto. Ale rozmawialam wczoraj z przyjacioka mojej mamy z dziecinstwa i jej mezem. Mieszkaja na sadybie, wujek jest tlumaczem ksiazek biologogicznych czy cos takiego. Okazalo sie ze ich swiadkowa pracuje w tym samym instytucie w ktorym bedzie Sam! No szok swiat jest maly! Wujek powiedzial ze jak kasa jest z Unii( a jest) i podana w euro to najczesciej jest juz po podatku , na reke. Mam nadzieje ale nie martwie sie bo moze bedzie ciezko na poczatku, ale bez jaj przeciez jak cos to w Biedronce (he he) ja dlugo pracowac nie bede, mam nadzieje ze moj dyplom i doswiadczenie cos dadza (np 2000 zl na reke?)Wtedy bedzie na zlobek i na 'waciki' dla mnie. Aha ciocia cos tam gadala ze mamy isc mieszkac obok nich na Sadybie, bo polaczenie jest fajne do 30 minut , a rowerem (ulubiony transport Sama) to 10 minut . A ceny mieszkan bardziej rozsadne wiec moze...? nie wiem powiem wam do mnie to wogole w pelni nie dotarlo a lepiej zeby dotarlo bo niecale 10 tyg i away!:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
znowu sie podniecilam:-D w warszawie jest ulica PANDY :-D ja chce tam mieszkac:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A teraz inny temat Przeklocie uszy u dziecka. Dzis jak sie szykowalismy do wyjscia do kosciola mloda zarzucila wedke do mojego schowka na bizuterie. Ogladnela kilka rzeczy (wlacznie ze sznurem perel ktore musiala pomamlac, polizac i powyciagac-omal palpitacji nie dostalam). No i Mowie jej ze kiedys bedziesz miala takie i ze jak pojedziemy do Indii to jej babcia stamtad nakupi zlotych branzoletek i lancuszkow (taka tradycja). A Sam mowi ze jak niedlugo pojedziemy do Indii to babcia zabierze Marianne ne przeklocie uszu. A ja szok. Ze jak to, ze ja sie nie zgadzam, bo chce aby Marianna mogla sobie sama wybrac. Poza tym bedzie j bolalo a jest w takim wieku ze nie da rady wytlumaczyc czemu po co i dlaczego. A Sam mowi ze tradycja i musi byc, bo ona nie jest z plebsu ( w sensie kasty w Indiach ) i ze musi miec przebite uszy, ze tam robi sie to noworodka . Kurcze po raz pierwszy chyba, jak jestem z chlopem [ponad 5 lat mamy normalnie lekkie starcie na tle kulturowym. Bo z religia nigdy nie bylo problemu wogole z niczym nigdy nic. Tzn ja wiem ze jak powiem kategorycznie NIE , to bedzie na moje. Ale z 2 str wiem jak Sam sie napala na ten wyjazd, jak jego rodzice placza nam przez Skypa co raz. Ze przeciez Sam 'poddal' sie jesli idzie o obywatelstwo Marianny, moje loty do PL z mloda, ja mam decydujace zdanie w jej wychowaniu, teraz jeszcze ta Warszawa na widoku. Ehhh nie chce mu wszystkiego 'odbierac'. Sama nie wiem...Temat zamkniety na teraz, w sumie klotni czy niemilej sytuacji nie bylo i nie ma. Ale ja juz schizuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc dziewczyny... czytam co u Was z odpisaniem gorzej nie mam czasu,sily ,humoru i bede tylko "smetac":( przezylam mega klotnie i ciche dni z mezem,normalnie doszlam do wniosku ,ze nie znam czlowieka z ktorym jestem juz 14 lat:( ja i tak w przeciwienstwie do wiekszosci kobiet uwazam,ze owszem najblizsza osoba itd ale nie nalezy bezgranicznie ufac i dac sobie reki obcinac za druga polowe ale ostatnio to jakas tragedia.zaczelo sie od tego,ze zapomnial o naszej rocznicy slubu .byc moze uznacie ,ze jestem hipokrytka bo wiem,ze o uczucie trzeba dbac na codzien a nie w jakies walwntynki itd ale z drugiej strony....no okejjjj tragedi nie bylo o ile nie potrzebuje bizuterii ,kwiatow ,kolacji i wiecznej adoracji o tyle uwazam,ze jest takie kilka dni w roku ,ze "wszystkiego naj"trzeba miec dla drugiej osoby,no wiec maz zapomnial...nie omieszkalam sie m u tego wypomniec ...pofochalam sie "dla zasady"itd w koncu wiadomo pogodzilismy sie.. walentynki powtorka z rozrywki... ja naprawde nie potrzebuje niespodziewajek dech zapierajacych ...ale kurcze pamiec wystarczy(ja mialam na kazda z okazji drobiazg dla niego )no coz nie obrazilam sie itd tylko bylam zla i smutna ale to nic przyznaje sie bez bicia ,ze od czasu do czasu sprawdzam mezowski telefon...tak wiem nie powinnam ...i powinnnam sie wstydzic itd ale to robie ,taka jestem byc moze ktoras z Was uzna ,ze moj przypadek nadaje sie do psychiatry i pewnie tak jest ale ja wiem swoje "strzeżonego Pan Bog strzeze" no i znalazlam sms tresci"wszystkiego najwspanialszego moja kochana Walentynko"dostalam takiej trzepicy ,ze masakra ...a co najlepsze wyslane do dziewczyny ktora czasem nam dziecko pilnuje.. nie chcecie wiedziec co przeszlam :O tylko,ze ja jestem w goracej wodzie kapana ,jego wyzwalam ,rzucilam telefonem i pojechalam do niej... wszystko okazalo sie koszmarna pomylka,(nei bede Wam opisywac bo to jak z brazylijskiej telenoweli)faktem ,ze zachowalam sie jak idiotka i poklocil sie maz ze mna na smierc i zycie:p wiedzialam ,ze przegielam wiec przyznalam sie do bledu i zmusilam go do szczerej rozmowy ,w sensie co mnei boli itd.. wytlumaczylam mu dokladnie czego mi brakuje i od tego czasu stara sie bardzo mocno i jest dobrze... to znaczy bylo bo od jakis kilku dni jestem sama z dziecmi ,maz pojechal do Niemiec do pracy zebysmy mogli skonczyc budowe ....to jest najgorsze bo ja nie liczylam ,ze jeszcze kiedys tak bedzie ,ze on tam my tu... nie moge sobie z tym poradzic.jestem sama z piekarnia na glowie,tlustym czwartkiem za pasem,paleniem w piecu itd...i boje sie ,ze sobie nie poradze:( z drugiej strony wczoraj minela kolejna rocznica smierci mojej mamy ...zawsze wtedy mam dola moze teraz moje obawy z tym tez sa zwiazane? przepraszam za te smety...ale nie mam z kim pogadac o tym... postaram sie wiecej napisac na "temat"jak Kuba zasnie bo teraz za ten czas co jestem na forum ,zdazyl zdjac pizame i ubrac kombinezon na gole cialo i jest gotowy do wyjscia tyle co zapamietalam: Tunciu rewelacyjne wiadomosci odnośnie Matiska oby tak dalej!!! dla meza zdrowia...ale to ,ze oddal bo go bolalao ,nawet kuksanca do mnie nie przemawia,ja sobie tego nie wyobrazam i zawsze mam wrazenie,ze jak cos takiego raz ma miejsce to predzej czy pozniej sie powtorzy,masz tyle sily w sobie?(co widac w postach)nie pozwol na takie traktowanie siebie...musialam powrocic do tego ,bo jak przeczytalam o tym to az mna zatrzeslo!! Goniuwspolczuje wypadku Emilce:( moj Tomek w ten sposob upadl na rog lawki i tez ukruszyl jedynki zostaly mu dwa polksiezyce jesli dokladnie moge tak zobrazowac;) bylismy u stomatologa chirurga nic z tym nie robilismy ,teraz ma sliczne drugie zabki rowniutkie ,proste,wiec glowa do gory ,moglo sie gorzej skonczyc! Carmen gratulujemy mieszkania i ciesze sie ,ze relacje pomiedzy Toba a M., takie dobre Ganetko witam "na wolnosci"Kochana przytulam mocno mocno mocno! Mam nadzieje,ze wszystko u Ciebie i Beniego ulozy sie po Twojej mysli i nadal zycze Twojemu M.,zeby kiedys po kolanach do Ciebie przyszedl;) Kasza gratulacje z okazji rocznicy ślubu:D i widze,ze wracasz do Polski ,szczerze to akurat tego sie nie spodziewalam,predzej,ze na alaske polecisz;) ale z drugiej strony ...fajnie!! a z ta ulica Pandy to myslalam,ze zartujesz::D... no nie da sie pisac bo mam juz czapke na glowie,musze wyjsc z malym:) Kasza ale jesli bedziesz w Polsce to spotkamy sie chociaz we dwie nawet jeslinikt wiecej na spotkanie sie pisac nie bedzie...OBIECAJ!!! do pozniej naprawde nie dam rady ani slowa wiecej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dunia - idziemy do tej samej lekarki , jest to moja znajoma , razem pracowałyśmy przez 10 lat , kiedyś była moim pediatrą teraz mojej Zuzi . Zawsze uchodziła za najlepszego lekarza w rejonie i chyba to właśnie jest problem ,bo ma strasznie dużo pacjentów a co za tym idzie mało czasu na jedną osobę , zwłaszcza że jest jedynym pediatrą i alergologiem w tej przychodni .Tak więc o pomyłkę i błędną diagnozę łatwo . Zastanawiam się nad powrotem do mojej starej przychodni w której pracuję , byłoby mi wygodniej ,byłabym załatwiana poza kolejnością itd. Ale za to żadna z lekarek nie jest alergologiem . Lusia - szłam dokładnie tym samym tokiem myślenia i bardzo się przeraziłam . Teraz testujemy ten termometr na nas i chyba okaże się że nie jest taki najgorszy , ale ziarno niepewności zostało zasiane i na pewno nie będę mu ufać całkowicie . A z rtęciowym miałam bardzo krótką przygodę . Jak ten elektroniczny pokazywał głupoty to chciałam sprawdzić wiarygodność rtęciowym , małą posadziłam sobie na kolanach , wsadziłam jej termometr pod pachę , trzymałam obie ręce i nagle mała wyrwała jedną rękę z mojego stalowego uścisku , złapała termometr i rzuciła na podłogę . Dobrze ,że tylko ta rureczka w środku oderwała się od reszty , bo nie wiem co by było jakby cały pękł i kuleczki rtęci rozsypały się po podłodze i dywanie . Kasza - będzie dobrze , uszy do góry , napiszę Ci tylko że chciałabym mieć 7 tys. na miesiąc. Tuncia - brawo dla Mateuszka , bardzo fajnie czyta się takie posty . Dziewczyny dzięki za opisy termometrów . U nas nie ciekawie . Wczoraj wieczorem Zuzia dostała bardzo wysokiej gorączki , jej czoło dosłownie parzyło ,a ręce i nogi były bardzo zimne i miały siny marmurek , znowu wymiotowała . Nie wiedziałam jaką kąpiel jej zrobić bo z jednej strony miała gorączkę a z drugiej lodowate rączki i nóżki , dreszcze i cały czas płacząc mówiła żeby przykryć jej nóżki. Bardzo się o nią bałam , nie wykluczałam wizyty na pogotowiu bo temperatura nie spadała a wymioty nie ustępowały . Normalnie popłakałam się nad nią. Na szczęście noc minęła spokojnie , jak zasnęła tak na dobre to spała do rana . Teraz też jest ok. Zaraz idziemy do lekarza więc muszę już kończyć . Postaram się odezwać później .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mała ma zapalenie oskrzeli, M przywiózł z apteki cała reklamówkę leków , mam nadzieję że szybko pomogą , bo Zuzi znowu się pogorszyło a do tego od powrotu od lekarza cały czas płacze , nawet jak teraz śpi to pojękuje .Serce mi się kraje .To pierwsza taka poważna choroba i strasznie to przeżywam .Wybaczcie że cały czas o tym nawijam . Joola - miło widzieć Twój post . Jestem zdiwiona że Twój M zapomniał o rocznicy i walentynkach , bo jak pisałaś jakie niespodzianki Ci mąż robił to sama dawałam Go jako przykład mojemu . Może też dlatego jesteś taka rozczarowana . A z tą "Walentynką" to dałaś czadu . Ja nie umiałabym pojechać do innej baby . Ja zresztą z tych niepodejrzliwych i uważam że jak M będzie chciał mnie zdradzić to mnie zdradzi . Najważniejsze ,że sobie wszystko wyjaśniliście . Przypomnij mi proszę , budujecie nowy dom od podstaw czy rozbudowujecie ten w którym teraz mieszkacie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JOLA Kurcze kobieto Ty to jestes baba z jajami normalnie! Juz sobie wyobrazilam prawie ze ta laske z klaki po schodach ciagnelas:-D Ale najwazniejsze ze z M chociaz porozmawialas, mysle ze po takich akcjach na przyszly rok bedziesz miala romantyczna kolacje i piersionek jak nic! Co do spotkania, to moja droga ja juz takie odleglosci z mloda pokonywalam ze dla mnie podjechac do Ciebie (chyba z 300km?) to zaden problem. Cos kiedys pisalas ze dziewczyny moga do Ciebie wpasc na weekend, wiec ja sie pisze. Daj mi jakies 2 miesiace na to bysmy sie usawili mniej wiecej w stolicy i wsiadziemy w pociag i ci sie 'wkleszcze' na weekend:-D Zizu oj biedne twoje dziecie. Ona chyba za czesto nie choruje prawda? Powiedz mi zizu piszesz ze prac ujesz w przychodni. Jako kto jak moge spytac? Ja musze troche cie wypytac bo w UK mialam 3 lata doswiadczenia w przychodni wpierw na recepcji a potem jako kierownik przychodni. Wogole istnieje cos takiego w PL jak kierownik przychodni zdrowia? orientujesz sie moze jakie trzeba spelniac wymagania, ile placa i czy np mozna pracowac na recepcji bez wyksztalcenia medycznego? Wybacz ze tak Cie zasypalam nagle pytaniami, jak sie malej polepszy i jak znajdziesz chwile to prosze odpisz.HBuzka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasza - co do przekłucia uszu to doskonale Cię rozumiem . Miałam kiedyś na badaniu kilkumiesięczną dziewczynkę z ogromnymi ciężkimi złotymi kolczykami w uszach , z pewnością prezent na chrzciny od którejś z babć ,zwłaszcza że kolczyki nie wyglądały na nowe . Normalnie szczęka mi opadła jak to zobaczyłam . Jeszcze ,żeby te kolczyki były naprawdę malutkie , takie wkrętki to ok. Każdy robi co chce , ale coś takiego ? Jak wytłumaczyć małej ,że za to nie wolno ciągnąć albo jak sama zaczepi o jakiś sweterek ?To dziecko jeszcze samo nie chodziło a co dopiero miało umieć nosić kolczyki . Z drugiej jednak strony jeżeli to dla Sama jest bardzo ważne to może warto odpuścić , Panda już nie jest taka najmniejsza , bardzo szybko odsawiłyście pieluchy więc i z kolczykami dacie radę , tylko się dowiedz jakie to miałyby być czy takie ogromniaste kapiące złotem czy coś dużo skromniejszego . Oby tylko jej uszy nie ropiały , bo wtedy problem sam się rozwiąże , tylko niestety po fakcie .Tak więc reasumując mój monolog : warto odpuścić w sprawach mniejszych ,żeby móc decydować w większych . Do Ciebie tylko należy decyzją co jest ważne a co ważniejsze .Ściskam Cię mocno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasza - pracuję w laboratorium analitycznym. U nas w przychodni panie recepcjonistki nie mają wykształcenia medycznego ,a kierownikiem placówki jest właściciel , ale w większych miastach i większych przychodniach może to inaczej wyglądać . Przepraszam ,że tak skrótowo ale Zuzia się obudziła i znowu płacze , tak więc muszę kończyć .Pa .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przestała płakać , nawet sama się teraz bawi . Gorączka odpuściła to i dziecko inne . Kasza - zarobki u nas są bardzo skromniutkie ok. 1500 zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny , macie jakieś niezawodne sposoby na podawanie dzieciom ochydnych syropów? Bo u nas całkowita porażka , jak w końcu udało nam się podać leki to Zuzia zaraz wszystko zwymiotowała :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zizu, mój sposób, to proszenie lekarza o taki zamiennik, który jest słodki;-)i Kuba nie ma problemów z lekami, pamiętam jak dostawał Pulmeo, była taka walka, ze szok, pluł na maksa, lekarka twierdziła, że nie ma nic innego przeciwzapalnego o tym działaniu, a jak się okazało, jest Elofen, ltóry ma ten sam skład, a smak się różni na tyle, że pije bez problemu...więc czasem warto pomarudzić;-) Swoją drogą jak mu dawałam ten niedobry, to mieszałam po troszeczku z kaszą-tyci syropu na łyżce kaszy i szło bez problemu, tylko trochę długo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Doberek, po weekendzie widze, ze ruch wiekszy. Ja juz polowe dawki antybiotykowej wybralam, lepiej o niebo, bez porownania! Jeszcze tylko nieco mam "waty" w uchu, al eco najwazniejsze to odetkalo mi zatoki no i glowa nie boli :-P Tyle, ze dla mnei antybiotyki to cos za cos, bo od razu rozwalaja mi czasowo jelita, al edamy rade :-D Tuncia_______ bardzo sie ceisze, ze "chociaz" wodoglowie Mateuszka juz minelo!!!!! Ja nawet sobie nie zdawalam sprawy, ze to mozna jakos zatrzymac, cofnac?! Super wiadomosc i mam nadzieje, ze teraz juz wiecej takich bedzie, ze i nozki zechca bardziej wspolpracowac i bioderko da rade jeszcze naprostowac ❤️ Oho, mlody cos rozrabia u Hanki w pokoju! Cos sie sypie... uaaaaa ufff, to tylko pudelko foremek do ciastoliny... Kasza_____ ja nie mam pojecia co i jak z tymi uszami. Fakt, ze tutaj w zasadzie kazda malutka dziewczynka czy Hinduska czy Latynoska od becika juz przeklote uszy ma. Ja to bym sie bardziej jeszcze obawiala ew problemow, zeby mloda tego nie ciagnela zaraz po przeklociu. Bo to juz taki wiek, ze raczek nie zwiazesz, a ona bedzie wiedziala ze tam cos ma. Nie wiem jak to teraz "technicznie" wyglada, ale jak ja mialam przeklowane uszy wieki temu, to trzeba bylo na poczatku kolczykiem ruszac w uchu regularnie, zeby sie dziurka dobrze zagoila, a nie przyroslo do kolczyka. Jesli tak jest nadal to notorycznie mlodej bedzie sie przypominac, ze w uchu cos ma i albo szybciorem sie przyzwyczai (bo to juz nie boli), albo bedzie sie siagac. Sama w sumie przeciwnikiem nie jestem i pewnie Hani tez przeklojemy uszy jak wyrazi chec. Wczensiej tego nei robilismy, bo jakos tak troche "za mala" dla nas nadal jest, bo odbieramy to w kategoriach "strojenia sie" :-p Ale fakt, ze w Indiach ta tradycja jest bardzo silna, na rozni z tymi zlotymi bransoletami i lancuszkami. Mam nadzieje, ze znajdziecie jakies wyjscie z sytuacji, w sumei jeszcze troche czasu jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zizu___ trzymam palce, zeby malutka szybko zareagowala pozytywnie na leki ❤️ Zawsze choroba dzieciaka przeraza, a juz pierwsza z takimi powaznymi objawami i wyraznie chorym maluchem potrafi rozstroic rodzicow bardzo. Trzymajcie sie zdrowo i silnie, malutkiej niedlugo bedzie lepiej - buziaki. No a skoro lekarka dobra, to w sumei nie wiem co bym zrobila. Rozumiem, ze diagnoze z zap oskrzeli postawila ta sama, ktora dala ten Clemastin przed weekendenm? Uh, az ciezko uweirzyc, tym bardziej, ze Zuzia kaszlala juz wczesnije, byla tez na lekach. Szkoda tylko wazych nerwow i zdrowia malutkiej. Jeszcze raz - niech sie szybko polepszy teraz ❤️ Jola_____ nie zazdroszcze jazdy z mezem w sprawie wiadomej. A teraz jeszcze jak ona daleko, w tobie smutek nadal siedzi, jeszcze rocznica smierci mamy - uzbieralo ci sie na glowie na raz i wcale si enie dziwie, ze nam tu "smecisz". Ale pamietaj, ze my tu nietylko w sprawie dzici jestesmy! Dawaj ile masz na duszy i kiedy ci trzeba! A zobaczysz, ze sobie ze wszystkim poradzisz swietnie i z piekarnia, tlustym czwartkiem i rodzinka - pewnie nieco troche nie dospisz, ale wierze, ze wszystko zapniesz na ostatni guzki i potem bedziesz miala satysfakcji na tony ❤️ Wielki buziak i dla ciebie zza Wody - nosek w gore, idzie wiosna 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zizu_____ nie wiem co ci poradzic z tymi syropami. Przede wszystkim to nie dawajcie wszystkiego na raz! Nawet jesli lekarka powiedziala "ze bez znaczenia" to wlasnie moze sie konczyc tak, ze ostatni nie podejdzie i wymiotuje wszystkie :-( Moze sprobuj nieco rozcienczyc (popijac) woda czy sokiem jakims, ktory mala lubi. Albo wlansi ez jakas kasza, budyniem jej podawac. Trzymam palce zeby sie udalo! Kasza_____ w Wawie takie najpopularniejsze prywtane przychodnie (sieciowki) to LIM (LuX Med - anwet nei wiedzialam, ze oni juz sa razem). Tutaj strona do aktualnych ofert pracy, ale zawsze mozesz wyslac swoje CV albo i zadzwonic i dopytac co i jak. http://www.cmlim.pl/grupa_lux_med/kariera/oferty_pracy_warszawa Bo to taka przychodnia gdzie sporo powaznych firm ma wykupione karnety dla pracownikow, obcokrajowcow wiec moze twoje doswiadczenie odgrywac duza role. Druga taka przychodnia to Medicover.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dunia:-) nap time Jaska nie?:-D moja ulubiona pora dnia... dzieki , ja wlasnie nawet nie wiem jak to PL jest z ubezpieczeniem, niby chyba trzeba byc zatrudnionym albo w UP zarejestrowanym, potem cos tam sie podbija jakies ksiazeczki bla bla za przeproszeniem mam to w 'pompie':-P i macie racje trzeba sobie bedzie zaplacic abonament, poki co do konca roku (jak nie do 2012) mam jeszcze europejska karte zdrowia wazna dla siebie, S ama i mlodej (za to co wypracowalam w UK). Wiec w razie naglego przypadku styknie. A na codzien to pewnie prywatnie dopoki nie wybierzemy prywatnego ubezpieczenia Z tym ze ta pani z ktora Sam rozmawial powiedziala ze opieka med jest zapewniona ale znowu Sam nei wiedzial na ile w PL sluzba zdrowia jest publiczna i sie nie dopytal. Normalnie chyba poprosze o konferencje na skypie z ta pania i sama sie wszystkiego dowiem:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasza_____ teraz jest moja pora dnia :-) Hanka z przedszkola, wstepnie nakarmiona siedzi i oglada bajki a mlody spi :-P Ja chyba bede ciezko rozpaczala jak on odstawi drzemanko w ciagu dnia :classic_cool: Mam tylko nadzieje, ze "pociagnie" dluzej niz siostrzyczka, bo mlod aprzestala spac w dzien jak miala 2 lata i 3 mies. A co do tej telekonferencji to faktycznie, albo popros o skajpa albo wysmaruj mala z wypunktowanymi pytaniami ;-) A skoro mowi, ze opieke medyczna maja zapewniona to obstawialabym wlasnie LUXMed (LIM) albo ten drugi. Ale oczywiscie dopytac o wszystko nie zaszkodzi. Aha, no i jesli szukasz lokum w Wawie, to oprocz dojazdu do instytutu Sama zorientuj sie gdzie jest przyjaznie dzieciom. Ochota - zielona, Saska Kepa chyba tez jest fajna. Ja ewentualnei moge tylko sluzyc pomoca glownie w sprawie Ursynowa albo Bialoleki, bo tam mam rodzinke :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Biała czekoladko , Dunia - dziękuję za rady 👄 Zajadanie leków kaszką odpada , bo mała nie je kaszek a teraz to w ogóle nic nie je . Rozcieńczanie też nie , bo te leki są tak obrzydliwe (spróbowałam i z obłedem w oczach biegłam po wodę do popicia ) że nawet z bardzo gęstym swojskim sokiem malinowym do herbaty , który jest tak słodki że aż ma konsystencję żelu ,nie da rady przełknąć dorosły a co dopiero taki maluch . No i nie bez znaczenia jest fakt ,że robi się wtedy tego przynajmniej dwa razy więcej , a wiadomo że łatwiej jest podać mniej niż więcej . M wpadł na pomysł żeby leki podawać naprzemiennie , trochę tego ochydnego potem słodki syrop na uodpornienie i tak w kólko do wyczerpania leków.Robi to powoli i z wyczuciem , jak trzeba to robi dłuższą przerwę . Mała niestety i tak ryczy okropnie a ja żeby nie ryczeć bardziej od niej wyprowadzam psa albo idę się kąpać . Na razie niestety cały czas jej się pogarsza a nie polepsza :( Dunia - tak to ta sama lekarka . Zuzia znowu wymiotuje :( Muszę kończyć ,pa .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Zizu - zdrowka dla Twojej malej! Joola - poprawy humoru dla Ciebie - nie dziwie sie ,ze wkurzylas sie na Twojego M ,ze zapomnial o rocznicy - zwlaszcza ,ze wczesniej zazywczaj zaskakiwal Cie pozytywnie. a z tym sms'em to juz przegiecie - normalnie ciekawosc mnie zzera jak on z tego wytlumaczyl sie... Kasza - co do przychodni i pracy na recepcji to u nas roznie bywa - w mojej przychodni glownei pielegniarki dodatkowo obluguja i rejestracje i np pobieraja krew, ale np moja kolezanka byla na stazu (bez wyksztalcenia medycznego) w przychodni i tam siedziala na rejestracji i nie tylko... W ogloszeniach zazwyczaj zaznaczaja ze wymagaja doswiadczenia - chodzi pewnie o programy do rozliczen z nfz. a drzemka oby trwala jak najdluzej!!!! :D Ewka jak do tej pory odpuscila sobie chyba tylko dwa razy spanie w ciagu dnia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×