Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mały biały miś

Poród w CZęSTOCHOWIE

Polecane posty

Gość Modesta
Gratuluje synka Gość, a powiedz proszę czy miałaś lek.prowadzącego z Parkitki?Zastanawia mnie czy maja inne podejście do pacjentek, które tam maja swoich lekarzy.Współczuję, ale najwazniejsze, że wszystko ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny. Jak Wam minął weekend? Mnie te upały juz porządnie dają się we znaki. Mam nadzieje ze jutro będzie chłodniej jak obiecują. U mnie nadal cisza, w czwartek kolejna wizyta u gina, jak teraz się nic nie ruszy to się załamię. Iwa jak tam, urodziłas juz? Gość gratuluję synka. Faktycznie musiałas miec jakiegos pecha, a co do tych upałów to nie tylko w szpitalu dają się we znaki, duchota jest wszędzie. Daria jak po wizycie? Wogóle dziewczyny piszcie co u Was i czy coś się rusza, bo ja juz mam wrażenie,że będę chodzić w tej ciąży zawsze. A odnosnie porodu to na pewno wolę Parkitke niż Mickiewicza, zresztą każdy inaczej przechodzi poród, inne ma wyobrażenie i wymagania. Gdzies urodzić trzeba i ja wybieram mniejsze zło. Wogóle Częstochowa ma ogólnie złe opinie i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IWA19733
olik jeszcze jestem ;-) dzisiaj byłam popływać , bo już też nie daje rady przez te upały a jestem dużą kobietką hi hi i już nie wiem jak mam małego pogonić żeby sie pośpieszył ;-( jutro ma niby być chłodniej ale na niedziele powtórka z rozrywki i tak podobno do połowy sierpnia . Gość gratuluje synka ;-) mam nadzieje że to była wyjątkowa sytuacja na parkitce , oni też ludzie i upał tez im daje w kość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc Dziewczyny! Ja juz po, już mam moją kochaną córcie przy sobie :) jest po prostu cudowna! Cieszę się, że przez te upały nie musze juz męczyć się z brzucholem. Choć męczenie się w sali szpitalnej było nie lepsze, ale na to juz nie mialam wplywu. Co do samego porodu to zaczeło się w środe. Pierwsze jakies niepokojące bóle poczułam o 5 rano, to były takie troche silniejsze bóle miesiączkowe i poczułam tez więcej upławów. Do południa ten ból przeszedł we w miare regularne lekkie skórcze. Nie wiedziałam czy to przepowiadające czy porodowe bo były raczej słabe i od razu powtarzały się dość czesto, co ok 5 minut jak zaczełam mierzyc. Jak zaczeły sie nasilac pojechalismy na parkitke. Kobitka na izbie przyjec stwierdziła ze to nie sa skurcze porodowe bo jakby były to bym tak spokojnie z nia nie rozmawiała i ze jak mam termin na 2 sierpnia wpisany to rownie dobrze moge za miesiac urodzic :/ ale przyszła lekarka, zbadała mnie i stwierdziła ze te upławy to sączace sie wody plodowe wiec przyjeli mnie na oddział. Na porodówke przeszlismy z mężem dopiero ok 22. Skórcze były juz silne, z kazda chwila coraz gorsze, wołałam o znieczulenie :) lepiej zrobiło się juz przy partych, mi parcie przynosilo ulge. O 1.12 na świat przyszła Marcelinka :) Ogólnie ja na parkitke narzekac nie moge. Przy porodzie była bardzo fajna położna, na oddziale tez kobitki pomocne, same przybiegały jak słyszały ze dziecko płacze długo, jak się zawołało to tez nie było problemu. Cieszę sie nieziemsko ze to juz za mna i Wam tez zycze szczesliwych rozwiązan!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Darolka gratulacje córeczki. Ale Ci zazdroszcze,że masz już córeczkę przy sobie i że wspomnienia z porodu nienajgorsze. Widac każdy ma inną opinię i póki się same nie przekonamy to nie będziemy wiedziec jak jest naprawde. A dostałaś to znieczulenie? Marcelinka grzeczna? Jesteś już w domu z małą? Wszystkiego najlepszego życzę Tobie i Marcelince. Iwa podziwiam Cie,że jeszcze chce Ci się pływać. Ja ostatnio na dwór wychodze dopiero pod wieczór jak chłodniej i nie mam na nic siły, a też jestem dość duża. Miłej nocki życze i ochłodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Darolka a jak z tym antybiotykiem na paciorkowca-dostalas? Sami dali czy sie upominalas? Mala tez dostala?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to witamy Marcelinke na świecie. Tak myślałam, że pojechałas już do szpitala, trzymałam kciuki. Fajnie, że masz to juz za sobą, pisz jak tam mała w domku sie sprawuje. Pozdrawiam dzielna mamę;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Daria89
Ja wczoraj miałam wizytę, rozwarcie nie postępuje za bardzo, bo mam 2,5-3cm..wczoraj odszedł mi czop. Mała ma już 3,5kg no i nadal czekamy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IWA19733
darolka moje gratulacje :-) fajnie ze masz Marcelinke juz przy sobie, wczoraj urodziła też moja znajoma także pewnie nie długo zostane sama w dwupacku ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale IWA rozumiem, że teraz masz czekac na skurcze tak? bo ja niby w poniedz. jak nic do tej pory nie będzie się działo to tez mam zgłosić się do szpitala ale Ciebie odesłali tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porodówka jak marzenie
dziewczyny czy słyszałyście jakieś opinie o porodówce w Myszkowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paulinaT
mam 2 znajome które rodziły jedno dziecko na parkitce , drugie w Myszkowie i porównując wybrałyby Myszków. ale od kąd one rodziły na parkitce dużo się podobno pozmieniało. Weług mnie ile ludzi tyle opinii, nie ma się co nastawiać. ja leżałam w Myszkowie w szpitalu i nie było źle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzieki dziewczyny:) Do domu z małą wróciłam dopiero w poniedziałak bo miała żółtaczkę i naświetlała się troszkę. Olik znieczulenia nie dostałam bo małej w czasie porodu spadało tętno i nie dało rady, wszystko na zywca ;) a antybiotyk na paciorkowca dostałam, pamiętali sami, ale ja jakoś tak przy okazji tez zagadnęłam. Mała z tego co mi wiadomo nie dostała, nie było takiej potrzeby bo nie miała zadnych problemow w zwiazku z tym moim paciorkowcem. Aha, zapomniałam napisac ze Marcelinka do najmniejszych tez nie nalezy bo ważyła 3700g, też było ciężko z rozwarciem, na początku w ogóle nie postepowało bo miałam w tamtym roku konizacje szyjki macicy i ona jest taka zbliznowaciała, mało elastyczna. Nawet zaraz na izbie przyjęć lekarka mi się pytała a własciwie to stwierdzila ze mam pewnie od lekarza wskazanie do cesarki. No ale obeszło się bez. Malutka jest cudowna, jestem zakochana po uszy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. Darolka jeszcze raz gratuluję. Duża ta Twoja Marcelinka. Wcale się nie dziwie,że jestes w niej zakochana, takie maluchy są cudowne. Iwa jak tam, jestes jeszcze w domu, czy już powitałaś synka? Kasiaaa i Daria jak tam? Ja mam jutro wizyte u gina i zaczynam 40 tydzień. Mam nadzieję na dobre wieści ze coś tam sie ruszyło bo jak nie to się chyba zapłaczę. Co do porodówki w Myszkowie to podobno jest ładna,odnowiona, ale jeśli chodzi o porody- to słyszałam zarówno dobre jak i złe opinie. Ja w zasadzie należe pod Myszków i tam powinnam rodzic, ale jakos się nie zdecydowałam, tym bardziej,że od 12 lat chodze do mojego gina, który przedtem był na 1000-leciu i tam rodziłam córkę, teraz musiał przejść na parkitke, no i zobaczymy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hatshepsu
Moja znajoma też niedawno rodziła w Myszkowie i chwaliła sobie opiekę. Ja bede rodzic na Parkitce bo też tam właśnie przeszedł mój lekarz:) Termin mam dopiero na grudzień-styczeń, ale lubie zaglądać na to forum, bo zawsze coś ciekawego się dowiem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IWA19733
jeszcze jestem w domu :-( wczoraj wieczorem byłam na parkitce bo pojawiła mi sie krew w moczu, zadzwoniłam do mojego gin i on powiedział że dla swiętego spokoju żebym podjechała i zeby mnie obejrzeli. Jakiś lekarz na izbie mnie zbadał i powiedział że jest wszystko ok , szyjka sie nie skraca i nic sie nie dzieje i on nie wie skąd ta krew. Pytał czy nie jadłam buraków albo czegoś czerwonego , a ja wiem że nie. Stwierdził ze jak chce to moe zostać na obserwacji ale nie koniecznie bo jak w piątek i tak mam sie pokazać to moe jechać do domu. No więc znowu do jutra czekam i już zaczynam sie obawiać że ja to naprawde do grudnia dochodze ;-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, ja po wizycie. Szyjka bardzo skrócona, ale rozwarcia na razie nie ma. Mały na razie dość wysoko ułożony i nie chce się wbic w kanał. Ale gin pociesza, że w kazdej chwili może się coś rozkręcic, bo bardzo twardnieje mi brzuch. Mam nadzieje że coś sie rozwinie do terminu. Dostałam urosept bo mi wyszłe złe wyniki z moczu i mam powtórzyc analize moczu. Nastepna wizyta w czwartek, obym jej nie doczekała. Iwa coś u Ciebie to opornie idzie z tym porodem, ciekawe skąd ta krew w moczu. A zrobili ci w szpitalu badanie moczu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hatshepsu
Dziewczyny jak sobie radzicie z przeziebieniem>? Jakies skuteczne domowe sposoby.. bo w te upały coś mnie dopadło;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hatshepsu, ja bralam syrop dla kobiet w ciazy prenalen i pilam mleko z maslem i miodem. a lekarz przepisal mi syrop stodal, na bol gardla tantum verde albo isla mint no i rutinoscorbin. Typowe domowe sposoby nic mi nie pomogly, musialam zazyc leki,ale te sa bezpieczne i mozesz sprobowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hatshepsu
Dziekuje za info:) ale nie wytrzymałam i poleciałam do lekarza wlasnie przepisał mi Prenalen , tabletki do ssania Isla i psikanie do gardła Uniben wszystko bez recepty można kupić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IWA19733
olik nie robili mi badań , wczoraj wieczorem przeszło ;-) dziś minął mój termin , byłam na parkitce u swojego gina , zbadał mnie i powiedział że nic nawet nie drgnęło a odział tak zawalony że była ze mną dziewczyna co jej wody odchodziły to zastanawiali sie gdzie ją położą :-( ja mam znowu czekać tydzień jak nic sie nie zadzieje to w przyszły piątek już mnie zostawi bo to bedzie 7 dni po i trzeba bedzie wywoływać :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IWA19733
a cóż tu taka cisza zaległa? :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emilka84
hatshepsu - ja też chodzę do Lemańskiego, a poród planuje na Parkitce w grudniu. Mam nadzieję że wszystko będzie ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hatshepsu
emilka84 to może się spotkamy na Parkitce , jak dzidzia spłata mi figla:)niby na stycznia mam, ale roznie z tym bywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IWA19733
olik czyżbyś mnie już wyprzedziła? odezwij sie jak tylko będziesz mogła :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Iwa jestem niestety choc chcialabym urodzic dzisiaj bo moja mama ma urodziny wiec mialaby prezent w postaci wnuczka. Tak mi jakos caly dzien zlecial na krzataniu sie po domu. U mnie nic kompletnie sie nie dzieje, objawow zadnych oprocz twardnienia brzucha ale to na tym etapie chyba normalne. Moze w piatek spotkamy sie na parkitce, w czwartek mam byc u gina bo mam termin wiec moze w piatek wysle mnie do szpitala. Oby. A jak u Ciebie? A co z reszta dziewczyn, ktore mialy terminy - juz rozpakowane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dopiero tydzień po terminie kładą do szpitala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem o tym, ale licze na to że już się cos ruszy i pójde w piatek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×